![]() |
|
Gladiator (2000) & Gladiator II (2024) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +---- Dział: Filmy Ridleya Scotta (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-Ridleya-Scotta--62) +---- Wątek: Gladiator (2000) & Gladiator II (2024) (/Thread-Gladiator-2000-Gladiator-II-2024--786) |
RE: Gladiator (2000) - Krismeister - 26-04-2024 Dobrze, że z opisu już znacie cały film xd W jedynce była walka z lwami to czemu mają nie przejść pawiany i rekiny. Ta scena jak pawian zrywa twarz gladiatorowi może być zajebista akurat. RE: Gladiator (2000) - al_jarid - 26-04-2024 To były tygrysy, nie żadne lwy. Z "Quo vadis" ci się pomieszało. Poza tym tygrysy były prawdziwe, a nie CGI. No i kurde, tygrys to jednak jest przeciwnik budzący respekt. Maupa z czerwonym zadem to nie ta sama półka. RE: Gladiator (2000) - Snappik - 26-04-2024 (26-04-2024, 13:06)al_jarid napisał(a): Gladiatorzy vs małpy i rekiny? To jakiś mockbuster od Asylum, czy poważny film dużej wytwórni i uznanego reżysera? To musi być jakiś trolling, prawda? Za kompendium wiedzy o starożytnym Rzymie imperiumromanum.pl: Wydawano fortuny, a nawet zaciągano pożyczki, aby zorganizować jak najbardziej wystawne igrzyska, które zapadną w pamięć i zapewnią wybór na wysokie stanowisko. Od osób wybranych na urzędy edylów wręcz wymagano organizacji widowiskowych walk gladiatorów. Na munera ufundowanych przez Pompejusza w 55 roku p.n.e. walczyli nie tylko jeńcy, ale i egzotyczne zwierzęta – lwy, tygrysy, lamparty, słonie. [...] Do walki najpierw stawali zazwyczaj słabsi gladiatorzy. Byli oni wystawiani grupowo w parach po kilku z każdej szkoły. Potem wykorzystywano egzotyczne zwierzęta, które toczyły walkę między sobą oraz nieuzbrojonymi albo uzbrojonymi gladiatorami (bestiarii) – były to tzw. venationes. Szczególnie pożądane były ogromne tury germańskie, niedźwiedzie, afrykańskie tygrysy, lwy oraz pantery, które sprowadzano z najodleglejszych części Imperium. Na końcu dochodziło do walki dnia, w której to mierzyli się dwaj najlepsi gladiatorzy z dwóch różnych szkół. Niektórych gladiatorów promowano, podsuwając im łatwych do pokonania przeciwników, tzw. „zająców”. W ten sposób też zresztą ustawiano walki. Jak dla mnie, fajnie że Ridley idzie w odwzorowaną historycznie "inkluzywność" (hehehe). Nie się zabijają
RE: Gladiator (2000) - Mefisto - 26-04-2024 (26-04-2024, 13:17)Krismeister napisał(a): Dobrze, że z opisu już znacie cały film xd No tak, bo opisujemy cały film, a nie jego elementy, które zostały opisane m.in. ww artykule
RE: Gladiator (2000) - Bucho - 26-04-2024 (26-04-2024, 13:17)Krismeister napisał(a): Ta scena jak pawian zrywa twarz gladiatorowi może być zajebista akurat. Jestem jak najbardziej ZA! RE: Gladiator (2000) - al_jarid - 26-04-2024 Snappik, ale ja wiem, że na arenie walczono też ze zwierzętami. Tylko jak o tym myślę, to mam przed oczami właśnie te, które są wymienione w przytoczonych przez ciebie fragmentach - lwy, tygrysy, pantery, słonie. Małpy i rekiny brzmią niepoważnie i wyglądają na wymysł dziadka Ridleya, żeby "podkręcić" historię, dodając do niej jakieś wymyślne bajery. Jak ktoś mi podrzuci jakieś źródło historyczne, które o nich wspomina w kontekście walk gladiatorów, to okej, przeproszę i się zamknę. RE: Gladiator (2000) - Krismeister - 26-04-2024 Ale to tylko film, nie dokument. W obliczu tej całej marvelozy i full CGI akcji jestem aż podjarany na taki blockbuster od Ridleya. RE: Gladiator (2000) - al_jarid - 26-04-2024 Chciałbym, żeby to było dobre, bo kino potrzebuje więcej wystawnych widowisk z R-ką. Ale Scott już dawno stracił kontakt z rzeczywistością. Od czasu tych jego prequeli "Obcego" nie wiążę już z nim nadziei. W ogóle, jak czytam o tych małpach i rekinach, to mam wrażenie, że to będzie taki efekciarski film, jak to się teraz kręci. A nie w efekciarstwie tkwiła siła pierwszego "Gladiatora". Wolałbym, żeby ktoś tam porządnie popracował nad scenariuszem raczej. RE: Gladiator (2000) - marsgrey21 - 26-04-2024 Czy w ostatnich filmach, cgi u Ridleya wyglądało słabo? Pytam, bo nie pamiętam. RE: Gladiator (2000) - OGPUEE - 26-04-2024 (26-04-2024, 13:26)al_jarid napisał(a): No i kurde, tygrys to jednak jest przeciwnik budzący respekt. Maupa z czerwonym zadem to nie ta sama półka.A Shakmę widział? O morderczym pawianie: A przy okazji: https://www.thenationalnews.com/gulf-news/saudi-arabia/2022/02/16/saudi-man-injured-in-wild-baboon-attack/ RE: Gladiator (2000) - Scheckley - 26-04-2024 (26-04-2024, 13:40)Krismeister napisał(a): Ale to tylko film, nie dokument. Mi po "Napoleonie" starczy... RE: Gladiator (2000) - Snappik - 26-04-2024 (26-04-2024, 13:34)al_jarid napisał(a): Snappik, ale ja wiem, że na arenie walczono też ze zwierzętami. Tylko jak o tym myślę, to mam przed oczami właśnie te, które są wymienione w przytoczonych przez ciebie fragmentach - lwy, tygrysy, pantery, słonie. Małpy i rekiny brzmią niepoważnie i wyglądają na wymysł dziadka Ridleya, żeby "podkręcić" historię, dodając do niej jakieś wymyślne bajery. Jak ktoś mi podrzuci jakieś źródło historyczne, które o nich wspomina w kontekście walk gladiatorów, to okej, przeproszę i się zamknę. Przecież Koloseum było (wg badaczy, ale nie potwierdzono) zalewane wodą i toczono tam bitwy statków, a elementem tego były tez rekiny. Źrodła mówią też o polowaniach na zające, generalnie walczono tam ze wszystkim co mogło zrobić jakąś krzywdę człowiekowi lub co ma 2 nogi do poruszania sie po arenie lub w wodzie ![]() Dla mnie brzmi to spoko i realnie, zgodnie z igrzyskami dla ludu. Gladiator (2000) - srebrnik - 26-04-2024 Mnie generalnie wali ten film, tak jak już 90% Hollywood (brawa dla dzisiejszego świata za zniszczenie we mnie tej pasji), ale ten argument "to film, a nie dokument" (oczywiście chodzi o zestawienie fabuła-dokument) to zawsze ciekawy punkt do startu rozmowy. Gdzie jest granica między takim spoko kreatywnym podejściem a pójściem już w przesadę i debilizm? Domyślam się, że cyborgi i kosmici w filmie o rzymskich gladiatorach to już za wiele, ale gdyby tam walczyli np. z yeti? Albo z piratami z Karaibów? PS. Ogólnie wiem, że trochę pierdoolę i w sumie koniec końców i tak chodzi tylko o to, czy działa film, czy nie. RE: Gladiator (2000) - Krismeister - 26-04-2024 No ale Snappik już dobitnie wyjaśnił, że Ridley wcale nie zrobił tu jakiejś fantastyki Gladiator (2000) - srebrnik - 26-04-2024 Ale nie pytam o ten film - nota bene, odwracasz tutaj kota ogonem, bo przed chwilą sam broniłeś, że to nie musi być zgodne z historią - tylko o teoretyczną granicę przesady. Kiedyś funkcjonowało takie zgrabne określenie "przeskoczyć rekina" (idealnie pasuje akurat w tej sytuacji). O to pytam - kiedy można mówić, że do czegoś takiego doszło? RE: Gladiator (2000) - Scheckley - 26-04-2024 (26-04-2024, 14:00)srebrnik napisał(a): Gdzie jest granica między takim spoko kreatywnym podejściem a pójściem już w przesadę i debilizm? Domyślam się, że cyborgi i kosmici w filmie o rzymskich gladiatorach to już za wiele, ale gdyby tam walczyli np. z yeti? Albo z piratami z Karaibów? Cyborgi i kosmici przeciwko gladiatorom? Akurat według mnie to byłby całkiem dobry pomysł, bo lubię takie pulpowe klimaty a i ksiazka była nawet w tym temacie: ![]() Moja recka (ze spoilerami) sprzed lat: „Killer” to niezwykły miszmasz gatunkowy, który pomimo rozlicznych problemów na etapie powstawania świetnie się czyta. Umiejscowiona w antycznym Rzymie w czasach panowania Domicajna (70 – 96 n.e.) opowieść wyróżnia się na tle innych horrorów z l. 80 – tych, właśnie umiejscowieniem akcji.
Głównym bohaterem jest Lycon, dawny legionowy zwiadowca i gladiator, a obecnie zawodowy łowca zwierząt, które dostarcza na rzymskie areny, gdzie walczą one między sobą lub z gladiatorami ku uciesze pospólstwa. Jego przyjaciel, kupiec Vonones wszedł niedawno w posiadanie pewnego nieznanego do tej pory dziwnego zwierzęcia. Jaszczuro – małpa, czy też bardziej z łacińska zauropitek, to człekokształtna bestia o gadzich cechach. Jej skóra jest pokryta łuską, szczęki pełne ostrych zębów a w palcach kończyn umiejscowione są długie wysuwające się szpony. Nie jest do końca wiadome skąd pochodzi, poza tym, że złapali ją Numidyjczycy w górach Północnej Afryki, zaraz potem gdy coś spadło z nieba, jednocześnie niszcząc wierzchołek jednego ze wzniesień w ogromnej eksplozji.
Dziwaczne monstrum może być sporo warte, problem w tym, że w trakcie transportu z portu Ostii do Rzymu bestia ucieka zabijając przy tym okolicznych wieśniaków, pracujących na ziemiach należących do cesarza. Vonones błaga Lycona o pomoc w złapaniu potwora, zanim wiadomości o jego ucieczce dotrą do uszu Domicjana.
Próba złapania bestii kończy się połowicznym sukcesem – zaszczuty przez Lycona i ranny potwór rzuca się do Tybru, gdzie znika w rzecznych odmętach.
Lycon i Vonones niepewnie wracają do swoich poprzednich zajęć, nie zdając sobie sprawy, że zauropitek przeżył. Ranne zwierzę dociera do stolicy, masakrując po drodze załogę barki ze zbożem. W Rzymie jest dla niego sporo pożywienia i mnóstwo kryjówek…
Sprawa przykuwa w końcu uwagę Domicjana, która zmusza naszych bohaterów do poszukiwania bestii. Sam chce jej użyć na arenie w stosunku do swoich (realnych i domniemanych) wrogów. Lycon wie, że nie może na to pozwolić i musi zabić dziwne zwierzę zanim trafi ono w ręce kapryśnego imperatora.
Podczas gdy poszukiwania Lycona i Vononesa nie dają skutku, do imperatora zgłasza się tajemniczy mężczyzna. N’Sumu podaje się za egipskiego myśliwego, który ma doświadczenie łapaniu jaszczuro – małp, szybko zostaje przydzielony do pozostałej dwójki. Jak się jednak okazuje ma on swoje własne motywy związane z zauropitekiem...
No i to jest fabuła, a nie żadne Denzele na kiju
![]() Gladiator (2000) - srebrnik - 26-04-2024 Faktycznie fajne. Aż poszukam RE: Gladiator (2000) - al_jarid - 26-04-2024 Wszystko przejdzie w zależności od obranej konwencji. Tutaj jednak została ona wyznaczona przez pierwszy film, więc raczej nie powinno się od niej zbaczać w bardziej fantastyczne rejony. RE: Gladiator (2000) - OGPUEE - 26-04-2024 (26-04-2024, 14:00)srebrnik napisał(a): ale ten argument "to film, a nie dokument" (oczywiście chodzi o zestawienie fabuła-dokument) to zawsze ciekawy punkt do startu rozmowy.Czasami dla mnie to wymówka, że usprawiedliwianie kiepskiego skryptu i rażący (lub celowy) brak researchu albo żeby krytycy się zamknęli (patrz Napoleon nomen omen Scotta). Oczywiście wiadomo, że często stosuje artystyczną licencję i nagina się fakty pod dramaturgię, ale czasem też warto mieć umiar i zrobić ten minimalny research, by nie wyszła z tego krindżówa - patrz włoski Titanic z gadającą ośmiornicą. Szczególnie to cwaniacki argument przy filmach z elementami fantasy/sci-fi, które są osadzone w konkretnej epoce. Np. aktorski remake disneyowskiej Pięknej i Bestii dziejący się w XVIII-wiecznej Francji, gdzie nie tylko bez żenady chodzą w dużych ilościach Murzyni z pełnymi prawami obywatelskimi (nie wspomnę, że Francja była dużo, dużo bielsza niż dzisiaj). M.in. Bellę krytykuje się za czytanie, gdy w tamtych czasach kobieta z umiejętnością czytania była szanowana (i istniały magazyny kobiece). I w XVIII-wiecznej Francji ludzie z prowincji spokojnie by uwierzyli w doniesienia o bestii, bo wówczas głośno było o Bestii z Gévaudan. Aha, a Bella i książę będą żyć krótko i niezbyt szczęśliwie, bo za chwilę odbędzie takie nieistotne i mało krwawe zdarzenie jak rewolucja francuska (gdy animowany oryginał dział się w XIX wieku). RE: Gladiator (2000) - srebrnik - 26-04-2024 (26-04-2024, 14:27)al_jarid napisał(a): Wszystko przejdzie w zależności od obranej konwencji. Tutaj jednak została ona wyznaczona przez pierwszy film, więc raczej nie powinno się od niej zbaczać w bardziej fantastyczne rejony.I tu tak w sumie jest pies pogrzebany. "Gladiator" to zamknięta całość bez jakiejkolwiek potrzeby dopowiadania nawet pół zdania. Od początku nie rozumiałem podpinania tej historii pod tamten film. Świat przedstawiony tam nie był specjalny oryginalny, więc powodów realnych tu do takich zagrań nie ma. Wszyscy wiedzą, co wyszło Scottowi przy okazji wracania do "Aliena" (oczywiście arcydzieło w wersji Chaos Edition), a tam to jednak chociaż były punkty zaczepienia. Tutaj to bardziej chyba idzie w kierunku jakiejś antologii, którą się na 100% nie stanie. Bo co z tego, że ktoś tam niby będzie czymś synem? Stawiam 50 groszy, że całe powiązanie z oryginalnym "Gladiatorem" to zmiana dwóch imion w scenariuszu i dopisanie jednego dialogu. @OGPUEE Jak zawsze wypowiedź z klasą i na wysokim poziomie merytoryki. Coś wspaniałego, co dziś jest olewane, a nawet i wyśmiewane. --> Przecież jak to możesz czepiać się KOLORU SKÓRY w adaptacji musicalowej bajki o miłości wilkołaka z laseczką?!?!!? |