![]() |
|
Kino francuskie - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +--- Wątek: Kino francuskie (/Thread-Kino-francuskie--1659) Strony:
1
2
|
- Azgaroth - 21-01-2010 vera napisał(a):tylko gdzie sie zaszyli wielbiciele luisa de funes i brigitte bardot?;) Przecież nie będziemy pisać o oczywistościach :) Co prawda nie klasyka, ale polecam twórczość Jean-Pierre Jeuneta. - Nakf - 21-01-2010 B2Ka napisał(a):Le Samourai - Jean-Pierre'a Melville.Polecam prawie wszystko tego pana (kryminały z Delonem też :)), ostatnio wyszedł nawet w PL pakiet jego filmów, ale można to samo ściągnąć zza granicy za pół ceny. Z niewymienionych reżyserów polecam także filmy Louisa Malle (Windą na szafot, Zazie w metrze) - bardzo specyficzne i bardzo francuskie kino. - soldamn - 21-01-2010 Mefisto napisał(a):a Spielberg produkował Transformersy, ale jakby mnie kto pytał jakie filmy Spielberga nie są warte zachodu, to w życiu by mi do głowy nie przyszło, żeby ten tytuł wymienić; także sorry coś pomerdałeś Spielberg był tylko i wyłącznie Executive producerem Transformersów i chociażby Eagle Eye. Executive Producer nie ma żadnego wpływu na kształt filmu - on tylko wykłada pieniądze i liczy na ich zwrot. A jak widać na przykładzie Transformersów, myślę, że to był akurat opłacalny ruch Spielberga. Besson natomiast jest głównym producentem i scenarzysta filmów. Czyli odgrywa zdecydowanie większą rolę w procesie ich tworzenia. Tak więc sorry amigo, ale twój argument jest kompletnie bez sensu - Mefisto - 21-01-2010 Jaki argument, taki kontrargument. Besson = tylko i wyłącznie 11 filmów, które reżyserował i kropka. To co produkował albo pisał, to zupełnie inne rzeczy - jedynie te, wyreżyserowane przezeń można uznać za w pełni autorskie wizje. Także sorry. - Azgaroth - 21-01-2010 Wygląda to mniej więcej jak sytuacja z Od zmierzchu do świtu, gdzie spora liczba osób myśli, że jest to film Tarantino :) - desjudi - 21-01-2010 Pitero napisał(a):Ktoś tu wspominał o duecie Cassel-Bellucci, to nie można nie wspomnieć o"Nieodwracalne"to nie jest dobry film. jest ZBYT drastyczny jak na treści, które chce przekazać. - Albertino - 21-01-2010 Fakt, że słynna scena gwałtu bardziej temu filmowi zaszkodziła niż pomogła, ale zbyt drastyczny? On ma być taki spazmatyczny, męczący, nieprzyjemny i w ogóle be, w tym chyba jego siła. Jest brutalny, może nawet w tym trochę efekciarski, ale to już zależy od osobistych odczuć czy taka forma pasuje do treści czy nie. Mnie się film podobał i gdyby uczynić go mniej drastycznym to automatycznie stałby się też mniej wyrazisty. Noe na pewno miał tę świadomość i dlatego poszedł na całość. - soldamn - 22-01-2010 Ale ja nigdzie nie twierdzę, że to są autorskie wizje Bessona. Po prostu mówię, że macza palce (czyli produkuje i pisze) w większości straszne łajno, które warto omijać. Na liście najlepszych filmów francuskich najprawdopodobniej figurowałby tylko jego Wielki Błękit i nic więcej. Oczywiście jeszcze Leon jest dobry, z tym że jest on mniej więcej tak francuski, jak Pianista polski. - Artemis - 22-01-2010 Pianista jest znacznie bardziej polski niż Leon francuski, wybacz;) - Albertino - 22-01-2010 Leon i tak jest bardziej francuski niż Matnia, a ktoś ją tu wymienił ;) - Mefisto - 22-01-2010 soldamn napisał(a):Na liście najlepszych filmów francuskich najprawdopodobniej figurowałby tylko jego Wielki Błękit i nic więcej. na całe szczęście to tylko Twoja opinia :) dla mnie jedynie Metro (no i te minimki czy jak to tam) nie nadaje się na taką listę - cała reszta absolutnie (choć 5th element i Leon to właściwie USA pełną gębą) - Phlogiston2 - 22-01-2010 Seria o Żandarmach z Saint-Tropez- nikt nie zapodał, bo pewnie wszyscy widzieli... Z filmów z De Funesem polecam jeszcze "Wielką ucieczkę" i "Kapuśniaczek", "Hibernatus". Poza tym chciałem wymienić 36, plotkę i przyjaciela gangstera, ale Pitero mnie ubiegł :/ - Mental - 23-01-2010 z kina francuskiego polecam winda na szafot. dobre gówno w ryj! http://forum-kmf.fc.pl/viewtopic.php?t=2727 filmy Jean-Pierre Melville też polecam - Mann je lubi, więc i ja je lubie:) - Phlogiston2 - 23-01-2010 To polubisz też "36". :] - Mental - 23-01-2010 chyba raczej nie:) - B2Ka - 23-01-2010 O Melville'u pisałem. Właśnie po tym jak przeczytałem o jego filmach pokojarzyłem z Mannem i pomyślałem, must-see. Jak obejrzę Le Samourai to zakładam temat na forum :D. - soldamn - 23-01-2010 Mefisto napisał(a):na całe szczęście to tylko Twoja opinia :) dla mnie jedynie Metro (no i te minimki czy jak to tam) nie nadaje się na taką listę - cała reszta absolutnie (choć 5th element i Leon to właściwie USA pełną gębą) To zależy oczywiście, jak ograniczymy tą listę. Bo nie wierze, że np w top20 francuskiego kina dałbyś Joanne D'arc i Angel-A kosztem renoira, gotarda, Tatiego czy Jauneta. - Mefisto - 23-01-2010 ja bym nie układał filmami, a twórcami :D |