Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Zielona Mila - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12)
+--- Wątek: Zielona Mila (/Thread-Zielona-Mila--1751)

Strony: 1 2


RE: Zielona Mila - shamar - 24-11-2024

"Chłopca" też nie widziałem ale mam to od lat na dividi.


RE: Zielona Mila - Mefisto - 24-11-2024

(24-11-2024, 15:54)Kryst_007 napisał(a): Ot, tandetna bajeczka składająca się na najbardziej ograne klisze i najprostszy szantaż emocjonalny.

Na tym polega przecież clou filmu, że jest to współczesna baśń (jednak za dużo tu mrocznych elementów jak na bajkę). Nie wiem, czemu to miał by być problem.

Cytat:Dla mnie te oceny na Filmwebie są na zasadzie "10/10 bo mnie wzruszył", tak jak i wiele innych tanich wyciskaczy łez vide "Siedem dusz" czy "Chłopiec w pasiastej piżamie" :)

Nie no panie - gdzie Rzym, a gdzie Krym. Już choćby realizacyjnie Mila zjada tamte wyciskacze na śniadanie. Jasne, mogę się zgodzić, że szantaż emocjonalny jest prosty (acz, jakby nie było, życiowy). Tylko, że kino na takich szantażach właśnie polega. Większość filmów to nie jest Incepcja, że musisz siedzieć i kminić, co, kogo, kto i za co, tylko masz w pierwszej kolejności jakieś odniesienie emocjonalne i proste, dramaturgiczne chwyty (które w Incepcji też zresztą są). Cały myk polega na tym, jak te chwyty, czy te klisze się widzowi sprzedaje. I co jak co, ale Darabond sprzedał je po mistrzowsku. Ja w kinie co prawda nie płakałem, dychy nie dam, bo "mnie wzruszył", ale całościowo to jest 9/10 (nawet jeśli naciągane, ale oglądałem to trzeci raz jakiś rok temu i nadal było dobrze), gdyż mamy tu wszystko, czego od kina można wymagać (nawet jeśli forma jest ciut przydługa i, jak zauważył simek, łopatologiczna w końcówce). Gdyby współczesne filmy stały na podobnym poziomie zarówno realizacji, jak i opowiadania historii, to mógłbym umrzeć szczęśliwy.


RE: Zielona Mila - Debryk - 30-11-2024

Zawsze propsuję ten film ze złotej ery Toma Hanksa, gdzie każdy jego film to był total hit i czekało się na kolejną jego premierę. Zielona Mila jest kameralnym dramatem fantasy o nietuzinkowej konstrukcji, a King to geniusz który dał życie Darabontowi. Frank poczuł tę historię i zaaranżował niesamowity spektakl baśni dla dorosłych, bez pierdzielenia się w sentymenty i to jest kolejna mocna strona filmu, zaraz po rewelacyjnej obsadzie i scenografii. Mimo ultra długiego czasu trwania, zawsze fajnie jest wrócić do tego małego światka gdzie dobro jest czarne, a zło białe.
Z ciekawostek: To drugi film, w którym Hanks gra i bohater rozpoczyna opowieść jako staruszek (pierwszy to Szeregowiec Ryan) i drugi wspólnie zagrany z Garym Sinise (choć tutaj mają tylko jedną rozmowę na werandzie, pierwszy film to Forest Gump).

Dla mnie ocena zawsze oscyluje około 9-tki, ale też mam na uwadze, jakie pierwsze wrażenie robił ta opowieść, gdy nie znałem fabuły.


Zielona Mila - srebrnik - 30-11-2024

Hanks i Sinise po drodze jeszcze wystąpili razem w "Apollo 13"


RE: Zielona Mila - Debryk - 30-11-2024

nooo, właśnie, racja! :) Wczoraj próbowałem sobie to przypomnieć, bo byłem pewien że gdzieś ich razem widziałem.


RE: Zielona Mila - shamar - 30-11-2024

(30-11-2024, 08:29)Debryk napisał(a): Z ciekawostek: To drugi film, w którym Hanks gra i bohater rozpoczyna opowieść jako staruszek (pierwszy to Szeregowiec Ryan)

Bzdura :)


RE: Zielona Mila - Debryk - 30-11-2024

e, no to w jakim jeszcze? Bo myślę, myślę i nie mogę trzeciego lub więcej skojarzyć.


RE: Zielona Mila - shamar - 30-11-2024

Dobra, mogłem nadinterpretować bo pomyślałem, że piszesz, że bohater Hanksa zaczyna jako staruszek.


RE: Zielona Mila - Debryk - 30-11-2024

Chodzi o scenariusz, w którym film rozpoczyna się od starej postaci, z perspektywy której snuje się opowieść. w SzR jest to Ryan, w ZM jest to Edgecomb