Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
SHORTBUS o seksie - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12)
+--- Wątek: SHORTBUS o seksie (/Thread-SHORTBUS-o-seksie--184)

Strony: 1 2 3


- desjudi - 19-11-2007

no recenzji. słowo się rzekło.

artemis, a propos ducha - właśnie. ale to fajnie przyglądać się nowym formom tworzonym w pornograficznym duchu 8)


- Green_Eyes - 22-11-2007

Obejrzałam i właściwie... o co tyle szumu? Całkiem pozytywny filmik na popoludniowe godziny, jako relaks przed zakuwaniem na kolosa, pare razy autentycznie sie uśmiałam, fabuła moze nie porywająca aczkolwiek miejscami całkiem intrygująca... A sceny 'intymne' mnie wlasciwie ani ziebily ani grzaly... :) Ale co najwazniejsze: nie odnosi sie wrazenia ze film powstal azeby pokazac ostre sceny [tak jak np w wymienionym wyzej '9 songs'] co zdecydowanie mu sie chwali.


Mental napisał(a):(...)ktoś rzuca do kamery: "Seks jest fajny, ale w grupie robi się fajniejszy"


Alez to swietny punkt zaczepienia na dobry [pod wzgledem fabularnym oszywiscie] film:D


- desjudi - 22-11-2007

ale jednak bez ostrych scen film nie miałby tej siły rażenia, nie wywołałby dyskusji 8)


- Green_Eyes - 22-11-2007

A i owszem, ale jedno drugiego nie wyklucza. Chodzi mi o to, że sceny powstały dla filmu, a nie film dla scen, przy czym faktycznie zgodze się, że dzieki nim film jest... niepowtarzalny? niebanalny? niezwyczajny?


- desjudi - 22-11-2007

ale czy niezwyczajne podejście do zwyczajnego problemu [seksualności] nie jest naciągane? "Shortbus" to taka zabawa kilku artystów-gejów w kino obyczajowe. w sumie kino dość niebanalne [przynajmniej dla kogoś, kto przejawia pogląd na seks podobny do poglądu zaprezentowanego, hę? 8) ], czy jednak potrzebne?
chyba tak, nawet jeśli chodzi tylko o kontrowersyjne techniki samozaspokajania się 8)

z każdym dniem coraz bardziej doceniam "Shortbus".


- Negrin - 24-11-2007

Nie ma co mówić -- propagujesz pornografię, des ;) Innymi słowy: zainteresowałem się i postanowiłem obejrzeć.

I co? I całkiem fajne kino. Może nie szczególnie głębokie, ale ciekawe, niegłupie, z pomysłem i całkiem niezłą realizacją. Dobrze napisany i dobrze "wygadany", trochę zabawny, a trochę nawet wzruszający. A sceny? Może powiedzieć, że były niezbędne, to za dużo powiedzieć -- ale oglądając "Shortbus" ma się zdecydowanie wrażenie, że ona zdecydowanie mają w tym filmie właściwe miejsce. Owszem, może na samym początku mogą zaskakoczyć (zresztą w zasadzie to właśnie początek jest pod tym względem najmocniejszy), ale z czasem, kiedy poczuło się już ducha filmu, te sceny seksu są po prostu... naturalne. Normalne. Nie bulwersujące i nie ekscytujące. Co nie znaczy bynajmniej, że "nijakie". Przeciwnie, są tudzież wydają się bardzo prawdziwe, a jeśli chodzi o scenę z hymnem to... to naprawdę świetna scena była. Ja się domyślam, jak to zapewne zabrzmi, ale nigdy nie myślałem, że widok trzech baraszkujących gejów może być tak fajny. Owszem, w świetle późniejszych wydarzeń w filmie ta scena nie wydaje się już tak beztroska, jednak kiedy ją widziałem, po prostu nie mogłem się nie uśmiechać. A to już rzecz dość nietypowa, kiedy ogląda się gejowski seks, czyż nie? :)

Podsumowując, "Shortbus" raczej nie ma szans przewartościować nikomu świata, bo to nie jest takie kino. Jest lekkie, chociaż przecież nie jest pozbawione dramatu. I chociaż obraca się wokół seksu -- i niby obraca się wokół postaci psychoterapeutki -- to mnie najbardziej zainteresował wątek Jamesa i Jamie'ego, zapewne dlatego że oprócz seksu największe znaczenie spośród wszystkich wątków miało tu uczucie. Poza tym sam klub Shortbus dostarcza galerii ciekawych postaci i ciekawych spojrzeń.

Nie wiem, czy mógłbym uznać "Shortbus" za komedię -- raczej chyba za dość klasyczny (!) acz pogodny film obyczajowy. Podsumowując: fajne, sympatyczne.


- Eorath - 25-11-2007

Obejrzałam i to bardzo dobry film jest... Sprawnie zrealizowany, seks jako tło jest naturalny, nie bulwersuje, nie oburza, podobnie jak Green_Eyes kilka razy się uśmiałam. Miły film na wieczór :)


- Green_Eyes - 27-11-2007

O, wlasnie o to mi chodzilo :)


- Martinipl - 01-12-2007

Hmmm, no zaciekawił mnie ten film a tu Z O N K. Nie ma go w sklepach internetowych ani w MM. Ktoś się orientuje, gdzie można toto nabyć?


- salad_finger - 01-12-2007

desjudi napisał(a):mała sprawa: w filmie jest sporo homoseksualizmu, więc żeby nie było, że nie ostrzegałem.
lol, ale dzieki za przestrogę, na serio biorę to pod uwagę.


- Glut - 01-12-2007

Martinipl napisał(a):Nie ma go w sklepach internetowych ani w MM. Ktoś się orientuje, gdzie można toto nabyć?

;) A szukałeś w NAJWIĘKSZYM sklepie internetowym?


- Martinipl - 01-12-2007

Jeżeli chodzi o Allegro - omijam z daleka i nie ma siły, abym tam kupił. Sprawdzałem Vivid, Empik i parę niszowych - null.


- Mierzwiak - 01-12-2007

Martinipl napisał(a):Jeżeli chodzi o Allegro - omijam z daleka i nie ma siły, abym tam kupił. Sprawdzałem Vivid, Empik i parę niszowych - null.
Chyba nie chodziło mu o Allegro :lol:

PS. Jak chcesz znaleźć w Empiku czy MM film, który nawet nie ma polskiego dystrybutora?


- Glut - 01-12-2007

Cytat: Chyba nie chodziło mu o Allegro Laughing

Potwierdzam. ;) Torrenty, p2p, wszystko co nielegalne i plugawe.


- Martinipl - 02-12-2007

Tego się obawiałem, że film nie będzie mieć dystrybutora... szkoda :/

A takie "Bois moi" to nawet do kin wprowadzili...

odnośnie torent czy p2p - nie skorzystam...


- Glut - 02-12-2007

Więc sobie filmu nie obejrzysz. :)


- salad_finger - 02-12-2007

oj, Des, czy ja wiem czy taka niejednoznaczna ta ocena filmu. Do końca dawałam mu szanse , ale ostatnia scena tylko podrkeśla płytki manifestowy przekaz i to wszystko. Widać w shortbus troche inteligencji, ale to tylko inteligencja polegająca na sprzedawaniu szmiry.


- desjudi - 03-12-2007

niejednoznaczna tzn. jest kilka pozytywów wartych zauważenia, ale i kilka negatywów (wątpliwości), których zignorować nie potrafię, a sumy wrażeń nie jestem w stanie statystycznie uzasadnić 8) "Shortbus" jest intrygujący i nawet niebanalny, nawet jeśli całość jest lekko pretensjonalna. Dlatego szmirą bym nie nazwał, tym bardziej, że twórcy są uczciwi wobec widza i samych siebie.


- salad_finger - 03-12-2007

intrygujący- tak, --->SEX. ta kwestia zawsze będzie ciekawić widza. użycie sexu w ilościach pornograficznych w filmie który ma inne zadania niż pornol to zabieg który może przynieść różne skutki, a ich róznica bedzie polegać na tym, czy ten film jest tylko banałem, czy nie.
niebanalny- nie. nie potrafię wskazać co czyni go niebanalnym. że poruszono jakże istotny temat seksualności w życiu człowieka? to nie wystarcza, bo każdy ważny, ciekawy temat można łatwo spieprzyć.

Pamietam jak lekko, niczym banał, spłynął po mnie film '9songs'. (z 15 osób na publiczności do końca seansu zostało około 6), ale patrząc na Shortbus, 9songs wydaje mi się po prostu lepszy, ciekawszy, lepiej zagrany, wyrezyserowany, z pomysłem. Może to wszystko kwestia czasu, ostatnie tango w paryżu - szmira ze stażem, może zachwycamy się już później tylko tym jak generacja wcześniej przełamywała tabu i z pewnej nostalgii za przeszlością myślimy ciepło o durnych pseudointelektualnych pornolach;)

Desjudi, poza tym, muszę przyznać, że odwaliłeś niezłą robotę. Recenzja, temat na forum, a ludzie tylko odmeldowyją się z 'wykonanego zadania'- obejrzanego filmu. Jestem pewna, że gdyby nie atrakcyjna tematyka filmu, podkręcona twoją recenzją, liczba osób które zobaczyły ten film osiągnęła by taki poziom za jakies 3 lata.


- mps - 28-07-2008

A ja, choć tu jestem nowy, to też sobie coś o tym filmie myślę. A myślę, że to jest film PIĘKNY. Nie rozumiem w ogóle zwrotu salad_finger ,,użycie seksu w ilościach pornograficznych'' i czepiania się ,,niebanalności''.

Co to są ,,ilości pornograficzne'', jeśli można wiedzieć? A tym, co czyni ten film niebanalnym, jest choćby strona wizualna: piękne zdjęcia i wspaniałe użycie animacji komputerowych. Seks też jest niebanalny, bo jest prawdziwy. Nie ma tu wielkiej egzaltacji seksem i orgiami jak w filmach erotycznych czy porno. Nie ma epatowania kobiecymi kroczami, zbliżeniami narządów płciowych podczas stosunku, nie ma nic, co miałoby podniecić widza, czy zachęcić do natychmiastowej masturbacji. Stosunki płciowe wyglądają naturalnie, czyli tak, jak wyglądają w rzeczywistości, z niedogodnościami włącznie - nie ta ręka, niewygodna pozycja, i tak dalej.

Te sceny erotyczne są potrzebne, bo widzimy świat oczami bohaterów - Sofii i Jamesa. My głęboko wnikamy w ich prywatność. Odjazd kamery na kominek jest dobry do romansów, a nie tak mocnego kina. Na przykład James filmuje, jak kąpiąc się w wannie sika i puszcza bąki, albo filmuje swoją masturbację. Widząc, jak ejakuluje we własne usta, jesteśmy w stanie poczuć smak spermy. Kiedy Sofia pierwszy raz widzi orgię, cofa się speszona, a ja, oglądając film, również w tym momencie jestem speszony. Mnie, widza zwykłego, ten film równo i dobrze prowadzi. REWELACJA. Mógłbym jeszcze pisać o Shortbusie i pisać, a to też cecha dobrego filmu.