![]() |
|
Green Lantern (2011) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Film a komiks (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-komiks--24) +--- Wątek: Green Lantern (2011) (/Thread-Green-Lantern-2011--1970) |
- Mierzwiak - 20-11-2010 To znaczy że ma wyglądać sztucznie? Chyba jednak nie. - Gal Anonim - 20-11-2010 Mierzwiak napisał(a):Efekty filmu nie czynią, poza tym mają mnóstwo czasu na ich dopracowanie i lepiej niech się postarająRaczej nie wypuszcza się zwiastunów z niedopracowanymi efektami, zwłaszcza nie zaznaczając, że sa niewykończone. Pamiętaj, że za efekty odpowiadają ludzie od "Spider-Manów" i "Watchmen", więc nie spodziewaj się czegoś na tak dobrego jak w "Iron Manie" na przykład. Usprawiedliwianie sztuczności kostiumu tym, że jest tworzony przez pierscien to absurd. Pierścień jest super-technologią obcych, więc powinien być w stanie wytworzyć hiper-realistyczną iluzję. - Gal Anonim - 20-11-2010 Kostiumy tworzą kostiumy! A ja się pytam: gdzie byli rodzice?! Nie, powaznie to się wal, przejęzyczyły mi się palce. :) - Gieferg - 14-01-2011 Tomar-Re:
- Lawrence - 14-01-2011 O cholera :shock: Znaczy się ja wiem, że ta postać tak mniej więcej wyglądała w komiksie, ale im więcej wiem o tym filmie, tym coraz bardziej powątpiewam w sens jego powstania :???: - Gieferg - 14-01-2011 Równie dobrze można powątpiewać w sens istnienia Gwiezdnych Wojen, w których 10x bardziej posrani kosmici się pojawiali :P Jest też Sinestro: Z tym, że w sumie to samo widzieliśmy już w zwiastunie. - Mierzwiak - 14-01-2011 To jest czarny charakter? BUHAHA. - Gieferg - 14-01-2011 Nie, to nie jest czarny charakter. Jeszcze nie :P - Lawrence - 14-01-2011 Gieferg napisał(a):Równie dobrze można powątpiewać w sens istnienia Gwiezdnych Wojen, w których 10x bardziej posrani kosmici się pojawiali :P Akurat w świecie "Gwiezdnych wojen" mi kosmici nie przeszkadzali i nie wyglądali jako nienaturalnie, a wręcz pasowali do całego świata. Dobra, ale mówi to fan "Star Wars" :razz: Mimo wszystko jak patrzę na tego "Green Lantern" to coś jest nie tak z tym filmem, jakiś za pstrokaty jak dla mnie :???: - Gieferg - 14-01-2011 Cytat:a wręcz pasowali do całego świata. Nie czytałem za dużo Green Lanterna, ale z tego co czytałem, to świat tam jest pełen popapranych ras, planet itp i pod tym względem do Star Warsów jest zbliżony z tą różnicą, że jedną z planet w tym świecie jest nasza Ziemia (no, nie całkiem nasza, tylko ta z Supermanem, Batmanem i resztą). A Tomar to chyba i tak był jeden z tych bardziej "normalnych" kosmitów, jak go porównać z kierowcami z wyścigu z Phantom Menace to niemal można uwierzyć, że ktoś taki mógłby mieszkać naprzeciwko ;) - Perfik - 14-01-2011 Wawrzyniec_85 napisał(a):jakiś za pstrokaty jak dla mnie Film się nazywa Zielona Latarnia... tak samo jak główny bohater.. spodziewałeś sie mrocznego filmu? ;) - Craven - 15-01-2011 [youtube]http://www.youtube.com/watch?v=U9jmTnpDjmQ[/youtube] - Craven - 02-04-2011 http://www.themoviebox.net/movies/2011/Green-Lantern/trailer.php ehh no teges... Z jednej strony debilne, pełne wąsatych frajerów, z drugiej kilka obrazków aż prosi się, żeby je zobaczyć na dużym ekranie i pokłonić się przed współczesnym CGI... :/ - Snappik - 02-04-2011 Mi to bardzo przypomina pod względem wizualnym Konga tzn. dobre efekty to były tylko w wywiadach, a wynik końcowy jest porażająco plastikowy. Przecież pierwsze 30 sekund tej prezentacji to intro kolejnego Halo. - Craven - 02-04-2011 Mnie poraża Jordan, najbardziej chyba w scence z minigunem, gdzie chyba wkleili jego głowę z jakiejś zupełnie sceny. - Gieferg - 02-04-2011 Jak dla mnie wygląda ok i zgodnie z oczekiwaniami, obok Transformers i Piratów jedyny pewniak na wizytę w kinie w tym roku. - Craven - 02-04-2011 Tzn to przekonuje Cię bardziej niż Kapitan Ameryka? - Gieferg - 02-04-2011 Po pierwsze - owszem, bardziej. Po drugie - ale ma to na pewno związek z tym, że na film z GL czekałem od blisko 20 lat kiedy to przeczytałem Emerald Dawn, na Kapitana nie czekałem w ogóle, no może trochę jak skrystalizował się plan Marvela na zrobienie Avengers (bo na ten film akurat czekam), po prostu Cap sam w sobie to dla mnie marna atrakcja. Po trzecie - mimo wszystko Kapitan też się prezentuje nienajgorzej, ale ma premierę w czasie kiedy do kina na 95% nie będę miał możliwości się wybrać, więc siłą rzeczy nie może go być na liście pewniaków :P - Mierzwiak - 02-04-2011 Ku mojemu zaskoczeniu nie wygląda to najgorzej i cały wstęp oglądałem z zainteresowaniem, ale pojawia się Reynolds i jak tylko zaczął grać miałem ochotę wyłączyć to w cholerę. I co to było tam po koniec, jakaś pokraka z wodogłowiem będzie czarnym charakterem w tym filmie? Snappik napisał(a):Mi to bardzo przypomina pod względem wizualnym Konga tzn. dobre efekty to były tylko w wywiadach, a wynik końcowy jest porażająco plastikowyBo efektów tam jest za dużo i nie wszystkie mogły być na tym samym poziomie, co Kong, swoją drogą kupiłem go na Blu i musiałem zbierać szczękę z podłogi. - Craven - 02-04-2011 No ale to niestety nie jest Emerald Dawn :) Kapitana też niby mniej znam, ale podoba mi się komiksowe kino w tamtych czasach. No i Kapitan jakby nie było nie wali tak plastikiem. No i Evansa mnie nie wkurza jak Reynolds. W ogóle z młodszego pokolenia Evans chyba jako jedyny nie jest gogusiowaty. Tzn jest ale w sposób który mnie nie wkurwia jak ma to miejsce w przypadku reszty tych pajaców. |