![]() |
|
Aktorzy bez wpadek - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Ludzie filmu (https://forumkmf.pl/Forum-Ludzie-filmu--14) +--- Wątek: Aktorzy bez wpadek (/Thread-Aktorzy-bez-wpadek--3074) |
RE: Aktorzy bez wpadek - Perfik - 27-01-2013 Debilny temat. Powiedziałbym, że Daniel Day-Lewis, ale zaraz ktoś mi wyskoczy z Nine czy Lincolnem. RE: Aktorzy bez wpadek - Mefisto - 27-01-2013 (27-01-2013, 17:46)Snuffer napisał(a): Co do Pitta - Mr. and Mrs. Smith i Cool World : ) Miały być złe filmy, a nie sympatyczne, lekkie rozpierduchy. (27-01-2013, 21:06)Albertino napisał(a): "Joe Black" to żenuła jakich mało. Jak Ci zaraz zacznę punkty odejmować w AVTAKU, to dopiero będzie żenua :P RE: Aktorzy bez wpadek - simek - 27-01-2013 (27-01-2013, 21:21)Mierzwiak napisał(a): Idiotyczny temat swoją drogą. Perfik napisał(a):Debilny tematJa chciałem tylko bronić honoru Charlize Theron, a zrobił się spory off top i Snuffer go wydzielił, więc to nie moja wina:p A co do tematu, to według mnie wszystkie warte odnotowania nazwiska już padły. RE: Aktorzy bez wpadek - Mierzwiak - 27-01-2013 A ja tylko chciałem powiedzieć, że nie ufam wyborom aktorki, która w jednym roku zagrała w filmach pokroju Prometeusza i Śnieżki, więc jeśli wina leży po czyjejś stronie, to mojej :) RE: Aktorzy bez wpadek - Snuffer - 27-01-2013 Snuffer go wydzielił bo ktoś zabrał głos i kazał wydzielić. RE: Aktorzy bez wpadek - simek - 27-01-2013 Spoko, że jest wydzielony, według mnie tak powinno się dziać przy każdym sporym off topie, a takich nie brakuje. RE: Aktorzy bez wpadek - Mental - 28-01-2013 Cytat:Daniel Day-Lewis, ale zaraz ktoś mi wyskoczy z Nine czy Lincolnem. Ale w Lincolnie zagrał ponoć rewelacyjnie, więc kto ci ma wyskoczyć? Bo na pewno nie ja. A wracając do adremu: John Cazale RE: Aktorzy bez wpadek - Mefisto - 28-01-2013 przeczytaj pierwszy post :) RE: Aktorzy bez wpadek - Lawrence - 28-01-2013 Dobrze, że Snuffer wydzielił, zresztą sam o to prosiłem. Tylko trochę zły tytuł dla tematu wybrał. Gdyby np. było "Aktorzy bez wpadek?" z pytajnikiem na końcu. Tak byłoby lepiej, gdyż wtedy od razu byśmy wychodzili z założenia, że nie ma takich aktorów. Kiedyś to może byli James Dean i Steve McQueen (uważam Blob za fajny film). Ale teraz nie ma kogoś takiego. RE: Aktorzy bez wpadek - soldamn - 28-01-2013 Jerzy Radziwiłowicz oczywiście. RE: Aktorzy bez wpadek - SonnyCrockett - 28-01-2013 Poza rolą w serialu "Glina" to same wpadki :D RE: Aktorzy bez wpadek - SonnyCrockett - 28-01-2013 Nie widziałem ale moja wypowiedź co do Radziwiłowicza miała raczej objaśnić że polscy aktorzy dla mnie grają w 95% we wpadkach. Ogólnie gardzę polską kinematografią i każdy polski aktor wrzucony w tym temacie będzie obiektem szydery. Dla nich powinien być temat polscy aktorzy z dobrą rolą :P RE: Aktorzy bez wpadek - Mefisto - 28-01-2013 (28-01-2013, 14:17)Lawrence napisał(a): Steve McQueen (uważam Blob za fajny film) A wszystkie jego pozostałe filmy znasz? :) RE: Aktorzy bez wpadek - Strummer - 29-01-2013 (28-01-2013, 16:26)Mefisto napisał(a): A wszystkie jego pozostałe filmy znasz? :)Jedno złe słowo i po tobie.:) RE: Aktorzy bez wpadek - Pitero - 29-01-2013 Michael Fassbender, ani jednej wielkiej wpadki nie miał. Emile Hirsch też. I Przemysław Bluszcz (nie licząc Kac Wawa). RE: Aktorzy bez wpadek - Snuffer - 29-01-2013 Przecież temat zaczął się od Charlize i Prometeusza : ) RE: Aktorzy bez wpadek - nawrocki - 29-01-2013 (29-01-2013, 11:19)Pitero napisał(a): Michael Fassbender, ani jednej wielkiej wpadki nie miał. Emile Hirsch też. I Przemysław Bluszcz (nie licząc Kac Wawa).Fassbender? Przy całej mojej sympatii dla niego, zagrał w co najmniej kilku gównach - z Centurionem, Jonahem Hexem i Prometeuszem na czele. RE: Aktorzy bez wpadek - Strummer - 29-01-2013 (29-01-2013, 11:19)Pitero napisał(a): Michael Fassbender, ani jednej wielkiej wpadki nie miał. Emile Hirsch też. I Przemysław Bluszcz (nie licząc Kac Wawa).Ale dałeś. Emile Hirsch - "Speed Racer", "Girl next door" no i występ w jednym z najgorszych filmów tego roku - "Savages". Fassbender - "Prometheus", "Centurion", "Jonah Hex", "Haywire", "Town Creek" Przemysław Bluszcz - "Kac Wawa", "Ile waży koń trojański", "Świadek koronny" Jedynymi aktorami, którzy naprawdę nie mają wpadek są McQueen, Cazale i Dean. Z czego dwóch ostatnich nie zdążyła nawet zaliczyć dwucyfrowej liczby występów. Wygląda więc na to, że z aktorami jest jak z gwiazdami rocka - im szybciej umierają, tym lepiej. RE: Aktorzy bez wpadek - Corn - 29-01-2013 I zarówno Cazale jak i McQueen zmarli na raka, a Dean zginał tragicznie. Taka zależność. W sumie zaryzykuję i rzucę Paulem Newmanem, ale pewnie ktoś zaraz wyciągnie "Drogę do zatracenia" :) RE: Aktorzy bez wpadek - soldamn - 29-01-2013 (28-01-2013, 15:22)SonnyCrockett napisał(a): Nie widziałem ale moja wypowiedź co do Radziwiłowicza miała raczej objaśnić że polscy aktorzy dla mnie grają w 95% we wpadkach. Ogólnie gardzę polską kinematografią i każdy polski aktor wrzucony w tym temacie będzie obiektem szydery. Dla nich powinien być temat polscy aktorzy z dobrą rolą :P Nie wiem czemu szczycisz się tym że jesteś ignorantem i debilem. Na prawdę nie ma w tym nic fajnego. Ja właśnie Radziwiłowicza cenię strasznie za to, że ma taki talent do wybierania ról. W Polsce, z racji małego rynku filmowego, tv i teatralnego aktorzy często są praktycznie zmuszeni do dorabiania w nędznych filmach/serialach. Nie uważam go za najlepszego polskiego aktora, ale właśnie cenie go za to, że w odróżnieniu od osób których gra mi się bardziej podoba, on potrafi nie władować się jak Linda (najlepszy przykład, znakomity aktor który gra w tylu gównach że aż głowa boli) w rolę sprzątaczki w nędznym serialu. A Radziwiłowiczowi udaje się z tego wybrnąć pięknie - bo jak już idzie w serial, to albo glina albo bez tajemnic, jedne z najlepszych, polskich serialów. Oczywiście nie widziałem wszystkich jego filmów, ale to co znam nie spada poniżej pewnego poziomu, a przy okazji udało mu się zagrać w dwóch arcydziełach (Człowiek z Marmuru, Bez Końca), udało mu się zagrać u Godarda czy Rivette'a, więc na prawdę wychodzi nieźle. |