![]() |
|
Locke (reż. Steven Knight) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +--- Wątek: Locke (reż. Steven Knight) (/Thread-Locke-re%C5%BC-Steven-Knight--3547) |
RE: Locke (reż. Steven Knight) - Mental - 29-07-2014 No to nie powodów do płaczu ;) RE: Locke (reż. Steven Knight) - Tomkiewicz - 31-07-2014 Już się pojawił. Można podłączyć pompę. RE: Locke (reż. Steven Knight) - Capt. Nascimento - 05-08-2014 Film nie wgniótł mnie w fotel, ale naprawdę zaimponował. Scenariusz jest dość prosty i może jakiegoś większego kopa zabrakło, by nieco podnieść ciśnienie tej sytuacji w aucie. Niemniej oryginalność pomysłu, dobra reżyseria potrafiąca utrzymać uwagę widza... A tak naprawdę to chyba przede wszystkim Tom Hardy, który niesie wszytko na swoich barkach. Re-we-la-cy-jny aktor. Daję 9+/10. Właściwie to chciałem 9/10, ale lubię oryginalne filmu z takim powiewem świeżości. RE: Locke (reż. Steven Knight) - patyczak - 05-08-2014 Mnie trochę przeszkadzały jego monologi, ale film i tak jest świetny. Hardy zagrał wspaniale, jest napięcie i emocje. I co ważne, nie jest nudno mimo tego, że cała akcja to rozmowy w samochodzie:) RE: Locke (reż. Steven Knight) - nawrocki - 06-08-2014 Film spoko, ale bez fajerwerków. Sprawnie poprowadzona, dość ciekawa historia, z dobrą rolą Hardy'ego (choć miewał lepsze). Kino na raz. W sumie za tydzień nie będę o dziełku Knighta pamiętał. RE: Locke (reż. Steven Knight) - Perfik - 06-08-2014 Jak wyżej. Plus za to, że film od początku do końca ogląda się z zainteresowaniem. Minus za mega drętwe monologi, które jak to często bywa z monologami/narratorami w filmach są przejawem lenistwa scenarzysty. Nawet Hardy aktorsko przy nich wysiada. RE: Locke (reż. Steven Knight) - MOLQ - 06-08-2014 Jak juz wczesniej wspomniano, film idzie obejrzec bez wiekszego zgrzytu, Hardy fajnie prowadzi wszystkie rozmowy, oprocz monologow, ale jednak liczylem ze dostane jakis mega twist na koncu. Plus mozna sie nauczyc troche o betonie xD RE: Locke (reż. Steven Knight) - patyczak - 06-08-2014 A po co tutaj mega twist skoro to nie thriller? RE: Locke (reż. Steven Knight) - MOLQ - 07-08-2014 Liczylem na cos wiecej niz swobodny dojazd do celu :) RE: Locke (reż. Steven Knight) - Mefisto - 07-08-2014 Atak kosmitów? :) RE: Locke (reż. Steven Knight) - MOLQ - 07-08-2014 Myslalem, ze wezmie dziwke po drodze, a ta okaze sie jego ojcem :) RE: Locke (reż. Steven Knight) - Mefisto - 07-08-2014 Albo byłaby to Czarna Wdowa w elektronicznej masce, która pomściłaby Batmana. I potem atak kosmitów lub dzikiego wieprza. Oglądałbym. RE: Locke (reż. Steven Knight) - vast - 16-08-2014 Pytanie odnośnie zakończenia: RE: Locke (reż. Steven Knight) - patyczak - 16-08-2014 Nie.... RE: Locke (reż. Steven Knight) - desjudi - 10-09-2014 Hardy - mój ulubiony aktor, powiedzmy, rówieśnik. Magnetyczny zawsze. Tutaj w rasowym moralitecie. O odwadze, honorze, odpowiedzialności i wszystkim tym, co się w życiu może nagle spierdolić permanentnie. Intensywne jak diabli 1,5 godziny, które kończy się rozczarowująco (pierwsze wrażenie), a przecież idealnie (drugie wrażenie po małym pomyślunku). Bliżej życia, tak po prostu. Świetny film. Czołówka roku. A Hardy znowu potwierdza, że wielki jest. RE: Locke (reż. Steven Knight) - shamar - 02-05-2016 Odpadłem w połowie dlatego nie oceniam. Miałem włączyć tylko na końcówkę ale przegapiłem. Za to co widziałem jakieś 3/10... serio technikalia nt. wylewania betonu to cos fascynujacego W ogóle - zastanawiam się jak to mogło trafić do kin, na dvd, VHS itp. Toż to powinno skończyć jako "Teatr TV" RE: Locke (reż. Steven Knight) - Pitero - 03-05-2016 Shamar , a widziałeś "baby są jakieś inne"? :) RE: Locke (reż. Steven Knight) - shamar - 03-05-2016 Właśnie nie ale tam ponoć zatrzymują się na jakieś przystanki ;) No i jest to komedia więc pewnie są zabawne teksty RE: Locke (reż. Steven Knight) - Pitero - 03-05-2016 No tak, ale ciekawi mnie czy kręcili "Locke'a" tak samo, czyli na green screnie. U Koterskiego wrażenie jest genialne, zupełnie jakby naprawdę bohaterowie jechali zwykłą trasą. RE: Locke (reż. Steven Knight) - Strummer - 05-05-2016 (02-05-2016, 23:01)shamar napisał(a): W ogóle - zastanawiam się jak to mogło trafić do kin, na dvd, VHS itp. Toż to powinno skończyć jako "Teatr TV" Podobnie jak dwa prawie wybitne filmy : "Glengarry Glenn Ross" i "The Counselor". I co z tego? W ogóle w "Locke" fajne jest to, że z dobrze znanego konceptu jednoosobowego dramatu, umiejscowionego w ograniczonej liczbie lokacji, nie stara się na siłę uczynić czegoś bardziej efektownego. W ostatnich latach przyzwyczajono nas do wszelakich twistów i zwrotów akcji a'la "Telefon" albo "Pogrzebany"(nawet nieco mniej znany "Haze" Tsukamoto"). Tymczasem film Knighta jest cudownie szczery w swojej prostocie. Nie ma tu nic poza kameralnym dramatem głównego bohatera, rozgrywającym się w bardzo literacki sposób(obecne tu zagęszczenie tekstu idealnie sprawdziłoby się jako wspomniana sztuka teatralna albo powieść). To, że w aucie nie czeka na Hardy'ego morderca, ani nie walczy o życie po ciężkim wypadku samochodowym, to prawdopodobnie największa zaleta "Locke". |