Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Extraction / Tyler Rake: Ocalenie (Netflix 2020) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12)
+--- Wątek: Extraction / Tyler Rake: Ocalenie (Netflix 2020) (/Thread-Extraction-Tyler-Rake-Ocalenie-Netflix-2020--5466)

Strony: 1 2 3 4 5


RE: Extraction / Tyler Rake: Ocalenie (Netflix 2020) - michax - 03-05-2020

Ciekawe ile z tych 90 mln są to osoby, które obejrzały od początku do końca, a nie załączyły tylko na 2 minuty, bo tak liczą oglądalność na Netflixie:)


RE: Extraction / Tyler Rake: Ocalenie (Netflix 2020) - Mental - 03-05-2020

Cytat:bo tak liczą oglądalność na Netflixie:)

Link or didn't happen.

Ale jeśli faktycznie liczą w ten sposób, to niezła ściema.


RE: Extraction / Tyler Rake: Ocalenie (Netflix 2020) - Doppelganger - 04-05-2020

Taki niezły, ale dupy to nie urywa.

Nudzić się nie nudziłem, dopóki się ten kolo ze Stranger Things nie pojawił. Miałem czasem problem z połączeniem pewnych akcji (dlaczego tak nagle Tyler się skumał z tym drugim z połamanym nosem, Saju?). Sekwencje akcji są ok, kamera nawet nie wariuje mimo że idzie często z ręki, Hemsworth może i dobrze broń obsługuje ale noża to chyba się tak w walce nie trzyma (jak się trzyma pokazał Saju) no i aktorsko drewno.

Chyba wyrosłem już dawno z filmów gdzie gość idzie i rozwala 30 gości zawsze wiedząc zza ktorego winkla wyjdą przeciwnicy - od takich akcji mam stare filmy sprzed 35 lat :)
Brak one-linerów to minus dla twardziglskiego kina akcji!

Takie 6/10.


RE: Extraction / Tyler Rake: Ocalenie (Netflix 2020) - Mental - 04-05-2020

A ja dalej jestem w szoku, że Chris Hemsworth tak dobrze umie posługiwać się bronią palną. Skończyłem właśnie oglądać 5 odcinek 3 sezonu "Westoworld". Jest tam scena strzelaniny - na maksa dziecinna, widać, że nikt z tych aktorów nigdy nie miał prawdziwej broni w rękach, a na planie nie było konsultanta. Wszyscy nawalają ogniem ciągłym jak debile, zero taktyki, palce na spustach. Zmierzam do tego, że w "tępym" akcyjniaku straight to VHS ekipa potrafiła stanąć na wysokości zadania, a w sztandarowej produkcji HBO za miliony $$$$ wieje mega biedą i amatorką.


RE: Extraction / Tyler Rake: Ocalenie (Netflix 2020) - Paszczak - 04-05-2020

Tępy akcyjniak nakręcił kaskader i koordynator scen akcji, toteż wiedział o co zadbać. Westword S03E05 nakręciła kobieta. Także tego.


RE: Extraction / Tyler Rake: Ocalenie (Netflix 2020) - Gieferg - 04-05-2020

(03-05-2020, 23:59)Mental napisał(a):
Cytat:bo tak liczą oglądalność na Netflixie:)

Link or didn't happen.

Ale jeśli faktycznie liczą w ten sposób, to niezła ściema.

Liczą.

Była już o tym parę razy mowa, linków sobie możesz poszukać w temacie o Wiedźminie.


RE: Extraction / Tyler Rake: Ocalenie (Netflix 2020) - Snappik - 04-05-2020

(03-05-2020, 23:48)michax napisał(a): Ciekawe ile z tych 90 mln są to osoby, które obejrzały od początku do końca, a nie załączyły tylko na 2 minuty, bo tak liczą oglądalność na Netflixie:)

2 minuty to wystarczający czas.


RE: Extraction / Tyler Rake: Ocalenie (Netflix 2020) - Kuba - 04-05-2020

(03-05-2020, 23:39)SonnyCrockett napisał(a): Poprzedni największy hit jak się nazywał? Bright? Bird Box? No samo dobro tam osiąga szczyty. Nie ogarniam zachwytów nad tym jednorazowym filmem. :)

Bird Box a potem..Irishman.

Na Tylera ciężko jest przypadkiem nie kliknąć na Netflixie od momentu premiery. Spora część tych oglądających to pewnie osoby które właśnie odpaliły na moment, szukając czegoś do obejrzenia. Przy BB, Bright czy Irishmanie nikły procent dokończył filmy. Biorąc pod uwage ze pół globu siedzi przed ekranami próbując jakkolwiek zabić nude - faktycznie, świetny wynik.


RE: Extraction / Tyler Rake: Ocalenie (Netflix 2020) - ernestbugaj - 05-05-2020

Nie męczy Was powtarzający się od jakiegoś czasu motyw gościa, który jest gotowy do misji niemożliwych bo po traumatycznych przeżyciach ma skłonności samobójcze? Albo jest w jakiś inny sposób niezrównoważony? I mimo, że usilnie szuka śmierci to kule się go nie imają? Brakuje mi kogoś takiego jak Dutch z pierwszego Preda. Taki co ma DNA twardziela, dodatkowo wyciosanego na setkach misji na polu walki.


RE: Extraction / Tyler Rake: Ocalenie (Netflix 2020) - Danus - 05-05-2020

Takich postaci jak Dutch nie bylo przed i nie bylo po, wiec pewnie i nigdy nie bedzie we wspolczesnym kinie.


RE: Extraction / Tyler Rake: Ocalenie (Netflix 2020) - Gieferg - 05-05-2020

Cytat:Nie męczy Was powtarzający się od jakiegoś czasu motyw gościa, który jest gotowy do misji niemożliwych bo po traumatycznych przeżyciach ma skłonności samobójcze

Nie.


RE: Extraction / Tyler Rake: Ocalenie (Netflix 2020) - SonnyCrockett - 05-05-2020

Mnie męczy. Tak jak filmy które mają niby pro podejście do tworzenia bijatyk i strzelanin ale będące ciągle pokazem koszenia setek wrogów za pomocą takiej samej ilości amunicji. Skoro bawimy się w bajkowego akcyjniaka to dajmy mu bajkowe elementy. Bohater niech będzie choć trochę charakterystyczny, niech wali one-linerami i niech skopie na koniec jakiegoś uber bossa. Extraction tego nie ma więc jest gównem w papierku.


RE: Extraction / Tyler Rake: Ocalenie (Netflix 2020) - Doppelganger - 05-05-2020

Zamiast smutnego Jogi wolę to:

Uwielbiam ten motyw, jest przekomiczny:



Podobno ma tez powstać kontynuacja Tylera w ktorej podobno ma się nauczyć jak prawidłowo trzymać nóż podczas walki. Bo na razie było tak:

[Obrazek: extraction2.jpg]

https://film.org.pl/news/powstanie-nowa-czesc-filmu-tyler-rake-ocalenie-235537/


RE: Extraction / Tyler Rake: Ocalenie (Netflix 2020) - Mental - 05-05-2020

@ernestbugaj

Cytat:Nie męczy Was powtarzający się od jakiegoś czasu motyw gościa, który jest gotowy do misji niemożliwych bo po traumatycznych przeżyciach ma skłonności samobójcze?

Na takie misje wysyła się straceńców, balansujących na krawędzi samozniszczenia. Inni nie daliby rady psychicznie.

Cytat:I mimo, że usilnie szuka śmierci to kule się go nie imają?

Kule się go nie imają, bo pomimo skłonności samobójczych/autodestrukcyjnych, taki gość chce odejść na własnych zasadach i o czasie, który sam uzna za właściwy.

Cytat:Brakuje mi kogoś takiego jak Dutch z pierwszego Preda. Taki co ma DNA twardziela, dodatkowo wyciosanego na setkach misji na polu walki.

Tutaj pełna zgoda. Też mi brakuje twardzielstwa bez otoczki traumy. Jeden bunt, jeden wojownik i większej filozofii nie potrzeba.


RE: Extraction / Tyler Rake: Ocalenie (Netflix 2020) - nawrocki - 05-05-2020

Mi nie przeszkadzaja twardziele po przejściach, za to wkurwiaja mnie niemilosiernie zabiegi filmowe, majace to podkreślac w najbardziej banalny sposób - w tym przypadku poprzez z dupy wyjęte retrospekcje, wpierdalane co jakiś czas od czapy i wywołujace usmiech politowania.


RE: Extraction / Tyler Rake: Ocalenie (Netflix 2020) - Rozgdz - 10-05-2020

Bardzo mi się ten film spodobał. Co prawda niemal wszystko tutaj już było - ale.. zgrabnie zrobione.
Strzelaniny i walki wręcz - b. fajnie.
Bohater Hemswortha jest na początku trochę zbyt "mechaniczny" a sam aktor mógłby być bardziej charyzmatyczny - ale z czasem, gdy film się rozwija jest coraz lepiej. Na plus rozwijanie relacji z chłopcem, zrozumiały powód zachowania Reke'a, stara dobra "niezniszczalność twardziela" Tylera i Saju jest świetnie przełamywana. Nie są obaj ani niezniszczalni, niepokonani ani niezabijalni. Tyler Reke zabija tabuny wrogów ale łyka tabletki przeciwbólowe, odnosi rany, zostaje pokonany przez Harboura i omal tam już nie ginie gdy ratuje go właśnie dzieciak (po to jest postać Harboura ;) No i końcówka.
Końcówka znakomita bo oprócz realizacji jest tam już zbudowana tam postać Tylera i jego relacja z chłopcem a Hemsworth już gra zamiast występować. Wszystko się tam bardzo ładnie zazębia.
Dodatkowo mamy tajemniczą organizację dla której pracuje Reke i która to organizacja przybywa z odsieczą pod dowództwem równie tajemniczej Golshifteh Farahani która okazuje się nie tylko ładna ( a przy okazji zaskakująco łatwo zagarnia ekran każdym swoim pojawieniem się :)
Ode mnie 8/10 z serduchem i czekam na sequel gdzie więcej powiedzą o tej organizacji i będzie - mam nadzieję - znacznie więcej Golshifteh Farahani (aż przykro mi było po tym filmie jak ją Scott zmarnował w "Exodusie"..)


RE: Extraction / Tyler Rake: Ocalenie (Netflix 2020) - Mental - 18-05-2020

Powtóreczka odhaczona i wszystko, czym jarałem się wcześniej, teraz podobało mi się jeszcze bardziej. Z "Rake'a" bije wielka sympatia i nostalgia do oldschoolowych filmów akcji i to nie jest żadna pozerka tylko naprawdę szczere uczucie. Wiem, że zapewne powstanie prequel albo sequel i wiem też, że będzie nieoglądalny. Uniwersum zrobi się absurdalne jak w "Wicku", a twórcy (świadomi marki, którą udało im się stworzyć) zaczną mrugać do widza i spierdolą wszystko, co tak pięknie działało w jedynce - powaga i prostota fabuły, realistyczne emocje bohaterów, namacalna brutalność scen walk i świetne, utrzymane w ryzach strzelaniny. Już tęsknię.

[Obrazek: 0829365bc2bad9f7055fa8f407e62b69336edc85.gifv]


RE: Extraction / Tyler Rake: Ocalenie (Netflix 2020) - marsgrey21 - 05-06-2020

Wreszcie obejrzałem to dzieło i jestem pozytywnie zaskoczony, rzeczywiście przypomina klasyczne filmy akcji, głównie przez to, że jest taki "do rzeczy" i historia jest fajnie skupiona i nie jest rozpraszana jakimiś zbędnymi wstawkami, największe wrażenie robią oczywiście sceny akcji i to, że postacie nie są niezniszczalne.

W scenie gdy Hemsworth bije gówniarzy nie mogłem przestać się uśmiechać.


RE: Extraction / Tyler Rake: Ocalenie (Netflix 2020) - Mefisto - 25-07-2020

Co za nudna buła. Film jest tak angażujący i tak o niczym, że aż wszedłem na forum w połowie, żeby nie zasnąć. Nijaki najemnik, który sam siebie ma w dupie idzie ocalić jakiegoś szczyla handlarza narkotyków - faktycznie, interesujące jak jasna cholera. Wszystko sztuczne i wycyzelowane tak, że aż boli - z klasycznym kinem akcji ma wspólny chyba tylko tytuł, bo reszta generic do zasrania, zupełnie bez wagi, bez zacięcia, bez charakteru. A to super duper jedno ujęcie to pokazówka możliwości choreografii i kompa bez grama stylu i wyjątkowości. Mogłoby to robić wrażenie, gdyby było pierwszym takim zagraniem ever, (albo gdyby było robione w 100% na żywca), ale n-ta z rzędu stylizacja zabita CGI jest po prostu nudna, zwłaszcza gdy nie posiada emocjonalnego haka. W True Detective takowy był - tutaj brak emocji od samego początku do końca. Do tego typowa muza z sampli Zimmera i wiecznie ten sam do zajebania color timing. Za czasów świetności VHS zjechali by to nawet zatwardziali fani kaset Elgazu. Taśmowa produkcja bez duszy. Chyba bardziej podobał mi się Lockout, któremu widzę, że dałem 4/10. On faktycznie był przynajmniej zrobiony w duchu dawnych akcyjniaków, nawet jeśłi ogół kulał. Tylerake to kolejna postbourne'owska szmira (osobiście bokiem wychodzą mi już te pojedynki wręcz, gdzie każdy kozakuje i wszyscy są tak super dobrzy, że klasyczne ciosy w twarz w ogóle nie dochodzą), której w ogólnym rozrachunku byłoby chyba lepiej bez scenariusza na ekranie monitora i z gamepadem.


RE: Extraction / Tyler Rake: Ocalenie (Netflix 2020) - Capt. Nascimento - 26-07-2020

Też obejrzałem... Taki tam solidny średniak bez wyrazu. Nachodzą mnie dwa porównania. John Wick miał jednak humor, momentami piękne kadry, paletę barw i grę świateł. No i urok Keanu Reevesa, którego postać została wystarczająco przedstawiona.

Sama idea protagonisty - Tylera Rake'a jest klimatyczna, fajna. Żołnierz szukający chwalebnej śmierci, jak to Mental wcześniej napisał - na własnych warunkach. Hemsworth też nie był zły, ot, poprawny, ale sama postać mogła być dużo ciekawiej poprowadzona, dostać więcej scen pokazujących charakter, może jakieś onelinery, albo ciekawiej zarysowane backstory? Bo wyszedł średni i mało emocjonujący jak cały film.

Pod koniec filmu myślałem sobie o Sicario, gdzie choćby śmierć trzecioplanowego policjanta w ujęciu końcowej sceny miała swój ładunek emocjonalny. Tutaj jego scenariuszowym odpowiednikiem był ten ochroniarz dzieciaka... Ale jego los był mi kompletnie obojętny. Tak samo jak finał, który pozował na wielce emocjonalny... Ale taki nie był. Mogli pokazać trochę więcej tła społecznego, bo sam temat "karteli" Bangladeszu i ichniejszego "Pablo Escobara" wydaje się ciekawy. Zamiast tego był żenujący gówniarz który jakimś cudem pośród całej armii był właśnie tym, który ostatecznie postrzelił Rake'a.

Tyle krytyki. Z plusów dynamiczne sceny akcji na stałym ujęciu zamiast trzęsącej się kamery i tysiąca przeskoków ujęć, Hemsworth i detektyw z Stranger Things, klimat slumsów Bangladeszu skontrastowany z bogactwem nawet całkiem charyzmatycznego (mimo że ledwie zarysowanego) antagonisty. Przyjemnie się oglądało.

6+/10