![]() |
|
Aliens vs. Predator - Requiem (AVP2) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21) +---- Dział: ALIEN & PREDATOR (https://forumkmf.pl/Forum-ALIEN-PREDATOR--20) +---- Wątek: Aliens vs. Predator - Requiem (AVP2) (/Thread-Aliens-vs-Predator-Requiem-AVP2--620) |
- Anonymous - 28-10-2007 Mierzwiak napisał(a):bardzo dobre uzasadnienie, które jednak w żaden sposób nie zmienia mojego poglądu na współpracę Predatorów i ludzi. Czy wg ciebie każdy predator jest identyczny pod względem psychologicznym? A gdybyś czasem wybrał się na polowanie na lwy do Afryki, miał wypadek i został uratowany przez jakiegoś miejscowego buszmena to uciąłbyś mu głowę i dołączył ją do innych myśliwskich trofeów? W końcu na polowaniu jesteś a nie po to żeby się bratać z dzikimi. Mozna i tak, ale czy to czasem nie jest debilne? :P Cytat:Może by tak nakręcić "ET 2", w którym przyjaźni kosmici z pierwszego filmu nagle postanawiają sobie zapolować na ludzi? Efekt mniej więcej ten sam. Co to znaczy "przyjaźni kosmici" ? Wszyscy ludzie są przyjaźni? Czy po obejrzeniu Milczenia Owiec powinienem dojśc do wniosku, że wszyscy biali mężczyźni koło 50-tki są kanibalami? Równie dobrze zamiast przyjaznego E.T. mógł się trafić E.T. który wysadził by w powietrze tego dzieciaka z całą chałupą, ale że film miał być z założenia kinem familijnym to pokazano akurat osobnika przyjaznego :P. Tak samo jeden predator może kasować wszystkich jak leci a inny zachować się inaczej (zwłaszcza że ani w komiksowym ani filmowym AVP predatorzy nie przylatują polować na ludzi). Co innego obcy bo to już trudno nazwać inteligentną formą życia, kieruje się instynktami czy czymś w tym rodzaju, więc przyjaźń człowieka z alienem byłaby debilizmem w czystej postaci. Ale predator tak samo jak człowiek i E.T. jest inteligentą formą życia :P - Mierzwiak - 28-10-2007 OMGWTFLOL Gieferg napisał(a):Czy wg ciebie każdy predator jest identyczny pod względem psychologicznym?Nie wiem, a jak jest według ciebie? Bo wiesz, nie jestem takim znawcą a z tego co piszesz wynika że wiesz co czai się w ich złożonych duszach więc słucham, chętnie przeczytam. Cytat:A gdybyś czasem wybrał się na polowanie na lwy do Afryki, miał wypadek i został uratowany przez jakiegoś miejscowego buszmena to uciąłbyś mu głowę i dołączył ją do innych myśliwskich trofeów? W końcu na polowaniu jesteś a nie po to żeby się bratać z dzikimi.O czym ty mówisz? What the fuck? Gdzie w Predatorze 1 i 2 człowiek pomaga Predatorom? Cały czas opieram się na tym co zobaczyłem w tych filmach a ty wyskakujesz z jakimś z dupy wziętym porównaniem. Cytat:Co to znaczy "przyjaźni kosmici" ?Tacy jak w ET, ale jak widzę nie oglądałeś tego filmu. Cytat:Wszyscy ludzie są przyjaźni?Co?! Cytat:Czy po obejrzeniu Milczenia Owiec powinienem dojśc do wniosku, że wszyscy biali mężczyźni koło 50-tki są kanibalami?CO?! Cytat:Równie dobrze zamiast przyjaznego E.T. mógł się trafić E.T. który wysadził by w powietrze tego dzieciaka z całą chałupą, ale że film miał być z założenia kinem familijnym to pokazano akurat osobnika przyjaznego :P.CO?! - Mental - 28-10-2007 musze sie zgodzic z Giefergiem - ale zeby takie cos wiarygodnie pokazac, trzeba miec leb nie od parady. - Hitch - 28-10-2007 Giefergu, pomijasz jedno w swoim toku myslenia. Predatory nie traktuja ludzi na rowni z soba. Lwy czy inne tygrysy tez sa w swojej klasie bardzo mądre ale czlowiek nie patrzy na to kiedy poluje na nie. Jelonka tez mozna udomowic, ale mysliwy ma gdzies taka opcje i woli strzelic mu prosto w pysk. Tak samo czlowiek moze byc sobie inteligentny i to pewnie tylko dlatego Predator na niego poluje (poza oczywiscie faktem, ze ludzkie czaszki fajnie sie prezentuja w statku na scianie). Bo rozumowanie czlowieka i jego abstrakcyjne myslenie robi z niego grozniejszego przeciwnika. Sojuszowanie sie Predatorow i ludzi powinna konczyc sie na ewentualnym darowaniu życia. Tak jak w P2, Gloverowi udalo sie zabic jednego z nich to reszta puscila go wolno i dala prezent, co nie znaczy ze za rok nie przyleci drugi i nie odstrzeli mu dupy. - Mental - 28-10-2007 Hitch dobrze gada - niemniej nadal uwazam ze ewentualny sojusz byblby mozliwy, przy czym nalezaloby to pokazac w sposob maksymalnie szorstki, surowy i odczlowieczony. w swiecie zwierzat znane sa przypadki, gdy dwa rozne gatunki pomagaja sobie wzajemnie i nie jest to symbioza. to zaleznosc czysto pragmatyczna. zreszta.. przyroda cala jest przesiaknieta pragmatyzmem, wiec o gradacji nie moze byc mowy. - Hitch - 28-10-2007 Ja uwazam, ze Predator jesli zostalby postawiony przed opcja wspolpracy z czlowiekiem, to wolalby odpalic swoja magiczna autodestrukcje i rozpieprzyc wszystko w promieniu kilku metrow (Predator)/kilometrów (Predator 2). Nie po to byl tyle szkolony, ma takie wypasione wyposażenie itd zeby sie bratać z czaszką na ściane :) - Mierzwiak - 28-10-2007 A jak często są to przypadki, w których wzajemnie pomagając sobie brutalny drapieżca i jego ofiara? - Mental - 28-10-2007 w pierwszym predku kosmita potraktował Arnolda nie jak ofiarę, ale jak godnego siebie przeciwnika - to dobry punkt wyjścia do współpracy. na kleske tego motywu w AvP złozylo sie wiele czynników: beznadziejna reżyseria, antycharyzmatyczna postac (watpie, zeby predator bratal sie z byle dupa po studiach) i w ogle caly film byl do dupy, wiec i tak "subtelny" motyw jak sojusz czlowieka z predem nie mogl sie udac. - Hitch - 28-10-2007 Godna siebie ofiare raczej. Arnold gdyby nie zastawil pulapki to by marnie skonczyl :) - Mierzwiak - 28-10-2007 Arnolda. A resztę? - Mental - 28-10-2007 pred zrzucił uzbrojenie, stanął z nim twarzą w twarz do pojedynku. to coś więcej niz pastwienie sie nad bezbronna myszką. po prostu uznał Arnolda za przeciwnika, z ktorym może walczyc jak rowny z rownym. no chyba ze odczytamy te bitke jako "pokaz puchy Preda". to nawet lepsze :) Cytat:A resztę? reszte wybił. reszta to drugi plan. największe bicepsy - zaraz obok mnie - ma Arnold :) - Mierzwiak - 28-10-2007 To że potraktował go jak równego sobie nie znaczy że chciałby iść z nim na piwo. PS. Bicepsy? Nie ośmieszaj się. W filmach eksponuje się najbardziej klaty, reszta jest mało ważna. Klata. Jest. Ważna. - Anonymous - 28-10-2007 Mierzwiak napisał(a):Co?! To że generalizujesz w naiwny sposób. wszystkie predatory złe i bezlitosne, a wszyscy kosmici z rasy E.T przyjaźni. Równie dobrze można twierdzić, że wszyscy ludzie są przyjaźni a wszyscy mężczyźni koło 50-tki to kanibale bo taki był w jednym filmie. Hitch napisał(a):Giefergu, pomijasz jedno w swoim toku myslenia. Predatory nie traktuja ludzi na rowni z soba. a biali też często nie traktują czarnych mieszkańców Afryki jak równych sobie więc porównanie jest jak najbardzie trafione. Cytat:Sojuszowanie sie Predatorow i ludzi powinna konczyc sie na ewentualnym darowaniu życia. Zgadza się. Ale nie w sytuacji kiedy okazuje się, że wokół ganiają dziesiątki obcych, a ani człowiek sobie z tym sam nie poradzi , ani predator (jak w komiksie, bo w filmie Andersona to ten sojusz faktycznie był z dupy bo predator sam mógł sobie poradzić a ta babka robiła tylko za balast) a zarówno jeden jak i drugi chce z tą sytuacją zrobić porządek bo mu taka z różnych względów nie odpowiada . BTw, bardzo podobne zakończenie do P2 mamy w pierwszym komiksie Batman Vs Predator (nawiasem mówiąc również bardzo dobrym komiksie, wktorym Batman dostaje tak ostry wp****ol jak mało kiedy). Mierzwiak napisał(a):A jak często są to przypadki, w których wzajemnie pomagając sobie brutalny drapieżca i jego ofiara? Dla mnie taki pomysł był ok, dopóki był to pojedynczy przypadek. Mental napisał(a):to dobry punkt wyjścia do współpracy. na kleske tego motywu w AvP złozylo sie wiele czynników: beznadziejna reżyseria, antycharyzmatyczna postac (watpie, zeby predator bratal sie z byle dupa po studiach) i w ogle caly film byl do dupy, wiec i tak "subtelny" motyw jak sojusz czlowieka z predem nie mogl sie udac. Exactly. Na najbliższe 3 godziny kończę i idę oglądać Heat :P - Mierzwiak - 28-10-2007 Gieferg napisał(a):generalizujesz w naiwny sposób. wszystkie predatory złe i bezlitosne, a wszyscy kosmici z rasy E.T przyjaźniMówię o Predatorach takich, jakimi pokazano ich w filmach. I o ET takich jakimi je pokazano w filmach. R-O-Z-U-M-I-E-S-Z? Nie interesują mnie hipotezy, czy są Predatorzy uprawiający w ogródku kosmiczne roślinki i płaczący podczas obserwowania zachodu dwóch słońc, ani to, czy w uniwersum które pokazał Spielberg jest sobie gang ET który porywa ludzi i zjada ich mózgi. To jakieś majaki, w które wolę się nawet nie zagłębiać bo to co piszesz zaczyna mnie lekko przerażać. Zresztą to ty automatycznie skreślasz wszystko co nie zgadza się od Alien do A:R więc nie rozumiem dlaczego się czepiasz że ja nie akceptuję czegoś co może nie pasować do Predatora-P2. - Anonymous - 28-10-2007 Cytat:Mówię o Predatorach takich, jakimi pokazano ich w filmach. W końcówce P2 pokazano ich tak, że spokojnie można uwierzyć w to, że sojusz jest mozliwy. - Mental - 28-10-2007 mnie przekonuje teza, ze pred to inteligentne stworzenie. inteligentne stworzenie nie zachowuje sie jak tępy rzeźnik. inteligentna kreatura wejdzie w sojusz, jeśli warunki (chmara obcych atakująca ze wszystkich stron) będą ku temu sprzyjać. ale bron boże sojusz z "dobroci serca" albo predator łapiący człowieka za rękę, gdy ten wisi nad przepaścią. po takim czymś rzucam kubasem coli w ekran i mowie: "kurwa, panie reżyser, jaja ze robisz czy co?!" - Mierzwiak - 28-10-2007 Gieferg, czytać nie potrafisz?! Napisałem że mam gdzieś czy jest to wiarygodne, nawet nazwałem świetnym uzasadnieniem twoje streszczenie sytuacji z komiksu. Po prostu NIE PODOBA MI SIĘ TEN POMYSŁ. Czy mam powtórzyć to jeszcze 40 razy żebyś zrozumiał i nie wyskoczył nagle z kolejnym drążeniem tematu, mimo że kilkanaście postów temu napisałem swoje uzasadnienie?! NIE PODOBA MI SIĘ POMYSŁ WSPÓŁPRACY CZŁOWIEKA I PREDATORA MIMO ŻE W PEWNYCH SYTUACJACH BYŁBY ON JAK NAJBARDZIEJ ZROZUMIAŁY. Pewnie i tak nie zrozumiesz :? - Mental - 28-10-2007 Cytat:NIE PODOBA MI SIĘ TEN pomysł. ale Mierzwiak - na dobrą sprawę nikt jeszcze nie pokazał tego motywu tak, żeby mogł on sie podobać. Anderson spierdolił i teraz wszyscy uwazaja, ze sojusz czlowieka z predem to niewypal. gdyby Verhoeven zrobil Robocopa w PG13, nikt by nie uwierzył, ze mozna go zrobic na maxa brutalnie. - Mierzwiak - 28-10-2007 Mental napisał(a):ale Mierzwiak - nikt tego jeszcze nie pokazał tak, żeby mogło sie podobać. ![]() Chyba dlatego piszę że nie podoba mi się POMYSŁ :? Napisać po angielsku, skoro po polsku nie rozumieta? - Mental - 28-10-2007 Mierzwiak - pomysł sam w sobie nigdy nie jest głupi. głupie jest tylko wykonanie. ja do wszystkich pomysłów podchodzę neutralnie i oceniam wyłącznie WYKONANIE. przez to m. in. oceny, jakie wystawiam, sa tak skrajne: 0 albo 10 :) |