![]() |
|
Star Wars: Original Trilogy (IV-VI) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21) +---- Dział: GWIEZDNE WOJNY (https://forumkmf.pl/Forum-GWIEZDNE-WOJNY--56) +---- Wątek: Star Wars: Original Trilogy (IV-VI) (/Thread-Star-Wars-Original-Trilogy-IV-VI--2348) |
RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - shamar - 29-10-2015 Ja nie wiedzę problemu. Możecie sobie oglądać oryginalne na VHSach czy na czymś. W tamtych czasach nie było HD, BD, nawet dvd. Przestańcie skamleć. Macie wybór. RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - Juby - 29-10-2015 Gówno mamy! Nie przypominam sobie żebym mógł kupić film z wyborem wersji oryginalnej, wersji 1997, 2004 i 2011, żebym mógł obejrzeć tę którą chcę. I w ogóle Dziękuje. RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - nawrocki - 29-10-2015 To co, czekamy na nową wersję LOTRa, dopasowaną do Hobbita? RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - shamar - 29-10-2015 (29-10-2015, 16:13)Juby napisał(a): Gówno mamy! Nie przypominam sobie żebym mógł kupić film z wyborem wersji oryginalnej, wersji 1997, 2004 i 2011, żebym mógł obejrzeć tę którą chcę. Trza było kupić jak było dostępne. I w ogóle RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - Mierzwiak - 29-10-2015 (29-10-2015, 15:55)shamar napisał(a): W tamtych czasach nie było HD, BD, nawet dvd. Przestańcie skamleć. Macie wybór.W tamtych czasach ludzie mogli obejrzeć ORYGINALNE wersje tych filmów w jakości i na nośnikach będących wtedy standardem (wiesz że sprzedawano też kopie na taśmach 16 mm?) W tych czasach ludzie nie mogą obejrzeć ORYGINALNYCH wersji tych filmów w jakości i na nośnikach będących obecnie standardem. Dostrzegasz różnicę? RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - shamar - 29-10-2015 (29-10-2015, 17:23)Phil napisał(a): Ale nigdy nie były dostępne na BD, trollu. To samo napisałem - nigdy nie były dostępne na BD, trollu. (29-10-2015, 18:12)Mierzwiak napisał(a): W tych czasach ludzie nie mogą obejrzeć ORYGINALNYCH wersji tych filmów w jakości i na nośnikach będących obecnie standardem. To już jest problem tych ludzi. Roszczeniowych odsyłamy, zgadnij do kogo? Nie mogą ich obejrzeć "w dzisiejszej jakości" jak i pewnie 100 tys. innych filmów, które nigdy się nie ukazały i nie ukażą "w dzisiejszej jakości". Oczywiście zapewne nie widzieli SW NIGDY (w oryginalnych wersjach) skoro tak bardzo zależy im obejrzeć je w tym "dzisiejszym standardzie". W dupach się poprzewracało od dobrobytu już. Jak wspominałem - marsz do antykwariatów, kolekcjonerów, Lucasa albo oglądać fan-edity lub samemu se je zrobić. Ach zapominam z kim rozmawiam... Fani SW to nie są stricte fani... RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - Mierzwiak - 29-10-2015 (29-10-2015, 19:12)shamar napisał(a): Nie mogą ich obejrzeć "w dzisiejszej jakości" jak i pewnie 100 tys. innych filmów100 tys. innych filmów nie należy do najbardziej rozpoznawalnej marki w historii kina, za prawa do której Disney zapłacił 4 MILIARDY dolarów. Teraz dostrzegasz różnicę czy wciąż jest to zbyt wielkie wyzwanie dla twojego prostego umysłu? Zresztą po co ja w ogóle poruszam tu temat jakości? Prymityw i ignorant który raczy swoje kopiami wyglądającymi jak gówno, jest ostatnim, z którym należałoby rozmawiać o tym, że jakikolwiek film zasługuje na to, by zostać odrestaurowanym. RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - Mierzwiak - 29-10-2015 (29-10-2015, 20:06)shamar napisał(a): Film, który widzieli wszyscy przez lata a fanatycy po dziesiątki razy vs filmy które trudno dostać a co dopiero w dobrej jakościI po chooy wyskakujesz z jakimiś filmami które trudno dostać? Co mnie to obchodzi, co to ma wspólnego z tym, że najbardziej znana trylogia w historii kina, warta miliardy dolarów, wciąż nie została odrestaurowana (a przynajmniej oficjalnie) i nie jest w takiej jakości dostępna dla widzów, podczas gdy masa często mało znanych filmów, które w porównaniu z SW zarobiły w kinach jakieś żałosne grosze owszem, są?! (29-10-2015, 20:06)shamar napisał(a): To, że wyglądają jak gówno, na twoim gównianym telewizorze za 5 tys. to tylko problem twój i innych frajerów, którzy zostali zrobieni w "technologiczną butelkę" przez marketingowców.Nie rozumiesz słowa pisanego, jak zwykle zresztą, więc powtarzam: Prymityw i ignorant który raczy swoje oczy kopiami wyglądającymi jak gówno [czytaj: kopiami filmów, FILMÓW, nie Gwiezdnych Wojen; nigdzie nie napisałem, że SW wyglądają jak gówno], jest ostatnim, z którym należałoby rozmawiać o tym, że jakikolwiek film zasługuje na to, by zostać odrestaurowanym. Zerowa wiedza o odrestaurowywaniu filmów, zerowa wiedza o technologii, zerowa wiedza o jakości jaką prezentuje Blu-ray, intelektualne dno. Zniknij z tego forum, a potem z tej planety niedorozwinięta amebo. RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - shamar - 29-10-2015 (29-10-2015, 19:32)Mierzwiak napisał(a): Teraz dostrzegasz różnicę czy wciąż jest to zbyt wielkie wyzwanie dla twojego prostego umysłu? Film, który widzieli wszyscy przez lata a fanatycy po dziesiątki razy vs filmy które trudno dostać a co dopiero w dobrej jakości. (29-10-2015, 19:32)Mierzwiak napisał(a): Zresztą po co ja w ogóle poruszam tu temat jakości? Prymityw i ignorant który raczy swoje kopiami wyglądającymi jak gówno, jest ostatnim, z którym należałoby rozmawiać o tym, że jakikolwiek film zasługuje na to, by zostać odrestaurowanym. To, że wyglądają jak gówno, na twoim gównianym telewizorze za 5 tys. to tylko problem twój i innych frajerów, którzy zostali zrobieni w "technologiczną butelkę" przez marketingowców i którzy nagle nie mogą oglądać starych filmów na swoich wypasionych telewizorach. ZONK. Ić se kup 1000 płyt BD a za 5 lat będziesz je wymieniał bo będą wyglądać nędznie na nowych telewizorach i zaś będziesz PŁAKAŁ - ci źli twórcy nie przenoszą starych filmów na nowe nośniki a NIE - jak inteligentni ludzie - dostrzegał, że to TECHNOLOGIA jest gówniana. Ić spać. I zanim się nie zastanowisz nad sensem odpowiedzi i nie rozważysz wszelkich aspektów - bez perspektywy fanboja - lepiej milcz. PS - rozpierd... mnie jeszcze jedno - PŁACZ nad wyglądem filmów, które widziało się dziesiątki razy i zna się je na pamięć. Kiedyś oglądało się VHSa dziś "techno-kino-elita" musi na ekranie oglądac żyłki na liściach na stopklatkach... RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - Danus - 29-10-2015 Jeszcze jeden post w którym ktokolwiek będzie sypał inwektywami w stronę innego użytkownika i posypią się bany i będę kasował posty. RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - Gieferg - 29-10-2015 Tak z ciekawości - po co dyskutować z Shamarem na tematy o których on nie ma bladego pojęcia? Naprawdę nie szkoda wam nerwów? Przecież to gośc, który ogląda Divixy 700 MB na 14 calowym CRT, bo się nie dał zrobić w "technologiczną butelkę", dajcie mu już spokój, nie czytajcie go, nie dyskutujcie, bo tylko tyle z tego wynika, że kolejny temat zapchany jego RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - shamar - 29-10-2015 (29-10-2015, 22:56)Gieferg napisał(a): Przecież to gośc, który ogląda Divixy 700 MB na 14 calowym CRT, A skąd, na smartfonie oglądam RMVB. A jak mam dobry dzień i mi się uda to nawet na tablecie... Taka 'poziom kultury i nie tylko' na odmienne zdanie - obrzucanie inwektywami i insynuacje. Nieciekawy dodatek/zmiana? Ciekawy. ![]() (29-10-2015, 21:02)Mierzwiak napisał(a): Zniknij z tego forum, a potem z tej planety niedorozwinięta amebo. Kto to pisał, że "wyniesie się z forum"? Wszystko na ten temat... RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - military - 30-10-2015 Shamar, widzisz, chodzi o to, że pewnych rzeczy się nie zmienia. Nie dodajesz do Ojca chrzestnego bardziej realistycznie wyglądających rozbryzgów krwi, bo squibsy z lat 60. się postarzały. Ani nie zmieniasz bitki Sonny'ego z tym drugim, bo tam ciosy ewidentnie nie wchodzą i zmontowane jest to bez dynamiki. Film to twór swoich czasów i takim powinien pozostać, tak jak każde inne dzieło zresztą. Nie przepisujesz całego Moby Dicka innym stylem, bo jego język jest na dzisiejsze standardy archaiczny. Natomiast odrestaurowanie to inna sprawa - w latach 70. ludzie mogli oglądać SW w idealnej jakości z taśmy filmowej. Dziś technologia pozwala tę jakość przywrócić, więc... czemu nie? RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - Juby - 30-10-2015 (29-10-2015, 23:39)shamar napisał(a): Nieciekawy dodatek/zmiana? Ciekawy. Nie. Ta scena była jak Szczęki, stwora nie widać, przez co napięcie i przerażenie jest większe. Te kilka ujęć znacząco osłabia cała sekwencję. RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - shamar - 30-10-2015 Dopiero przy tej części można zrozumieć czemu ta seria zyskała taki status. Chyba wszystko jest tu lepsze, większe, sprawniej zrealizowane względem poprzedniej ale bez tego chaosu i nieudolności (np. sceny walk - Kenobi/Vader w cz. IV wyglądała żenująco statycznie). Widać, że włożono więcej pieniędzy i zatrudniono lepszego reżysera. Zmiany (bez sprawdzania) - praktycznie niezauważalne, można tylko przypuszczać w niektórych miejscach. Zmiany (po sprawdzaniu) - dobre i nienachalne. Złapałem się na tym, że myślałem, że coś było dodane a okazało się, że nie - np. nietoperze na pustkowiu Yody. 8/10 - najlepsza część, czyli tak jak ją zapamiętałem. RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - shamar - 04-11-2015 (30-10-2015, 06:08)military napisał(a): Shamar, widzisz, chodzi o to, że pewnych rzeczy się nie zmienia. Nie dodajesz do Ojca chrzestnego bardziej realistycznie wyglądających rozbryzgów krwi, bo squibsy z lat 60. się postarzały. Ale ja to rozumiem. Tylko w stosunku to SW - mam gdzieś. Nie traktuje tego jak pomnika. Tym bardziej, że sam film sporo opiera się na stronie wizualnej/efektach, bez których takiego sukcesu by nie osiągnął. (30-10-2015, 06:08)military napisał(a): Dziś technologia pozwala tę jakość przywrócić, więc... czemu nie? Bo Lucas nie chce ![]() (30-10-2015, 11:39)Juby napisał(a): Nie. Ta scena była jak Szczęki, stwora nie widać, przez co napięcie i przerażenie jest większe. Te kilka ujęć znacząco osłabia cała sekwencję. Może 35 lat temu. Dziś za to ciekawsza jest wersja rozszerzona. Ciesz się, że nie przywrócili scen z wampami, w korytarzach. ![]() ROTJ - tak dobrze, jak przy Imperium już nie jest ale ciągle nieźle. Zmiany - najbardziej radykalne ale, oczywiście nie przeszkadzały mi. Choć rzeczywiście oglądając całość trylogii - Hayden wygląda jak wstawiony, od czapy. Skąd, co, kto to? Podsumowując - OT zjada, przeżuwa i wypluwa prequelogię choć ta jakieś plusy ma (np. fajnie zobaczyć to, co było tylko wspominane) ale dziadostwo przeważa. I - 3/10 II - 5+/10 III - 7/10 IV - 6/10 V - 8/10 VI - 6+/10 RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - Mierzwiak - 04-11-2015 (04-11-2015, 19:27)shamar napisał(a): sam film sporo opiera się na stronie wizualnej/efektach, bez których takiego sukcesu by nie osiągnąłI osiągnął dzięki... UWAGA, SZOKUJĄCA INFORMACJA... oryginalnym efektom z tamtych lat! ![]() A teraz shamar idzie spać, bo będzie coś dla dorosłych snobów: fanowski skan 4K kopii 35 mm: ![]() Blu-ray: ![]() Co myślicie? RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - Szaman - 04-11-2015 Wydaje mi się, że fanowska wersja jest lepsza, kolory są bardziej naturalne. RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - Mefisto - 04-11-2015 ale też całość sprawia wrażenie nieco "wybkakłej" - daj jakiś inny kadr, bo ten niespecjalnie przekonuje do którejkolwiek RE: STAR WARS: Trylogia IV-VI - Mierzwiak - 04-11-2015 To są skany bez jakiejkolwiek korekcji, dlatego kontrast jest jaki jest, chodziło mi raczej o zobrazowanie tego, jak - mówiąc wprost - zjebano kolorystykę na Blu-ray, która swoją drogą jest popłuczyną remastera z 2004 roku. ![]()
|