![]() |
|
Gladiator (2000) & Gladiator II (2024) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +---- Dział: Filmy Ridleya Scotta (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-Ridleya-Scotta--62) +---- Wątek: Gladiator (2000) & Gladiator II (2024) (/Thread-Gladiator-2000-Gladiator-II-2024--786) |
RE: Gladiator (2000) - Krismeister - 24-09-2024 KMN klub miłośników narzekania RE: Gladiator (2000) - Dr Strangelove - 24-09-2024 (24-09-2024, 11:49)Krismeister napisał(a): KMN klub miłośników narzekaniaAle presja otoczenia robi swoje ![]() Jak 3 osoby na krzyż chciały coś bez większego hejtu pisać o "Pierścieniach władzy", to przyszedł simek i zabronił, bo to gówno i trzeba oglądać starą klasykę. No nie ma lekko. RE: Gladiator (2000) - srebrnik - 24-09-2024 Sęk w tym, że narzekacze napisali dość sporo argumentów na uzasadnienie swoich przewidywań co do tego filmu. Jak chodzi o te słowa-wytrychy, to tutaj bardziej na miejscu byłoby Tobie napisać, że jesteś "zaślepionym fanbojem" niż zarzucać większości krytyków narzekanie dla samego narzekania. Mnie np. ten film odpycha na każdym kroku. Gdzieś tam się produkowałem już w tym temacie, że w ogóle sama idea kontynuacji takiego filmu jak "Gladiator" to dla mnie bezsens. Jestem hejterem i narzekaczem, który widział w życiu kilka tysięcy filmów. Takiego Scotta widziałem wszystko, część po kilka razy, o wielu pisałem jakieś mniej lub bardziej (częściej mniej) udane elaboraty. Zabierajo mi prawo do narzekania
RE: Gladiator (2000) - Albertino - 24-09-2024 Ten film to taki smutny produkt naszych czasów, nawet sobie wczoraj włączyłem na wyrywki jedynkę żeby zobaczyć czy jestem starym narzekającym dziadem z klapkami na oczach czy jednak jedynka miała lepsze CGI niż nakręcony 24 lata później sequel. Niestety bramka numer 2. RE: Gladiator (2000) - yacajackowski - 24-09-2024 Żeby potwierdzić Wasze narzekania w piątek idę na Gladiatora do CC. I potem na Gladiatora 2, chociaż się spodziewam ciężkiego seansu po sequelu... RE: Gladiator (2000) - simek - 24-09-2024 (24-09-2024, 11:54)Dr Strangelove napisał(a): Jak 3 osoby na krzyż chciały coś bez większego hejtu pisać o "Pierścieniach władzy", to przyszedł simek i zabronił, bo to gówno i trzeba oglądać starą klasykę.Tutaj daję dyspensę: można obejrzeć i potem narzekać, no bo to jednak Ridley. RE: Gladiator (2000) - shamar - 24-09-2024 Ale wszyscy jak jeden miecz możemy się zgodzić, że ten nowy bohater wygląda jak pizda. Czekam aż ktoś zmontuje chronologiczny zwiastun z tych dwóch bo lepiej będzie widać jaka to kalka jedynki. Nie, nie wierzę w lewe tropy Scotta. Ale KURVA MAĆ chcialbym, żeby gdzieś w katakumbach były symbole inżynierów i fujarka. RE: Gladiator (2000) - Scheckley - 24-09-2024 Może doczekamy sie Gladiatora II Chaos edition
RE: Gladiator (2000) - Snappik - 24-09-2024 Od tego weekendu w Heliosach grają pierwszą cześć więc namówiłem żonkę na seans w środę. Nigdy nie widziałem Gladiatora na dużym ekranie więc czas nadrobić
RE: Gladiator (2000) - shamar - 24-09-2024 Ja widzialem. Kino było nabite do oporu. RE: Gladiator (2000) - yacajackowski - 25-09-2024 W CC też jest, w Toruniu jeszcze sporo wolnych miejsc na piątek. RE: Gladiator (2000) - shamar - 25-09-2024 A puszczają rozszerzoną? Bo nawet wTV puścili: RE: Gladiator (2000) - srebrnik - 25-09-2024 Też byłem w kinie na jedynce. I to w WARSZAWIE. Był to zresztą mój pierwszy w życiu seans w multipleksie. Było to Multikino na Ursynowie, z tego co pamiętam. Nie wiem czy ostatnio nie doszło do zamknięcia tego miejsca. Wracałem wtedy z jakiegoś wyjazdu wakacyjnego, ale w sumie motyw, że wpadniemy do wielkiego kina na taki film był może nawet bardziej ekscytujący od samego wyjazdu. PIĘKNE PROSTE CZASY RE: Gladiator (2000) - Krismeister - 25-09-2024 Ja wiem, że to pewnie głupie pytanie, ale czy w tamtych czasach filmy w kinach normalnie były najwyższej jakości? Przed czasami bluraya byłem za młody, żeby tak dokładnie pamiętać obraz jaki widziałem w kinie a mega mnie to ciekawi. Zwłaszcza jak ktoś obejrzał film czysty jak żyleta a potem musiał oglądać gównianą jakość na vhsie RE: Gladiator (2000) - Albertino - 25-09-2024 Co to znaczy najwyższej jakości? Były puszczane z taśmy 35mm (najcześniej), co można porównać do 2k (w najgorszym wypadku), ale też odpowiedź nie jest taka oczywista. Zależy od taśmy i pewnie paru innych czynników. Film jest lepszy ogólnie od tego, co dostajemy obecnie. Rezygnuje się z niego raczej głównie ze względów praktycznych. RE: Gladiator (2000) - simek - 25-09-2024 To znaczy na pewno do czasu wprowadzenia Blu-ray, to kino było miejscem z najlepszą jakością obrazu. Niestety taśma miała to do siebie, że się zużywała, więc to porównanie do cyfrowego 2K to raczej dla nowiutkiej taśmy, a potem z każdym seansem było coraz gorzej. Jeśli dobrze pamiętam, to kina w mniejszych miastach musiały zazwyczaj poczekać, aż taśmy zarobią swoje w dużych miastach i po kilku tygodniach była premiera jakichś hollywoodzkich filmów - ja tak drugiego i trzeciego Matrixa obejrzałem w kinie chyba z miesiąc po oficjalnej polskiej premierze i taśma była już mocno sfatygowana. Inna kwestia, to że jak się obejrzy odrestaurowaną wersję w 4K jakichś klasyków, to aż się nie chce wierzyć, żeby amerykańscy widzowie mieli w kinach te 60 lat temu przykładowo Lawrence'a z Arabii w takiej jakości jak obecnie mamy na BD. RE: Gladiator (2000) - slepy51 - 25-09-2024 Też byłem w kinie w Płocku na premierę, ale nie przypominam sobie żeby jakieś gigantyczne tłumy były na moim seansie chociaż pamięć bywa zawodna a to już kilka ładnych lat temu było jakby nie patrzeć
RE: Gladiator (2000) - Albertino - 25-09-2024 (25-09-2024, 11:33)simek napisał(a): To znaczy na pewno do czasu wprowadzenia Blu-ray, to kino było miejscem z najlepszą jakością obrazu. Niestety taśma miała to do siebie, że się zużywała, więc to porównanie do cyfrowego 2K to raczej dla nowiutkiej taśmy, a potem z każdym seansem było coraz gorzej. Jeśli dobrze pamiętam, to kina w mniejszych miastach musiały zazwyczaj poczekać, aż taśmy zarobią swoje w dużych miastach i po kilku tygodniach była premiera jakichś hollywoodzkich filmów - ja tak drugiego i trzeciego Matrixa obejrzałem w kinie chyba z miesiąc po oficjalnej polskiej premierze i taśma była już mocno sfatygowana. To też prawda. RE: Gladiator (2000) - shamar - 25-09-2024 (25-09-2024, 11:15)Krismeister napisał(a): Ja wiem, że to pewnie głupie pytanie, ale czy w tamtych czasach filmy w kinach normalnie były najwyższej jakości? Były w jakości taśmy. Czyli paprochy na ekranie i trzaski dźwięku. Urok analoga. A jakość na VHSie nie była gówniana. Bo na kineskopach te filmy nie wyglądały tak choojowo jak na cyfrze. To samo później z CRT, gdzie filmy w niskich rozdzielczosciach wyglądały znacznie lepiej niż na płaskich badziewiach LCD. RE: Gladiator (2000) - srebrnik - 25-09-2024 W jaki sposób telewizory analogowe poprawiały jakość kaset VHS? Albo ekrany CRT materiałów w niskich rozdzielczościach? Ciekawe zagadnienie A co do kin sprzed ery cyfrowej - ładnie ujął to Simek: simek napisał(a):do czasu wprowadzenia Blu-ray, to kino było miejscem z najlepszą jakością obrazu Dokładnie tak było i z tego też powodu wyjście do kina odbierało się jako święto. Dziś, zwłaszcza w miejscach z leciwymi projektorami cyfrowymi, kino nie oferuje w zasadzie żadnej przewagi nad warunkami domowymi. Ludzie w mieszkaniach mają wielkie ekrany, które pozwalają wypełnić niemal całe pole widzenia. Jakość obrazu lepsza niż w kinach. Taki katowicki IMAX dla przykładu to jakaś pikseloza. Dla mnie w pewnym momencie jedynym argumentem (ale jednocześnie mocnym w moim wypadku) za kinem była dyscyplina seansu. Konkretna godzina i film startuje - nie ma pauz, nie ma opcji cofania. Oglądasz i koniec. Znowu narzekanie i "kiedyś to było"
|