![]() |
|
The Terminator (1984) / Terminator 2: Judgment Day (1991) reż. James Cameron - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +---- Dział: Filmy Jamesa Camerona (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-Jamesa-Camerona--87) +---- Wątek: The Terminator (1984) / Terminator 2: Judgment Day (1991) reż. James Cameron (/Thread-The-Terminator-1984-Terminator-2-Judgment-Day-1991-re%C5%BC-James-Cameron--59) |
RE: Trylogia - Terminatora - Gieferg - 09-09-2012 Cytat:wydanie jedynki BD od brytoli ma polskie napisy?Premiera w październiku. Cytat:I pytanie numer dwa - ma jakieś wady polskie wydanie BD dwójki, poza brakiem DC? Jest całkiem gołe, ma ocenzurowane tłumaczenie i kiepawy transfer (jak każde inne wydanie tego filmu na BD zresztą). Ja tam poczekam aż to wydadzą jak należy. RE: Trylogia - Terminatora - shamar - 09-09-2012 (09-09-2012, 20:06)Gieferg napisał(a): T3 to jak dla mnie całkiem zgrabne zamknięcie trylogii i nie, nie będę o tym więcej dyskutował, zbyt wiele razy już to robiłem. Nie zamierzam więcej komentować tego skrzywienia. Kilka razy, przez ostatnie kilka lat starczy. (09-09-2012, 21:59)Phil napisał(a): Bo przejrzałem opis dir cuta i w sumie wywalenie kilku spowalniaczy akcji i najgorszej sceny z filmu (Arnold ćwiczący uśmiech) mogłoby wyjść filmowi na zdrowie Mnie zastanawia czemu nie umieścili sceny "przeszukania domu". Niby też zapychacz/wydłużacz ale dosyć fajny. RE: Trylogia - Terminatora - Gemini - 10-09-2012 Z racji niedawnego odświeżenia sobie T1 (w ramach przygotowań do rankingu 80') moje oceny: T1 - 8/10. Klimat + Epa. Więcej nie chce mi się pisać (może Desjudi zamieści w plebiscycie moją minireckę). Tu napiszę tylko, że to zdecydowanie najlepsza część i jedno z największych pozytywnych zaskoczeń jeśli chodzi o moją przygodę z kinem lat 80' (film oglądałem po raz pierwszy coś około 2000 roku). I tu ciekawostka. Oglądałem go kilka lat po obejrzeniu T2 i mimo wszystko uważam go za lepszy film. T2 - 7/10. Było super do czasu, gdy obejrzałem jedynkę i okazało się, że T2 to zżynka. Od tej pory dwójka, to tylko młodszy, słabszy brat bliźniak jedynki T3 - ?/10. Nie wiem, nie oglądałem. W najbliższym czasię nadrobię (Gieferg, mam nadzieję, że spodoba mi się choć po części tak jak Tobie) nie napinam się jakoś specjalnie, może mi to pomoże w odbiorze. TS - 5/10. Już tłumaczę dlaczego taka (mimo wszystko wysoka) ocena. Jako kontynuację serii pewnie musiałbym obniżyć ją o 1-2, ale gdy wciskałem "play" w odtwarzaczu, to byłem dawno po obejżeniu wcześniejszych filmów i z góry założyłem, że ten film będzie dużo gorszy, poza tym potraktowałem go jako typowy blockbuster CGI "transformersopodobny" typowy dla współczesnej kinematografii i dokładnie takie coś dostałem RE: Trylogia - Terminatora - Gieferg - 10-09-2012 Cytat:yło super do czasu, gdy obejrzałem jedynkę i okazało się, że T2 to zżynka. Od tej pory dwójka, to tylko młodszy, słabszy brat bliźniak jedynki Brawo! W końcu ktoś oprócz mnie to dostrzegł i wziął pod uwagę przy ocenie (która jest co prawda za niska, podobnie jak ocena jedynki, ale mniejsza z tym)I również przygodę z Terminatorem zaczynałem od T2. RE: Trylogia - Terminatora - unknown - 10-09-2012 Z T1 miałem to szczęście, że jakoś tak w '85 koleś przyszedł na wieczorną filmową sesję video z kilkoma filmami na VHS. To były czasy, gdy brało się kilka kaset z wymiany i loteria, nie wiesz co obejrzysz... Wyobrażacie sobie? Co teraz? Coś z tym kulturystą. Eeee, no ale wrzucaj... ...i zerwane berety z głów. Patrzeć na Arnolda w pierwszych scenach i nie wiedzieć, że to maszyna - bezcenne. Tym większy szok w miarę rozwoju akcji, takich filmów i tak podanych wcześniej nie było. Przez następne kilka lat obejrzałem go chyba ze sto razy, dla mnie każda scena jest kultowa. Za dużo obecnie wiemy o filmach, które pierwszy raz oglądamy. RE: Trylogia - Terminatora - Gieferg - 10-09-2012 Cytat:Patrzeć na Arnolda w pierwszych scenach i nie wiedzieć, że to maszyna - bezcenne. Co prawda ominęła mnie ta przyjemnośc w przypadku jedynki, ale oglądając po raz pierwszy T2 wiedziałem tylko że Arnold w jedynce był złym i spodziewałem się oczywiście, że tu też nim będzie, też zaskoczenie niezłe
RE: Trylogia - Terminatora - SonnyCrockett - 10-09-2012 (10-09-2012, 23:04)unknown napisał(a): Za dużo obecnie wiemy o filmach, które pierwszy raz oglądamy. I wychodzą gorzkie żale w postaci Prometeuszów czy Powstających Mrocznych Rycerzy
RE: Trylogia - Terminatora - Mefisto - 11-09-2012 (10-09-2012, 22:26)Gieferg napisał(a): Brawo! W końcu ktoś oprócz mnie to dostrzegł Stary, wszyscy to dostrzegają, ale nic z tego nie wynika. T2 jest po prostu lepszy technicznie, efektowniejszy, ma mega Johna Connora i super mega T-1000 oraz takie sceny, jak uśmiechający się terminator. To nie do przecenienia. A że schemat podobny? Cóż, na takiej zasadzie 80% kinematografii należałoby spuścić w kiblu. Handluj z tym
RE: Trylogia - Terminatora - Mefisto - 11-09-2012 Oczywiście, że tak. 1) to Arnold autentycznie grający 2) nadaje to świetnej głębi zarówno postaci, jak i relacjom z Johnem Tyle. RE: Trylogia - Terminatora - Mefisto - 11-09-2012 Dlaczego? Bo Terminator się uśmiecha, czy dlatego, że uśmiechając się głupio wygląda (co zresztą mówi mu sam John)? RE: Trylogia - Terminatora - Gieferg - 11-09-2012 Cytat:T2 jest po prostu lepszy technicznie, So what? Cytat: efektowniejszy, So what? Cytat: ma mega Johna Connora "My own terminator, cool!" Cytat: i super mega T-1000 Pomysł u samych podstaw głupi, a jego realizacja też taka se, bo miał możliwości z którymi powinien był wykończyć Connora bez problemu i z którymi nie miał prawa dać się zabić, no ale... jak to mówią: "nie byłoby filmu". Tylko Patrick ratuje tę postać. Cytat: oraz takie sceny, jak uśmiechający się terminator. Nigga please ![]() Ostatnio obejrzałem pierwszy raz od lat wersję kinową i faktycznie jest lepsza. W przeciwieństwie do Aliens, gdzie po prostu nie mogę się już zmusić do wybrania "***" tak tutaj nie tęskniłem za ŻADNĄ z dodanych w SE scen. T1 ma lepszy klimat, jest ciężki, mroczny, nie ma w nim miejsca na żadne "My own terminator! Cool!", w przeciwieństwie do T2 nie nadaje się na popołudniowy niedzielny seans w rodzinnym gronie, a Arnold jest o niebo lepszy jako bezduszny morderca niż jako dobry wujaszek Bob. I nie jest kompletną kalką
RE: Trylogia - Terminatora - Mefisto - 11-09-2012 (11-09-2012, 01:20)Gieferg napisał(a): So what? To samo mogę powiedzieć na wtórność. Dalej chcesz handlować? Cytat:"My own terminator, cool!" Wow, jeden cytat z wieeeeelu. Pomijam już fakt, jak Ty w wieku lat 11 byś zareagował? Poszedł do mamy? A, zapomniałem, ona nie jest Twoją matką... ![]() Cytat:a jego realizacja też taka se Wysoki sądzie, nie mam więcej pytań ![]() Cytat:Ostatnio obejrzałem pierwszy raz od lat wersję kinową i faktycznie jest lepsza. Wiesz, jakiejś olbrzymiej różnicy w odbiorze filmu nie ma, ale dir cut jest jednak pełniejszy, ma fajniejsze detale i uzupełnia kilka pomniejszych faktów. RE: Trylogia - Terminatora - Gieferg - 11-09-2012 Cytat:Wysoki sądzie, nie mam więcej pytań Nie mówię o stronie technicznej CGI, tylko o tym jak rozegrano tę postać. Przecież to zwykły idiota. Kiedy wypadałoby pobiec, chodzi, kiedy wypadałoby odsunąć się od krawędzi za którą znajduje się jedyna rzecz mogąca go zabić w promieniu 100 kilometrów, grozi palcem, kiedy wypadałoby zabić Sarę, przyjąć jej postać i zawołać Johna ten przez 5 minut nalega by sama go wołała - WTF? Kto go zaprogramował na to by stał nad pokonanym przeciwnikiem napawając się tym widokiem? Kto go programował na szpanerskie gesty? RE: Trylogia - Terminatora - Bucho - 11-09-2012 T-1000? Nie wierze Tobie bydlaku
RE: Trylogia - Terminatora - Mefisto - 11-09-2012 (11-09-2012, 01:27)Gieferg napisał(a): Kiedy wypadałoby pobiec, chodzi Jak większość bad guyów kinoCytat:kiedy wypadałoby odsunąć się od krawędzi za którą znajduje się jedyna rzecz mogąca go zabić w promieniu 100 kilometrów, grozi palcem, kiedy wypadałoby zabić Sarę, przyjąć jej postać i zawołać Johna ten przez 5 minut nalega by sama go wołała - WTF? Kto go zaprogramował na to by stał nad pokonanym przeciwnikiem napawając się tym widokiem? Kto go programował na szpanerskie gesty? I tu m.in. masz dowód na wyższość dir cuta, który pokazuje, że po ponownym zespoleniu się w finale, coś w nim nie styka jak wcześniej. RE: Trylogia - Terminatora - Mefisto - 11-09-2012 Czepiasz się
RE: Trylogia - Terminatora - Gemini - 11-09-2012 Mefisto (11-09-2012, 01:14)Mefisto napisał(a): T2 jest po prostu lepszy technicznie, efektowniejszy, ma mega Johna Connora i super mega T-1000 oraz takie sceny, jak uśmiechający się terminator... Mefisto, ja jednak uważam, że dwójka nie ma startu z T1. 1)T2 lepszy technicznie. To, że pierwsza część jest gorsza technicznie zwisa mi obojętnym kalafiorem, bo to w tym filmie odgrywa 6-to rzędną rolę conajwyżej. A już w dwójce, to jest już rola drugoplanowa. 2) T2 efektowniejszy. A jedynka jest tak gęsta, że nie da się jej piłą motorową przepiłować. 3) Mega John Connor. Kyle'a nie przebije. 4) super mega T-1000. Niechby było... 5) uśmiechający się terminator. Wolałem jak się nie uśmiechał, był wtedy "pawdziwszy" RE: Trylogia - Terminatora - unknown - 11-09-2012 Cytat:uśmiechający się terminator. Wolałem jak się nie uśmiechał, był wtedy "pawdziwszy"No właśnie, w T1 to był robot, demoniczna "maszyna z którą się nie da negocjować", hand of doom, a w dwójce zachowuje się jak mechaniczny wujek-opiekun z trybem obronnym. Taki z marketu na raty. No i strzela podszyte humorem drętwe gadki. Gdyby scenariusz przewidział, to pewnie by haftował. Dobrze że nie gotował. RE: Trylogia - Terminatora - Mefisto - 11-09-2012 (11-09-2012, 07:04)Gemini napisał(a): 1)T2 lepszy technicznie. To, że pierwsza część jest gorsza technicznie zwisa mi obojętnym kalafiorem, bo to w tym filmie odgrywa 6-to rzędną rolę conajwyżej. A już w dwójce, to jest już rola drugoplanowa. OK, to może inaczej: jest bardziej dopracowany po prostu. W jedynce, jakkolwiek fajna by nie była, zwyczajnie widać ograniczenia budżetowe. Cytat:2) T2 efektowniejszy. A jedynka jest tak gęsta, że nie da się jej piłą motorową przepiłować. Jak dla mnie oba mają klimat. Cytat:Mega John Connor. Kyle'a nie przebije. A miał? ![]() Cytat:Wolałem jak się nie uśmiechał, był wtedy "pawdziwszy" No właśnie o to chodzi w dwójce - maszyna uczy się m.in. ludzkich odruchów i tym samym staje się czymś więcej niż kawałkiem metalu. To ma wbrew pozorom sens, Cameron nie dał tego jedynie jako comic relief. RE: Trylogia - Terminatora - Gemini - 11-09-2012 (11-09-2012, 13:30)Mefisto napisał(a):(11-09-2012, 07:04)Gemini napisał(a): 1)T2 lepszy technicznie. To, że pierwsza część jest gorsza technicznie zwisa mi obojętnym kalafiorem, bo to w tym filmie odgrywa 6-to rzędną rolę conajwyżej. A już w dwójce, to jest już rola drugoplanowa. Ja wiem i nie przeczę, ale mi one zupełnie nie przeszkadzają, no może chciałbym, żeby chodzący szkielet T-800 miał deko lepiej zsynchronizowane ruchy (choć i to można podciągnąć pod "uszkodzenie" cyborga przez co jego ruchy są jeszcze bardziej rwane niż wcześniej). (11-09-2012, 13:30)Mefisto napisał(a):Cytat:2) T2 efektowniejszy. A jedynka jest tak gęsta, że nie da się jej piłą motorową przepiłować. No, ba... (11-09-2012, 13:30)Mefisto napisał(a):Cytat:Mega John Connor. Kyle'a nie przebije. Tak to odczytałem (11-09-2012, 13:30)Mefisto napisał(a):Cytat:Wolałem jak się nie uśmiechał, był wtedy "pawdziwszy" Ja wiem, że on sie uczy i wiem, że jego uśmiech ma być sztuczny, bo to jego "pierwszy raz" z bananem na twarzy, tylko że to mi jakoś nie pasi do terminatora. |