![]() |
|
Walking Dead - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Seriale (https://forumkmf.pl/Forum-Seriale--22) +--- Wątek: Walking Dead (/Thread-Walking-Dead--1887) |
- Craven - 02-11-2010 military napisał(a):Tak jak formuła Obcego i Predatora się skończyła. Wciąż nie dostaliśmy dobrego filmu Aliens vs Predator. - military - 02-11-2010 To crossover, równie dobrze można napisać że "jeszcze nie dostaliśmy dobrego filmu Aliens vs Terminator, i dobrego filmu Aliens vs Dracula, i dobrego Predator vs zombi". No ale dobra, zostało miejsce tylko na jeden sensowny film - ale i tak wiemy, o czym miałby być. Ludzie w kosmosie trafiają / robią badania na Obcych, dowalają się Predatory, ludzie się ewakuują, Predator poluje na królową / swojego ludzkiego wroga. Film totalnie pozbawiony zaskoczenia, bo niestety ale te potwory nie pozwalają na nic więcej. - Craven - 02-11-2010 Military Twoim zdaniem AVP to to samo co Aliens vs Dracula. Szanuję to, ale mam inne zdanie. O zaskoczeniu w nieistniejącym filmie nie będę się wypowiadał, bo mnie w ogóle mało jaki film zaskakuje i zaskoczenie nie jest dla mnie zbyt cennym aspektem filmu. @wojtky - też mi się podobał, ale nie aż tak. Wszystko to już widziałem. Do tego dość pusty jak na 60 minut. Jako, że to serial a nie film, liczyłbym, że poświęcą sporo uwagi przedstawieniu świata opanowanego przez zombiaki. Na to z reguły nie było czasu w filmach. - simek - 02-11-2010 Cytat:HBO dzisiaj, po zakończeniu The Wire w 2008 nie ma szans przy AMC mającej Mad Mena, Breaking Bad i teraz WD. Taka prawda.Spoko, poczekajmy na przyszly rok - wtedy, jeśli wszystko pójdzie dobrze to HBO będzie się mogło pochwalić Grą o Tron, Boardwalkiem i Luckiem. Nie wierzę żeby wtedy AMC mogło być lepsze. - Perfik - 02-11-2010 No i jeszcze Mildred Pierce. Serial Todda Haynesa z Kate Winslet. Nie wiem o czym, ale hej - to serial Todda Haynesa z Kate Winslet :) - Albertino - 02-11-2010 Ja pierwszą wersję Mildred Pierce znam i jestem bardzo ciekawy jak to Haynes ugryzie, bo o brak pomysłów raczej posądzić go nie można i "zwykła" ekranizacja to na pewno nie będzie. - Artemis - 02-11-2010 military napisał(a):Bo co nowego można w tym temacie pokazać? Tak jak formuła Obcego i Predatora się skończyła, tak zombi zostały wyeksploatowane do cna.Obcy i Predator to konkretne postaci, zombi to... zombi :D - simek - 02-11-2010 Wg mnie taki Obcy ma więcej różnych wcieleń/stadiów rozwoju niż Zombi, które ile mają rodzajów i czym się różnią? Biegające i niebiegające? - Mierzwiak - 02-11-2010 Przepraszam, ale co ma stadium rozwoju Obcego do wtórności scenariusza? - Artemis - 02-11-2010 simek napisał(a):Wg mnie taki Obcy ma więcej różnych wcieleń/stadiów rozwoju niż Zombi, które ile mają rodzajów i czym się różnią? Biegające i niebiegające?Przecież z ożywionymi zwłokami można robić różne rzeczy... - simek - 02-11-2010 To, że wg Artemis to czy mamy jedną, konkretną postać czy niekonkretnego stwora robi różnicę. Dla mnie wszystkie Zombi są takie same, więc siła rzeczy po tylu latach eksploatowania tego tematu w filmach każdy następny będzie wtórny. Obcego znajdzie się parę różnych typów o zupełnie innych właściwościach i innej metodzie działania. Ja jestem ignorantem w sprawach Zombi, ale co one robiły w jakimkolwiek filmie oprócz tego, że goniły ludzi? - Artemis - 02-11-2010 Ty mówisz o zombi w typie Romero, a przecież to jest znacznie starszy motyw. To raz. Dwa, kto powiedział, że ożywione zwłoki MUSZĄ gonić/jeść ludzi? - Albertino - 02-11-2010 Widząc zachwyty postanowiłem obejrzeć pilota i... Matko, jakie to słabe. No są zombie, jest fajna charakteryzacja, ale ktoś z tych dwóch elementów najwyraźniej chce skleić cały serial. Pomijam już, że jest to post-apokalipsa dla nastolatków, która zamiast "Drogi" przypomina jakieś "Jestem legendą" lub inny syf. To jeszcze nie jest takie straszne (gdyby twórcy podeszli do tego z dystansem), ale: - Klisza goni kliszę, zero zaskoczenia, oryginalnego pomysłu. Rzecz generalnie do tematyki zombie nie wnosi NIC. - Od bezpłciowych postaci aż się roi. Interesującej: ani jednej. Gość od głównej roli pewnie jest szwagrem Darabonta lub producenta - reszta obsady nie lepsza. - I wreszcie: reżyser zamiast nakręcić rzecz z jajem woli bawić się w patosy i muzyczkę mówiącą mi, co mam w danej scenie czuć (niestety przed ziewaniem mnie nie powstrzymała). Nie mam pojęcia co wy w tym widzicie. - Perfik - 02-11-2010 Też nie mam pojęcia co ludzie w tym widzą. Klisza goni kliszę (coś jak w Boardwalk Empire) dużo się nie dzieje , bohaterowie jak na razie niezbyt ciekawi... Podsumowując - najlepsza premiera tego sezonu :) Klimat rozsadzał mój piękny telewizor, a ostatnie ujęcie (jeśli wyłączymy dźwięk), to czysta poezja. Aha - nie wiem, jak BezcelowyAlbatros oglądał ten serial, ale zombiaki ewidentnie biegają :) - patyczak - 02-11-2010 Mnie tylko irytuje fakt, że wygląda to jakby z tego miasta przeżyła tylko rodzina głównego bohatera i jego kumpel. I to, że w ogóle przeżyła też jest irytujące. Ale poza tym jest świetnie. Scena gdy główny bohater kroczy przez park i podchodzi do tego zombiaka czołgającego się z kręgosłupem na wierzchu; w tle piękna muzyka - to dopiero jest czysta poezja. - Artemis - 02-11-2010 patyczak napisał(a):Mnie tylko irytuje fakt, że wygląda to jakby z tego miasta przeżyła tylko rodzina głównego bohatera i jego kumpel. I to, że w ogóle przeżyła też jest irytujące.Zgadzam się. Motyw z judaszem powinien dotyczyć żony głównego bohatera :P Jesteśmy okropni! Perfik napisał(a):Klisza goni kliszę (...) w Boardwalk Empire<ok> Ja mam z kolei wrażenie, że ZA DUŻO się dzieje ;) - Mierzwiak - 04-11-2010 Fajne, ale bez rewelacji. I w sumie tyle, nie bardzo wiem co więcej mógłbym napisać. - Monika - 08-11-2010 Bardzo rzadko oglądam seriale - szkoda mi życia i młodości. Jednak zachęcona recenzjami oraz tym tematem sięgnęłam po pierwszy epizod. I właściwie mam takie same odczucia jak Mierzwiak. Fajne, ale szału nie ma - zupełnie nie rozumiem tych "achów" i "ochów". Ot ciekawa pozycja na nudny wieczór zimowy przy zgaszonym świetle. Można się dobrze bawić, rzadko wystraszyć - ot taka luźna rozrywka doprawiona krwią i ciekawą jak na serial charakteryzacją zombiaków, której mógłby pozazdrościć niejeden wysokobudżetowy film. - Mierzwiak - 09-11-2010 Nuuuuda. O ile w pierwszym odcinku nie brakowało pojedynczych scen/ujęć/kadrów/emocji/klimatu windującego TWD z ogólnego poziomu "ok" do "świetny", tak w drugim takowe już niestety nie występują. Czyżby brak Darabonta na stołku reżyserskim dawał o sobie znaki? Na dodatkowy minus dwójka nowych postaci - czarny w wydaniu FILMOWY CZARNY i debil wciągający kokę, którego każda kolejna sekunda na ekranie wprawiała mnie w większą irytację. Nie mogę się doczekać spotkania szeryfa z żonką. Mąż nie żyje (jak jej się wydaje), świat opanowali zombie, a sucz w głowie rżnięcie po lasach z kumplem męża. Te baby. PS. Będzie drugi sezon. 13 odcinków. Heh... - Mental - 09-11-2010 drugi odcinek świetny. na razie jedyne, co mogę zarzucić temu serialowi, to to, że ogląda się go jak zarąbiste kino przygodowo-survivalowe, a nie jak zarąbisty dramat-survivalowy. ale do dramatu dojdziemy - jeśli oni nie odejdą od kręgosłupa komiksu, jakim jest koncentracja na ludziach, a nie na zombie, to dostaniemy mega ciężki dramat psychologiczny z trupami w tle, który położy do łóżeczka z krwawym pocałunkiem na dobranoc wszystkie młodzieżowe produkcje typu "Jestem legendą", "28 dni później" czy remake "Świtu żywych trupów". AMC ma okazję przejść do historii. oby nie polegli. no i doczekałem się - jest Laurie Holden. fajna babka, ale niech nabierze nawyku odbezpieczania broni przed oddaniem strzału - dla własnego dobra:) |