Dużo pisze
Liczba postów: 359
Liczba wątków: 1
Frank Darabont kręci serial na podstawie jednej z najlepszych serii komiksowych ostatniej dekady - "The Walking Dead" Roberta Kirkmana [polski tytuł: "Żywe Trupy"].
Na początek garść informacji dla osób, które nie miały okazji zetknąć się z komiksowym pierwowzorem serialu: jak pisze autor we wstępie do pierwszego tomu, jego historia to "niekończący się film o zombie". I rzeczywiście - "The Walking Dead" to nieco dziwaczne połączenie survival horroru z telenowelą. I choć seria "ciągnie" się już 7 lat [na listopad 2010 zapowiedziany jest jej 13 tom], to Kirkman formy nie traci i cały czas prowadzi ją kapitalnie. "Trupy" wciągają - mamy tu postaci z krwi i kości, żywy świat [choć słówko "żywy" nie jest tu chyba najlepsze], rewelacyjnie stopniowane napięcie i zwroty akcji wykraczające momentami poza konwencję filmów o zombie. Mamy gore, którego nie powstydziliby się klasycy splatterpunka.
Mamy wreszcie zombiaki, ale nie one są tu najważniejsze. Największą wagę przykłada się tu do postaci i ich emocji, wyborów i zachowań w nieprzyjaznym, dusznym świecie, w którym zginąć można nawet przypadkowo, i to niekoniecznie z łap samych trupów. Kirkman nie pieprzy się ani z czytelnikiem, ani ze swoimi bohaterami. Tych ostatnich bez sentymentu okalecza, torturuje [najczęściej psychicznie] i zabija w najmniej spodziewanych momentach. W stworzonym przez niego świecie nie ma świętych krów - zginąć może dosłownie każdy i w każdym momencie. "The Walking Dead" to lektura obowiązkowa, również dla tych, którzy komiksów nie trawią [sprawdzone na znajomych!].
W tym roku seria Kirkmana zdobyła "komiksowego Oscara" - nagrodę Eisnera w kategorii "najlepsza seria". A to duża sprawa jest :)
Pilot ma mieć swoją premierę w tegoroczne Halloween. Na podstawie pierwszych zdjęć, plakatów i , które krążą już po sieci, stwierdzić można, że serial będzie się dość wiernie trzymać oryginalnej historii. Choć widać już pewne modyfikacje - nowe wydarzenia i bohaterowie. Darabont to jednak solidny fachura z paroma niezłymi filmami na koncie [i jednym niemalże wybitnym], który zdążył już udowodnić, że potrafi adaptować długie historie i przystosowywać je do potrzeb taśmy filmowej. Ufam mu, że nie spieprzy tematu, który jest właściwie gotowym materiałem na kapitalny serial.
PS: Informacja, która może zainteresować niektórych forumowiczów: jeśli Darabont nakręci film chociaż w połowie tak brutalny, jak komiks, to kategoria R jest praktycznie pewna.
PS2: Jeśli ktoś chciałby kupić "Żywe Trupy" po polsku, to o ile mi wiadomo tom 1 jest od dłuższego czasu niedostępny. Pozostałe można dostać w księgarniach, sklepach komiksowych i Empikach.
PS3: Chodzą słuchy , że polska premiera serialu nastąpi niecały tydzień po amerykańskiej.
26-08-2010, 17:54
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Oby tylko Darabont wyciął elementy ewidentnie głupie i przesadzone, które z R-ki zrobiłyby R-kę as seen by 12-year-olds.
26-08-2010, 18:34
Dużo pisze
Liczba postów: 359
Liczba wątków: 1
military napisał(a):Oby tylko Darabont wyciął elementy ewidentnie głupie i przesadzone
Które elementy masz na myśli?
26-08-2010, 18:56
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
leMur napisał(a):jeśli Darabont nakręci film chociaż w połowie tak brutalny, jak komiks, to kategoria R jest praktycznie pewna
W telewizji nie ma czegoś takiego jak kategoria R, MPAA przyznaje ratingi tylko filmom kinowym lub przeznaczonym prosto na rynek DVD, choć nie wszystkim.
Trailer jest kapitalny i zapowiada mega klimatyczną rzecz. Strasznie podoba mi się że bohater porusza się na koniu, powiało westernem!
26-08-2010, 19:02
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
leMur napisał(a):Które elementy masz na myśli?
- morderca odcinający głowy kilkuletnim bliźniaczkom
- rozprucie gubernatora przez tamtą murzynkę, jak jej było
- córka-zombie gubernatora i kolekcja głów w akwariach
itd.
Mierzwiak napisał(a):Strasznie podoba mi się że bohater porusza się na koniu, powiało westernem!
To tylko króciutki epizod. Zaspojleruję ci:
26-08-2010, 19:21
Dużo pisze
Liczba postów: 359
Liczba wątków: 1
military napisał(a):leMur napisał(a):Które elementy masz na myśli?
- morderca odcinający głowy kilkuletnim bliźniaczkom
- rozprucie gubernatora przez tamtą murzynkę, jak jej było
- córka-zombie gubernatora i kolekcja głów w akwariach
itd.
Postać gubernatora i jego odjazdy kupuję - to dobrze nakreślona postać - charyzmatyczny psychol, badguy, którego podczas czytania rzeczywiście nie cierpisz i do którego czujesz obrzydzenie. A głowy w akwariach to zupełnie sympatyczny, groteskowy motyw, który nie wykracza realia świata przedstawionego.
Dwa pozostałe motywy ciężko mi obronić, bo i nie wiem, czego konkretnie dotyczy Twój zarzut. Byłbym wdzięczny, gdybyś rozwinął myśl.
Spodziewałem się, że wymienisz raczej postać Michonne i sposób jej wprowadzenia [zombiaki na "smyczach"], jej machanie kataną, etc. To był chyba jedyny wątek, który swego czasu wydał mi się rażąco nierealistyczny i niepasujący do klimatu serii.
26-08-2010, 22:41
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Mój zarzut dotyczy brutalności wymuszonej, przegiętej, rodem z Brain Dead. Cała część więzienna to mega-kicz, a część z gubernatorem prawie zniechęciła mnie do komiksu. Morderca odcinający głowy pięciolatkom. Akurat na kogoś takiego trafiła grupa, która nie mogłaby być bardziej doświadczona przez los? I padło akurat na dzieci Hearsha, któremu Kirkman wyciął dosłownie całą rodzinę, przeginając z dramatyzmem postaci o 5000%, a potem go zabił. Nie kupuję tego; apokalipsa zombi to jedna sprawa, ale natykanie się na każdym kroku na psychopatów (trudno zliczyć, z iloma zetknęli się bohaterowie) przypomina parodię w stylu Dead Rising, w którym całe centrum handlowe zasiedlili jacyś komiksowi, przegięci psychole, tacy jak koleś który myślał że jest w Wietnamie.
27-08-2010, 07:03
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
ten serial będzie lepszy niż Dead Set - czuję to! szeryf przemierzający na koniu miasto zdziesiątkowane przez plagę zombizmu, uzbrojony w strzelbę i rewolwer magnum, a za kamerą Frank Darabont? kupuję to w ciemno. niech ktoś jeszcze łaskawie rozwieje moje ostatnie wątpliwości: akcja dzieje się w całości na południu Stanów Zjednoczonych?
09-09-2010, 11:28
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Nie. Ale serial pewnie nie dojdzie do punktu, w którym akcja w komiksie się stamtąd wynosi.
W ogóle cię zmartwię -
przemierzanie opustoszałych miast to maleńki urywek, większość akcji to kiszenie ogóra w jakiejś kryjówce i kłótnie wśród tych, co przeżyli.
I dlatego jednak komiks sobie podarowałem.
09-09-2010, 12:09
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,402
Liczba wątków: 76
Plakat reklamujący serial kapitalny:
Większy tutaj.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
28-09-2010, 17:04
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Wspaniały.
28-09-2010, 17:37
Nowy
Liczba postów: 90
Liczba wątków: 5
kiedy uslyszalem o tym serialu przyplatalo sie do mnie przekonanie ze pewnie skonczy sie na lajtowym gownie dla mlodziezy. Po obejrzeniu trailera przekonanie zmienilo sie w pewnosc, ze z tego jednak musza byc ludzie.
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=yg46DWI_fCE[/youtube]
a ta morda sprawila ze tym bardziej czekam na premiere:
work 8 hours, sleep 8 hours, play 8 hours, buy, consume, submit, conform, watch tv, no thought, obey ...
28-09-2010, 22:18
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
Jeśli jest jakiś serial, który może odebrać tytuł najlepszej premiery tej jesieni Boardwalk Empire, to jest to właśnie Walking Dead.
I mam pytanie - akcję ze szpitalem twórcy komiksu zerżnęli z 28 dni później, czy na odwrót?
28-09-2010, 23:08
Nowy
Liczba postów: 364
Liczba wątków: 0
Z listów do Kirkmana (nr 2):
Jakiś typ:
(..) your book reminds me of the UK 28 days later (..)
Kirkman:
Yeah.. 28 days later.. sigh.. I wish that damn movie had never been made. As much I love it.. that opening sequence wass totally "mind-stolen" from me.
I wszystko jasne - Boyle wykradł Kirkmanowi pomysł :/
29-09-2010, 00:18
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,439
Liczba wątków: 67
Zrobił mu incepcję :>
29-09-2010, 03:20
Stan Marsh
Liczba postów: 2,163
Liczba wątków: 11
Sancho napisał(a):I wszystko jasne - Boyle wykradł Kirkmanowi pomysł :/
A żeby było jeszcze ciekawiej, to Boyle (a właściwie Alex Garland) "wykradł" ten początek z "Dnia Tryfidów" ;).
Cytat:According to Boyle, it was the opening sequence of The Day of the Triffids, in which a man wakes up in hospital to discover that a meteor shower has blinded his fellow countrymen, which first inspired Alex Garland to write 28 Days Later.
29-09-2010, 13:09
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,402
Liczba wątków: 76
Making of:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=dL0OAhq6cpA[/youtube]
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=E7gYbnspwGg[/youtube]
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
12-10-2010, 00:10
Dużo pisze
Liczba postów: 541
Liczba wątków: 4
Czekam z niecierpliwością. W komiksach jestem dopiero na czwartym tomie, ale podoba mi się. Jedynie denerwują mnie niedorzeczne nieraz zachowania bohaterów (tych żywych).
Zawsze się też zastanawiałam - kiedy zombie przestają jeść mięso zaatakowanego człowieka - kiedy już nie żyje, kiedy już zmienia się w zombie?
Ogólnie serial może być jednym z lepszych filmów o zombie.
"I think we can put our differences behind us. For science. You monster."
19-10-2010, 00:05
Stały bywalec
Liczba postów: 2,292
Liczba wątków: 34
Pierwszy odcinek podobał mi się bardzo! :)
TROCHĘ SPOJLERÓW PONIŻEJ, ALE NIC CZEGO BYŚCIE W TRAILERZE NIE WIDZIELI
Powiem tak: żywe trupy znowu zaczęły być straszne! W większości ostatnich filmów o zombiakach stawia się na epatowanie gore i akcję - tu (chociaż obu tych elementów nie brakuje) większy akcent położony jest na pokazanie tego, jak ludzie - którzy znaleźli się w piekle a ich bliscy nagle stają się śmiertelnymi wrogami i bezmózgimi monstrami - próbują się odnaleźć w tej infernalnej rzeczywistości. Komiksu nie czytałem, bo nie chciałem sobie psuć zabawy, ale przyznam, że takie podejście do tematu jest dla mnie nowe i zarazem rewelacyjne.
Aktorstwo bez zarzutu. Świetnie dobrani do postaci, chociaż do tej pory więcej zombiech (z których wybija się rzucający się w oko i eksponowany w wielu ujęciach zombiak, któren - jak sądzę - odegra jakąś szczególną rolę...) niż ludzi. Główny bohater irytuje trochę swoją naiwnością, kiedy już trochę ogarnia się z tym, co się stało, kiedy spał... ot, zakłada "szabelkę" (w postaci całkiem pokaźnej torby broni), wsiada na konika i hajda. Trochę mnie to drażniło, ale do czasu, bo okazało się, że taki był zamysł, bo na naukę przyszedł pod koniec epizodu czas :)
Napisałem na początku, że zombie znowu zaczęli straszyć. Co miałem na myśli? Ano, jedna szczególna scena sprawiła, że znowu miałem ciarki oglądając film z żywymi trupami: ta z obracającym się zamkiem w drzwiach... Zarówno w kontekście, jak i bez niego... creepy :)
Końcówka zaś - wymiotła :) Serial będzie rewelka, mówię Wam :D
22-10-2010, 02:23
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Pytanie, od którego zależy, czy będę obcował z tym serialem - trupy biegają?
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
22-10-2010, 09:28
|