![]() |
|
Her (reż. Spike Jonze) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +--- Wątek: Her (reż. Spike Jonze) (/Thread-Her-re%C5%BC-Spike-Jonze--3513) |
RE: Her (reż. Spike Jonze) - desjudi - 20-02-2014 Dlaczego przeszkadza wam seksowny, flirciarski, inteligenty głos Scarlett? Przecież jest on idealnym nośnikiem tego, czego od kobiety może oczekiwać Theodore. Jak zwykła opowiastka miłosna? Jak czytam tego typu teksty, to jakbym widział podobne opinie jakoby Wilk był tylko o ruchaniu i ćpaniu. No ludzie, włączcie myślenie do cholery! RE: Her (reż. Spike Jonze) - Craven - 20-02-2014 1. Mi nie przeszkadza głos Scarlett i nie uważam, że to w jej głosie zakochał się Theodore, tylko w tym, że była wyśrubowaną AI, która idealnie dopasowywała się do swojego użytkownika. Innymi słowy Samantha nie jest idealną kobietą. Samantha jest idealną kobietą dla Theodore. 2. O Wilku mogę powiedzieć wiele dobrego. Głównie o realizacji i aktorstwie. O genialnym dialogu na łodzi. Ale to jest film o staczaniu się w czasie jebania, ćpania i kombinowania jak tu jeszcze wydać kasę. A odwaga... jakbym się nazywał Scorsese i miał na planie DiCaprio to też mógłbym być odważny :P 3. Sam włącz myślenie zanim napiszesz argument "włączcie myślenie". RE: Her (reż. Spike Jonze) - und3r - 20-02-2014 (20-02-2014, 23:28)Craven napisał(a): 3. Sam włącz myślenie zanim napiszesz argument "włączcie myślenie".Such deep. Much meta. Wow. A na poważnie: już tłumaczę dlaczego jednak Scarlett jest jak najbardziej słusznym wyborem w tej roli - otóż przez nazwisko Scarlett film obejrzy w kinach tak z 30% więcej osób. Mam nadzieję, że pomogłem. RE: Her (reż. Spike Jonze) - simek - 20-02-2014 Cytat:Czemu Jonze wybrał do tej roli kobietę, która jest nazywana najseksowniejszą na świecie?Scarlett ma ciało porównywalne z tabunem innych gwiazd, jednak jej głos jest nie do podrobienia i nie ma żadnej konkurencji :) Czemu zatrudniać do roli rewolucyjnego, inteligentnego OS posiadaczkę najseksowniejszego głosu na świecie? Może dlatego, że to pieprzony produkt, który musi się sprzedać, a klient woli seksowny głos niż nie seksowny. W męskiej wersji jest Cumberbatch, czy kto tam teraz jest na męskim topie jeśli chodzi o głos :p Cytat:Czy gdyby głos był mniej seksowniejszy, Phoenix by się nie zakochał tak łatwo?Może byłoby mu trochę trudniej, może nie, jednak to nieistotne, bo Jonze przedstawia wariant z ultraseksownym głosem. RE: Her (reż. Spike Jonze) - Bogdan - 21-02-2014 Och, ale film. Bardzo refleksyjny, bardzo smutny, spore przeżycie, zachęcające do myślenia, a to już duży wyczyn. Zagrane wspaniale, zarówno przez Phoenixa, jak i przez Scarlett, której każdą emocję dało się wyczuć i sprawiała wrażenie niemal namacalnej, rzeczywistej postaci. Zakończenie jest idealne; nie wyobrażam sobie lepszego. Dołujący seans. Scena, która walnęła mnie obuchem najbardziej? Rozmowa na schodach. 8 albo 9, nie wiem. RE: Her (reż. Spike Jonze) - desjudi - 21-02-2014 Craven, 1. Tak 2. Chodzi o odwagę co do braku moralizatorstwa i zmuszania widza do ruszenia szarych komórek i próby diagnozowania "jak jest". Olówek. 3. Nie o Tobie, no weź :) RE: Her (reż. Spike Jonze) - Mefisto - 21-02-2014 (20-02-2014, 23:19)Pitero napisał(a): Czemu Jonze wybrał do tej roli kobietę, która jest nazywana najseksowniejszą na świecie? Zważywszy na to, że jest to świat przyszłości, to może głosy dobierali z archiwum :) Zresztą OSy były dobierane do poszczególnych osób, więc może bohater Phoenixa był fanem Lost in Translation :) RE: Her (reż. Spike Jonze) - Craven - 06-03-2014 RE: Her (reż. Spike Jonze) - katedra - 16-03-2014 Najmocniejszy scenariusz w tegorocznym wyścigu po Oskary. Szkoda, że z czasem świetny pomysł na romans i futuryzm, przeradza się banalność(puenta:związek ze sztuczną inteligencją pozwolił docenić bohaterowi prawdziwe relacje między ludźmi), przewidywalność(kłótnie o to, kto tak naprawdę istnieje i ma uczucia) i egzystencjalne banialuki(bo serce to nie pudełko, które można wypełnić). Romans Theodora z systemem rwie się jak hejnał mariacki, był i po prostu znika, a reżyser robi to z taką lekkością, że czułem się nieco zażenowany. Aż dziw bierze,że w świecie, w którym każdy gada cały dzień do swojego mobilnego komputera, ludzie rozmawiają ze sobą, chodzą na randki i razem pracują. Na plus: nostalgia i sielskość, kamera dosłownie pływa w powietrzu, a muzyka sprawia,że widz rozpływa się słuchając jej i głosu Samanthy. Na minus: wciskanie Adams do każdej oskarowej produkcji. RE: Her (reż. Spike Jonze) - krysiron - 16-03-2014 Najpierw piszesz, ze scenariusz taki super, a potem go zjeżdżasz. Chyba mylisz scenariusz z pomysłem na film. RE: Her (reż. Spike Jonze) - katedra - 16-03-2014 Scenariusz był najmocniejszy w wyścigu po Oskary i podobał mi się do pewnego momentu. RE: Her (reż. Spike Jonze) - patyczak - 16-03-2014 Nie przekonałeś mnie:D Czyli uważasz, że reszta scenariuszy była kompletnie do dupy? RE: Her (reż. Spike Jonze) - katedra - 16-03-2014 Nie, po prostu wpadł w pułapkę banałów RE: Her (reż. Spike Jonze) - patyczak - 16-03-2014 Czyli pozostałe scenariusze nie są do dupy, ale ten który w połowie jest, jest zarazem najlepszy? W temacie o Oscarach napisałeś, że nie wolno podążać za innymi jak barany i mieć za wszelką cenę swoje zdanie. Tą ceną ma być brak logiki? A może jestem po prostu zmęczony i czegoś tu nie rozumiem. Dobranoc. RE: Her (reż. Spike Jonze) - katedra - 16-03-2014 Chodzi o to,że w tym roku był to najlepszy scenariusz, abstrahując od tego,że niestety wpadł w banały i skończył się przewidywalnie. Zjada on na śniadanie takie grafomaństwo jak American Hustle czy Blue Jasmin. Konkurować z nim mogła jedynie Nebraska i po części DBC RE: Her (reż. Spike Jonze) - patyczak - 16-03-2014 Ale to jak powiedzieć: ten film był wspaniały, abstrahując od tego, że był do dupy:D Ale luz, po prostu mi się wydawało, że przewidywalność, banalność, rwane wątki to jedne z głównych zarzutów jakie można odnieść do scenariusza:) RE: Her (reż. Spike Jonze) - katedra - 16-03-2014 Ujmę to tak: ma swoje wady i zalety:) RE: Her (reż. Spike Jonze) - Mefisto - 16-03-2014 (16-03-2014, 02:08)katedra napisał(a): Zjada on na śniadanie takie grafomaństwo jak czy Blue Jasmin. masakra i trolling, tyle w temacie RE: Her (reż. Spike Jonze) - katedra - 16-03-2014 Ja też ludzi z odmiennym gustem nazywam spamerami, trollami i tłuczkami;) RE: Her (reż. Spike Jonze) - Juby - 16-03-2014 Nie trolling. Znalazłem katedre na filmwebie, to po prostu jakiś dzieciak, który używa mądrych słów i pisze tak jakby był od nast lat kinomanem dobrze zapoznanym z kinem, choć jego ulubiony film to Klopsiki i inne zjawiska pogodowe. ;) Nie no żartuje, nie będę się zniżał do poziomu wyśmiewającego ze względu na czyjś ulubiony film. Ale dyskutować na temat tegorocznych Oscarów z nim ani nikim innym nie zamierzam, bo to (podobnie jak i oglądanie gali) jest stratą czasu. Oscary = gówno. |