![]() |
|
The Affair [Showtime] - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Seriale (https://forumkmf.pl/Forum-Seriale--22) +--- Wątek: The Affair [Showtime] (/Thread-The-Affair-Showtime--3761) |
RE: The Affair [Showtime] - Quay - 19-02-2015 Do połowy sezonu bardzo dobrze, oczywiście przede wszystkim dzięki Rashomoonowej narracji, dający nowe spojrzenie na to, jak ludzie przeżywają romans, który, jak się akurat składa, jest zarazem zdradą małżeńską. Obie strony, relacjonując kolejne etapy nowego związku, starają się przedstawić siebie jako stronę uwodzoną: w wersji Noah Alison zawsze ma seksowne sukienki, rozpuszczone włosy i nieustanną zachętę w spojrzeniu, a on sam jest dobrym, wiernym mężem, którego żona i teść nieustannie oceniają, i zawsze jest to ocena na minus. W wersji Alison to Noah jest pewny siebie i uwodzicielski, a ona sama nieśmiała, wycofana, pogrążona w żałobie, otoczona nierozumiejącą jej rodziną męża, skromnie ubrana i uczesana. Fajnie się patrzy na te różnice, na te (być może nieświadome) próby wybielenia siebie i na to, jak skrajnie różne może być nasze postrzeganie samych siebie od tego, jak widzą nas inni. Do tego wszyscy aktorzy grają rewelacyjnie, zwłaszcza Ruth Wilson wymiata. Niestety w połowie sezonu ta właśnie narracja, która była największą siłą serialu, staje się właściwie totalnie zbędna. Zabrakło przesłuchującego, więc komu to opowiadają? Komu próbują sprzedać swoje wersje? No, chyba że nam. Jednak w takim "True Detective" lepiej to rozegrali -- gdy skończyły się przesłuchania Marty'ego i Rusta, skończyły się retrospekcje, a narracja poleciała już tradycyjnie. Tutaj trzymanie się tych dwóch wersji jest takim trzymaniem się na siłę, jakby twórcy wiedzieli, że to jest właśnie w serialu najlepsze i nie chcieli z tego zrezygnować. Kłopot w tym, że narracja retrospektywna powoli dogania wydarzenia z teraźniejszości, więc siłą rzeczy wersje obojga bohaterów będą różnić się coraz mniej, więc po co dalej upierać się przy ich rozbijaniu? A jeśli wciąż będą się mocno różnić, jeśli wciąż będą zupełnie inaczej zapamiętane już nawet nie detale, a istotne fakty -- typu kto uratował dziecko przed zadławieniem albo jak rozegrała się finałowa konfrontacja w domu Cherry -- to będzie dowód na to, że albo Noah, albo Alison cierpi na początki przedwczesnej, ostrej sklerozy. Wątek kryminalny jest jednak na tyle ciekawy, że trzyma przy serialu, tym bardziej że jak dotąd nie dowiedzieliśmy się za wiele i mimo tego lekko łodafakowego wątku sensacyjnego w połowie sezonu (tak, też mnie to nie zachwyciło). Oby drugi / góra trzeci sezon był ostatnim, bo na więcej brakuje materiału, a szkoda by było, gdyby ubijali ten serial w nieskończoność jak np. nieszczęsnego "Dextera". RE: The Affair [Showtime] - Pelivaron - 29-06-2015 Jest zapowiedź. No fajnie, McNulty wleci do aresztu, jest sala sądowa, zapowiada się ok :) RE: The Affair [Showtime] - Pelivaron - 14-07-2015 Podobno w 2 sezonie, akcja będzie ukazana z czterech perspektyw. Nie dwóch. RE: The Affair [Showtime] - tawaret - 12-10-2015 Nikt, nic? Już dwa odcinki są, bardzo zachęcam, poczwórna perspektywa "ryje banię" jeszcze bardziej niż podwójna w pierwszym sezonie. Twórcy naprawdę się tym bawią, wciąż sugerując, że bohaterowie (a jak dla mnie szczególnie panowie) mają poważne zaburzenia pamięci wynikające z jakiejś choroby, chociaż jednocześnie cały czas akcja idzie do przodu, więc oglądamy głównie retrospekcje, a kto z nas potrafiłby dokładnie opisać sceny z naszego życia sprzed mniej-więcej dwóch lat, łącznie z rozkładem dnia i strojem własnym i innych osób oraz tym kto gdzie stał w trakcie rozmowy? Moim zdaniem najnudniejsze na razie były retrospekcje Cole'a, chociaż i tak była super ciekawostka w postaci Jak dla mnie Noah to super burak i już mamy aż dwie perspektywy potwierdzające to. Alison w poprzednim sezonie w scenach na komisariacie wydawała się spokojna, spełniona, jakby odnalazła coś, czego szukała. Teraz coraz dobitniej widać, że to ułuda, bo nawet pozornie szczęśliwy związek z Noah poza seksem chyba innej podstawy nie ma, a ona sama nie wie czego chce. Testuje taktykę "być wszędzie byle nie tu, bo nie może być gorzej niż jest tutaj". Chyba boleśnie się przekona na sobie, że to nie jest dobry wybór. Wracając do Noah, po drugim odcinku mam wrażenie, że Zastanawia mnie, jak ten serial może się skończyć, mam wrażenie, że wszyscy będą mocno podniszczeni, ale Noah dostanie najbardziej po dupie. Wiadomo, ile będzie sezonów? Swoją drogą dziękuję bardzo za ten temat, bo nakłonił mnie do oglądania. Serial jest świetny, a intra od Fiony Apple nigdy nie przewijam, chociaż w innych serialach robię to zawsze. RE: The Affair [Showtime] - wujo444 - 15-10-2015 (12-10-2015, 23:18)tawaret napisał(a): Nikt, nic? Na razie serial trzyma swoje zwykłe tempo, czyli nic się nie dzieje :) Nawet drugi odcinek to bardziej przypomnienie i wiązanie luźnych wątków niż następny krok. Bynajmniej nie mam im tego za złe, po prostu nie mam nic nowego do powiedzenia poza tym, że trzyma formę i poziom poprzedniego sezonu i ostrzę sobie zęby na kolejne odcinki. RE: The Affair [Showtime] - Quay - 18-10-2015 (12-10-2015, 23:18)tawaret napisał(a): Jak dla mnie Noah to super burak i już mamy aż dwie perspektywy potwierdzające to. Tylko dlaczego mielibyśmy wierzyć tym dwóm perspektywom, a nie wersji Noah? Już w pierwszym sezonie się przekonaliśmy, że osoba, której oczami oglądamy daną sytuację, ma tendencję do przedstawiania siebie jako tego dobrego, co to zawsze chce dobrze, a pozostałych jako tych dominujących/niewdzięcznych/wiodących niewinna uowieckę na manowce :) Jak było naprawdę, nie wiemy, musimy zgadywać, kombinować, wierzyć i przestawać wierzyć, i to jest fajne. Zgadzam się, że z czterema perspektywami wychodzi to jeszcze ciekawiej, choć z początku nie byłam do tego przekonana. Na razie w drugim sezonie jest bardzo dobrze. RE: The Affair [Showtime] - wujo444 - 03-11-2015 Myślałem, że pojawia się kolejna ciekawa perspektywa (4 odcinek; rodzina Noah) ale zabili wątek w 5 min :( Ogólnie jest ok, ale chyba najwyższa pora popchnąć trochę fabułę do przodu, bo przez pierwsze 4 godziny nic się nie dzieje (w klasycznym dla tego serialu znaczeniu). RE: The Affair [Showtime] - PropJoe - 15-11-2015 Jak już się pogodziłem, że będą mnożyć perspektywy i rozwlekać całość to chyba spośród trzech oglądanych obecnie seriali (jeszcze The Knick i Fargo) najwięcej frajdy mam z oglądania tego. W obyczajówkach ścisły top ostatnich lat. Sam nie wiem, czy lepiej, żeby to skończyli w drugim, czy dostali kolejny sezon. RE: The Affair [Showtime] - PropJoe - 01-12-2015 Podobnie jak przy The Knick pogadam sam ze sobą. Tam ponarzekałem i zrobiło się lepiej. Tu pochwaliłem i się popsuło. W ostatnim przekroczyli tolerowany przeze mnie poziom melodramy, szczególnie, że trochę już mam dosyć ciągle tego samego. Niby dużo się dzieje, ale emocjonalnie i tematycznie serial zaczyna dreptać w miejscu. Chociaż impreza spoko. ;) Ktoś to jeszcze ogląda? RE: The Affair [Showtime] - Pelivaron - 01-12-2015 Ja jak zawsze czekam na zakończenie sezonu i dopiero później ogarniam całość. Jak się skończy cała seria to wtedy pewnie coś skrobnę :) RE: The Affair [Showtime] - tawaret - 02-12-2015 Ja oglądam na bieżąco. O ile ostatni odcinek bardzo stracił na braku perspektywy konkretnego bohatera, to poprzedni mnie zmiażdżył, bo po obejrzeniu odcinka byłam święcie przekonana, że relacje Helen i Noah to były dwa kolejne dni. Dopiero później przeczytałam na imdb, że to był ten sam i oczywiście, tak jest logicznie :), ale akcja w tych częściach tak bardzo się różniła, że dałam się nabrać, że to są dwie oddzielne historie, a nie jedna opowiedziana przez dwie osoby. Ta zabawa perspektywą to prawdziwy geniusz. Przyznam też, że dałam się wciągnąć w wątek morderstwa, jestem bardzo ciekawa, kto zabił. Oczywiście wątek narkotykowy jest dla mnie totalnie zbędny, ale jak widać, producenci muszą się dwoić i troić za pomocą sensacyjnych wątków, żeby Amerykanie chcieli oglądać tak statyczny serial. RE: The Affair [Showtime] - Quay - 02-01-2016 Czyli w finale tak: Gdybym coś takiego przeczytała bez znajomości serialu, pomyślałabym, że to fabuła jakiejś wyjątkowo pogmatwanego serialu z Brazylii. Twórcy "The Affair" rozpisali jednak wszystkie wydarzenia prowadzące do finału tak, że jest to sensowne, psychologicznie prawdopodobne i bardzo wciągające. Utrzymany poziom pierwszego sezonu, oby tak dalej - chociaż te rozbieżne perspektywy już serio doganiają teraźniejszość i trzeba będzie coś z tym zrobić. RE: The Affair [Showtime] - Quay - 31-01-2017 Albo nikt nie oglądał, albo nikomu nie chciało się pisać :) W zasadzie nie bardzo jest o czym, bo 3. sezon był letni. Wciąż dobrze się ogląda emocjonalne popapranie bohaterów na zgliszczach romansu i zabójstwa, i gdyby na tym poprzestano, byłoby przyzwoicie - niestety wrażenie psuje myk, którego stosowania bardzo nie lubię, mianowicie Noah Co jest tym bardziej zbędne, że w finale już się do tego tematu nie wraca, zamiast tego jest kontynuacja romansu z Francuzicą. Poza tym ujdzie, choć już widać zmęczenie materiału. RE: The Affair [Showtime] - michax - 31-01-2017 Nie widziałem jeszcze finału, ale już trailer finału pokazywał że nie będą do tego wątku raczej wracać. A nowy sezon zbiera głównie hejt. Są opinie że serial się popsuł, postaci popsuto, to nie to samo co wcześniej. Rzeczywiście czasami mają chybione pomysły takiej taniej psychoanalizy chyba wcześniej nie było albo pojawiają się wątki z przeszłości, ciekawe, tylko że ich wcześniej w serialu nie było, ale ogólnie podoba mi się. Choć z tytułowym romansem serial już nie ma wiele wspólnego, nawet Wilson i West tylko w jednym odcinku mają wspólne sceny (w sumie jeden z najlepszych odcinków). Wątek Noaha i Alison to zupełnie osobne historie, które rzadko przeplatają sie w tej serii. Zaskakujące w 3 serii jest to jak mało jest Wilson, pojawia się co drugi odcinek i nie wiem czym to jest spowodowane. Może aktorka nie miała czasu na więcej, ale przez to jej postać z pierwszoplanowej stała się drugoplanową. Jej wątek jest w ogóle mniej ciekawy przez co ma mniej do grania jak wcześniej. Za to historia Sollowaya bardzo ciekawie się rozwija mimo tego jak się skończył. Solloway musi poradzić sobie z problemami po odsiedzeniu wyroku. Noah był w poprzednich sezonach dupkiem i wciąż jest, ale jakimś cudem West nie traci sympatii widza i gra świetnie wrak człowieka jakim się stał pisarz, który sam ze sobą nie może sobie poradzić. Chyba jest jeszcze lepszy Dominic jak w poprzednich sezonach. Aktorsko nie odstaje od Westa Helen Tierney, ale część widzów ma problem z tym sezonem bo postacie nawet te sympatyczne zmieniły się bardzo na niekorzyść i ciężko je lubić wciąż. No jedynie Alison widać że wychodzi na prosto, ale jej zaś mało jest. Pojawia się też w roli drugoplanowej Brendan Fraser (ale się roztył) znany z komedii, lekkich, rozrywkowych filmów jak np. Mumia, Inkheart, a tutaj ma bardzo ciekawą i nietypową rolę jak na tego aktora czyli strażnika, który uwziął się na Sollowaya. Pojawia się też Irene Jacob, ale specjalnie nie ma nic do grania. Oczywiście wciąż są w serialu przedstawiane dwie różne wersje tych samych wydarzeń, choć już nie jest to eksploatowane tak jak w poprzednich sezonach. Ogólnie zadowolony jestem (a nie wydaje mi się by finał bardzo odstawał poziomem od całej serii), ale przyznam że powoli serial powinien zmierzać do końca. RE: The Affair [Showtime] - PropJoe - 23-07-2018 Nawet nie pamiętam czy dotrwałem do końca 3 sezonu. Ten odcinek w Paryżu to była końcówka trzeciego, nie? Wydawało mi się, że narzekałem tu mocno własnie na trzeci, ale najwyraźniej nawet mi się nie chciało pisać. Anyway, widzę, że czwarty w trakcie i kusi mnie żeby sprawdzić co tam jeszcze głupiego wymyślili w temacie / łudzę się, że jakimś cudem wrócili do poziomu z początku. Ktoś ogląda? RE: The Affair [Showtime] - michax - 23-07-2018 Nie pamiętam jak skończył się 3 sezon czy odcinkiem w Paryżu, ale chyba to był ostatni odcinek albo przedostatni . A co do 4 serii to jest dobrze, nie super, ale dobrze. Wrócił serial do nie zgadzania się szczegółów w pokazywaniu tej samej historii z dwóch perspektyw, bo chyba ostatnio trochę to odpuścili. Noah zrobił się bardziej sympatyczny, ma wątek szkolny jak z Młodych Gniewnych, na który wielu narzeka, ale mnie podoba się. Za to Helen zrobiła się wkurzająca. Wszyscy dobrze grają, ale najlepiej wypada jak na razie wątek Vika i aktor bardzo daje radę, choć wątek nie jest specjalnie zaskakujący. Jak na razie nie nudzi serial, jest jakiś tam główny wątek związany z Alison, który na razie pojawia się na trzecim planie, i pewnie w finale zostanie wyjaśnione o co chodzi, bo tak to pokazywane są na razie wydarzenia co mają miejsce przed głównym wątkiem sezonu. Historie każdej z postaci są ciekawe na tyle, że nie porzuciłem serialu, a miałem sprawdzić tylko pierwszy odcinek i odpuścić całkowicie. I serial wrócił też do romansów czyli tak jak w tytule:-) RE: The Affair [Showtime] - Quay - 30-07-2018 Bardzo dobra obyczajówka. Niektóre rozwiązania przewidywalne, ale rekompensuje to gra aktorów. W szóstym wreszcie było więcej Alison, i to od razu w dużej dawce - miała dziewczyna dzień pełen wrażeń. :) Najlepszy był RE: The Affair [Showtime] - michax - 08-08-2018 Jestem po ósmym odcinku i powiem tak, że kolejny bardzo dobry odcinek. Co zaskakujące to fakt, że po raz pierwszy mamy w serialu humor. Pierwsza połowa to takie kino drogi, buddy movie, z Noahem i Colem w rolach głównych i bardzo fajnie to wyszło. Domyślam się, że twórcy zrobili to specjalnie, by druga połowa odcinka mocniej uderzyła w widzów, ale nie miałbym nic przeciwko temu, by w kolejnym sezonie też pojawiał się humor. No i przyznam, że mnie nie uderzył twist aż tak z prostego powodu. Jak unikam spoilerów przed seansem to tym razem przypadkiem przed obejrzeniem odcinka dowiedziałem się co nastąpiło. W Polsce ten serial musi być mało popularny, że jeszcze nikt o spoilerze na stronach o serialach nie napisał, bo to chyba najważniejszy odcinek i zmieniający wszystko w serialu (nie licząc recenzji na naekranie). W trzecioplanowej roli pojawia się Dina Meyer - to jedna z tych aktorek co nic się nie starzeje:-) RE: The Affair [Showtime] - michax - 15-08-2018 Dziewiąty epizod jeszcze lepszy jak poprzedni też dlatego, bo scenarzyści postanowili tak naprawdę nic nie wyjaśniać. Po 9 odcinku jest szerokie pole do interpretacji i mam nadzieję że tak zostawią ten wątek. Przy poprzednim byłem zachwycony aktorstwem Westa i Jacksona a tutaj świetną robotę odwaliła Ruth Wilson i Ramon Rodriguez. RE: The Affair [Showtime] - Quay - 17-08-2018 Muszę przyznać, że wiedzą, jak utrzymać zainteresowanie widowni, mimo że tytułowy romans już dawno przeminął z wiatrem :) Rzeczywiście niezła zamota. To chyba najbardziej pomysłowe wyoutowanie postaci z serialu, jakie widziałam. Inaczej niż Michax, wolałabym, żeby to jednak wyjaśnili w finałowej serii. Niepewność byłaby zbyt denerwująca. |