![]() |
|
Life (2017, reż Daniel Espinosa) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +--- Wątek: Life (2017, reż Daniel Espinosa) (/Thread-Life-2017-re%C5%BC-Daniel-Espinosa--4501) |
RE: Life (2017, reż Daniel Espinosa) - Mierzwiak - 30-03-2017 Czy ty w ogóle rozumiesz czym jest CHARAKTER postaci? OSOBOWOŚĆ? O tym ile wnoszą aktorzy nie wspominając. Potrafię powiedzieć o załodze Aliena więcej (chociażby na podstawie panujących między nimi relacji) niż o bohaterach Life, o których - już to pisałem - nie da się powiedzieć nic ponad to, że są astronautami. W tym filmie występuje jedna i ta sama, zwielokrotniona kukła bez grama osobowości. Jeśli chcesz powiedzieć że dokładnie tak samo jest w Alienie, to nara. RE: Life (2017, reż Daniel Espinosa) - srebrnik - 30-03-2017 Nic w tym nie ma strasznego. Bardziej wypadałoby zapytać, co w tym jest tak fascynującego? Uwypuklam to, że żaden widz specjalnie nie przejmie się taką informacją, gdy kompletnie nie zna postaci. Nie wiemy na tym etapie, czy gość jest miły, niemiły, zły, dobry. To jest słabe scenopisarstwo. Mamy go polubić i mu kibicować, bo urodziło się mu dziecko. Przy tym jest to najbardziej zarysowany background jakiegokolwiek z bohaterów. Nie mówię, że sam w sobie wątek narodzin, to coś strasznego. Zwracam właśnie uwagę, że bohaterowie są słabo napisani, a przez ten kontekst to widać najbardziej wyraźnie. RE: Life (2017, reż Daniel Espinosa) - Danus - 30-03-2017 (30-03-2017, 20:40)Mierzwiak napisał(a): Jeśli chcesz powiedzieć że dokładnie tak samo jest w Alienie, to nara. W którym miejscu moich postów można wywnioskować, że tak uważam? Hę? RE: Life (2017, reż Daniel Espinosa) - Mierzwiak - 30-03-2017 Napisałem "jeśli" właśnie dlatego, że nie wiem czy tak uważasz, czy nie :) Narodziny dziecka to bardzo zła klisza i najniższych lotów szantaż emocjonalny. Szkoda że reszta załogi nie doczekała się rozwinięcia - żona Czarnego jest pewnie nauczycielką, Deadpoola - pielęgniarką a Rosjanka przegapiła ślub córki Tatiany. RE: Life (2017, reż Daniel Espinosa) - Danus - 30-03-2017 Nie pisałem też, że uważam, że postacie są jakoś znakomicie nakreślone. Jest tu masa klisz i to tyczy się zwłaszcza bohaterów, ale to nie zmienia faktu, przynajmniej moim zdaniem, że można im kibicować, można przejmować się ich losem i współczuć. RE: Life (2017, reż Daniel Espinosa) - f.lamer - 31-03-2017 jeśli chodzi o rysowanie charakterów postaci to w oczy rzuca się w zasadzie tylko w gorącej wodzie kąpany reynolds. otwarcie filmu skupia się bardziej na pokazaniu scenografii i fizyki stacji kosmicznej (zresztą skądinąd robi to dość dobrze) niż na bohaterach. przywoływanie w tym miejscu aliena, w którym scena wybudzenia i pierwszego wspólnego posiłku posiada więcej interakcji między bohaterami niż cały seans "life" to jakieś nieporozumienie btw. RE: Life (2017, reż Daniel Espinosa) - Gladius - 31-03-2017 RE: Life (2017, reż Daniel Espinosa) - f.lamer - 31-03-2017 RE: Life (2017, reż Daniel Espinosa) - Gladius - 31-03-2017 RE: Life (2017, reż Daniel Espinosa) - f.lamer - 31-03-2017 ok, dzięki za wyjaśnienia. niby rozumiem teraz zamysł scenarzysty, ale nie zwiększa to nijak mojego poważania wobec niego. słabe to. szkoda RE: Life (2017, reż Daniel Espinosa) - Proteus - 01-04-2017 Macie jakieś foty/concept arty tego kosmity w finalnej formie? RE: Life (2017, reż Daniel Espinosa) - Grievous - 06-06-2017 To był jeden z tych filmów, na które chciałem się wybrać do kina w tym roku, ale czas nie pozwolił. Więc jak tylko pojawiło się w sklepiku to od razu się zainteresowałem... Rozczarowujące to było. Niby dostarcza rozrywki w kategorii "odjebka załogi przez obcego", ale poza tym to raczej marnuje zarówno obsadę, jak i kilka fajnych sekwencji, które powinny znaleźć się w czymś ciekawszym. Zwłaszcza że przez jakąś 1/3 filmu całkiem spoko się to ogląda, lecz po reszta zlatuje raczej obojętnie. Problem w dużej mierze też leży w tym że CGI potworek nie jest ani straszny, ani obrzydliwy, ani jakoś specjalnie ciekawie zaprojektowany. Ale ogólnie nie jest źle. Jest to krótkie, nie dłuży się, a zakończenie mimo że dosyć przewidywalne, to jednak sprawia, że ciężko się nie uśmiechnąć. Może kiedyś nawet dam drugą szansę. RE: Life (2017, reż Daniel Espinosa) - Martinipl - 19-08-2017 słaby film. Ma dwa dobre momenty - akcja z Raynoldsem i lądowanie. Nic poza tym. Ekspozycja marnych lotów, a postać naukowca i ten jego dialog o cosiu (i w ogóle maniera wymowy) pozbawione klimatu. Stacja jest dość nieszczelna, skoro cosiek sobie może wejść silniczkiem O.o - drobnych głupot jest tu cała masa. Może i był potencjał ale wyszedł przeciętniak na ramówkę Polsatu. 5/10 RE: Life (2017, reż Daniel Espinosa) - Snappik - 16-09-2017 Bardzo przeciętne to było. Głównie przez słabo zarysowana załogę i jej zachowanie w kluczowych sytuacjach oraz design kosmity, który skojarzył mi się z . Już sam fakt, że reżyser namiętnie pokazuje potworka w pełnym świetle i długich najazdach kamery powoduje, że nie sposób się tego przestraszyć. Druga sprawa to rola Gyllenhalla - już nawet nie pamiętam jak jego bohater miał na imię, a robienie z niego spowodowało, że końcówka po mnie spłynęła. Film wygląda dobrze, ma niezłe efekty, scenografię i specjalnie nie dłuży się, ale jest to tytuł do powitania w przyszłym roku na Polsacie. 5/10 Aha, czy zauważyliście pewien zabawny smaczek, związany z postacią Reynoldsa? Deadpool nie byłby zadowolony ;) RE: Life (2017, reż Daniel Espinosa) - Bradesinarus - 28-10-2017 W końcu udało mi się obejrzeć. I muszę przyznać, że mimo świetnej obsady (Jake Gyllenhaal, Ryan Reynolds, Hiroyuki Sanada czy śliczna Rebecca Ferguson) największym atutem tego filmu jest bez wątpienia dość niespodziewany i zaskakujący finał. Reszta to marne popłuczyny po "Obcym", tylko pozbawione wszystkich pozytywnych cech tamtej produkcji czyli charakterystycznych bohaterów, napięcia czy klimatu. Choć i tak jako całość "Life" wypada zdecydowanie lepiej niż tegoroczny "Alien Covenant" Ridleya Scotta. RE: Life (2017, reż Daniel Espinosa) - shamar - 29-07-2018 Niespodziewany finał powiadasz? ja w momencie kiedy komunikowali te rozwiązania byłem pewny co pójdzie nie tak --------------------------------------------- Spodziewałem się gniota a dostałem dobrego przeciętniaka ze zmarnowanym wyjściowym pomysłem. 6/10 RE: Life (2017, reż Daniel Espinosa) - shamar - 14-11-2023 Widzę, że dałem 6. A widziałem to już ze 3 razy i wypada podnieść. Spokojnie 7+/10. Polubiłem bardzo RE: Life (2017, reż Daniel Espinosa) - Debryk - 14-11-2023 ach, no też odpaliłem sobie parę dni temu i mogę utrzymać 7/10 bez wstydu. Trzyma w napięciu, obca forma życia jest mocna w straszeniu, nie ma efekciarstwa i akcja toczy się wartko. Akcja z rękawicą chyba najlepsza w całym filmie! Life (2017, reż Daniel Espinosa) - slepy51 - 15-11-2023 Ja to w ogóle pamiętam, że ta obca forma życia była swego czasu dosyć wyśmiewana, że nie straszy, że wygląda jak gąbka czy inny kleks, a dla mnie jej dizajn i ogólne przedstawienie na ekranie to był jeden z największych plusów tego filmu. W końcu nie jest to obcy humanoidalny, czy jakaś wariacja na temat xenomorfa a coś w tego typu kinie oryginalnego i fajnego wizualnie, czego wcześniej nie widzieliśmy. Dobry film, ze świetnym zakończeniem. RE: Life (2017, reż Daniel Espinosa) - al_jarid - 15-11-2023 Zakończenie to akurat najsłabszy element - nie tyle jego treść, ale realizacja (). |