![]() |
|
Filmowa dewaluacja śmierci - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Ogólne dyskusje filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Og%C3%B3lne-dyskusje-filmowe--25) +--- Wątek: Filmowa dewaluacja śmierci (/Thread-Filmowa-dewaluacja-%C5%9Bmierci--668) |
- Mental - 17-09-2007 ta scena od początku wydawała mi się zbyt cyniczna jak na tak dziecinny filmik. twórcy na pewno zostawili sobie furtke bezpieczeństwa na wypadek, gdyby jakaś matka przyprowadziła swojego zalanego łzami syna i zaczęła wrzeszczaeć: "Dlaczego zabiliście tych policjantów?! Dlaczego!?! Patrzcie, do jakiego stanu doprowadziliście mojego małego Gieferga, łotry wstrętne!" :) - Glut - 17-09-2007 Ale policjant przy bramce nie zachowywał się jak maszyna tylko jak znudzony swoją robotą krawężnik. Gdyby był agentem to by takiej głupoty nie zrobił i nie gadał do kolesia odzianego w dłuuugi czarny płaszcz jak do szarego zjadacza chleba. :) - Hitch - 17-09-2007 Policjanci to ludzie. Morfeusz gadal cos w stylu 'niektorzy sa tak zżyci z systemem, ze staja w jego obronie.' Matrix jest bardziej naiwny nawet jak na czestokroc naiwne standarty s-f, gatunku za ktorym nie za bardzo przepadam :) - Jakuzzi - 18-09-2007 military napisał(a):Nie uwierzę, nie spodoba mi się pokazywanie że grupa lemingów pcha się pod lufy jakby nie ceniła własnego życia. Nie widać po nich strachu, ba, nawet niepokoju. A to troche co innego. Mniej mi to podchodzi pod dewaluacje smierci, bardziej pod zwykla logike czy zdrowy rozsadek. Mnie samego zreszta dotknela podobna mysl kiedy ogladalem strzelanine z Robocopa: http://www.fhmonline.com/articles-5008.asp?page=4 Pierwszych dziesieciu sprobuje zabic Robocopa i polegnie - ok. Ale czemu nastepnej dziesiatce czy jeszcze kolejnej nie przyjdzie w ogole do glowy, ze kolesia ubic sie nie da, sami gina jak kaczki na strzelnicy i najlepiej zrobiliby biorac dupe w troki? - military - 18-09-2007 W tak ironicznych filmach jak te Verhoevena akurat jak dla mnie obowiązują nieco inne zasady. :) - Jakuzzi - 18-09-2007 W tej scenie ironii akurat nie wykryto. Powazna strzelanka, ot co. - military - 18-09-2007 Ale film aż kipi od przesadzonych scen śmierci. I ta śmierć nie jest bez znaczenia - bo po pierwsze że zabity nie pcha się pod lufę, to wydarzenie służy pchnięciu fabuły. - Jakuzzi - 18-09-2007 Rzecz w tym, ze tam cala ta bandycka zgraja wyglada tak, jakby pchala sie pod lufe. :) W rzadku, po kolei, do ostrzalu. No ale ok, moze zostawmy juz ten przyklad. ;) - military - 18-09-2007 Nie zrozum mnie źle - nie mam nic przeciw brutalności w filmie, a wręcz ją lubię. :) I lubię filmy o zabijaniu, ale musi ono być uzasadnione, a nie jak w Bondzie - koszenie manekinów w tle na skalę ludobójstwa. - Jakuzzi - 18-09-2007 W Bondzie jest to uzasadnione: trzeba zlikwidowac Zlego, ale zeby sie do niego dostac, trzeba najpierw zlikwidowac jego slugusow. - military - 18-09-2007 Którzy bez wahania i bez myślenia pchają się pod lufę, nie mając nic przeciwko śmierci (i TO jest clue programu :) ), nie wyrażając bólu itp. Jeśli robocop rozwali członka zarządu OCP, to dzięki temu widzimy po pierwsze stosunek OCP do ludzkiego życia, po drugie wadliwe działanie robota, po trzecie cel przyświecający firmie: zarobić, nieważne jakim kosztem. I dlatego właśnie ukazanie rozstrzeliwania jako czynności brutalnej jest uzasadnione. Masowe rezanie wrogów przez Bonda nic do filmu nie wnosi (równie dobrze tych wrogów mogło by nie być, są tylko wypełniaczem tła i czasu, a głównym zagrożeniem są "bossowie") i dlatego ukazywanie takiej śmierci - bezsensownej, beznamiętnej, przyjmowanej bez zastanowienia i bez wahania - jest złe. Bo w filmie każda śmierć powinna być sensowna - czy to służąc wprowadzeniu postaci, czy to rozwinięciu fabuły, czy to służąc ukazaniu bezsensu zabijania. - Gal Anonim - 03-11-2007 Idąc za przypomnieniem Gluta: http://youtube.com/watch?v=n6lzEhoXads - Glut - 03-11-2007 Mefisto napisał(a):niech odpowie cytat z Clerks: O w pytę. Mefisto był pierwszy. - Gal Anonim - 04-11-2007 Ale ludzie wolą oglądać filmiki niż czytać długie wywody jak ten Mefisto. :) |