![]() |
|
Alien 3 (1992) reż. David Fincher - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21) +---- Dział: ALIEN & PREDATOR (https://forumkmf.pl/Forum-ALIEN-PREDATOR--20) +---- Wątek: Alien 3 (1992) reż. David Fincher (/Thread-Alien-3-1992-re%C5%BC-David-Fincher--89) |
- Matt - 18-04-2006 jak dla mnie wrsja z wołem jest naprawde dobra, poza jednym faktem- cały czas mam zakodowane w pamięci że ten nowy "inny" Obcy porusza się odrobinę jak pies i wydaje się być jakby drobniejszej budowy (zwłaszcza w scenach gdy biega)... taka mała nieścisłość a może tylko fakt że pierwszy raz oglądałem ten film w starej wersji i tak postrzegam obcego z 3... z mojej strony jeśli chodzi o 3 to sprawa wygląda tak: gdyby nie SE - wcale nie wypowiadałbym się na temat dzieła Finchera- bo gdy po raz pierwszy zobaczyłem 3 - (chyba nie w kinie a na vhs jak tylko się ukazała) byłem dosłłownie wściekły.. oczekiwałem czegoś zupełnie innego- pewnie naiwnie wierząc że możliwe jest kontynuowanie losów Ripley, Hicksa i Newt bez uszczerbku na treści ( gotowe postacie które czekały tylko na swoje dalsze losy u boku Ripley).. i w zasadzie do dzisiaj trzymam sie tej wersji- gdyby Cameron zabrał się do roboty- może powstałoby coś porównywalnego do kontynuacji innego jego filmu - terminatora 2- która stanowi rozwinięcie cz1 (choc oczywiście bez rewolucji) , dodaje rewelacyjne efekty specjalne i trzyma całą opowieść "w kupie" w odóznieniu od Obcego 3 w którym punkt wyjścia czyli zainfekowanie Suloco jest beznadziejnie tejamnicze.. A tak, po obejrzeniu SE - mam wrażenie że film wart jest by zaliczyć go jednak do trylogii Obcego- ma swoje naprawdę mocne strony, choć przyznam to tylko ze świadomością że co się stało to się nie odstanie.. - Anonymous - 18-04-2006 Mefisto napisał(a):Ponadto w SE spartolili końcówkę - zrobili to pod A:R niestety,żeby była niby jakaś logikaNonses i bzdura (uwaga: o gadanie bzdur okarżam tego kto to wymyślił i tych, którzy się tego trzymają, jeśli to nei jest twoja opinia nie bierz tego do siebie :) ). A możesz wyjaśnić jaki niby ma to związek z A:R? Królowa tak czy inaczej ginie, czy by wylazła czy nie nie ma to żadnego znaczenia dla A:R. Tak i tak zostaje sklonowana razem z Ripley z wcześniej pobranej próbki krwi. Więc co niby zmienia wycięcie tej sceny? Bo jak dla mnie nic, ktoś jest w stanie mnie oświecić? Matt napisał(a):bo gdy po raz pierwszy zobaczyłem 3 - (chyba nie w kinie a na vhs jak tylko się ukazała) byłem dosłłownie wściekły.. oczekiwałem czegoś zupełnie innego-ja kiedy pierwszy raz widziałem A3 nie wiedziałem zupełnie czego oczekiwać bo innych części wcześniej nei widziałem (w 1994 roku w wypożyczalniach była u nas tylko trójka). Cytat:gdyby Cameron zabrał się do roboty- może powstałoby coś porównywalnego do kontynuacji innego jego filmu - terminatora 2- która stanowi rozwinięcie cz1 (choc oczywiście bez rewolucji) ,Dla mnie A3 to dużo ciekawszy sequelem niż taki T2, ktory jest praktycznie kopią oryginału. Całe szczęście że Cameron się za to nie zabrał, dzięki temu mamy trzy swietne filmy w serii a każdy jest inny. PS: pomysł z przemontowaniem filmu nadal mnie kusi 8) - Mefisto - 18-04-2006 Gieferg napisał(a):Nonses i bzdura (uwaga: o gadanie bzdur okarżam tego kto to wymyślił i tych, którzy się tego trzymają, jeśli to nei jest twoja opinia nie bierz tego do siebie :) ). A możesz wyjaśnić jaki niby ma to związek z A:R? Królowa tak czy inaczej ginie, czy by wylazła czy nie nie ma to żadnego znaczenia dla A:R. Tak i tak zostaje sklonowana razem z Ripley z wcześniej pobranej próbki krwi. Więc co niby zmienia wycięcie tej sceny? Bo jak dla mnie nic, ktoś jest w stanie mnie oświecić? Ty to wiesz, ja to wiem, ale filmowcy swoje zrobili. Wiem, że to durne wytłumaczenie, ale innego nie ma na to, co zrobili. - Anonymous - 18-04-2006 A skąd w ogóle masz taką informację? (trudno mi uwierzyć że ktoś mógł wymyślić taki idiotyzm) - Matt - 18-04-2006 Gieferg napisał(a):Dla mnie A3 to dużo ciekawszy sequelem niż taki T2, ktory jest praktycznie kopią oryginału. Całe szczęście że Cameron się za to nie zabrał, dzięki temu mamy trzy swietne filmy w serii a każdy jest inny. tak jak pisałem- T2 nie jest rewolucją w stosunku do T1, choć schemat akcji mimo wszystko się różni, mamy lepsze efekty i całość utrzymana jest w równej konwencji, nie możliwa była raczej podobna wtórość scenariusza w przypadku Obcego, to oczywiste że akcja 3 musiała być czymś wiecej niż kolejną misją ratunkową... no ale to oczywiście nie miało miejsca więc.. porzucam temat ;) a swoją drogą - oglądanie obcego zaczynając od 3 częśći jest jak czytanie kolejnych tomów książki wspak- czasem udaje się uchwycić klimat, kolejnośc wydarzeń itp.. jednak nie takie bywa założe nie twórców ;) - Mefisto - 19-04-2006 Gieferg napisał(a):A skąd w ogóle masz taką informację? mi jakoś nie trudno - i nie, nie mam jej ze sprawdzonego źródła, ale, jak mówię, innych wyjaśnień dlaczego to zrobili nie ma. Może podasz jakieś logiczne. - wierzbowski - 11-07-2006 Jeśli Korporacja WY miała by obcego to nie wysyłaliby grupy ratunkowej na LV-426..i na Fiorine 161. Jedynym jasnym wytłumaczeniem jest to że Królowa podczas lotu Lądownikiem Sirocco zniosła jajo..Bo inne stwierdzenie nie ma logiki.. jesli zakładać że Korporacja byłaby w posiadaniu obcego to z powodzeniem Ziemia zostałaby wcześniej zainfekowana i nie było by koloni na LV-426...a Ripley z Nostromo dryfowałaby do świętego dygdy... - Anonymous - 29-09-2006 Pomijając poprzednią wypowiedź muszę dodać coś od siebie. Jak dla mnie pierwsze DWA filmy z serii to 10/10 a w trójcę nie podoba mi się: 1.)Śmierć Hicksa i Newt (i przy okazji "zgon" Bishopa) -Bez sensu, poprostu Hoolywodzkie.Ja tego nie uznaję ! To bez sensu ! Wszyscy z cześci drugiej brający udział w akcji zginęli i to jak beszczelnie Fincher usunął rozbitków.A Ripley sobie pożyła kilka dni więcej by (tu no offence fani A3) zgolić główkę, powiedzieć kilka ponurych zdań, iść do łóżka z znanym jej dzień czy tam dwa Clemensie i popełnić harakiri. Z tym że nowa fryzórka Ripley mi się spodobała. Do twarzy jej ta łysina. 2.)Przewidywalność -W dwójcę było raczej jasne że coś musi się stać z promem zrzutowym Ferro i Spunkmeyera, bo nie mogło by być dalszej akcji, chyba że w innym miejscu. A w trójcę giną po kolei jak muchy gdy tylko widzimy ich twarz (miałem nadzieje że Frankowi uda się jakość ujść cało przynajmniej w tej scenie jak niemal upuścił flarę...) A tu w finałowej gonitwie obcy dziwnym trafem oszczędza Morse'a... Mógłbym dodać jeszcze parę punktów ale nie mam ochoty jeszcze bardziej pogrążać się w oczach fanów A3. Nie napisze też co mi się w tym filmie podobało bo to głównie detale ale chyba nie muszę wam ich przedstawiać bo je znacie. No powiedziałem co mnie gryzie. :D - Don Vito - 29-09-2006 1. Zły temat wybrałeś 2. Nie rzucaj spoilerami na lewo i prawo 3. W A1 też Spoilerwszyscy giną jak muchy i jakoś to Tobie nie przeszkadza.Spoiler end - military - 29-09-2006 Czy śmierć Hicksa, Newt i Bishopa jest hollywoodzka? Czy zabicie znanych i lubianych bohaterów serii to hollywoodzkie zagranie? Ja bym powiedział, że wręcz przeciwnie. To tak, jakby w Piratach z Karaibów zabić postaci Blooma i Keiry, a Jacka zmienić w nieruchawego mruka. - Anonymous - 30-09-2006 Don Vito napisał(a):1. Zły temat wybrałeś 1.Boleje ;) 2.patrz punkt 1 3.Tam wręcz przeciwnie.Chyba mnie nie zrozumiałeś - Mefisto - 01-10-2006 niemniej jednak argumenty przeciw są takie zdecydowanie na siłę - nie podoba Ci się film, to powiedz wprost, a nie szukaj usprawiedliwienia, w dodatku marnego :| - Anonymous - 01-10-2006 Cytat:1.)Śmierć Hicksa i Newt (i przy okazji "zgon" Bishopa) bez sensu i hollywoodzkie to może być co najwyżej zakończenie Aliens :P Cytat: Przewidywalnośćznowu kulą w płot :P gdyby ktoś jeszcze nie widział (są tacy?) to poniżej są spojlery :P W Aliens wszystko jest jasne od początku do końca, wiadomo czemu kontakt z kolonią się urwał (nawet jeśli oglądamy wersję pociachaną/kinową), przylatują na miejsce, wiadomo co znajdą, Bishop snuje teorie o królowej które oczywiście okazują się prawdziwe, wiadomo że Ripley uratuje Newt itd. Przewidywalnośc największa z wszystkich czterech filmów. Cytat:Mógłbym dodać jeszcze parę punktów ale nie mam ochoty jeszcze bardziej pogrążać się w oczach fanów A3.Masz rację pogrązyłeś się już wystarczajaco :wink: I przy okazji - niniejszy post wcale nie oznacza że mam coś przeciwko Aliens - to w końcu mój ulubiony film :) - military - 30-11-2006 Nie widziałem wersji reżyserskiej, ale mam pewne "przemyślenie" dotyczące filmu... Otóż - po co była cała ta bieganina? Skoro specjalistyczna drużyna WY była w drodze, to po kiego oni sami chcieli rozwalić Obcego? F161 była OGROMNA, tak samo jak kompleks niegdyś zamieszkany przez ludzi. Czemu po prostu nie wzięli zapasów, nie przenieśli się do położonego daleko miejsca? Wystarczyło się zabarykadować, przebywać w pełnej grupie w 1 pomieszczeniu i czekać na posiłki. To nie Alien, gdzie nikt nie mógł nadejść, ani Aliens, gdzie mieli za mało czasu na cokolwiek. W dodatku Obcy był tylko jeden! Jeśli dobrze by się zamelinować, mogli sącząc drinki siedzieć i wypatrywać statków kosmicznych. - Mental - 30-11-2006 Bo specjalistyczna drużyna zlikwidowałaby wszystkich więźniów serią z puls gana, a Obcego - zamiast zniszczyć na miejscu - zabrałaby na Ziemię celem eksperymentów. Nawiasem, dziwię się, że pytasz. - Mierzwiak - 30-11-2006 military, przespałeś większość filmu? Niestety wersji reżyserskiej również nie widziałem, ale z opisu wynika że jest znacznie lepsza od i tak bardzo dobrej wersji kinowej. - military - 30-11-2006 Mam wrażenie że to wy przespaliście - w pewnym momencie było już całkowicie wiadome, że Weyland-Yutani przyśle ekipę (a ocalałych było jeszcze sporo). Jeśli nawet więźniowie zabiliby Obcego, to nic by ich nie uchroniło od śmierci od kuli z pulse rifle - skoro tak chciała Firma, tak by się stało. Polując na robala tylko zmniejszali swoje szanse przetrwania. A co do eksperymentów z Obcym na Ziemi - skoro chcieli je przeprowadzić, to w końcu by je przeprowadzili. Jak zresztą widać w Przebudzeniu. - Mental - 30-11-2006 Nie, to chyba ty czegoś nie kumasz: zginąć od kul i nie zabić Skurwiela (który nota bene załatwił kilku przyjaciół), a zginąć od kul i zabić Skurwiela to jest różnica. Wybrali to drugie, a my dostaliśmy jedną z najlepszych sekwencji "pościgowych" w HK*. * Historii Kina - Mierzwiak - 30-11-2006 Wciąż nie rozumiesz: Firma chciała dostać Obcego w swoje łapska a oni chcieli temu zapobiec. Cytat:A co do eksperymentów z Obcym na Ziemi - skoro chcieli je przeprowadzić, to w końcu by je przeprowadzili. Jak zresztą widać w Przebudzeniu.Nie na Ziemi tylko na stacji kosmicznej. - military - 30-11-2006 Mental: OK, kupuję to. I zgadzam się, że pościg jest genialny (jak zresztą cały film, ale od kiedy zauwazyłem ogrom instalacji na Fiorinie trochę mi przeszkadza bieganina). Mierzwiak: a zasadniczo co bandę psychopatów obchodzi jakaś firma z drugiego końca świata? No ale pójdę na to, że jako mnisi nie mogli dopuścić do czynienia zła. Bla bla. Naciągane lekko. |