RE: Walking Dead - Szaman - 25-03-2013
Post na Filmwebie: "Pamiętajcie, jak chcecie zabić Gubernatora to musicie być kobietą i iść z nim do łóżka bo kule, wyrzutnie rakiet, czołgi i bomba atomowa wam nie pomoże". Niestety sporo w tym prawdy.
RE: Walking Dead - Gwahlur - 26-03-2013
(18-03-2013, 23:16)Szaman napisał(a): a sami szwendacze niedługo będą tracić głowy po kopniaku w twarz
Żałosny "realizm wytrzymałosci ciała" to znak rozpoznawczy tego serialu. Zombiaki jak dorwą człowieka, to są maszynami do rozrywania ludzkiego ciała, a rozrywać ciało ludzkimi palcami i zębami jest strasznie trudno, ale jak jest to potrzebne scenarzystom, to głowy zombiaków mają wytrzymałość mokrego papieru toaletowego, pękającego w strugach CGI. Teraz ta choroba zaczyna przenosić sie na ludzi, patrząc na to jak łatwo gubernator odgryzł człowiekowi dwa palce. Zesrał by sie a nie przegryzłby sie jednoczesnie przez dwie kosci. Ludzkie zęby nie są przystosowane do przegryzania kosci.
Scenarzyści zjebali sporawe zabijając Merle'a. Ciągle w tym serialu giną fajne postacie a przeżywają ameby. Shane i Merle powinni żyć, i być tymi "złymi", podobnie Dale ktory razem z Hershelem stanowiłby przeciwwagę dla bezwzglednych Merle'a i Shane'a. Rick i Daryll byliby pośrodku. Zdechnąć natomiast powinien Chińczyk z tą swoją wieczną miną srającego kota i jego rozterkami oraz obie córki Hershela. Do grupy powinien dołączyć ten murzyn który oszalał sam w miescie
RE: Walking Dead - vast - 26-03-2013
to by była dobra ekipa, niestety scenarzyści wolą muminki.
RE: Walking Dead - Szaman - 26-03-2013
Po prostu do serialu wkrada się straszne efekciarstwo, o ile pozostaje ono w temacie zombie to mogę przymknąć na to oko bo uwielbiam pracę KNB, ale gdy dochodzi do sytuacji jak ta z palcami to pozostaje tylko niesmak.
RE: Walking Dead - Mental - 27-03-2013
Cytat:Glenn oświadcza się Maggie a Rick ogłasza początek demokracji.
Brakowało tylko Wałęsy na bramie stoczni (tzn. więzienia).
P.S.
Akurat to, że Dale kipnął uważam za największy plus wszystkich seriali telewizyjnych od 1998 roku. Nikt mnie ostatnio tak nie wnerwił jak ten dziad swoimi dennymi mądrościami. Zajebać, zakopać, zapomnieć :)
RE: Walking Dead - Quay - 27-03-2013
Wątpię, czy Morgan chciałby się wiązać z taką grupą. Może jest szalony, ale nie głupi :).
Z Murzynów dołączy do nich raczej ten Duży Dobry Misio Tyrese.
RE: Walking Dead - raven.second - 27-03-2013
Zapominacie o najważniejszym - może być tylko jeden główny murzyn. T-Dog zginął, kiedy pojawił się Oscar przecież.
RE: Walking Dead - shamar - 28-03-2013
Podzielam powyższe.
Dodałbym jeszcze skróty serialowo-myślowe w stylu: teleportacja z więzienia (coś jak ta teleportacja na wieżyczkę strażniczą) czy Merle grzebiący pół godziny w kabelkach.
No i Misronne, która jednak, mimo, że była wkurwiająca, to była prawdziwsza we wcieleniu - czarnej, wrednej suki a nie filozofki, która na wieść, że chcieli ją zajebać... wraca. Spot następnego odcinka też nie zachęca. Ogólnie zbłądzili i wcale nie mam ochoty na kolejny sezon.
Nawet jak zakończą to big fuckin twistem to nie ma się co napalać bo w kolejnym odcinku zostanie to spier...
RE: Walking Dead - Hitch - 29-03-2013
RE: Walking Dead - Gwahlur - 01-04-2013
Ostatni odcinek jest rozczarowujący
Cały tydzień ostrzyłem sobie zęby na ostateczną, wielką bitwe na przedpolu więzienia. Nie było tego. Zamiast tego zaczaili sie wewnątrz. To jeszcze mogło być OK, mogli ich tam rozpierzyć granatami, albo pozamykać i skazać na śmierć głodową (wyobrażacie sobie jak zamknięte Woodbery Team umiera z głodu przez np pół 4 sezonu?), zamiast tego tylko ich wypłoszyli. W czasie tego wypłoszenia i strzelania na dziedzińcu widze tylko strzelającego Chińczyka i Maggie, gdzie reszta? Gdzie Rick i Daryll? I oczywiscie nikt przed wiezieniem nie ginie. Zabicie połowy swojej osady przez gubernatora jest ciekawym rozwiązaniem samym w sobie, ale nie jako zakończenie sezonu i starcia miast-państw.
ps ja na miejscu Carla też bym kropnął tego dzieciaka z shotgunem w lesie, przecież on zamiast RZUCIĆ broń na ziemie, jak mu powiedziano, to zbliża sie do Carla z bronią w łapie i może spróbować zastrzelić go w ostatniej chwili przed PRZEKAZANIEM broni, może uderzyć go strzelbą, albo spróbować wyrwać mu broń
ps2 Andrea nie żyje. YES! YES! YES! Niech zdechnie jeszcze Chińczyk z zatwardzeniem i córki Hershela
ps3 doszło kupę nowych osób, ale prawie wszyscy to odrzuty niezdolne do walki, za to gęby do wykarmienia i narzekania, mam wrażenie że cienko będzie z ich charyzmą a na dodatek dojdzie pewnie kupa pierdolenia obyczajowego, filozoficznego, o życiu...
RE: Walking Dead - leMur - 01-04-2013
Finał sezonu, wbrew sneak peakom... bez pierdolnięcia.
W zasadzie w tym miejscu serial mógłby się skończyć. Gdyby nie zakontraktowano czwartego sezonu, nie ubolewałbym.
No, ale będzie więcej odcinków. Chwała więc twórcom, że nie zaciukali Governora. Autentycznie ciekaw jestem, co dalej z tą postacią?
Zdziwiony jestem pozytywnie brakiem emotraumy u Daryla, negatywnie zaś amnezją Michonne ("Niiic się nie stao, szeryfie nic się nie stao!").
Andrei ani trochę mi nie szkoda: zginęła pośrednio za to, że nie zaciukała Jednookiego. A miała ku temu multum okazji.
Interesujący pomysł z przejęciem tłumu z Woodbury.
Jedyny minus to bezrefleksyjne wejście w pułapkę przez Governora i jego grupę. Na ich miejscu po prostu rozwaliłbym więzienie w drobny mak, zasypał wszystkie korytarze i pomieszczenia z granatnika, środek podpalił. Woodberowcom i tak ta miejscówka nie była do niczego potrzebna. Próbowałbym więc wykurzyć wroga z nory lub zasypać go gruzami, a nie wchodzić w ewidentną pułapkę.
RE: Walking Dead - Gwahlur - 01-04-2013
leMur
"Interesujący pomysł z przejęciem tłumu z Woodbury"
No zajebiscie interesujący. Tego co temu serialowi brakowało to właśnie pierdolnięcia w postaci całej grupy bezosobowych na pierwszy rzut oka dziadków i dzieci. Kurwa, przecież oni wyglądali jakby dopiero co wyszli z fabryki gdzie robią manekiny typu nobody
"Na ich miejscu po prostu rozwaliłbym więzienie w drobny mak, zasypał wszystkie korytarze i pomieszczenia z granatnika"
Po pierwsze granatnik nie zawali grubych scian z betonu, po drugie szkoda naboi, w swiecie gdzie są one na wagę złota a przeciwnik wyglada na to że... uciekł.
"środek podpalił"
Beton sie nie pali, więzienia nie są tworzone pod kątem łatwopalności, wręcz odwrotnie. Na dodatek na takie ogromne więzienie trzeba by zużyć pewnie... kilka/kilkanascie ton benzyny której najpewniej nie mieli w ogóle, z pewnoscią nie mieli ze sobą, a po drugie ogromnie szkoda benzyny w swiecie, gdzie jest ona na wagę złota a przeciwnik wyglada na to że... uciekł.
RE: Walking Dead - raven.second - 01-04-2013
Najgorszy finał?
+Carl jako jedyny w tym odcinku myślał
+Beth uroczo wyglądała
+Andrea nie żyje
+Governor morduje swoich ludzi
-Nuda
-Nuda
-Nuda
-Gromada ludzi na ciężarówkach i w samochodach, z granatnikiem, karabinami, strzelbami, pistoletami i .50cal na czele wjeżdża na teren więzienia i kosi zombie robiąc więcej hałasu niż można sobie wyobrazić
-Doskonale wyposażona Armia Governora rozdziela się w więzieniu
-Glenn i Maggie "pokonują" siły Governora
-Rick ma pogadankę z Carlem na temat dobra i zła
-Andrea przed śmiercią
-Milton przed śmiercią
-Gromada uchodźców z Woodburry dołącza do więzienia
RE: Walking Dead - leMur - 01-04-2013
Gwahlur,
Cytat:No zajebiscie interesujący. Tego co temu serialowi brakowało to właśnie pierdolnięcia w postaci całej grupy bezosobowych na pierwszy rzut oka dziadków i dzieci. do kroćset fur beczek!, przecież oni wyglądali jakby dopiero co wyszli z fabryki gdzie robią manekiny typu nobody
Nie wiesz, kim są ci ludzie. Zbliżeń na twarze nawet nie było, wszyscy byli w tłumie. Nie można więc zupełnie a priori sobie zakładać, że będzie to banda nudnych jednokostkowców.
Uznaję to za dobry pomysł, bo wreszcie Rick będzie przewodził większej społeczności, a nie grupce średnio interesujących postaci. Drużynka szeryfa była zdecydowanie zbyt mała, a dodatkowo po drodze topniałą. Teraz rozrosła się znacznie. Jeśli po drodze nie przydarzy się jakieś ludobójstwo, kolejne sezony mogą opowiadać o czymś nad wyraz interesującym, czyli: jak stworzyć nową cywilizację na gruzach starej?
Powtarzam, to interesujący pomysł. Ważne jest, żeby nie kręcić się w kółko jak Kirkman w komiksie, wg schematu: podróż - bezpieczna przystań - masakra, podróż - bezpieczna przystań - masakra. I tak, kuwa, do zaebania.
Cytat:Po pierwsze granatnik nie zawali grubych scian z betonu, po drugie szkoda naboi, w swiecie gdzie są one na wagę złota a przeciwnik wyglada na to że... uciekł.
Skoro uciekł, to po co wchodzić do środka? IMHO Governor doskonale wiedział, że gdzieś tam drużyna Ricka się ukrywa. I poszedł ich szukać, jak ostatni frajer.
Cytat:Beton sie nie pali, więzienia nie są tworzone pod kątem łatwopalności, wręcz odwrotnie. Na dodatek na takie ogromne więzienie trzeba by zużyć pewnie...
Źle się wyraziłem, miałem na myśli podpalenie i rozwalenie wszystkiego, co się da. Governor z drużynką zrobili najbardziej frajerską rzecz, jaką mogli zrobić: WSZYSCY po prostu WESZLI w ewidentną pułapkę.
Jeśli chodzi o oszczędzanie amunicji, środków wybuchowych, benzyny: IMO rozpieprzenie więzienia powinno być absolutnym priorytetem, na który oszczędzać się nie powinno. Pozbawienie przeciwnika schronienia tak, aby nie miał się gdzie podziać, to absolutna podstawa.
Po drugie: Woodbury chyba nie miało nigdy problemów z dostępem do zapasów.
RE: Walking Dead - Szaman - 01-04-2013
Największą porażką tego odcinka jest
pozostawienie przy życiu Gubernatora. Przecież ta postać jest już kompletnie wypalona, wyznacza nowe standardy nieśmiertelności i bierze udział w coraz głupszych scenach (odgryzanie palców, pokonanie trzema ciosami byłego żołnierza przez korporacyjne popychadło itp). Jakiekolwiek pojawienie się Davida Morriseya w 4 sezonie to niedźwiedzia przysługa dla tego aktora i tej postaci. Już bardzo blisko mu do zostania obiektem żartów i drwin.
RE: Walking Dead - Gwahlur - 01-04-2013
leMur
"Nie wiesz, kim są ci ludzie"
Zgadza się, nie wiem, dlatego nie mówie że na pewno będzie źle, tylko że... zapowiada sie źle, bo wyglądają jak bezpłciowa wycieczka z domu starców. Dlatego twoje słowa "Interesujący pomysł z przejęciem tłumu z Woodbury" brzmią niepoważnie w sytuacji gdy adekwatną reakcją jest "NIEPOKOJĄCY pomysł z przejęciem tłumu z Woodbury".
"Uznaję to za dobry pomysł, bo wreszcie Rick będzie przewodził większej społeczności"
A co to za plus, skoro na pierwszy rzut oka zapowiadają sie na bezpłciową masę do tego są to... odrzuty? Póki co jest to więc nie dobry pomysł, tylko niepokojący pomysł.
"Drużynka szeryfa była zdecydowanie zbyt mała"
A wypełnienie jej czyms, co na pierwszy rzut oka wygląda jak bezpłciowe bydło odpadowe innej grupy, wcale nie zdaje sie ratować sytuacji, tylko ją... pogarszać.
"Skoro uciekł, to po co wchodzić do środka?"
Aby mieć absolutną pewność. Należało wejść i zbadać choćby była pewność 99%
"I poszedł ich szukać, jak ostatni frajer.
Inaczej nie mógłsie do nich dobrać
"Źle się wyraziłem, miałem na myśli podpalenie i rozwalenie wszystkiego, co się da"
Podpalenie i rozwalenie wszystkiego co sie da, czyli... niemalże niczego
"WSZYSCY po prostu WESZLI w ewidentną pułapkę"
Woodbury nie miało jak zniszczyć więzienia. Mogli je albo przeczesać, albo... spierdolić
"Po drugie: Woodbury chyba nie miało nigdy problemów z dostępem do zapasów"
LOL benzyna i naboi jest tylko określona ilość a lat przed nimi zapewne wiele lat i głupia rozrzutność śmiało mogła ich kosztować porażkę za kilka lat.
Po drugie beton sie nie pali, a oni nie mieli kilku ton benzyny, zas granatnik sluży do uśmiercania ludzi a nie do... zawalania korytarzy z grubego betonu. Woodbury nie miało jak zniszczyć więzienia. Mogli je albo przeczesać, albo... spierdolić
RE: Walking Dead - leMur - 01-04-2013
Gwahlur,
Cytat:Zgadza się, nie wiem, dlatego nie mówie że na pewno będzie źle, tylko że... zapowiada sie źle, bo wyglądają jak bezpłciowa wycieczka z domu starców. Dlatego twoje słowa "Interesujący pomysł z przejęciem tłumu z Woodbury" brzmią niepoważnie w sytuacji gdy adekwatną reakcją jest "NIEPOKOJĄCY pomysł z przejęciem tłumu z Woodbury".
Adekwatną-sratną :) Niepokojące byłoby pójście ścieżką komiksową, czyli ponowna tułaczka z więzienia do kolejnego azylu. Scenarzyści serialu nie poszli natomiast ścieżką, którą poszedł w komiksie Kirkman. I chwała im za to.
Cytat:A co to za plus, skoro na pierwszy rzut oka zapowiadają sie na bezpłciową masę do tego są to... odrzuty?
Nie zauważyłem bezpłciowej masy, nie zauważyłem bezpłciowego bydła odpadowego. Zauważyłem tłum ludzi wprowadzających się do więzienia. Nie jest to niepokojące, jest to obiecujące. Oczywiście, mogą ten wątek spieprzyć. Ale spieprzyć można każdy wątek.
Cytat:Aby mieć absolutną pewność. Należało wejść i zbadać choćby była pewność 99%
Wejść, zbadać, dostać wpierdol, uciec.
Widzisz, ja się nie czepiam pomysłu przeczesywania więzienia jako takiego. Czepiam się wykonania. Czyli: przyjechaliśmy małą armią, to całą armią wejdźmy prosto w pułapkę. Każdy z choć odrobiną wyobraźni przewidziałby takie opcje, jak: zamknięcie Governora i jego ludzi z zombiakami i zablokowanie drzwi czy wspomniane przez Ciebie trzymanie ich do śmierci głodowej. Nie można byłoby rozdzielić grupę? Wysłać kilku zwiadowców? Część ludzi wysłać na taras? No błagam.
Cytat:Inaczej nie mógłsie do nich dobrać
Aaale się dobrał. Aaale im pokazał.
Cytat:Woodbury nie miało jak zniszczyć więzienia. Mogli je albo przeczesać, albo... spierdolić
Woodbury wybrało trzecią opcję: spierdolili, przeczesując :)
RE: Walking Dead - Gwahlur - 01-04-2013
leMur
"Nie zauważyłem bezpłciowej masy, nie zauważyłem bezpłciowego bydła odpadowego"
Skoro o, na pierwszy rzut oka, bardzo niepokojącym bezpłciowym bydle odpadowym piszesz, że dobrze iż sie pojawili, to sie domyśliłem, że nie dostrzegłeś iż na pierwszy rzut oka wyglądają na bezpłciowe bydło odpadowe...
"Wejść, zbadać, dostać wpierdol, uciec"
O tym że dostaną wpierdol i uciekną nie mogli wiedzieć i wydawało sie to bardzo mało prawdopodobne, więc... należało wejść i przeczesać.
"Nie można byłoby rozdzielić grupę?"
Skąd wiesz że jej nie rozdzielili?
"Aaale się dobrał. Aaale im pokazał"
To że mu nie wyszło, nijak nie oznacza że przed zdarzeniem nie należało podjąć decyzji by wejść i zbadać choćby była pewność 99%. To było jedyne ofensywne wyjście, a nie twoje śmieszne, carton networkowe wizje burzenia wiezienia granatnikiem czy spalenia go.
"Woodbury wybrało trzecią opcję: spierdolili, przeczesując"
Ta opcja to nie jest żadna trzecia opcja, tylko właśnie opcja "przeczesać". Następstwa jej to już zupełnie inna sprawa. Mogli albo przeczesać albo spierdolić, bo twój pomysł z niszczeniem wiezienia granatnikiem (!!!), paleniem go (!!!) jest skandalicznie nierealistyczny.
"Część ludzi wysłać na taras? No błagam."
Skąd wiesz czy wejścia na taras właśnie nie szukali?
"Wysłać kilku zwiadowców?"
Gdyby wysłali kilku zwiadowców, to taka mała grupka prędzej by zginęła, zmniejszając szanse atakujących, a skoro udało sie wykurzyć z wiezienia Woodbury Team bez chyba strat w ludziach, to tym prędzej by ich przepędzili przy stratach w ludziach
RE: Walking Dead - Bart - 01-04-2013
(28-03-2013, 19:08)shamar napisał(a): No i Misronne, która jednak, mimo, że była wkurwiająca, to była prawdziwsza we wcieleniu - czarnej, wrednej suki a nie filozofki, która na wieść, że chcieli ją zajebać... wraca.
Ja to odebrałem tak, że Merle jej powiedział, iż była taka możliwość, ale nikt z obozu by tego nie zrobił, więc on musi.
RE: Walking Dead - Szaman - 01-04-2013
Ja to odebrałem tak, że Michonne wie, jak wiele jest w stanie poświęcić Rick dla ratowania grupy będąc postawionym pod ścianą przez Gubernatora. Z drugiej strony reszta się rozmyśliła a do przodu wyrwał tylko Merle więc mogli sobie to wyjaśnić poza kadrem.
|