![]() |
|
Predators (Robert Rodriguez) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21) +---- Dział: ALIEN & PREDATOR (https://forumkmf.pl/Forum-ALIEN-PREDATOR--20) +---- Wątek: Predators (Robert Rodriguez) (/Thread-Predators-Robert-Rodriguez--1228) |
- Danus - 17-07-2010 Kupa gówna, mnóstwo śmiesznych scen, bardzo dużo nawiązań do jedynki- a przepraszam to nie były nawiązania tylko brak pomysłu. Scenariusz napisany na kolanie w kiblu. Dużo mi się nie chce pisać na temat tego gniota, to gwałt i zniszczenie kolejnej kultowej postaci. Daję 5/10 za splagiatowaną muzykę z jedynki, Predatorów i to, ze często się śmiałem. Niezła komedia. Odradzam dla ludzi o słabych nerwach. Rodrigueza powinni za to powiesić. - Arahan - 17-07-2010 Kultowa postać została zniszczona w AvP i AvP2, gorzej być nie mogło i w sumie nie jest. - Danus - 17-07-2010 Ale tam był crossover:) A walić, ważne że Rodriguez nie zniszczył pamięci o jedynce:) Ogólnie uważam, że Predators to film na poziomie AVP i AVP:R. - Virgo - 17-07-2010 Powiem tak, wszyscy macie za dużo w dupach:) Gdybyście obejrzeli ten film, kilkanaście lat temu, pialibyście z zachwytu tak jak teraz piejecie nad jedynką. Prawda jest taka, że jedynka też nie trzyma się kupy w wielu miejsach, ale nie jest to jej minusem. Tu zaś wszystko według was jej do dupy, bo tak. Over and out. - Danus - 17-07-2010 Cytat:Tu zaś wszystko według was jej do dupy, bo tak.Naprawdę tam nie ma wad bo tak, sceny nie trzymają się kupy bo tak! Bo tak jest napisany scenariusz! Tak debilnie, nieudolnie, że aż żal patrzeć. W jednej scenie mamy jakiś element by w drugiej tego nie mieć bo przeszkadza nowej wymyślonej przez debila sekwencji: Na przykładA to tylko przykład debilizmów fabularnych, których jest całe mnóstwo. A największym kalibrem są argumenty, iż ten film to idealna kalka, nie ma tam żadnego własnego pomysłu oprócz predopsów. Nawiązania do jedynki tak chamskie, że aż bolą w oczy i uszy! - Mierzwiak - 18-07-2010 Virgo napisał(a):Gdybyście obejrzeli ten film, kilkanaście lat temu, pialibyście z zachwytu tak jak teraz piejecie nad jedynkąDrobna uwaga: dzisiaj nie kręci się takich filmów jak kilkanaście lat temu. Danus napisał(a):A to tylko przykład debilizmów fabularnychDanus, wpadka z wyrywaniem kręgosłupa to nie jest debilizm fabularny : ) - mroziek - 18-07-2010 Ja tam jedynki za dobrze nie pamiętam, ale jestem przekonany że lepiej bawiłem się na dzisiejszym seansie. Na plus zasługuje początek, w sumie to pierwsza połowa filmu (do momentu pojawienia się "Morfeusza" - wszystkie sceny z nim to straszna lipa) oraz zakończenie i kilka scen z drugiej połowy filmu tj. Na minus zasługuje na pewno "Pianista" który napinką i głosem chciał z Siebie zrobić kogoś na wzór Bruce'a Wayne'a w przebraniu nietoperza. Motyw z Ogólnie nie jest źle - niestety mogło być lepiej. Naczytałem się tych waszych negatywnych opinii i prawie zrezygnowałem z seansu. Teraz wiem że postąpiłbym źle. - shamar - 18-07-2010 mroziek napisał(a):Ja tam jedynki za dobrze nie pamiętam, ale jestem przekonany że lepiej bawiłem się na dzisiejszym seansie. Ha ? Skoro nie pamietasz to czemu sie odnosisz ? - mroziek - 18-07-2010 Napisałem że jedynki za dobrze nie pamiętam. Nie napisałem że nie pamiętam nic z tego filmu. Ha!?! :wink: - Snappik - 18-07-2010 Virgo napisał(a):Prawda jest taka, że jedynka też nie trzyma się kupy w wielu miejsach, ale nie jest to jej minusem. W których miejscach część pierwsza nie trzyma się kupy? - Snappik - 18-07-2010 Wymienione przez ciebie wady (choć nie wszystkie są wadami :)) dowodzą jednego - nawet jeśli Predators bardziej trzyma się kupy to jest o wiele gorszym filmem od akcyjniaka w reżyserii McTiernana. Cytat:Dobra, to dlaczego Predator nie atakuje rebeliantów, zwłaszcza że w dżungli jest ich baza i patrole ? Może dlatego, że jest tam baza i patrole z pełnym rynsztunkiem? Oczywiście można to rozpatrywać w kategoriach naiwności, że oddział Dutcha rozpichrzył wiochę do ostatniej strzechy a Predator wolał tego nie robić. To była też w pewnym sensie selekcja, łowca na frajerów nie poluje. Cytat:wybuch atomowy i Arnold, który chwilę po detonacji tylko wstaje i się otrzepuje. Pytanie - ile kilometrów przebiegł Dutch w ciągu ~25 sekund ? To nie był chyba wybuch stricte atomowy (dżungla jakoś się ostała). Cytat:- oddział Dutcha nie zachowuje się tak, jakby się zachowywała jakakolwiek formacja wojskowa w ich położeniu Jasne, że nie. Przede wszystkim żaden oddział wojskowy nie wchodziłby do wiochy i strzelał z granatników jak oszalały. To wszystko wpisuje się w "najmniczą" konwencję kina pospolitego rozpierdolu lat 80. Cytat:- Sam lider też tak się nie zachowuje, rozpalając np. małe ognisko w środku dżungli. Dym to był kiedyś środek komunikacji; Finał Predators jest pod tym względem przegięty :) - Virgo - 18-07-2010 Te i wiele innych. Ktoś tu wspominał o tym, że Danny trzyma Uzi jak dwa zdechłe koty... Rozumiem, że po przebudzeniu się podczas swobodnego spadku, twardym lądowaniu w dżungli, Uzi powinno się trzymać jak dwa gotowe do akcji wibratory... Ba odrazu powinno się zacząć szukać napalonych lasek. Litości - Virgo - 18-07-2010 Nikt nie mówi, że Predators trzyma się kupy. Jest w nim pełno nonsensów, tak samo jak w jedynce, dwójce i innych, ale zastanówmy się czego wymagamy od tego filmu. Kreacji oscarowych??? - Azgaroth - 18-07-2010 Virgo napisał(a):Jest w nim pełno nonsensów, tak samo jak w jedynce, dwójce i innych, ale zastanówmy się czego wymagamy od tego filmu. Kreacji oscarowych??? Typowe tłumaczenie, skoro to film rozrywkowy to nie można wiele od niego wymagać. Otóż można, fabuły, sensu i ciekawych postaci. W jedynce było wiele nieścisłości, które wypunktował freak_outXP, ale były one uzasadnione konwencją. Za to w Predators jest mnóstwo debilizmów, których nawet konwencją nie można obronić. I w jedynce nie było tak słabych postaci jak spasiony Morfeusz. - Virgo - 18-07-2010 I znowu pada to cudowne słowo Konwencja. Można by tak gadać w nieskończoność jak Solo o Avatarze i Gwiezdnych Wojnach... - Azgaroth - 18-07-2010 Zasłaniasz się Solo na brak argumentów? - Mierzwiak - 18-07-2010 Virgo napisał(a):czego wymagamy od tego filmu. Kreacji oscarowych???Uwaga, zaraz padnie nazwisko Bergman! - gigacz - 18-07-2010 Obejrzałem i powiem...... PODOBAŁO SIĘ! Spodziewałem się kolejnej profanacji (jak po ostatnim "Terminatorze") a co dostałem? Naprawdę niezły film. + masa nawiązań/podobieństw + mało efekciarstwa + muzyka + atmosfera + aktostwo + w porównaniu do "AVP 1/2" mamy pewniaka do Oscara, Złotej Palmy czy innego czegoś : ) minusy: - zarys fabuły prawie identyczny jak w pierwszym "Predatorze" Ogólnie: 6/10 - Danus - 18-07-2010 gigacz napisał(a):+ masa nawiązań/podobieństwNie Gigaczu to było kopiuj/wklej z pierwszego Predatora. Nawiązania, podobieństwa to mieliśmy w AVP:R- tu jest tylko chamska kalka. - Mierzwiak - 18-07-2010 gigacz napisał(a):+ masa nawiązań/podobieństw gigacz napisał(a):- zarys fabuły prawie identyczny jak w pierwszym "Predatorze"To w końcu na plus czy na minus? : ) |