![]() |
|
Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +--- Wątek: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) (/Thread-Gravity-2012-Re%C5%BC-Alfonso-Cuaron--2639) |
RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - patyczak - 06-03-2014 Psuje film? Oj tam. Fajny easter egg, który widać dopiero na zatrzymanej klatce:D RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - simek - 06-03-2014 Ja bym czegoś takiego w moim filmie nie dał, ale w sumie nie mam nic przeciwko, fajna ciekawostka, a wpływ na film zerowy. RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - Mierzwiak - 06-03-2014 (06-03-2014, 08:46)military napisał(a): Ten debilny, psujący film efektOsz fuck, nie wiedziałem o tym. Zmieniam ocenę na 0/10 i daję tytuł Gówna Dekady. RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - military - 06-03-2014 Mierzwiak, w główkę przygrzało? Za dużo kawy? Niewyżycie seksualne? Wyluzuj, odetchnij i napisz coś jak trochę się uspokoisz. RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - Mierzwiak - 06-03-2014 Ale ja piszę serio. Masz rację, to zepsuło film. RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - slepy51 - 06-03-2014 Tak, szkoda że nie wiedziałem o tym wcześniej, wtedy nie kupiłbym tego filmu. Niestety, mleko już się rozlało :( RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - Gieferg - 09-03-2014 Fajny filmik o, jak przypuszczam, wysoce wątpliwym replay value, w którym ktoś z niewiadomych przyczyn dołożył wszelkich starań, żeby położyć zakończenie w zestawieniu z dramatyzmem i powagą całości motyw zwyczajnie do dupy. Zaskoczony byłem cały jeden raz . Ogólnie - fajne, ale nie wiem o co tyle hałasu. 7/10 RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - shamar - 09-03-2014 (09-03-2014, 00:47)Gieferg napisał(a): Zaskoczony byłem cały jeden raz . Jeśli myślę o tej samej scenie (a na to wychodzi) to współczuję (choć w sumie - nie) ilorazu inteligencji. Serio. RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - Pitero - 09-03-2014 Kupiłem sobie wczoraj blu-raya. Powiem jedno: film wizualnie jest DOJEBANY. Drugi seans potwierdził, że to jeden z najlepszych filmów sci-fi, piękny hołd dla Kubricka a wszystkie Oscary zasłuzone. 9/10 RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - Gieferg - 09-03-2014 Właściwie dlaczego sci-fi? To jest fantastyka? RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - Danus - 09-03-2014 (09-03-2014, 08:31)Pitero napisał(a): piękny hołd dla KubrickaTo filmy Kubricka są hołdem dla Gravity. RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - simek - 09-03-2014 (09-03-2014, 10:35)Gieferg napisał(a): Właściwie dlaczego sci-fi? To jest fantastyka?Określić Gravity jako sci-fi można tylko z lenistwa i prostych skojarzeń, że kosmos to zawsze jest sci-fi. Gravity to film katastroficzny. A z tym Kubrickiem o co chodzi? Kosmos i długie ujęcia to od razu hołd dla niego? RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - Gieferg - 09-03-2014 No właśnie Gravity to dla mnie ten sam gatunek co Apollo 13, różnica taka, że Apollo 13 jest na faktach. Żadnego Sci-fi tam nie widziałem. RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - Juby - 09-03-2014 Ja też nie... No poza tym, że promy już nie latają w kosmos, a pierwszego zderzenia odłamków nikt by nie przeżył. Apollo 13 był filmem bardzo realistycznym, ten totalnie nie jest. Jeśli nie traktować go jako sci-fi to jest on bardziej naciągany niż akcje w Fast & Furious 6. RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - Gieferg - 09-03-2014 Cytat:a pierwszego zderzenia odłamków nikt by nie przeżył. Sam fakt bycia nierealistycznym nie robi z filmu sci-fi, nawet jeśli akcja osadzona jest w kosmosie. Elementy fantastyczne, a zdarzenia wysoce nieprawdopodobne to dwie całkiem odmienne rzeczy. RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - shamar - 09-03-2014 (09-03-2014, 11:11)Juby napisał(a): Jeśli nie traktować go jako sci-fi to jest on bardziej naciągany niż akcje w Fast & Furious 6. Nie ma takiego filmu jak "Fast & Furious 6". RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - Lawrence - 09-03-2014 (09-03-2014, 00:47)Gieferg napisał(a): Fajny filmik o, jak przypuszczam, wysoce wątpliwym replay value, w którym ktoś z niewiadomych przyczyn dołożył wszelkich starań, żeby położyć zakończenie w zestawieniu z dramatyzmem i powagą całości motyw zwyczajnie do dupy. Ale czy to oznacza, że podobnie jak parę tutaj osób wolałbyś: ? RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - Gieferg - 09-03-2014 Nie. RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - PropJoe - 09-03-2014 Chyba tylko Cuaron jeden wie, dlaczego główna bohaterka była żółtodziobem, który nie chciał, nie powinien i nie wiadomo dlaczego musiał znaleźć się na orbicie. Dosyć dobrze podsumował to Louis C.K. Chociaż trzeba mieć tupet, żeby krytykować konkurencję po zagraniu w American Hustle. RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - Negatywny - 11-03-2014 (09-03-2014, 18:09)PropJoe napisał(a): Chyba tylko Cuaron jeden wie, dlaczego główna bohaterka była żółtodziobem, który nie chciał, nie powinien i nie wiadomo dlaczego musiał znaleźć się na orbicie. Przecież to oczywiste, że po to, żeby widz mógł się z kimś identyfikować i żeby w filmie była postać, której trzeba będzie różne rzeczy tłumaczyć dzięki czemu będzie można je też tłumaczyć widzowi (albo postać która sama będzie gadać do siebie zastanawiająć i opisując co robi). W innym przypadku dostalibyśmy profesjonalnych astronautów przeżucających się technicznym i formalnym żargonem albo w ogóle nie odczuwających potrzeby komunikowania oczywistych faktów. Czy bohaterka nie powinna się znaleźć na orbicie to też bym polemizował - zdaża się chyba, że wysyła się w kosmos ludzi do konkretnej roboty i oni nie muszą się znać na wszystkim ani trenować 20 lat przed misją - patrz Howard z the big bang theory ;) |