![]() |
|
Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +--- Wątek: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) (/Thread-Gravity-2012-Re%C5%BC-Alfonso-Cuaron--2639) |
RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - PropJoe - 26-03-2014 Nie widziałem Transformersów, ale rozumiem, że są tam sceny, w których całe otoczenie jest CGI i do niego doklejeni są aktorzy. Jeśli tak, to spróbuję się zmusić do nadrobienia zaległości, chyba że zasugerujesz ciekawszy przykład (Pacific Rim widziałem;)). Nie wykluczam, że masz rację (szczególnie, że jestem ignorantem w temacie) i nie bronię za wszelką cenę Gravity, ale ocena naturalności będzie zawsze subiektywna. Mnie ciekawi bardziej, czy wcześniej ktoś w podobny sposób kombinował. Nie znam się. Może to standard, ale mnie zaskoczyło właśnie to oświetlanie aktorów wstępną wersją efektów. Wydaje mi się, że miało to bardzo duży wpływ na realistyczne oświetlenie gotowych scen i reakcje aktorów. Być może można prawie to samo osiągnąć wyłącznie w komputerze. Ale taki praktyczny sposób wydaje się prostszy i bardziej naturalny. Chociaż może nie miałby najmniejszego sensu w przypadku innych produkcji. RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - Mefisto - 26-03-2014 Masz rację z tym dopasowaniem, przy czym Gravity ma tą przewagę, że akcja dzieje się pośród czerni - poza szczątkami poszczególnych stacji i Ziemią w tle, nie ma więc za bardzo wyzwania, żeby dopasować to do, powiedzmy przywołanego smoka i jakiejś zielonej krainy. RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - Mierzwiak - 26-03-2014 PropJoe, nie czytaj tego co pisze Danus. Z tego co wiem Gravity jest pierwszym filmem nakręconym w sposób o który pytasz. RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - Danus - 26-03-2014 Mierzwiak nie wtrącaj się w dyskusje jeśli nie masz zielonego pojęcia o czym piszemy. PropJoe teraz to nie rozumiem. Z pierwszego posta wnioskowałem, że chodzi ci wklejanie CGI do już gotowego nagranego materiału na planie. Wtedy przykład z TF Baya jest jak najbardziej na miejscu. W kolejnych jednak postach zmieniłeś kierunek na CGI tło i wklejonych doń aktorów. Wtedy Transformers nie jest najlepszym przykładem i tu skłaniam się ku Gravity i zgadzam się z tym co piszesz. RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - PropJoe - 26-03-2014 (26-03-2014, 18:12)Danus napisał(a): PropJoe teraz to nie rozumiem. Z pierwszego posta wnioskowałem, że chodzi ci wklejanie CGI do już gotowego nagranego materiału na planie.Tylko, że taka wersja nie ma sensu w przypadku Gravity, gdzie twarze i tylko czasami całe ciała aktorów wkleili w otoczenie CGI. Chyba teraz ja nie rozumiem. Ale mniejsza o to. Chodziło mi po prostu o integrację CGI z nakręconym materiałem a jeśli już zawężać kategorię (chociaż nie wiem po co) to właśnie o wklejenie nagranych aktorów w otoczenie CGI. I o to, że Gravity nie wyglądają na wklejonych a otoczenie na CGI. (26-03-2014, 16:14)Mefisto napisał(a): Masz rację z tym dopasowaniem, przy czym Gravity ma tą przewagę, że akcja dzieje się pośród czerni - poza szczątkami poszczególnych stacji i Ziemią w tle, nie ma więc za bardzo wyzwania, żeby dopasować to do, powiedzmy przywołanego smoka i jakiejś zielonej krainy.Racja, że czerń ułatwia sprawę. Ale nie chodzi mi tylko o samo wklejenie, ale też o reakcję aktorów na otoczenie, brak efektu w stylu "wyobrażam sobie, że w moim kierunku leci skok/rozwalona stacja kosmiczna". Chociaż tutaj ponadprzeciętny efekt może wynikać z tego, że w prawdziwe są tylko twarze aktorów i tylko ich reakcję widz "ocenia". Z drugiej strony w Gravity całkiem sporo jest kontaktu z elementami otoczenia. Te wszystkie zderzenia, otarcia itd. są świetnie dopasowane. Fakt, czasami dlatego, że aktorów nagrano w modelach. Ale nie zawsze. RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - Mierzwiak - 27-03-2014 (26-03-2014, 18:12)Danus napisał(a): Mierzwiak nie wtrącaj się w dyskusje jeśli nie masz zielonego pojęcia o czym piszemy.Tylko że ja doskonale wiem o czym PISZE (liczba pojedyncza) PropJoe i dlatego odpowiedziałem mu, że to o co pyta nie miało miejsca na planie Transformers ani - jeśli się nie mylę - na planie żadnego innego filmu. RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - Danus - 27-03-2014 Mierzwiak, bo z poczatku PropJoe niejasno się wyraził, co zresztą zauważyłem i już z nim wyjaśniłem. RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - zombie001 - 02-04-2014 To jest takie głupie, że aż fajne. RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - Juby - 02-04-2014 Lepsze niż sam film! Totalnie się tego nie spodziewałem, super przeróbka. :D RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - Lawrence - 03-04-2014 OK, to i ja mało oryginalnie napiszę, że świetne! Ale nie będę tutaj pisał nic w stylu "lepsze od oryginału" czy coś w ten deseń. RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - Snappik - 05-04-2014 Zajebista przeróbka i całkiem logiczna ;) RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - Kaczor - 22-04-2014 W końcu nadrobiłem Grawitację i niestety poza rewelacyjnymi "technikaliami" (zdjęcia, FX, dźwięk) film nie ma za wiele do zaoferowania. Do tego kilka głupotek które mocno przeszkadzają szczególnie jak się wie cos o kosmosie, najdurniejsza scena to RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - Negatywny - 22-04-2014 problem w tym, że tej linki nie można było pociągnąć... RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - Kaczor - 22-04-2014 Chodzi mi o tę scenę: RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - Negatywny - 22-04-2014 wiem o jaką scenę ci chodzi i nie widzę w niej nic dziwnego. Kabel wyhamował ich ile się dało i dalej już by nie utrzymał więc ktoś musiał puścić. Nie potrzebujesz tu żadnej siły odśrodkowej do niczego, chociaż i tak nie jest powiedziane, że jej tu nie ma i że cokolwiek jest tu nieruchome.W tej sytuacji niczego nie da się pociągnąć, można się co najwyżej od czegoś odepchnąć. RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - Kaczor - 22-04-2014 Problem z tym że oni nie zwisają nad przepaścią. Nic ich nie ciagnie "w dół" bo jak się już zatrzymali to siły sie zrównoważyły. RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - Negatywny - 22-04-2014 ale w tym problem, że oni się nigdy nie zatrzymali i ciągle się oddalali od stacji ciągnąć za sobą linę. RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - Kaczor - 22-04-2014 Trochę słaba jakość ale znany astrofizyk Neil deGrasse Tyson wyjasnił co było nie tak ;) [youtube]http://www.youtube.com/watch?v=Lbp-HKtc9CA[/youtube] RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - Negatywny - 22-04-2014 Widać nie wystarczy być astrofizykiem, trzeba jeszcze uważnie oglądać film? Nigdzie nie jest powiedziane, że nie było siły odśrodkowej, a skoro odfrunął, to można założyć że była, prawda? No i przede wszystkim nigdy nie wyhamowali więc cały czas działała na nich siła odpychająca oboje od stacji, której w żaden sposób nie mogli skontrować nie mając żadnego punktu podparcia poza sobą nawzajem. Jedyne czego w tej scenie można się czepiać, to to, że clooney powinien się od sandry odepchnąć, a on się tylko odpiął. Co najśmieszniejsze, to ten tekst, że nie ma tarcia i wystarczy pociągnąć, żeby kogoś przysunąć to już jest skrajnie debilny, nie wiem, może murzyn nie powinien się brać za fizykę, ale zgodnie z chociażby trzecią zasadą dynamiki newtona ciągnąc cokolwiek do siebie i nie mając punktu podparcia ciągnęłaby również siebie w stronę tego czegoś. Innymi słowy potrzeba właśnie TARCIA, żeby móc coś do siebie przyciągnąć. 3 błędne założenia w trochę ponad jednominutowej wypowiedzi , trochę wstyd. RE: Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) - Kaczor - 22-04-2014 ISS nie kręci się wokół żadnej osi co widać bardzo dobrze na filmie. W momencie jak Sandra zaplątuje się w liny i łapie Clooneya wyhamowują (energię kinetyczną pochłaniają liny, prędkość w stosunku do stacji spada do zera). Nie będę się już dalej kłócił ;) |