![]() |
|
Aliens vs. Predator - Requiem (AVP2) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21) +---- Dział: ALIEN & PREDATOR (https://forumkmf.pl/Forum-ALIEN-PREDATOR--20) +---- Wątek: Aliens vs. Predator - Requiem (AVP2) (/Thread-Aliens-vs-Predator-Requiem-AVP2--620) |
- Mental - 27-12-2007 tak czy srak, za zestawienie należy ci się piątka z plusem. to może skompromitować :) - ALIEEN - 27-12-2007 Military: strzał w stopę. przykład równie niecelny co argumenty military'ego ze strony 28. Dlaczego? Przyklad blizniaczo podobny do twojego. Wytlumacz mi prosze co jest nie tak z moim przykladem? Czy skonczysz na tym, ze jest to przyklad rownie niecelny jak argumenty Military'ego? EDIT: BTW - Military napisal, ze AVP:R to JEDEN Z najbardziej krawoobrzydliwych filmow tego roku, a nie NAJ. - Mental - 27-12-2007 raz: matka i dziecko. dziecko straciło rodziców - to zdecydowanie nie podpada pod nastolatkowe kino. jak sam napisałeś, to bardziej dramat. brzmi dostojniej, poważniej, bardziej zobowiązująco niż zakochany dostawca pizzy. gdyby w twojej recenzji pojawił się identyczny tekst, słowem bym się nie odezwał. dwa: porównanie podobne do przykładów military'ego: dziecko, które straciło rodziców, kobieta, w której odzywa się instynkt macierzyński VS zakochany nastolatek, który wstydzi się dostarczyć pizze, bo jest kurwa zakochany. trzy: z twojej recki jasno wynika, że w AvPR nie ma bohaterów. wszystko jest na odwal. a zatem nie dość, ze zakochany nastolatek, to jeszcze bez konsekwencji fabularnych, względnie charakterologicznych. po prostu zakochany, bo nastolatki sie zakochują. zwłaszcza w filmach o obcym i predatorze. cztery: mamy rok 2007. tylko w roku 2007, kiedy amerykańskie kino rozrywkowe sięgnęło dna, nastolatki mogły przedostać się do fabuły o obcym i predatorze. w 2009 roku akcja AvP3 osadzona zostanie w środowisku komiksowych gików, a w 2011 przeniesie sie do kosmicznego gimnazjum i skupi się na losach przechodzącego mutacje Trevora, zakochanego w płochliwej Julii, noszącej aparat korygujący zgryz. Cytat:EDIT: BTW - Military napisal, ze AVP:R to JEDEN Z najbardziej to dobrze, że nie NAJ. NAJ jest Halloween Zombiego. - military - 27-12-2007 Juz pisalem o tych przykladach, ale... czy bardziej mlodziezowy jest watek zakochanego nastolatka, ktory pewnie potem ginie w meczarniach, czy tez chcacych podupczyc cool-zolnierzy, plujacych w dziury po kwasie i przedrzezniajacych sie w martwej kolonii? Jak zareagujesz na dowcipy o cipie z Predatora? Mlodziezowe i niepotrzebne, bo w Predatorze zolnierz w gigantycznych okularach (automatycznie dyskwalifikujacych z wojska w rzeczywistosci) podczas akcji CZYTA KOMIKSY i opowiada dowcipy? Przeciez to tak durne, ze szkoda slow! Ze co mowisz...? Ze to prawdziwe? Nosz koorva, a zakochany nastolatek to pewnie z kosmosu wyjety, wiadomo ze ludzie na Ziemi nie bywaja zakochanymi nastolatkami. A zreszta... Szkoda slow w tej dyskusji, bo nie chce nikogo do niczego przekonywac, a teraz juz mi wisi. :) - ALIEEN - 27-12-2007 "Halloween" Zombiego nie jest az takie krawoobrzydliwe jak piszesz. Dobry remake, ale nazwac go jednym z najkrwawszych i najbardziej obrzydliwych filmow tego roku to chyba lekka przesada. BTW - nie trzeba w swoich wypowiedziach uzywac az tylu przeklenstw. Mozna sie smialo obyc bez nich. Naprawde. Pisanie zdan typu "pierdole, ide do kina" albo "bo jest kurwa zakochany" lekko zaniza poziom dyskusji. - Snuffer - 27-12-2007 Cytat:"Halloween" Zombiego nie jest az takie krawoobrzydliwe jak piszesz. Więc jaki film zasługuje na ten tytuł? - Mental - 27-12-2007 Cytat:czy bardziej mlodziezowy jest watek zakochanego nastolatka, ktory pewnie potem ginie w meczarniach, czy tez chcacych podupczyc cool-zolnierzy, plujacych w dziury po kwasie i przedrzezniajacych sie w martwej kolonii? jeśli masz na myśli to, że żołnierze w Aliens byli cool w takim sensie jak cool był McQueen, to się zgadzam. A motyw ze splunięciem w wypalony otwór - bezcenne. Cytat:Jak zareagujesz na dowcipy o cipie z Predatora? brakowało mi tego w TFach. Cytat:w Predatorze zolnierz w gigantycznych okularach (automatycznie dyskwalifikujacych z wojska w rzeczywistosci) podczas akcji CZYTA KOMIKSY i opowiada dowcipy? to prawda, okulary dyskwalifikują. powinien nosić soczewki kontaktowe. odnośnie komiksów: ja też ostatnio zaczytuje sie w komiksach. polecam w ciemno wydany przez Mandragore komiks '100 naboi'. Zupełnie nie czujesz, że to opowieść obrazkowa, lecz chłoniesz fabułę jak seans w kinie. Zacząłem lekturę nietypowo, od czwartego tomu, dopiero dziś rano dokupiłem pozostałe trzy. W czwórce jednym z największych plusów są dialogi, zwłaszcza teksty wypuszczane dymkami przez starego mafiosa ('Pierdolę stare dobre czasy!). Pełnowartościowa opowieść wznosząca się wysoko ponad medium z którego wyrosła. Alieen napisał(a):"Halloween" Zombiego nie jest az takie krawoobrzydliwe jak piszesz. Alieen, tak właśnie wygląda film "dla dorosłych". Hostele i Piły są bardziej krwawe, bo adresowane do młodego pokolenia neostrady. Cytat:BTW - nie trzeba w swoich wypowiedziach uzywac az tylu przeklenstw. i kto to mówi? :) mam zacytować twoje wypowiedzi z tego tematu? na listserwerze probuje ci prześcignąć, ale nie daje rady :) Snuffer napisał(a):Więc jaki film zasługuje na ten tytuł? z produkcji głównego kinowego nurtu (innych nie oglądam) zdecydowanie Halloween. to film dla dorosłych i nakręcony na poważnie w starym, dobrym, slasherowym stylu. - Snuffer - 27-12-2007 Cytat:"Halloween" Zombiego nie jest az takie krawoobrzydliwe jak piszesz. Więc jaki film zasługuje na ten tytuł? - ALIEEN - 27-12-2007 Mental: mam zacytować twoje wypowiedzi z tego tematu? na listserwerze probuje ci prześcignąć, ale nie daje rady Nie myl listserwera z forum publicznym - to raz. Dwa - jak przeklinam, to w humorystycznym tonie, nie piszac czegos na powaznie. Czego nie mozna powiedziec o Tobie. Snuffer: Więc jaki film zasługuje na ten tytuł? Nie wiem, ale na pewno nie "Halloween" Roba Zombie. - Anonymous - 27-12-2007 Snuffer napisał(a):Mental o AvPR napisał(a):Jedno jest pewne : Mental tak zawsze robi :D Szklanej Pułapki 4.0 też miał nie obejrzeć, a oczywiście poleciał do kina przy pierwszej nadarzającej się okazji. Jego obietnice nic nie znaczą, zwyczajne cieniarskie rzucanie słów na wiatr :twisted: A przywoływanie Transformers tutaj było zupełnie nie na miejscu. Transformers to bajka dla dzieci, Bay nie zrobił z niej niczego gorszego od tego czym była od samego początku. - Mental - 27-12-2007 ustosunkuje sie do tego poniżej i znikam. military napisał(a):niewazne jaki jest pomysl, wazne zeby go realistycznie pokazac. to absolutny podstawa. punkt wyjścia. Cytat:Nie w kazdym przypadku, panie inzynierze. Mozna i nierealistycznie, mozna i dac blondynie bron i pokazac ze z niej trafia. nie. jeśli dajesz broń (karabin) kobiecie/facetowi, która/który nigdy nie strzelała/nie strzelał (T3), powinny zdarzyć się dwie rzeczy: 1. naboje mijają cel o jakieś sto kilometrów; 2. na skutek odrzutu tudzież niewłaściwego trzymania broni karabin rozcina bohaterowi wargę (to tylko przykład). Collin Farrell, przygotowując sie do MV, na rozkaz Manna udał się na strzelnicę. pierwszego dnia ćwiczeń rozciął sobie usta i zwichnął nadgarstek. - Mental - 27-12-2007 Gieferg, tym razem mamy sojusz. już zapomniałeś? pokłócimy się przy innej okazji :) Alieen napisał(a):Dwa - jak przeklinam, to w humorystycznym tonie, nie piszac nie możesz tego powiedzieć, bo mnie nie widzisz, Panie "W-Humorystycznym-Tonie" :) po drugie, przekleństwa są złe, obojętnie, czy wypowiadane z humorem czy bez. oznaczają brak kultury osobistej :) tyle w temacie. nara :) - ALIEEN - 27-12-2007 Od zaznaczania humorystycznego tonu mamy emotikonki. Taki sprytny wynalazek. Bo nie kazdy jest jasnowidzem by widziec, w jakim aktualnie humorze sie znajdujesz. Tyle w tym temacie. Nara :) - Mierzwiak - 27-12-2007 Idę jutro do kina. O 14:00 powinna tu być już moja opinia. - military - 27-12-2007 Slowko co do tego, czy AVP burzy chronologie Aliena. Prawda, wypacza cykl rozrodczy (ktory trwa gora dziesiec godzin - od zaplodnienia do osiagniecia doroslej formy - jak wynika z Aliena [wlasnie obejrzalem, rewelacyjny jak za kazdym razem ;) ]). Ale ciaglosc wydarzen jest zachowana. Ripley odczytuje rozkaz firmy: "Nostromo przekierowany na nowe wspolrzedne, pozyskac obca forme zycia" - czyli ktos wiedzial ze Obcy istnieje. Wynika to tez z monologu Asha. I tak dalej. AVP tego jednego nie niszczy. :) - Mierzwiak - 27-12-2007 military napisał(a):Tak powaznie, pod katem znajomosci militariow, analizujecie film zrodzony z komiksow i gier komputerowych, o dwoch naparzajacych sie potworach.Tylko że jeden z tych potworów wziął się z arcydzieła (którego dwie kontynuacje również nimi są), a drugi z filmu po prostu zajebistego. Nie rozumiem dlaczego film w którym spotykają się te dwie postacie nagle ma być głupi, bo komiks, bo gra. NO I..??? Żenujący argument, military. Jesli kiedykolwiek w przyszłości skrytykujesz jakąś ekranizację gry lub komiksu, po prostu przypomnę ci grzecznie twoje własne słowa, a potem napiszę "przecież to na podstawie gry/komiksu". - Martinipl - 27-12-2007 Wróciłem właśnie z kina. Film ocenię w taki sposób -2/10. Aktorstwo to miernota a sposób prowadzenia narracji bardziej przypominał mi serial młodierzowy. Bzdury w filmie rażą, a pani komandos waląca z M4 trzyma broń jak patelnię (na domiar złego w wielu scenach w ogóle nie strzela, tylko naciska spust robiąc "dry run"). SPOILER Rząd zrzuca nuklearkę i na tym koniec filmu KONIEC SPOILERA No wyszedłem z kina zdenerwowany ( tak delikatnie to nazwałem...). Cykl obcego skrócony do 10-12 godzin. Źle. Akcja rozłożona na kilka grup/ludzi, którzy pózniej się spotykają i muszą podjąć decyzję... ble. Na końcu filmu pojawią się pani Yutani.. Co? To gość sobie zrobił operację zmiany płci. Jak mogli wcisnąć na siłę osobę, która w serii jest tylko wymieniana z korporacji ICC, która zarządza Weyland-Yutani (fuzja Weyland Corp. i Yutani Industries - obie prowadzone przez facetów, Bishop i James). Ogólnie film nieskładny, chaotyczny i źle nakręcony zakończenie z grzybiarzami to już szczyt dna. Dwie dobre rzeczy mogę napisać (stąd moja ocena 2/10 ): Predek jest dobrze zrobiony i porusza się jak predek ( z wagą itd.) . Kilka akcji polowania na obcego (np. elektrownia) są ok... Wiele zdublowanych scen z innych części, dźwięki (szczególnie ten "ping" z Aliens, od miernika ruchu... w samolocie.. O.o ). Takie filmy niszczą te postaci, robią z nich marionetki. Za parę lat to będzie jakieś kurde "Miłość i Obcy", "Ostatni Predator" - .. film romantyczny obsadzony na Antarktydzie... lub "P jak Predator" - miniserial zrealizowany przez MTV ://// M - military - 27-12-2007 Mierzwiak, jak kiedys skrytykuje film ktory mi sie nie spodoba, to pewnie dlatego ze mi sie nie spodoba, i szczerze bede mial gdzies wypominanie roznych argumentow, bo teraz o innym filmie mowimy, do ktorego inaczej podchodze. :) A poza tym taki ze mnie subiektywny dran, ze wypominanie "a w przypadku tego mowiles tamto" jakos mnie nie przejmuje, bo jak lubie cos to lubie, niewazne czy inni mysla ze to zle. :) A propos wybiorczego psikania kwasem z ran postrzalowych: ogladnijta se obcych i takie sceny jak: - APC przejezdza obcego i... nic. Opona mu nie peka, a z zelaza nie jest - Obcy skacze nad Hicksem, Hicks robi zgrabny fikolek strzelajac w przelatujacego nad nim potwora. Krew niby w dol waszym zdaniem powina poleciec, to i Hicksa powinno wylaczyc z gry duzo szybciej - strzelanina w czerwono oswietlonym pokoju - tam tyle kwasu powinno byc, ze wszystko powinno sie topic, a toksyny z oparow zatrulyby wszystkich - i koniec filmu, lol - automatyczne dzialka ostrzeliwuja obcych - i kwas jakos na zadne z nich nie kapie ani nie niszczy go, ba, jak potem widac korytarz, to nawet nie ma sladu po kwasie a to dziwne, bo w Alienie kapka kwasu przezarla 3 poziomy statku. :) i tak dalej, i tak dalej. Nie ma sie co czepiac, bo to fajny motyw, ktorego uzywa sie tylko kiedy ma to byc efektowne. Jakby wiernie odwzorowac starcie z tryskajacym kwasem potworem, to marines wyjechaliby z walki nie w APC, tylko w wypalonym szkieleciku. :) A jak komus przeszkadza blondyna ktora strzela: w jednym momencie Ripley nie potrafi oderwac od szyi twarzolapa, a jednoczesnie Newt przytrzymuje innego przyciskajac lozko do sciany. Niezly z niej silacz. :) Nie wspominajac o tym, ze Ripley nie "zwichuje" sobie nadgarstka po raz pierwszy walac z pulse rifle, a wrecz posluguje sie ta bronia lepiej niz marines. :) Ale wiem, "przedtem film byl fajny, walic koncowke", lol. - Oconnel - 27-12-2007 Martinipl zdublował moją recenzję :D A tak na serio, mamy to samo zdanie. - wierzbowski - 28-12-2007 Hey wam wszystkim:) Właśnie przyjechałem z kina 2h temu i co tu mówić:) Film do ogladniecia.. to jest taki remake całej antologii o obcym i predatorze..który miał za zadanie zadowolić wszystkich fanów serii. Czy zadowolił?? Z przeczytanych wyżej postów wynika że mamy doczynienia z kolejnym porankiem od 12 lat:) Ja osobiście ogladnąłem ten film dla efektów i znalazłem tam dwa ujecia które mi sie podobały czyli początek filmu akcja z Predalienem na statku Predatorow i druga scena walka Predatora z alienami w kanałach..a cała reszta pasuje do tego jak świni siodło więc mówiąc dosadnie kupa ze ztożkiem..tgz STOŻ. Wychodząc z kina czułem się jak po niedzielnym poranku z którego nic nie wynikło. |