![]() |
|
Tropic Thunder - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +--- Wątek: Tropic Thunder (/Thread-Tropic-Thunder--1016) |
- Bucho - 13-04-2011 Mefisto napisał(a):Może i bawią, ale humor jest tam w większości prosty jak cep i równie nieskomplikowanie pokazany. Za to jak dziala! Mefisto napisał(a):(przypominam, że mimo wszystko kreskówki mają za target przede wszystkim kilkuletnie dzieci, które będą się śmiały nawet jak ktoś pierdnie czy się przewróci) Pierdu, pierdu ;) W znakomitej wiekszosci epizodow jest wuchta nawiazan do klasykow, odniesien okolofilmowych itd. Wiekszosc do wychwycenia tylko przez doroslego widza (cos jak dzisiaj Pixar) zreszta masa klasycznych Looney/Merrie wyswietlana byla w kinie przed fabulami, wiec miala bawic nie tylko kolorami i slapstickiem. Zeby nie bylo offtopa, film widzialem raz w kinie, Robert DJ fajny, trailery fajne, pierwsze dwadziescia minut spoko, a potem zwyczajnie mi zwisalo kto, gdzie z kim i za ile. Kumpel mial mega beke na calym filmie, ja prawie zasnalem - bywa. Jesli chodzi o beke z Hollywood, to w moim rankingu nic nie przebija Bowfingera <ok> - Craven - 13-04-2011 Sana napisał(a):A potem kamera pokazuje zdegustowana mine McConaughey'a. Cos fantastycznego :lol: A właśnie. Pomijając kapitalne wstawki Grosmana, oraz wyrąbanego w kosmos Downey'a, to pierwszy film od nie wiem jak dawna, w którym McConaughey nie jest wkurwiający. - Pitero - 13-04-2011 Obejrzyj więc "Failure to Launch" z McConaugheyem. Dobry film. - SonnyCrockett - 13-04-2011 Mefisto napisał(a):Może i bawią, ale humor jest tam w większości prosty jak cep i równie nieskomplikowanie pokazany. Więc chwalić się, że jest się wychowanym na kreskówkach i że to podnosi wymagania odnośnie humoru (przypominam, że mimo wszystko kreskówki mają za target przede wszystkim kilkuletnie dzieci, które będą się śmiały nawet jak ktoś pierdnie czy się przewróci) Men co ty gadasz w ogóle Looney Tunes/Merrie Melodies w dodatku z genialnym polskim tłumaczeniem Beksińskiego posiada teksty i gagi które miotą takie słabizny jak Tropic Thunder w momencie. Pierdnięcia i beknięcia? Ty widziałeś kiedyś te kreskówki? Tam humor naprawdę jest dużo inteligentniejszy, sorry ale przydałoby się chyba odświeżyć. Do tego Warner Bros. to też takie produkcje jak Tiny Toon Adventures, Animaniacs, Pinky and the Brain, Freakazoid! gdzie choćby Pinky and the Brain aż trudno m nazwać bajką dla dzieci bo ilość nawiązań do popkultury, showbiznesu czy polityki jest tam w gigantycznym stężeniu. Dodając kreskówki pokroju genialnego kota-sarkasty Garfielda powstaje lista bajek na których powinno się chować dzieci żeby badziewi typu Tropic Thunder nie nazywały zabawnym bo wykrzywienie ust w 3-4 momentach to nie komedia to jakiś dramat. Uff...ale mnie poniosło. :razz: - Sana - 13-04-2011 Mierzwiak napisał(a):Twój cytat to doskonały przykład tego, o czym wspomniałem kiedyś w tym temacie - scenarzyści myśleli, że dodanie fucka do każdego dialogu załatwi sprawę. Wrong! Totalnie nieśmieszne. Nie smiesza mnie faki same w sobie, tylko kontekst i cala tyrada mistrzowsko zaserwowana przez Cruise'a. Ten film ma cos w sobie <ok> - Mefisto - 14-04-2011 SonnyCrockett napisał(a):Ty widziałeś kiedyś te kreskówki? Tam humor naprawdę jest dużo inteligentniejszy, sorry ale przydałoby się chyba odświeżyć. No wyobraź sobie, że tak. I nie mówię, że są debilne, ale jednak proste mimo wszystko. Cytat:Do tego Warner Bros. to też takie produkcje jak Tiny Toon Adventures, Animaniacs, Pinky and the Brain, Freakazoid! Które wymieniasz dopiero teraz - odnosiłem się do ogółu. Zresztą ani Freekazoid, ani TTA to nie ta sama klasa, co pozostałe. A tak w ogóle, to dalej z dupy argument - może sobie tam być i 200 ukrytych znaczeń, a 7-latki i tak się dobrze bawią na nich. Więc mimo wszystko coś jest na rzeczy. - SonnyCrockett - 14-04-2011 Mefisto napisał(a):A tak w ogóle, to dalej z dupy argument - może sobie tam być i 200 ukrytych znaczeń, a 7-latki i tak się dobrze bawią na nich. Więc mimo wszystko coś jest na rzeczy.Ja nie zaprzeczam że 7 latki się dobrze bawią. Ja stwierdzam tylko że wychowałem się na takich kreskówkach (mając też przez jakiś moment 6, 7, 8 a nawet 9 lat i więcej), które mają dużo lepszy humor niż badziewia z ostatnich lat gdzie właśnie bekanie, pierdzenie, grzebanie w gównie czy rzucenie fuckiem jest mega wysublimowanym humorem. A taki Tropic Thunder to humor raczej prymitywny i 100 razy bardziej wolę zarzucić sobie kreskówkę niż TT które mnie kompletnie nie porwało. O Monty Pythonie wspomnianym dużo wcześniej nie wspominając bo przy tym TT to może być elementem skeczu o zupełnie nieśmiesznych komediach dla ludzie którzy śmialiby się nawet do stęchłego sera. - paj - 14-04-2011 Nie mieszajmy może geniuszy z Monty Pythona do rzadkiego gówna, ktorym są aktualne komedie. Nie godzi się. Co to za komedia, której wszystkie śmieszne sceny autorzy pakują w pierwszy kwadrans filmu? A potem co? - Hitch - 14-04-2011 A potem dalej są zabawne i klawe sceny. Serio każdy z was miał chyba zły dzień, kiedy oglądał ten zacny film. Ja osobiście bym wywalił tylko głównego bad guya, bo to faktycznie kpina była. Ale reszta - rewelacja. - paj - 14-04-2011 Nope, myslę, że raczej mam wyższe wymagania w stosunku komedii. - Wawrzyniec - 14-04-2011 Dołączam się do pozytywnych opinii na temat Tropic Thunder. Trailery do klasa sama dla siebie. Podczas oglądania roli opanowanego przez pożądanie mnicha w wykonaniu Downey Jr. myślałem, że popuszczę ze śmiechu. Zaraz po tym doszła sekwencja z ostatnich minut filmu, którą kręcił reżyser-pierdoła i już wiedziałem, że nie wywaliłem kasy na bilet. Dalej czekały już same perełki. - Mefisto - 14-04-2011 SonnyCrockett napisał(a):A taki Tropic Thunder to humor raczej prymitywny Jeśli prymitywnym jest dla Ciebie arcykapitalna rola Roberta-wiadomo-co-dalej z juniorem, który co chwila raczy nas jakimś świetnym tekstem, to nie mam pytań. Cytat:O Monty Pythonie wspomnianym dużo wcześniej nie wspominając bo przy tym TT to może być elementem skeczu o zupełnie nieśmiesznych komediach dla ludzie którzy śmialiby się nawet do stęchłego sera. Proszę Cię. MP to fenomen, który trudno porównać do czego innego. - paj - 14-04-2011 Mefisto napisał(a):Jeśli prymitywnym jest dla Ciebie arcykapitalna rola Roberta-wiadomo-co-dalej z juniorem, który co chwila raczy nas jakimś świetnym tekstem, to nie mam pytań. Eee? Że niby co? Nie przesadzajmy może, bo zaraz się okaże, że to filmidło należy do komediowej czołówki dekady. Downey jest dobry, ale cały myk polega tu na ucharakteryzowaniu go na murzyna i na tym że gada ze śmiesznym akcentem. No, prześmieszne. - Mefisto - 14-04-2011 Prześmieszne jest to co gada. Tyle. - Hitch - 14-04-2011 Ja pierdzielę, Paj. Ty oglądałeś ten film w ogóle? Nie śmiesznym jest zrobienie murzyna z białasa, tylko beka z aktorów, którzy podchodzą do swoich ról w taki właśnie skrajnie radykalny sposób. Dla mnie to nic innego, jak wyolbrzymiony Christian Bale i jego głodzenie się. Taki jest cały "Tropic Thunder" - Hollywood oraz gwiazdorstwo w bardzo krzywym zwierciadle. Film widziałem z 15 razy i zobaczę jeszcze pewnie z 200. Za każdym razem jest zabawny, niegłupi (z wyjątkiem głównego bad guya) i taki będzie. Także, owszem uważam go za czołówkę komedii dekady. Radzę obejrzeć jeszcze raz z otwartymi oczami, uszami i głową. - Snappik - 14-04-2011 I problemy z narkotykami Hitch :D - Hitch - 14-04-2011 Przykładowo tylko pisałem. Jest tam cały przekrój - od dragów, przez absurdalną zachłanność producentów po adopcje dzieci z dżungli. - paj - 14-04-2011 No własnie nie bardzo, chyba że w pierwszych trzydziestu minutach, które przegapiłem. Przeważa jednak żenada bijąca z niektórych scen. Mały Wietnamiec i rola Jacka Blacka mnie osobiście dobiła. - Mierzwiak - 15-04-2011 Hitch napisał(a):Także, owszem uważam go za czołówkę komedii dekady. Radzę obejrzeć jeszcze raz z otwartymi oczami, uszami i głową.Ciężko przyjąć do wiadomości że dla kogoś Tropic Thunder to kiepska komedia, co? - paj - 15-04-2011 Niektórzy widać podchodzą do dyskusji o filmach śmiertelnie poważnie. Moja racja najmojsza i basta! Mógłbym się jeszcze trochę pokłócić, ale musiałbyś mi zapłacić. Za darmo nie będę sie kłócić. Nawet w czasie wolnym. |