![]() |
|
Skyline / Beyond Skyline - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21) +--- Wątek: Skyline / Beyond Skyline (/Thread-Skyline-Beyond-Skyline--1871) |
- Danus - 21-11-2010 Niewykorzystany potencjał. Między innymi to można zarzucić obrazowi braci Straus, ale po kolei: Film gdzieś w granicach 6/10, głównie za pomysł, realizację większości scen i końcówkę. Nawet muzyka jest ciekawa, przemieszanie klasycznej muzyki filmowej z piosenkami różnych zespołów rockowych. Strausowie to idioci, zgnoili wspaniały pomysł, mógł to być film na miarę Dystryktu, a tak wyszło takie nie wiadomo do końca co. Ale na sequel czekam. - Craven - 21-11-2010 hymm dają to już w sklepach internetowych? - Szaman - 21-11-2010 Tylko TS-a, chyba, że coś mnie ominęło. - Craven - 21-11-2010 hmm to chyba poczekam na coś lepszego, bo tu nawet w trailerach 720p te potworaki są cokolwiek nieczytelne. Zresztą przewijał się plan wyprawy do kina ekipą jako wyjście na komedię, ale to chyba nie ma polskiej daty premiry... - Danus - 21-11-2010 Niestety tylko TS i takiego oglądałem. Złamałem moją tradycję nie oglądania kinówke gdyż niesamowicie napaliłem się na ten film. Nie wytrzymałem i w sumie nie żałuję- czekam na lepszą wersję, jeśli chodzi o warstwę wizualną film jest wart obejrzenia. Craven napisał(a):Zresztą przewijał się plan wyprawy do kina ekipą jako wyjście na komedię, ale to chyba nie ma polskiej daty premiry...Polskiej premiery nie ustalono i jak widać... nie widać jej na horyzoncie:( - Arahan - 21-11-2010 Wg Box Office Mojo film zarobił 15 mln dolarów. Przypuszczam, że max na jaki może liczyć to 25-30 mln. Zobaczymy ile będzie po weekendzie. Wątpię, żeby ten film w ogóle zagościł na ekranach naszych kin. - Danus - 21-11-2010 Arahan napisał(a):Przypuszczam, że max na jaki może liczyć to 25-30 mlnJeśli tak będzie film zwróci się z nawiązką. Sequel murowany co mi odpowiada. Jeszcze muszę to zobaczyć w świetnej jakości i chyba kupie na BD. Efektownych filmów o inwazji kosmitów nigdy za wiele:) - military - 22-11-2010 Arahan napisał(a):Wg Box Office Mojo film zarobił 15 mln dolarów. W USA. W samej Rosji podobno zgarnął już 5 baniek. Sequel się szykuje. - Szaman - 22-11-2010 Raczej nie, najważniejszy jest dla nich rynek amerykański, bo zgarniają z niego 50% wpływów, z rynków zewnętrznych podobno ok 20%. W USA Skyline zaliczyło katastrofalny spadek -70% i w 2 weekend zarobiło już tylko 3,4 mln$, razem 17,6 mln$. Zwróci się ale wielkie spadki i w większości złe opinie u widzów każą nie nastawiać się na sequel. - Danus - 22-11-2010 Ale ten film musi doczekać się sequela. Jak bardzo by zły nie był, ma jakieś swoje plusy, oraz zakończenie które pozostawia duży niedosyt. - Craven - 22-11-2010 Jego plusem jest to, że jakby wywalić 95% to może niezły demo reel firmy od FXów by był. Braciszkowie powinni mieć bana na kręcenie filmów, bo po prostu nie potrafią tego robić. Poraża mnie czasem, że takie gówno się produkuje, starczyłoby z 3% budżetu przerzucić na scenariusz, 2% na reżyserię i już by podskoczyły szanse na 50% lepszy film. - military - 24-11-2010 Mówcie co chcecie: film jest solidny, a końcówkę ma taką, że robi ogromnego smaka na sequel. Co prawda początek przynudza: nudni ludzie gadają o swoich nudnych sprawach, ale w okolicy 50 minuty robi się zaskakująco fajnie. Zaskakująco - bo nie podejrzewałem, że film kręcony za drobne, w JEDNEJ LOKACJI (tak, tak, to żaden ID4), może być tak efektowny i... emocjonujący. Może i bohaterowie są z papieru - ale jakoś wczułem się w ich sytuację. Wszystko to zasługa - nie uwierzycie - REŻYSERII, bo scenariusz (poza fajowym pomysłem wyjściowym) jest zupełnie przeciętny. Ani lepszy ani gorszy od setek podobnych, choć - na swoje szczęście - ma parę cech wyróżniających. Akcja, kiedy już ma miejsce, poprowadzona jest wzorowo, a efekty mają u mnie 10/10, choć widziałem kinówkę kręconą ogórkiem kiszonym. Dramaturgia w drugiej połowie może się równać z naprawdę poważną konkurencją - każde posunięcie bohaterów to walka o życie - I TO CZUĆ. Ocena całości: 7/10. Skyline to żaden ideał, ale film naprawdę solidny, i po prostu przechodzi moje pojęcie ta nieuzasadniona nagonka (głównie autorstwa ludzi, którzy filmu NIE WIDZIELI). Ewidentne gówna zarabiają 10x więcej i dostają łatę "guilty pleasure" - a ten przyzwoity film jest kozłem ofiarnym niewyżytej braci internetowej. Krowy nie zmieniają swojego zdania, więc kiepska reputacja do niego przylgnie na zawsze, ale na szczęście Skyline ponoć jest całkiem lubiany w branży, więc jest szansa że ktoś sypnie groszem na sequel. - military - 24-11-2010 A, i jeszcze jedno: rzekomo szykujący się pozew ze strony Sony, a dotyczący podobieństw do World Invasion Great Space Cosmic Battle: United States Los Angeles Saga Part I, nie ma szans przejść. Po prostu - tamto ma być filmem o WOJNIE Z KOSMITAMI, to jest filmem o LUDZIACH W BUDYNKU UKRYWAJĄCYCH SIĘ PRZED KOSMITAMI. To nie ta skala; ba, to nie ten GATUNEK FILMOWY. Równie dobrze Battle Los Angeles mógłby zaskarżyć Blomkamp, bo D9 jako pierwszy miał statek koszmiczny wiszący nad miastem. - Craven - 24-11-2010 military napisał(a):Mówcie co chcecie: film jest solidny, a końcówkę ma taką, że robi ogromnego smaka na sequel. Powiem co chcę -jest gówniany a nie solidny, a końcówka tandetna i razi banałem. Świecące mózgi może by bawiły, gdyby cały film nie wymęczył tak bardzo. military napisał(a):Co prawda początek przynudza: nudni ludzie gadają o swoich nudnych sprawach, ale w okolicy 50 minuty robi się zaskakująco fajnie.Może różne wersje oglądaliśmy :) U mnie na początku było jakieś intro, niezbyt związane z filmem, chyba tylko po to, żeby do jakiegoś metrażu dobić, bo poza ciążą to ni w dupę nie miało znaczenia dla filmu (a i to tak se). Potem zaczyna się inwazja i głupawe bieganie tam i spowrotem, plus nieudolne wałkowanie pewnych klisz. Na dobrą sprawę jedna scenka niezła jak oglądają strzały w mieście. Kilka dobrych FXów, ale bez szaleństwa, choć tu raczej o niepomysłowy design chodzi a nie jakość efektów, bo to stoi na bardzo wysokim poziomie. military napisał(a):Zaskakująco - bo nie podejrzewałem, że film kręcony za drobne, w JEDNEJ LOKACJI (tak, tak, to żaden ID4), może być tak efektowny i... emocjonujący. Może i bohaterowie są z papieru - ale jakoś wczułem się w ich sytuację. Wszystko to zasługa - nie uwierzycie - REŻYSERII, bo scenariusz (poza fajowym pomysłem wyjściowym) jest zupełnie przeciętny. Ani lepszy ani gorszy od setek podobnych, choć - na swoje szczęście - ma parę cech wyróżniających.Reżyseria to najgorsza rzecz w tym filmie, obok scenariusza, który jest gorszy od setek podobnych. - military - 24-11-2010 Powtórz to jeszcze raz, bo poprzednie 200 wypowiedzi jakoś nie przekonało mnie, że nie lubisz tego filmu. Poza tym nie ma to jak konstruktywna krytyka: ja piszę o konkretnych rzeczach, a ty: NIE< BO JEST HUJOWY!!!!11 - Craven - 24-11-2010 military napisał(a):Mówcie co chcecie: film jest solidny, a końcówkę ma taką, że robi ogromnego smaka na sequel. Powiem co chcę -jest gówniany a nie solidny, a końcówka tandetna i razi banałem. Świecące mózgi może by bawiły, gdyby cały film nie wymęczył tak bardzo. military napisał(a):Co prawda początek przynudza: nudni ludzie gadają o swoich nudnych sprawach, ale w okolicy 50 minuty robi się zaskakująco fajnie.Może różne wersje oglądaliśmy :) U mnie na początku było jakieś intro, niezbyt związane z filmem, chyba tylko po to, żeby do jakiegoś metrażu dobić, bo poza ciążą to ni w dupę nie miało znaczenia dla filmu (a i to tak se). Potem zaczyna się inwazja i głupawe bieganie tam i spowrotem, plus nieudolne wałkowanie pewnych klisz. Na dobrą sprawę jedna scenka niezła jak oglądają strzały w mieście. Kilka dobrych FXów, ale bez szaleństwa, choć tu raczej o niepomysłowy design chodzi a nie jakość efektów, bo to stoi na bardzo wysokim poziomie. military napisał(a):Zaskakująco - bo nie podejrzewałem, że film kręcony za drobne, w JEDNEJ LOKACJI (tak, tak, to żaden ID4), może być tak efektowny i... emocjonujący. Może i bohaterowie są z papieru - ale jakoś wczułem się w ich sytuację. Wszystko to zasługa - nie uwierzycie - REŻYSERII, bo scenariusz (poza fajowym pomysłem wyjściowym) jest zupełnie przeciętny. Ani lepszy ani gorszy od setek podobnych, choć - na swoje szczęście - ma parę cech wyróżniających.Reżyseria to najgorsza rzecz w tym filmie, obok scenariusza, który jest gorszy od setek podobnych. - Craven - 24-11-2010 Co konkretnie Ci napisać? Że mi się design nie podoba, że mnie sceny akcji nie biorą, że odbija mi się kolejnymi kliszami? Że emocjonalnie mnie w ogóle nie bierze. Może Ty napisz konkretnie, czemu scenariusz uznajesz za przeciętny? Capsa ani wykrzykników nie używam, przekonywać Cię do niczego nie próbuję. Przepraszam, że Twój ulubiony film krytykuję. Tak mamy rozmawiać? (Sorki za doubleposta forum cosik mi błędy SQLowe wywala.) - Danus - 24-11-2010 Skyline jako całość, co już pisałem to bardzo solidny film. Ale najlepszy jest pomysł wyjściowy i to, po co naprawdę przylecieli na ziemię. Muszę to zobaczyć w lepszej jakości, bo efekty wymiatają a film zrobiony za psie pieniądze. Ja mimo nie oceniam filmu jakoś specjalnie wysoko, nie rozumiem tej całej nagonki na ten film. Dla mnie jest ona lekko niesprawiedliwa. - Szaman - 25-11-2010 Jeśli chodzi o pozew to oni chcą się sądzić o efekty specjalne, a nie o fabułę. Przekręt Strausse'ów jest wyjaśniony kilka postów wyżej. - Szaman - 05-12-2010 Sorry za post pod postem, ale widzę, że dawno nikt się nie odezwał. Mogą pojawić się lekkie SPOILERY Film jest po prostu tragiczny, zabija go fatalna reżyseria, tandetne aktorstwo, złe dialogi (np bohaterka po spotkaniu z niebieską siłą ma zmienioną twarz, jej chłopak widząc to pyta "Nic Ci nie jest kochanie?" :roll: ) i mniejsze lub większe irytujące głupotki, których królem jest krótka scena z Donaldem Faisonem. Wspomniany czarnoskóry aktor wyjeżdża z garażu kabrioletem, po czym zostaje zaatakowany przez obcego, wypada z samochodu i ma do pokonania jakieś 2 metry do bezpiecznej strefy, ale robi dosłownie WSZYSTKO aby nie zdążyć pokonać tego dystansu... Najgorsza scena jaką widziałem w tym roku, twórcy Jonah Hex mogą odetchnąć z ulgą :wink: Być może dzięki niezłym efektom specjalnym powinienem podwyższyć ocenę tego pozbawionego emocji filmu, ale czy na pewno? Dobre efekty są teraz znacznie powszechniejsze, może je mieć zarówno Dystrykt9 z 30 mln$ budżetu jak i Piraci z Karaibów3 z 300 mln$ do wydania, a jak wiadomo stronę wizualną Skyline finansował budżet całkiem innego filmu... Czas kiedy dobre efekty były czymś niezwykłym i pozwalały przymknąć oko na fabułę minął kilka lat temu. Zakończenie? Może by mnie podnieciło gdybym miał kilka lat mniej i pomyślał "No to teraz ale się będą nap...dalać! Ale zaraz co! To już koniec?!" Moja ocena dla dzieła braci Strausse to tak między 1-2/10. Skyline dołącza do zaszczytnego grona najgorszych filmów tego roku obok MacGrubera, Jonaha Hexa i Grown Ups. |