![]() |
|
Gone Girl (2014) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +---- Dział: Filmy Davida Finchera (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-Davida-Finchera--64) +---- Wątek: Gone Girl (2014) (/Thread-Gone-Girl-2014--3501) |
RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - Eman - 25-09-2014 Mam podobne odczucie, szczególnie "Just Like You" do bólu przypomina "Laura Palmer's Theme". Niemniej jednak OST bardzo intrygujący, mam nadzieję, że dobrze zilustruje film. RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - soldamn - 30-09-2014 (23-09-2014, 15:08)Crov napisał(a): Niektóre recenzje wspominają też, że w filmie jest sporo czarnego humoru, czego chyba nikt się nie spodziewał. Każdy kto zna książkę (która w wielu krajach była ogromnym hitem) raczej się tego spodziewał. Jest w niej bardzo sporo komentarza na temat współczesnych mediów i popkultury. Książka jest bardzo dobra, film jak na razie ma dobre recenzje, więc jestem pełen nadziei. Radzę jednak wszystkim unikać czytania czegokolwiek na ten temat - książka jest pełna twistów i zwrotów akcji, film z tego co widzę jest jej wierny, a widzę, że wiele recenzji ma poważne problemy jak mówić o tym filmie aby nie zdradzać zbyt wiele (w sumie się nie da). RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - Huntersky - 30-09-2014 Właśnie skończyłem czytać, książka jest świetna i na maksa wciągająca, 200 stron wchodzi jak 50 stron zwykłej książki. Ale niech to szlag, dawno nie byłem tak wkurwiony zakończeniem. RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - Arahan - 30-09-2014 Recka filmwebu: http://www.filmweb.pl/news/TYLKO+U+NAS%3A+Recenzujemy+%22Zaginion%C4%85+dziewczyn%C4%99%22+Finchera-107554 RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - Proteus - 01-10-2014 SOLD! ![]() http://www.cinemablend.com/new/Ben-Affleck-Playfully-Confirms-His-Full-Frontal-Nudity-Gone-Girl-67472.html RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - Capt. Nascimento - 01-10-2014 Recka SchmoesKnow. Wygląda na to że film bardzo dobry, chociaż do poziomu Fight Club czy Seven w żadnym razie nie dorównuje. Ale to Fincher, więc jeden kanał recenzencki mnie nie przekona. Seans w kinie tak czy siak obowiązkowy. Recenzja Stuckmanna tuż po serii recenzji wszystkich filmów Finchera: Już znacznie bardziej entuzjastyczna ocena. Od ideału dzieliła go tylko niezbyt pasująca rola Neila Patricka Harrisa - którego jednak w niektórych recenzjach zachwalają. Tak czy inaczej chyba jednak będzie wielkie kino. W recenzjach na Metacritic padają stwierdzenia, że to najlepszy film Finchera od czasu Podziemnego Kręgu, albo nawet że to w ogóle najlepszy jego film. RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - Grievous - 04-10-2014 Do nowego Finchera podchodziłem trochę sceptycznie. Jego trzy poprzednie filmy nie były złe, ale to co o nich mógłbym co najwyżej napisać to "ok or whateva...". Na szczęście "Gone Girl" to powrót tego reżysera na wyżyny i mimo iż nie jest to tak rewelacyjna produkcja jak "Fight Club", "Seven" czy oczywiście "Alien 3", to mamy do czynienia z jednym z najlepszych filmów tego roku. Tak na świeżo: To co zachwyca to mistrzowski sposób w jaki to wszystko jest wyważone- napięcie, dramatyzm, mrok, brutalność oraz... niezwykle duże dawki naprawdę dobrego humoru. Przy gatunku tego filmu, obok thrillera, można wpisać bez problemu czarna komedia. Do tego dochodzi bardzo dobre aktorstwo, co przy tej obsadzie nie było aż tak oczywiste. O Afflecka za specjalnie się nie martwiłem, słusznie zresztą, ale Rosamund Pike, za którą za specjalnie nie przepadałem, czy Tyler Perry, który, no cóż, nie ma najlepszego przebiegu... oni wszyscy wypadają w tym filmie naprawdę znakomicie. Co do Neila Patricka Harrisa- nie mam mu nic do zarzucenia, ale w kontekście jego roli w "How I Met Your Mother", może się wydać troszkę śmieszny. Ale jak już wspominałem, film jest bardzo zabawny, więc może i taki był zamysł od samego początku. Historia może nie jest aż tak zaskakująca jak sugeruje wiele recenzji, ale za specjalnie mi to nie przeszkadza gdyż- najfajniejsza sprawa- ten film to znakomity komentarz na temat współczesnych mediów, a wszystko jest poprowadzone w znakomity sposób prawie do samego końca. Co z negatywów? Powiedzmy że Soundtrack też mi średnio przypadł do gustu, chociaż nie nazwałbym go złą kompozycją. Ot, gra sobie przez większość czasu gdzieś tam w tle, niestety w kilku momentach, te elektroniczne, surowe brzmienie pasowało do sceny jak pięść do nosa. Na razie bezpieczne 8/10, z bardzo dużą szansą na 9 przy kolejnym seansie. RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - Predator895 - 06-10-2014 Naprawdę trudno jest obiektywnie ocenić to filmidło. Przez 95 % jedziemy na krawędzi fotela aby w samej końcówce dostać kubłem zimnej wody po mordzie. Affleck zajebiście zagrał mężusia Ciapę , reszta ekipy wraz z żonką to szczyty szczytów perfekcyjnej realizacji ,ale te końcowe 15 min pozostawia cholerny niesmak i praktycznie ucina całą tą ekscytację. Oglądając to wręcz krzyczałem do ekranu aby Afflec ostatecznie a tu taki lep w ryj w postaci napisów końcowych >> Koniecznie do ponownego obejrzenia na razie >> 8/10
RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - Pelivaron - 07-10-2014 To jest kurde jakiś skandal. Trzy kina w Koninie i w żadnym nawet zapowiedzi, że będą grać nowy film Finchera. Dramat totalny. RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - MOLQ - 08-10-2014 To wpadaj do Kalisza
RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - nawrocki - 08-10-2014 W Kaliszu chyba po raz pierwszy w historii funkcjonują trzy kina, a i tak nie ma za bardzo w czym wybierać czasem
RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - Lawrence - 10-10-2014 (15-04-2014, 14:18)Lawrence napisał(a): Jakiś taki strasznie nijaki ten zwiastun. Co jest dziwne zważywszy jak świetne zwiastuny miały poprzednie filmy Finchera. Na razie jakoś jest mi ten film obojętny i w sumie trochę mnie to smuci. I kolejna nauczka, aby nie oceniać filmu po trailerze, gdyż najnowszy film Davida Finchera jest naprawdę dobry. Nie jest to jakieś arcydzieło, ale naprawdę trzymający w napięciu thriller. Nie znam książki, ale samą historię śledziłem z wielkim zainteresowaniem. Nie jest to może niesamowicie niewiadomo-jaka historia, ale naprawdę wciąga. Przy czym David Fincher po raz kolejny pokazuje swój reżyserski, wręcz mistrzowski talent. Wszystko jest tutaj świetnie ukazane, odpowiednio dawkowane, wyważone. Jest napięcie, są momenty dramatyczne, mrok, jedna mocno-brutalna scena i dość specyficzny czarny humor. Ale nie taki an zasadzie rozładowana napięcia, ale naprawdę trafny. Na szczególną uwagę zasługuje oddanie całej tej sytuacji. Mam na myśli wrzawę medialną towarzyszącą takiemu zaginięciu: koczujący dziennikarze, brukowce od razu wskazujące winnych, kampanie i występy telewizyjne mające na celu zyskać sympatię motłochu i takie tam. Samo aktorstwo zasługuje na uwagę. Choć byłem bardzo sceptyczny to jednak Ben Affleck idealnie pasuje do tej roli, kupiłem go od razu. Ale zaskakują też inne osoby, które zupełnie mi do tego filmu nie pasowały. Tyler Perry nie irytuje, a gra naprawdę bardzo dobrze. Emily Ratajkowski też się sprawdza, zwłaszcza, że pokazuje swoje ekhm. "talenty". Przy czym całe show kradnie Rosamund Pike! Niesamowita kreacja, która minimalnie musi zostać nagrodzona nominacją do Oscara. Co do rzeczy trochę mi przeszkadzających zaliczyłbym zakończenie. I, nie nawet nie chodzi mi, że go nie kupuje, gdyż po głębszej analizie wychodzi mi logiczne. Ale podobnie jak w przypadku "Dziewczyny z Tatuażem" jest ono zdecydowanie za długie, zbyt rozciągnięte. Co do minusów to wiadomo trzeba wymienić score. Właściwie powtórka z Dziewczyny z Tatuażem. Nic nie wnoszący do fabuły nieciekawy ambient, czasami coś pobrzdękujący dwa takty na pianinie. Nie wspominając o niektórych scenach zarżniętych przez tzw. "muzykę". Nie kwestionuję talentu muzycznego Reznora, ale kompozytorem muzyki filmowej to on jest żadnym. I bardzo bym chciał, aby David Fincher jak za dawnych dobrych lat korzystał z usług prawdziwych kompozytorów, którzy rozumieją film, a nie tworzą kolejną wersją albumu Ghost, który następnie wpychają jak się da do filmu. To nie oto chodzi. Najnowszy film Finchera bardzo mi się podobał. Boję się tylko, że jest on raczej typową produkcją na jeden raz. Teraz kiedy już cała historia jest mi znana, to nie wiem czy chce mi się znowu ten film oglądać. Mimo wszystko Fincher nie schodzi poniżej pewnego poziomu i tak też jego najnowszą pracę mogę wszystkim polecić. Ocenowo, sam nie wiem? A niech będzie: 7,5/10 RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - Mierzwiak - 10-10-2014 (10-10-2014, 01:17)Lawrence napisał(a): Teraz kiedy już cała historia jest mi znana, to nie wiem czy chce mi się znowu ten film oglądać.A przed każdym (KAŻDYM!) innym filmem to co, wymazujesz sobie pamięć? Świetny argument. RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - Red - 10-10-2014 Od czego jest dr Mierzwiak (baduum-tss!). Staram się unikać spoilerów, ale prawdę mówiąc Siedem czy Zodiak były świetne pomimo tego, że znałem fabułę od znajomych. Recenzje nastrajają pozytywnie, więc prawdopodobnie w przyszłym tygodniu się przejdę.RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - piczympoom - 10-10-2014 Właśnie wróciłem z seansu. Helios Opole. Wrażenia jak najbardziej pozytywne. Ciężko opisac fabułę bez spoilerów, Fincher fajnie pokazał manipulację ludzi przez media, które kreują ofiary i bohaterów. Pike gra bardzo dobrze, bo znienawidziłem jej postac, Affleck również trzyma poziom. Reszta to solidne uzupełnienie obsady. Ambienty Reznora i Rossa budują ze zdjęciami świetny klimat filmu i nie zgodzę się, że ich muzyka ssie jak ktoś nadmienił. Jedyne wątpliwości mogę miec co do tego, że plan Amy wypalił w 100% i nikt nie spróbował poszukac błędów. Ogólnie film na poziomie Dziewczyny z tatuażem, czyli 8/10. Fincher nie schodzi poniżej pewnego wysokiego poziomu i seans w przyszłości na pewno się powtórzy. RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - Gal Anonim - 10-10-2014 Krótko: świetny film. Bliżej "The Game" niż arcydzieł pokroju "Seven" czy "Social Network", ale myślę, że każdy się zgodzi, że obejrzenie "The Game" to też nie strata czasu. Mimo to "Gone Girl" jest jednak głębsze i porusza więcej intrygujących tematów. Wspaniała satyra nie tylko na media, ale i na samo małżeństwo. Po wyjściu z kina wciąż siedzi mi w głowie i jeszcze przez jakiś czas pewnie będę o nim myślał. A Fincher jest magiem reżyserii, bo Tyler Perry naprawde błyszczy w tym filmie. ![]() Uwazam tylko, ze recenzje przesadzaja z przypisywaniem filmowi dużej ilości humoru. Jest trochę śmiechu, ale wcale nie nazwałbym filmu czarną komedią. Mam pewne zarzuty, ale o tym w podcaście Urwanego Filmu w przyszłym tygodniu. ![]() 8/10 Inny plus? Film już wkurza feministki. ![]() (10-10-2014, 07:26)Mierzwiak napisał(a):Mierzwiak, a tyś film oglądał czy tak świrujesz?(10-10-2014, 01:17)Lawrence napisał(a): Teraz kiedy już cała historia jest mi znana, to nie wiem czy chce mi się znowu ten film oglądać.A przed każdym (KAŻDYM!) innym filmem to co, wymazujesz sobie pamięć? Akurat wyjątkowo Lolrence ma odrobinę racji zastanawiając się nad tym, bo "Gone Girl" może nie opiera całego ciężaru fabuły na zwrotach akcji, ale ważny jest zasiany w widzu niepokój i niepewność tego, co się stanie. Dlatego mnie bardzo ten film przypomina "The Game".RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - Mierzwiak - 11-10-2014 (10-10-2014, 22:41)Crov napisał(a): ważny jest zasiany w widzu niepokój i niepewność tego, co się stanie.Zupełnie jak w Se7en, filmie jednorazowego użytku jak każdy wie. RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - patyczak - 11-10-2014 Se7en filmem jednorazowego użytku? ![]() No chyba, że to nieudana ironia. A co do wypowiedzi Lorensa, to jestem w stanie uwierzyć, że jest to film na jeden raz, bo przecież zdarzają się takie filmy, prawda? Których siła opiera się np. na twiście i za drugim razem nie są w stanie zaoferować już nic więcej. RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - Mental - 11-10-2014 Cytat:Brakuje jeszcze na FB profilu typu "Czytam forum KMF dla beki." Raczej "Czytam posty Templara dla beki, który Doesn't Know What Irony Is" od 2:23 RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - Gal Anonim - 11-10-2014 (11-10-2014, 12:07)Mierzwiak napisał(a):Obejrzyj "Gone Girl" i potem pogadamy. Ten film nie jest tak dobry jak "Seven" czy "Social Network". "The Game" jak często powtarzasz? Bo ja nie często. Aczkolwiek, tak jak Lolrens, póki co tylko zastanawiam się nad tym, czy do "Gone Girl" będzie po co wracać, czy wszystko wyciągnąłem już po jednym seansie.(10-10-2014, 22:41)Crov napisał(a): ważny jest zasiany w widzu niepokój i niepewność tego, co się stanie.Zupełnie jak w Se7en, filmie jednorazowego użytku jak każdy wie. |