![]() |
|
Mortal Engines (2018) reż. Christian Rivers - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +--- Wątek: Mortal Engines (2018) reż. Christian Rivers (/Thread-Mortal-Engines-2018-re%C5%BC-Christian-Rivers--4586) |
RE: Mortal Engines (2018) reż. Christian Rivers - Lawrence - 09-12-2018 Tak cicho w temacie, czyli jednak nikt się nie wybiera? Tutaj jakby co do przesłuchania pierwszy utwór z filmu: RE: Mortal Engines (2018) reż. Christian Rivers - Gieferg - 09-12-2018 Rok temu stwierdziłem, że to będzie flop. Czekam na potwierdzenie :P RE: Mortal Engines (2018) reż. Christian Rivers - simek - 09-12-2018 Ja pójdę, ale jakoś mi się nie pali :p RE: Mortal Engines (2018) reż. Christian Rivers - Snappik - 09-12-2018 Zgodnie z oczekiwaniami film jest przeciętniakiem z fabułą przypominającą Nową Nadzieję ;) https://www.rottentomatoes.com/m/mortal_engines RE: Mortal Engines (2018) reż. Christian Rivers - zombie001 - 09-12-2018 Ja tam jestem pod wrażeniem, że to ostatecznie nie trafiło na Netflixa. Ktoś w tym Universalu naprawdę stracił głowę i uważał, że nazwisko Jacksona będzie czynić cuda xD RE: Mortal Engines (2018) reż. Christian Rivers - Kuba - 09-12-2018 Recenzje są bardzo złe, trailer nie porywają, raczej sobie odpuszcze. Jeszcze gdyby to reżyserował Jackson to zawitałbym a tak to nie wiem czy naprawdę chce oglądać w kinie jak bardzo spada jakość produkcji ekipy LOTR. Mimo, prawdopodobnej, porażki "Mortal Engines" Jackson ciągle jest jednym z najbardziej kasowych reżyserów więc mam nadzieje, że problemu z kasą na kolejne produkcje nie będzie i niedługo powróci z czymś epickim, ciekawym i zrobionym z takim sercem jak LOTR/Kong. RE: Mortal Engines (2018) reż. Christian Rivers - Danus - 15-12-2018 Nie jest to zle, ani nie jest to dobre. Obejrzalem dupy nie urwalo, ale nie wyszedlem z kina poczuciem straconych godzin. Film ma dziwna strukture fabularna z kilkoma watkami, ktore sie tocza obok siebie, przeplataja sie i kazdy z nich moglby byc glownym tematem produkcji. Musze tu wspomniec o postaci Schrike, ktorego gra Stephen Lang. Jak bardzo spieprzono potencjal tego watku i tej postaci nie wybacze nigdy tworcom tego dziela. To moglby byc swietny temat na oddzielny film, ale coz. Historia jest malo angazujaca, w sumie to nawet bym powiedział nudna, a sposob w jaki tworcy gimnastykuja sie zeby to pchac do przodu wywarlo na mnie spore wrazenie:) Obsada, tutaj dwojka glownych bohaterow jest bardzo poprawna, Weaving jest nadzwyczaj dobry i wyciska z postaci co tylko moze. Oddzielna kwestia jest Jihae Kim. Ktos tam palil mocny towar, ze stwierdzil, ona nadaje sie na postac ktora zagrala. Zero charyzmy, zdolnosci aktorskich, sztywna, robiaca grozne miny robiac z siebie karykature. Montarzysci robili wszystko by przykryc jej braki w walkach, szybki ciety montaż i juz mamy z pizd.. Czki uber wymiatacza. Efekty znakomite tylko co z tego skoro to co sie dzieje jest malo angazujace? Taki rilm ktory krzywdy nie robi, bo i glupot w nim malo, ale z drugiej atrony ani to swietna rozrywka, ani ciekawa historia. Takie tak naprawde nie wiadomo co. Jesli flopnie to zasluzenie. 3/10 RE: Mortal Engines (2018) reż. Christian Rivers - Szaman - 15-12-2018 Klęska w amerykańskich kinach, skończy na 7,5 mln$ z pierwszego weekendu przy 100 mln$ budżetu. Mają szczęście, że media zajmą się raczej porażką świątecznego Deadpoola. http://boxoffice-bozg.pl/porazka-deadpoola-2-w-wersji-pg-13-w-ameryce-pierwsze-liczby-z-weekendu/?fbclid=IwAR2ofstunjZwvdwo9dLWh9TESEL1jIWNr0vSz4_yEsD9eFyF53PzSChwIDA RE: Mortal Engines (2018) reż. Christian Rivers - Gieferg - 15-12-2018 Nawet nie potzebowałem zwiastuna, żeby to stwierdzić. Serio, ci ludzie w Holly i ich brak pomyślunku nie przestaje mnie zadziwiać. RE: Mortal Engines (2018) reż. Christian Rivers - simek - 22-12-2018 Nie jest to takie złe. Sztampowy film, ale przyjemne patrzydło, ja nie żałuję że obejrzałem w kinie, ale nie wiem czy kiedykolwiek zobaczę ponownie. Wykonanie jest naprawdę przyzwoite: o efektach złego słowa nie powiem, scenografia bardzo przyjemna, jarały mnie te wszystkie elementy ruchomych miasta, szkoda że nie było tego więcej (marzyłem o pokazaniu walk dużych miast ze sobą, a nie kurde atak na mur) i jeszcze większą szkoda że taki fajny element ginie w tym kiepskim scenariuszu, który wygląda jak wyciągnięty z blockbuster generatora, schemat pogania schemat, wydarzenia można przewidzieć z godzinnym wyprzedzeniem, żadna postać nie jest szczególnie ciekawa (Shrike miał potencjał, ale jego koniec jest żałosny), a od dialogów czasami uszy więdną. Mimo głupot i masy niedostatków bawiłem się całkiem nieźle, w przypływie dobrego humoru chciałem dać 6, ale to byłaby przesada, więc ode mnie 5/10. RE: Mortal Engines (2018) reż. Christian Rivers - Ash_9001 - 22-12-2018 Ten film jest wyjątkowo frustrujący. Wizualnie to momentami prawdziwa perełka, coś czego jeszcze nie było na dużym ekranie. Ale historia i bohaterowie... matko boska, ledwo wysiedziałem te nudy. Naprawdę ostatnie 30 minut było już dla mnie męczarnią. Oceniam tak samo 5/10. Punkty głównie za VFXy. RE: Mortal Engines (2018) reż. Christian Rivers - Snappik - 05-06-2020 Wszystko poza VFX'ami jest tutaj strasznie bezjajeczne (jak fabuła) albo słabe (jak gra aktorska Jingae Kim - masakra!). Dziwię się, że scenariusz wyszedł spod ręki Jacksona, bo paradoksalnie brakuje w tym wszystkim wyobraźni. Niby świat przedstawiony wygląda oryginalnie, a motyw przemieszczających się miast to coś świeżego (choć głupiego na maksa) to ostatecznie zmienia się w to klasycznego blockbustera utkanego z tryliona klisz, tak jakby nad całością czuwał nie Jackson i spółka tylko jakiś wyrobnik pokroju Emmericha. Twórcy byli tak bardzo leniwi, że nie stać ich było nawet na jeden zwrot akcji. Wszystko leci po sznurku, od docierania się głównych bohaterów po zawieranie sojuszy w finale. Nie ma żadnych zaskoczeń. Z ekranu wieje nudą na kilometr. To wszystko wygląda ładnie, ale duszy w tym nie ma. Do tego masa zbiegów okoliczności, które ratują bohaterów wtedy kiedy tego potrzebują - jak np. scena z włazem pośrodku niczego xD (największy WTF). 2/10 RE: Mortal Engines (2018) reż. Christian Rivers - Kluski - 11-09-2020 Dotrwałem do 20-którejś minuty, tego się nie da oglądać, od razu widać, że całą miodność pomysłu wyjściowego przykryje katastrofalny scenariusz. Sto razy lepiej zapuścić sobie Ruchomy zamek Hauru. |