Peter Jackson, można powiedzieć, wraca (oby tryiumfalnie) do kina już w październiku 2018 roku. "Mortal Engines" to adaptacja pierwszego tomu cyklu Philipa Reeva, seria ma w sumie 4 tomy a film ma zapoczątkować cały filmowy cykl, kolejny w karierze Petera. Sama książka jest popularna i lubiana, zwłaszcza za granicą i prezentuje dość nietypowy świat.
Jest tu porywająca przygoda i rozpalająca wyobraźnię futurystyczna rzeczywistość - niesamowity, przygnębiający i fascynujący świat przyszłości, w którym ruchome miasta przemierzają kontynenty w poszukiwaniu żeru, a nowa cywilizacja rządzi się przerażającym prawem: przetrwa silniejszy.
Londyn dostrzegł zdobycz. Małe miasteczko nie ma szans. Londyn jest wielki, szybki i... głodny. Wśród stalowych pokładów miasta młoda zabójczyni ściga własną ofiarę. Na jej drodze staje czeladnik cechu historyków. Ta chwila zmienia życie obojga. Już wkrótce Londyn przestaje być domem Toma i Hester, którym przyjdzie zmierzyć się z potężnym spiskiem, śmiercionośną bronią i potworną groźbą, jaka zawisa nad światem. Ale najpierw muszą pokonać własny strach... [tekst z okładki]
Jackson podobno rozważał reżyserie, ostatecznie jednak zajmie się nią debiutant. Jest to jednak nie kto inny jak Christian Rivers, protegowany Jacksona. Gość do tej pory specjalizował się w efektach specjalnych i ogólnie designie praktycznie wszystkich istotnych filmów Petera. Z twórcą legendarnego LOTR zaczął pracować przed ukończeniem liceum, tworząc storyboardy "Martwicy mózgu".
Był członkiem zespołów artystycznych przy każdym filmie. Zdobył Oscara za efekty specjalne do "King Konga", dołożył także swoje trzy groszy do pierwszej odsłony "Narnii".
Sam Peter jest producentem a także scenarzystą, nad skryptem pracował ze sprawdzoną ekipą z która tworzył LOTR (i Hobbita) czyli Fran Walsh i Philippą Boyenes. Z tego co można się zorientować zaplecze twórcze również wypełnili ludzie którzy z Riversem oraz Jacksonem już pracowali, Universal liczy chyba na sukces podobny do tego które osiągnęły ostatnie trylogie Jacksona. Zdjęcia ruszają do lata a obsada jest już skompletowana:
Hugo Weaving - Thaddeus Valentine
Stephan Lang - Chrysler Peavy
Robert Sheehan - Tom Natsworthy
Colin Salmon - Chudleigh Pomeroy Ronan Raftery - Bevis Pod Hera Hilmar - Hester Shaw
i jeszcze kilku ;)
Zasadnicze pytanie, czytał ktoś książkę? Jak się zapatrujecie na, moim zdaniem jeden z najciekawszych projektów przyszłego roku. Jackson i ekipa wróca do wysokiego poziomu który prezentowali przy "King Kongu" i LOTR czy jednak "Mortal Engines" postawi na efekciarstwo i przeładowanie CGI jak ostatnie Hobbity?
18-05-2017, 22:29 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-01-2018, 20:39 przez simek.)
Universal chce bardzo wcześnie zacząć budowanie hypu na film. Pierwszy, 60-sekundowy teaser ma bowiem pojawić się...już w tym miesiącu! Konkretnie przed pokazami "Star Wars: The Last Jedi"! Więc już naprawdę niedługo dostaniemy chociaż przedsmak próby sił protegowanego Jacksona. Czekam!
Cytat: "Mortal Engines" to adaptacja pierwszego tomu cyklu Philipa Reeva, seria ma w sumie 4 tomy a film ma zapoczątkować cały filmowy cykl
Jeśli to coś wysokobudżetowego, i nie jest to jakiś aktualny obiekt szalonego kultu wśród młodzieży, brzmi jak typowy przyszły flop.
W ciągu kilku ostatnich lat każdy film, któremu wywróżyłem porażkę w BO, nawet jeśli jej nie poniósł (a zwykle jednak ponosił), to w najlepszym wypadku miał rozczarowujące wyniki i seria się na nim kończyła :) Daj znać Jacksonowi żeby wstrzymał produkcję póki nie jest za późno ;)
Wątpię aby ten budżet był niesamowicie jak olbrzymi. Zresztą...jeśli będzie miał dobre trailery, porządną kampanie marketingową, mega optymistyczne recenzje i wszędzie będzie walił po oczach napisami "Film twórców Władcy Pierścieni"....to jestem pewien, że wyjdą na zero przynajmniej. Seria chyba nie jest najpopularniejszym fantasy w historii, ale z tego co wiem ma całkiem spore grono fanów. Wszystko zależy od kampanii reklamowej, przyjęcia. Nie zwiastuje rekordów, ale całkiem porządny wynik finansowy. Tym bardziej, że o ile nie przeniosą "Hana Solo" to CHYBA konkurencja jest żadna (nie licząc "Aquamana").
I jest za późno bo o ile się orientuje film jest nakręcony ;)
08-12-2017, 00:17 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-12-2017, 00:19 przez Kuba.)
Zależy co nazywamy fantasy :P Takie zbliżone do Śródziemia i Pottera, na wysokim poziomie nie powstaje. A przecież zakładamy, że istnieje szansa na to, że Jackson nie wyprodukował i nie napisał kolejnego "The Dark Tower".
Cóż, jakby nie patrzeć zarówno HP, Hobbity, LOTR jak i pierwsze Zwierzęta były dużymi finansowymi sukcesami.
Kto wie...dopuszczam opcje flopa, acz wątpie, trzymam kciuki żeby nie było, uwielbiam Jacksona nie moge sie doczekać jego powrotu za kamere a ponieważ szybko to nie nastąpi to będe musiał zadowolić sie kibicowaniem projektowi którym tylko zarządza z góry :P Plus Rivers jest bardzo ciekawa postacią dla mnie i kluczowym człowiekiem w procesie powstawania hitów Petera, liczę na to, że wniósł coś od siebie.
(18-05-2017, 22:29)Kuba napisał(a): Christian Rivers, protegowany Jacksona. Gość do tej pory specjalizował się w efektach specjalnych i ogólnie designie praktycznie wszystkich istotnych filmów Petera. Co ciekawe pracował jedynie przy pierwszym "Hobbicie", ma tez na koncie Oscara za "King-Konga". Fachu uczył się więc od twórcy LOTR przy tej trylogii, warsztat więc ma choć jestem pewien, że i tak najwięcej do powiedzenia na planie bedzie miał Jackson.
Przeczytałem to trzy razy i nie rozumiem :)
- pracował przy wszystkich istotnych filmach Jacksona...
- ale tylko przy pierwszym Hobbicie...
- ale też przy Kongu i trylogii LOTR
A, dobra, doznałem pomroczności. Pracował jedynie przy pierwszym Hobbicie nie w sensie tylko przy tym filmie Jacksona ale tylko przy jednym z trzech Hobbitów. Nie było pytania, idę się zabić :)
Spoko, ja też tak to zrozumiałem wiec obydwóch doznaliśmy pomroczności :)
Liczę na dobre fantasy i oby się sprzedało - brakuję nowych, świeżych marek w kinie. Gdyby Jackson nie nakręcił Hobbita to byłbym spokojny ale ta trylogia mega mnie zawiodła. Mam nadzieję, że film będzie przypominał LotRa a nie Hobbita... Czyli mniej oczojebnego CGI więcej efektów praktycznych, bohaterowie których nie mam w dupie i zachowanie jakiegoś sensu, żeby krzyk umierających szarych komórek nie zagłuszał dialogów.
08-12-2017, 08:43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-12-2017, 08:44 przez yacajackowski.)
(08-12-2017, 01:47)Mierzwiak napisał(a): A, dobra, doznałem pomroczności. Pracował jedynie przy pierwszym Hobbicie nie w sensie tylko przy tym filmie Jacksona ale tylko przy jednym z trzech Hobbitów. Nie było pytania, idę się zabić :)
Hahaha. Mój błąd oczywiście :D Nie wiem co sie stało kiedy to pisałem :P Pracował na różnych szczeblach przy każdym filmie Jacksona w rzeczywistości. Zaraz dokładnie doczytam i zedytuje pierwszy post.
Według IMDb budżet "Mortal Engines" wynosi 100 mln dolarów.
Ja ogólnie lubie 2 i 3 Hobbita, mimo, że sa przepełnione wadami. Za to pierwsza część stoi u mnie na równi z trylogią LOTRa (to zapewne przede wszystkim kwestia sentymentu) i wszystkie 4 filmy mają u mnie 10/10, z czego LOTR traktuje jako jedną całość.
08-12-2017, 09:02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-12-2017, 09:56 przez Kuba.)
Ale to jest jakaś komedia? Bo ten teaser jest albo zapowiedzią jakiejś beki w stylu "Karmazynowego Ubezpieczenia Ostatecznego" albo totalną wtopą w każdej innej postaci. :P
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#OfficialJames Francis CameronandChristopher Johnathan James NolanHejter# :D