Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Alien 3 (1992) reż. David Fincher - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21)
+---- Dział: ALIEN & PREDATOR (https://forumkmf.pl/Forum-ALIEN-PREDATOR--20)
+---- Wątek: Alien 3 (1992) reż. David Fincher (/Thread-Alien-3-1992-re%C5%BC-David-Fincher--89)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25


- Mental - 30-11-2006

Akurat więźniowie mieli w dupie, co ekipa zrobi z Obcym. Jedynie Ripley i (potem) Dillon dążyli do konfrontacji z Obcym z pobudek czysto humanistycznych. Reszta chciała pomścić zabitych, to wszystko.


- Mental - 17-03-2007

Jaja jak berety :) Właśnie oglądam na National Geographic program o wyburzaniu fabryki, w której kręcili Aliena 3. Gnoje rozwalają dekoracje najlepszego horroru wszech czasów - zbrodnia! :)


- Anonymous - 17-03-2007

który leszczu woli wersję kinową i się nie przyznał ? :wink:


- Mental - 25-03-2007

Czy jeżeli powiem, że ten film to czysty geniusz to będę się powtarzał? :)

podziwiam Finchera - scenariusz w kawałkach, producenci obrabiali mu dupę za plecami, Sigourney Weaver odrastały włosy, a gościu nakręcił Największy, Najlepszy, Najgenialniejszy Horror/sci-fi, jaki kiedykolwiek widziałem.

podsumowując: film-zjawisko

najlepszy dialog całej trylogii:

MORSE: We got no entertainment centers, no climate control, no
viewscreens, no surveillance, no freezers, no fuckin' ice cream,
no guns, no rubbers, no women, all we got here is shit.

Odwraca się do Dillona.

MORSE: What the hell are we even talkin' to her for? She's the one
that brought the fucker. Let's run her head through the fuckin' wall.

DILLON: Morse... Shut the fuck up.

po prostu poezja...


- Anonymous - 02-04-2007

Czy uważacie że scena z psem jest lepsza czy też scena z wołem?

Jeśli idzie o klimat bardziej podobała mi się zawsze scena z wersji kinowej, jednak jeśli patrzeć od strony logiki to jednak dużo lepsza jest wersja z wołem (po przemyśleniu sprawy odrzucam całą teorię o przejmowaniu przez xenomorfa cech nosiciela - tym samym runner z A3 to po prostu osobnik o innych zadaniach i stąd różnica w budowie co nie ma nic wspólnego z nosicielem) - ta wersa jest logiczniejsza gdyż jak wiadomo w A3 pominięto stadium chestburstera - od razu wychodzi alien z nóżkami i rączkami. Gdyby miał taki wyleźc z psa to chyba musiałby mieć max jakieś 30 centymetrów wzorstu przy wykluciu się :? a to i tak dużo. No chyba że z psa to została sama skóra a pod nią już czekał świeży alien.

Natomiast w wersji z wołem pominięcie chestburstera jest całkiem sensowne. Chestburster jest, tylko go nie widzimy. Obcy powoduje śmierć nosiciela jak to zwykle bywa, ale ponieważ cielsko tego ostatniego jest bardzo duże i moze dostarczyć mu wystarczająco pożywienia żeby mógł się dalej rozwijać pozostając wewnątrz - obcy po prostu pozostaje w środku do czasu osiagnięcia kolejnej formy rozwojowej i dopiero wtedy wyłazi na wolność (wół ni żył już od jakiegoś czasu, "narodziny" obcego widoczne na filmie już mu raczej nie robią specjalnej różnicy). Tak wiec jak widać ta wersja ma o wiele więcej sensu niż fajnie się prezentująca ale niezbyt logiczna scena z psem. Tym samym absolutnie jedyną przewagą wersji kinowej pozostaje zakonczenie z udziałem królowej.


- military - 02-04-2007

Zgadzam się, że alieny nie przejmują cech nosiciela, ale to różne "rasy" mające różne zadania - rozwiązanie z przejmowaniem cech jest straszliwie durne. Jak durne - wiedzą ci, którzy czytali do końca komiks Aliens: Anioły Apokalipsy (czy jakoś tak). 95% tego komiksu to arcydzieło, ale cały klimat, cała fabuła, wszystko rozwalane jest w ostatniej części, kiedy pojawia się ogromny alien. I tak nigdy nie uznałbym tego komiksu za kanon, bo autorzy pozwolili sobie na pokazywanie zbyt wielu tajemnic, ale byłby po prostu dobry - gdyby nie końcówka.


- Anonymous - 02-04-2007

Cytat:Zgadzam się, że alieny nie przejmują cech nosiciela
dlatego też nie uznają A:R i predalienów.


- Akaki - 02-04-2007

Nawijacie o komiksach, ale gdzie je dorwać? :) Tylko tego pierwszego AvP miałem w łapskach, laata temu (chyba jeszce Reset wychodził)...


- Mental - 02-04-2007

Gieferg napisał(a):Czy uważacie że scena z psem jest lepsza czy też scena z wołem?

scena z wołem deklasuje "psa" - bynajmniej nie tylko ze względu na samego woła. rzeźnia, haki, piły, krwawe zacieki na wyłożonej kafelkami ścianie, dialog poprzedzający "wyklucie się" aliena, więzień okładający pięściami cielsko zwierzęcia niczym bokser walący w worek treningowy - wszystko jest tu niepowtarzalne, jedyne, wyjątkowe, unikatowe, nie do podrobienia.

jeszcze coś a propo szczegółów - każdy epizod Trylogii jest detaliczny na maksa. Ostatnio jak oglądałem A3 DC zauważyłem pewien cudowny szczegół, który wcześniej mi umknął, mianowicie drzwiczki komory, w której przechowywane jest ciało Newt, ozdobione są wetkniętym za klamkę bukietem wysuszonych kwiatów. Dziwny to widok, zważywszy na średniowieczną surowość kompleksu więziennego.


- Anonymous - 22-04-2007

ciekawe że na filmwebie A3 ma najwyższą ocenę z całej serii :)

co prawda tamtejsze oceny są jakieś lewe i masa dennych filmów ma wysokie noty, a poza tym mało co schodzi poniżej 6/10, ale i tak fakt wart odnotowania :]


- Mierzwiak - 21-08-2008

Właśnie skończyłem oglądać (po raz pierwszy!) A3 SE i co tu dużo mówić - już wersja kinowa to dla mnie arcydzieło, tymczasem wersja specjalna okazuje się być jeszcze lepsza, pełniejsza. Niesamowity film, chyba jeden z bardziej klimatycznych jakie widziałem.

Zdjęcia to czysta poezja. Dopiero teraz zauważyłem że chyba większość scen dialogowych filmowana jest z dołu.

Dwa mega zajebiste ujęcia, oba z początkowych minut filmu:
[Obrazek: snapshot20080821015519hj8.th.jpg][Obrazek: snapshot20080821015544gu0.th.jpg]


- Mefisto - 21-08-2008

no tak, ale te sceny są także w zwykłej wersji


- Mierzwiak - 21-08-2008

Pierwszego akurat nie ma, poza tym to jedyny temat o A3, a tak w ogóle to o co chodzi? :P

Zapomniałbym wspomnieć: jedynym mankamentem wersji specjalnej jest brak wykluwającej się z Ripley królowej na końcu filmu, szkoda. Tak czy siak to bez dwóch zdań arcydzieło.


- Mefisto - 21-08-2008

Mierzwiak napisał(a):Pierwszego akurat nie ma

no fakt

Cytat:jedynym mankamentem wersji specjalnej jest brak wykluwającej się z Ripley królowej na końcu filmu, szkoda. Tak czy siak to bez dwóch zdań arcydzieło.

(oraz paru ujęć, scen obecnych w wersji zwykłej - vide raport naczelnika) amen


- Tyler Durden - 21-08-2008

Mierzwiak napisał(a):Zapomniałbym wspomnieć: jedynym mankamentem wersji specjalnej jest brak wykluwającej się z Ripley królowej na końcu filmu, szkoda.
Fincher zdawał sobie sprawę z większego poziomu zajebistości zakończenia kinowego, ale jako że do nowej wersji filmu podszedł na luzie, jako właśnie do edycji specjalnej, a nie jakiejś reżyserskiej wersji filmu, postanowił wykorzystać alternatywny materiał na zasadzie ciekawostki. I żeby było jasne, nie tłumaczę tego, bo zakładam, że czegoś nie zrozumiałeś. Piszę to bardziej w bliżej nieokreśloną przestrzeń, do osób, które często błędnie odbierają tę wersję za bardziej autorską od kinowej, traktując ją jako "director's cut". Co nie zmienia faktu, że ogólnie jest niepodważalnie zajebistsza od tej kinowej.


- Mefisto - 21-08-2008

ale SE powstało bez udziału Finchera - zajęli się tym producenci


- Tyler Durden - 21-08-2008

Nie przyłożył do tego w ogóle ręki? Szczerze, to mam Quadrilogy od stu lat, ale wciąż nie zabrałem się za dokumenty o Alien 3, wymiękłem jak doszedłem do połowy tych poświęconych Aliens :)
No ale raczej się od tego nie odcina, skoro nagrał wprowadzenie do Edycji Specjalnej.


- Mierzwiak - 21-08-2008

Jakie wprowadzenie? Nie ma wprowadzenia do A3, chyba pomyliło ci się z gadką Camerona przed Aliens.


- Tyler Durden - 21-08-2008

Hmm, no cóż, ręki sobie za to odciąć nie dam, ale wydaje mi się, że takowe było. No ale ze trzy lata temu to oglądałem więc możliwe, że mi się coś zdrowo popieprzyło :)


- Mefisto - 21-08-2008

Tyler Durden napisał(a):Nie przyłożył do tego w ogóle ręki?

z tego, co wiem, to Fincher w ogóle odciął się od Alien 3 (choć nie, żebym go pytał osobiście - jak będzie okazja, to mu jednak pogratuluję filmu :) ), a wprowadzenia żadnego nie pamiętam