Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Ogólne dyskusje filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Og%C3%B3lne-dyskusje-filmowe--25)
+--- Wątek: Krótka piłka, czyli mini-recenzje (/Thread-Kr%C3%B3tka-pi%C5%82ka-czyli-mini-recenzje--1192)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483 484 485 486 487 488 489 490 491 492 493 494 495 496 497 498 499 500 501 502 503 504 505 506 507 508 509 510 511 512 513 514 515 516 517 518 519 520 521 522 523 524 525 526 527 528 529 530 531 532 533 534 535 536 537 538 539 540 541 542 543 544 545 546 547 548 549 550 551 552 553 554 555 556 557 558 559 560 561 562 563 564 565 566 567 568 569 570 571 572 573 574 575 576 577 578 579 580 581 582 583 584 585 586 587 588 589 590 591 592 593 594 595 596 597 598 599 600 601 602 603 604 605 606 607 608 609 610 611 612 613 614 615 616 617 618 619 620 621 622 623 624 625 626 627 628 629 630 631 632 633 634 635 636 637 638 639 640 641 642 643 644 645 646 647 648 649 650 651 652 653 654 655 656 657 658 659 660 661 662 663 664 665 666 667 668 669 670 671 672 673 674 675 676 677 678 679 680 681 682 683 684 685 686 687 688 689 690 691 692 693 694 695 696 697 698 699 700 701 702 703 704 705 706 707 708 709 710 711 712 713 714 715 716 717 718 719


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Bradesinarus - 01-11-2016

Omen (1976)


Wstyd przyznać, ale choć  wielokrotnie się przybierałem, aż do wczoraj nigdy tego dzieła nie widziałem.  Na szczęście w tegoroczne Halloween postanowiłem ulec namowie wielu osób i to haniebne niedopatrzenie  w końcu nadrobić. 
I powiem szczerze, że bardzo się cieszę, gdyż "Omen" to prawdopodobnie najbardziej udany horror z wątkami satanistyczno- okultystycznymi jaki widziałem (w każdym razie podobał mi się bardziej od "Egzorcysty" i "Dziecka Rosemary") i praktycznie z marszu ląduje na mojej liście najlepszych horrorów w ogóle!
Zresztą chyba nie można się temu dziwić! Jest tu  bowiem wszystko co obraz tego typu powinien posiadać: wzorowo budowane napięcie, kapitalna muzyka Jerry'ego Goldsmitha, gęsty klimat, aura tajemnicy, wciągająca fabuła oraz  wyśmienite aktorstwo. Ba! Nawet zakończenie jest takie jak lubię czyli  dość "niehollywoodzkie" jeśli wiecie co mam na myśli/  
Krótko mówiąc "Omen" to film, który każdy fan kina grozy po prostu powinien znać!
OCENA: 9/10


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Predator895 - 03-11-2016

Straszny, odpychający i chyba jeden z tych najmocniejszych obrazów ever. Dwie sekwencje morderstw nieźle ryją banie, czułem niepokój i realne obcowanie z mordercami. Nie bez powodu dostał najwyższą z możliwych kategorii wiekowych NC-17. Jeśli ktoś chce przetestować swoją psychikę to proszę bardzo... Oceny nie będzie, bo przy tej pozycji to raczej nie na miejscu.




RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Predator895 - 04-11-2016

Hands of Stone - wow spodziewałem się generycznego filmu o Boksie z gwiazdami w obsadzie, aby wycisnąć z nas jak najwięcej kasy w kinie, oj myliłem się... Świat boksu, a zwłaszcza jego początki to kopalnia historii , talentów, wyśmienitych walk o których nawet nie śniłem... Hands of Stone to kolejny kapitalnie zagrany, napisany, obsadzony i udźwiękowiony rozdział bogatej historii boksu. Brawa za scenariusz, że pozwolił panu De Niro po latach znowu zabłysnąć na wielkim ekranie, jednak się nie wypalił i potrafi porządnie zagrać jak odpowiednio dobierze scenariusz. Tak więc Polecam wszystkim miłośnikom boksu i nie tylko piękną historię Panamskiej legendy Roberto Durán'a. 8+/10
[Obrazek: hero_Hands-of-Stone-2016-3.jpg]


Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Ash_9001 - 04-11-2016

Widziałem w kinie i też mnie ten film bardzo pozytywnie zaskoczył. Fajna energia od początku do końca. Sam koniec trochę tak jakby na szybko sklecony, ale całość i tak dobrze wybrzmiewa. I można się z tego filmu nauczyć trochę o historii Panamy i sporo o postaci Durana. Ocenę wystawiam taką samą.

Ana de Armas... <3


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Pitero - 05-11-2016

Jestem mordercą - świetny film kryminalny, 2 godziny zleciały jak z bicza. Totalnie wciągający ze świetnym tempem i kapitalną obsadą na czele z odkryciem roku czyli Haniszewskim i ja zwykle bardzo dobrym Jakubikiem. Świetna jest również Agata Kulesza oraz a tu zaskoczenie, Piotr Adamczyk. Najlepszy polski film roku obok "Wołynia" i "Ostatniej rodziny". Wszystkie nagrody w Gdyni bardzo zasłużone, zwłaszcza ta za scenariusz. 8/10 I a propo, film Pieprzycy podobał mi się dużo bardziej od takich przecenianych mocno wg mnie "Bogów", które działy się w podobnym okresie.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Snappik - 05-11-2016

Money Monster - Fajny film, fajna obsada i ....w sumie tyle. Kawał niewykorzystanego potencjału, ale rzetelna reżysera i aktorzy ciągną ten wózek do samego końca (mimo, że po drodze są spore problemy) Clooney prowadzi program o notowaniach giełdowych, sprzedając w nim tipy na niezły zarobek. Na jego nieszczęście kilka dni wcześniej dokonuje się zaskakujący "drop" jednej z najlepiej zapowiadających się inwestycji, który uderza w wielu obywateli. Jeden z nich nie wytrzymuje i robi wjazd do studia, bierze Clooneya na zakładnika i żąda wyjaśnień - jak to możliwe, że w ciągu jednej nocy wyparowało nagle 800 milionów dolków? Nie ma sensu zdradzać zbyt wiele, bo sama intryga jest płytka i przewidywalna, po prostu dobrze się to ogląda i seans mija błyskawicznie. Dodam, że Jack O'Connell tutaj zwyczajnie rządzi - jego bohatera można zrozumieć, jego wkurw jest autentyczny a pewna wolta (w spojlerze) na swój sposób zabawna :)

No i scena rozmowy z

6,5/10

[Obrazek: lead_960.jpg?1463152553]


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 07-11-2016

The Most Dangerous Game (1932) - głupawa survivalowa przygodówka twórców King Konga. W wielu momentach montaż kuleje, jest wymuszony wątek romansowy, Robert Armstrong gra tak irytująco, że nawet zostaje zabity za kadrem, zanim akcja na dobre się rozkręca. Przesadzony do granic akcent villaina budzi śmiech, dialogi są cholernie corny, a Fay Wray tylko krzyczy. Trochę lepiej na tle reszty wypada końcówka, gdy główna para ucieka przed złymi, bo jest spoko survival, muzyka Steinera, dobrze wykorzystana dżungla od King Konga. Reasumuąc - raczej guilty pleasure.

Storks- nie wiem jak to ocenić. Jako komedia jest przednia. Niestety, odnoszę wrażenie, że teraz każdy amerykański animowany film familijny jest robiony na to samo kopyto. Nie mam na myśli tych klisz, które też są wkurwiające (protagonista-lamus, liar revealed, rozdzielenie, moment, kiedy bohater niby ginie, moment smutku!), a czemu na siłę wciskają te smuty?! Jakieś depresyjne klimaty?! Wymuszony morał?! Czemu?! Czemu nikt nie może zrobić z tego pełnoprawnej jajcarskiej komedii?! No czemu? Bo ten film jest autentycznie zabawny i mogę wymieniać udane akcje (mój ulubieniec - "myślałem, że to dzielnica hipsterów!").


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - al_jarid - 07-11-2016

Ja tam lubię jak komedia jest w filmie przemieszana ze "smutami", tylko musi to być zrobione umiejętnie.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - raven.second - 09-11-2016

Szukajka nic nie znalazła, więc wklejam tutaj.

War Dogs (2016), czyli Jonah Hill i Miles Teller jako sprzedawcy broni (a w tle śliczna Ana de Armas, z uroczym akcentem). W sumie to taka lajtowa wersja Pana życia i śmierci z Cage'm, bo i tu i tu chodzi o zarabianie góry kasy na uzbrajaniu ludzi, różnią się jedynie klienci i jakość całości. Cage i jego film wygrywa, bo tutaj to w sumie tylko grubasek Jonah w roli żydowskiego sukinsyna trzepiącego mamonę jest naprawdę spoko, a reszta jest średnia, ale obejrzeć można. Dwie godziny mijają szybko, jest trochę humoru, ale brakuje tutaj jakiegoś większego napięcia, czegoś, co nadaje filmowi duszę, że tak powiem. W sumie to nie wiem co tu jeszcze napisać, tak szczerze... trochę naciągana siódemka na filmwebie i tyle.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - kormaciek - 10-11-2016

Ostatnio, dla odmiany, trafiałem na filmy, które mi się podobały po obejrzeniu :)

,,Julieta'', 2016, P. Almodovar
Film jest na podstawie kilku opowiadań A. Munro i opowiada o różnych drogach do szczęścia różnych kobiet, o konsekwencjach dobrych i złych wyborów. W zasadzie to stary dobry/stary niedobry Pedro, nie zaskakuje niczym nowym, może nieco więcej wkrada się tu melodramatyzmu.

,,Pepi, Luci, Bom i inne dziewczyny z dzielnicy'', 1980, P. Almodovar
W końcu się zabrałem, w zasadzie po seansie Julietty. Filmy dzieli 30 lat, debiut vs najnowszy ale styl Pedra widać od razu, chociażby w doborze tematu i prowadzeniu historii, nietypowej, kończacej się zaskakująco. Od pierwszego, punkowego filmu, potrafił wydobyć z aktorek aktorskie mięcho :)

,,Dziewczyna na urodziny'', 2001, J. Butterworth
Kidman jako rosyjska żona z internetu, Australia robiąca za UK, A Cassel i francuscy koledzy robiący za rosyjskich zakapiorów. Sam film to przyjemna komedia kryminalna o bardzo nieśmiałym gostku, który organizuje sobie żonę przez internet tylko potem same kłopoty.

,,Rozmowa'', 1974, F. F. Coppola
Szpiegowski, z okresu zimnej wojny, tak naprawdę cały czas aktualny film ze smutną końcówką. Niespieszne studium człowieka, granego przez rewelacyjnego Hackmana, którego życie to podsłuchiwanie innych i nieangażowanie się. I jak to w filmach, postanawia się zaangażować :)

,,Randka na weselu'', 2016, J. Szymanski
Zazwyczaj to faceci piją, ćpają i gonią wszystko co na drzewo nie ucieka aż poznają te jedyne i blablabla. Tu jest totalnie odwrotnie, miejscami hardkorowo, z resztą to komedia R. A. Plaza i A. Kendrick miażdżą. Fajnie, że powstają komedie na przekór utartym schematom społecznym!

,,Oto Spinal Tap'', 1984, R. Reiner
Długo nie mogłem się przekonać, bo miałem wrażenie, że to o heavymetalowcach. A to chyba najlepszy (pseudo)dokument muzyczny jaki widziałem. O nieistniejącym zespole Spinal Tap. Miałem band, wszystko się zgadza, tak jest w trasie i na próbowni :)

,,Przetrwać w Nowym Jorku'', 1995, J. Kalvert
Książka jest fenomenalna, historia Jima Carrolla jest wyjątkowa. Ciężko wyjść z hery przed 18!!! Leo, Marky Mark i w zasadzie wszyscy zagrali fenomelanie. Niektóre sceny bardzo brutalne, naturalistyczne. Chyba całkiem nieźle odstrasza przed ćpaniem.

,,Kwiat wiśni i czerwona fasola'', 2015, N. Kawase
Dramat z tych ciężkawych, kameralnych, życiowych. O odnajdywaniu szczęścia, kiedy społeczeństwo odrzuca. Spotkanie odsiadkowicza, chorej staruszki i niedopasowanej uczennicy. Kirin Kiki tak zagrała staruszkę Tokue, że nie mogłem powstrzymac kwilenia na sali. Końcówka smutna i pocieszająca zarazem!

,,Lo i stało się. Zaduma nad światem w sieci'', 2016, W. Herzog
Najlepszy dokument jaki ostatnio widziałem. Trochę o historii Internetu, stan obecny i zaduma nad przyszłością. Rozdziały o przyszłości Internetu, o post Internecie i symulacja świata bez Internetu są najlepsze. W sumie mogłem oglądać z notatnikiem, tyle fajnych zagadnień jest poruszonych. Mówią też o osobliwości. Polecam, chociaż są głosy w sieci, że to film reklamowy firmy od cyber bezpieczeństwa, która pojawia się w filmie, ja bym na to nie patrzył.

,,Służąca'', 2016, Chan-wook Park
Stand-up w kinie i jakoś nie kręcą mnie specjalnie łóżkowe akcje młodych azjatek, byłem w szoku reakcją mojego ciała ale film jest urzekający. Od pierwszego do ostatniego kadru tak wysmakowany wizualnie, dźwiękowo, że ciężko oderwać wzrok. Miejscami styl wygrywa z substancją ale w ogóle mi to nie przeszkadzało :) Historia to trójkąt miłosno-erotyczno-kryminalny. Taki Stoker tylko na sterydach, w ojczystym języku reżysera no i + 500 do zmysłowości. W sumie to przydałby się temat o tym filmie. 


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - military - 12-11-2016

The Rover - słaby film obejrzałem. Film totalnie o niczym. Postapo Australia: totalny psychopata i niedorozwinięty totalny psychopata jadą odzyskać samochód ukradziony totalnemu psychopacie. Problem 1: świat przedstawiony jest ledwie zarysowany i nie ma najmniejszego sensu. Problem 2: praktycznie nic z tego nie wynika, a ujawniona na końcu motywacja bohatera jest tak tania,, a zarazem tak bardzo stara się mówić coś o świecie, że mogłem jedynie wywrócić oczami. Przy okazji: kiedy już znamy motywację, 99,9% wydarzeń w tym filmie jest bez sensu, bo problem dało się rozwiązać BARDZO ŁATWO w trzy sekundy.

To takie studenckie filmidło nakręcone przez ambitnych młodych ludzi. Jest tu tylko jedna dobra rzecz: monolog Guya Pearce'a o tym, dlaczego stał się taki, jaki się stał. Ta scenka trwa jakies 15 sekund i jest naprawde spoko. Reszta to napuszone duperszmity, ale Mentalowi pewnie się spodoba, bo są guny i brudne, zarośnięte ryje. A, no i Robert Patison zaskakująco wporzo. 3/10


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Mental - 12-11-2016

Cytat:ale Mentalowi pewnie się spodoba

Dałem 7/10 (przy czym nic już nie pamiętam z tego filmu - dosłownie ani jednej sceny).


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - shamar - 13-11-2016

Now You See Me 2

Jak jedynkę można było jeszcze łyknąć przy dużej pobłażliwości, to tego przegiętego, naciąganego do granic możliwości, z dupo-twistami co chwilę, badziewia już nie idzie.

I do tego rolę Eliasa Koteasa gra jakiś pajac... phi

3/10


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 20-11-2016

Breakfast Club - ale to dobre. Przede wszystkim jakie realistyczne. Nastolatki niby stereotypy, ale wyglądem odbiegają od naszych wyobrażeń (nerd nie ma okularów i aparaciku na zęby). Nie ma tu złych postaci. Postać przez Judda Nelsona niby sapie do reszty, ale potem rzuca od niechcenia kanapkę osobie, która prosi się być jego obiektem do bicia. Nawet nauczyciel-buc jest człowiekiem, któremu po głowie refleksje nad stanem obecnej młodziezy. I finał. Żadnego rozbuchanego climaxu, pełnego akcji powrotu do kanciapy - nic z tych rzeczy. Bohaterowie siedzą w miejscu, palą jointy i rozmawiają o dupie Maryni, by na końcu wygarnąć co im na duszy leży. Wow. To jest coś . 

Shakma - pawian zabija pracowników szpitala grających w D'n'D. Tak złe, że aż dobre? Ja widzę drugie dno - otóż to symbolizuje jak tracenie czasu przez nieistotne gry odbija się negatywnie na naszym życiu osobistym (jock zamiast randki woli ganiać w masce wilkołaka), pracy (ciekawe, czy gdy nie mam zmiany w kinie, to reszta z kierownictwem gra w jakiś role-playing :)) czy zabieraniu szarych komórek (dopiero pod koniec bohaterowie postanawiają wziąć coś do obrony przed małpiszonem). A pawian to symbol nieuchronnej tragedii spowodowanej uzależnieniem od gier. A jego zabicie przez Christophera Atkinsa to przezwyciężenie nałogu i odbicie do dna.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - SonnyCrockett - 20-11-2016

Jako że osobiście mnie to dotyka...http://forumkmf.pl/Thread-The-Breakfast-Club-1985-re%C5%BC-John-Hughes--1800


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Kluski - 20-11-2016

Train to Busan

Biegające zombi z Korei Północnej Południowej, a większa część filmu rozgrywa się w pędzącym pociągu - fajnie, nie?. Nie będę pisał jakich filmów jest to miks, bo zawsze mnie wkurzają takie porównania (Snowpiercer i WWZ). I znowu mamy film o zombi, który służy za pretekst do pokazania, że prawdziwymi potworami potrafią być ludzie. A zapracowany tatuś dzięki apokalipsie potrafi odkryć jak bardzo kocha swoją zaniedbywaną córę. No ślicznie. Ale są biegające zombi!

7/10


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - kormaciek - 22-11-2016

Ja, Julinka i koniec wojny, reż. Karel Kachyňa, 1965

Co mogę powiedzieć po seansie (częstochowska studyjna Iluzja [OKF] w ramach 'festiwalu' czechosłowackiej nowej fali)? Mogę powiedzieć, że nie wiem jak to zdobyć, bo jeszcze nie szukałem, ale jak będziecie mieć okazję, to koniecznie. Operator po prostu namalował ten film w czerni i bieli, tak z 80% kadrów nadaje się na Pritn Screen, do druku wielkoformatowego i galerii. Muzyka, aktorstwo (szczególnie głownego bohatera, młodego wsorza), klimat oniryczno, surrealistyczno wojenny. Miejscami nie wiadomo co jest przeszłością, teraźniejszością, snem, fantazją.

A sam film opowiada o wrażliwym chłopcu, który próbuje przetrwać... surowego ojca, niedopasowanie do grupy, wojnę aż w reszcie obławę w lesie, kiedy dostaję misję od ojca - doprowadzić konia Julinkę za las, co by wojna go nie zabrała.

Przepiękny, poetycki, miejscami b. brutalny, nie mam pojęcia jak nakręcili pewne sceny, nie było komputerów. Np. wyścigi wozów prowadzonych przez dzieci, czy okrutne sceny ze zwierzętami (wiewiórka).

No po prostu polecam! 9/10


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 22-11-2016

Trolle - ale fajne! Co prawda, operuje pewnymi dreamworksowymi kliszami, ale to jest ten przykład, gdy robi się to dobrze. Także same smutne momenty wreszcie nie sprawiają wymuszonych. Kurde, pozytywny, zabawny, z sympatycznymi postaciami (dobra, Kucharka nie jest sympatyczna), a końcowy numer prosi, bym go oglądał w wieczność. BTW świat przedstawiony kojarzy mi się ze Smerfami i im podobnymi. 

Plac zabaw - ale niefajne... kolejny polski dramat o poziomie poznania ważkiego tematu "Dlaczego Ja" dla ubogich dostający nagrody za Bóg wie co. "najbardziej przerażający finał w historii kina"? Pffff... ten, kto to pisał, to oglądał jedynie Teletubisie :P. W dodatku ten finał taaaaki przewidywalny.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Gal Anonim - 23-11-2016

Tutaj krotko o polskich filmach, zapraszam:

http://forumkmf.pl/Thread-Kr%C3%B3tko-o-polskich-filmach--4004?page=2


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 24-11-2016

Ostatnio szukałem tego tematu i nie znalazłem... 
Anyway


Wilk w owczej skórze - ojej, kolejne sztampowe filmidło dla dzieci importowane przez Kino Swiat. W skrócie - młody wilk, któremu we łbie imprezy, zostaje zamieniony w barana, trafia do owczej osady, gdzie zaprzyjaźnia się z mieszkańcami, a w międzyczasie jego wataha zamierza napaść na osadę... wiecie jak to dalej jest. (wystarczy obejrzeć zwiastun). W sumie czemu główny bohater został zamieniony w barana? Niby, żeby się zmienić i nabrał odpowiedzialności i podobne pierdoły... ale - stado go lubi, jest wiele scen pokazujących, iż ma jednak zadatki na dobrego lidera (w przeciwieństwie do swego nieprzystosowanego społecznie rywala. BTW, jeden kolo zastrasza SETKĘ wilków, by był liderem. A przy okazji ciekawostka przyrodnicza - zbyt agresywne wilki są albo usuwane z watahy lub zagryzane). A ma się zmienić, bo to powiedziała jego nienasycona seksualnie dziewczyna (karniak dla projektanta postaci, basiory są zrobione kreskówkowo, gdy wilczyce to mokry sen jakiegoś furry O_o). I praktycznie te wszystkie wydarzenia to jej wina. Potem trafiamy do wioski owiec. I token tokenem tokena pogania (chłopczyk-fanboy, gadatliwy safanduła, obżerający się grubas, miła lasencja). 

I oczywiście jest moment ujawnienia kłamcy. O rany. Nawet nie chodzi o ten zdarty motyw. Ale to jaki jest okrutny w tym filmie. Główny bohater zamienia się (hi hi!) w takiego chuja i zaczyna bez powodu wszystkich obrażać i gnoić, chociaż tylko jedna osoba na to zasługuje. Ale nawet i jej było mi szkoda.

Nie wspomnę także o wziętych z dupy motywach czy sekwencjach. Np. w pewnym momencie film jest kręcony jakimś wyblakłym ziarnem, jakby to było nagrywane w latach 90.). Gwoździem do trumny jest żenujące polskie tłumaczenie z beznadziejnymi wstawkami o Polsce, dennych punach czy głupimi wtrętami - na koniec lektor mówi, iż w polskiej wersji głosów użyczyli przodownicy pracy ze studia PRL (bo wiecie, to film rosyjski hehe. A studio jest "PRL". hehehe! Czaicie? Bo PRL lizał  ZSRR... a tam był komunizm. he he. Ta...)

Darować se.