![]() |
|
Aliens vs. Predator - Requiem (AVP2) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21) +---- Dział: ALIEN & PREDATOR (https://forumkmf.pl/Forum-ALIEN-PREDATOR--20) +---- Wątek: Aliens vs. Predator - Requiem (AVP2) (/Thread-Aliens-vs-Predator-Requiem-AVP2--620) |
- Mierzwiak - 31-12-2007 Na filmwebie jest zbyt dużo prowokacji, więc szkoda czasu na czytanie takich rzeczy, chociaż przyznam, że niektóre teksty wyglądają autentycznie jakby autor był idiotą. - wierzbowski - 31-12-2007 Mierzwiak napisał(a):Na filmwebie jest zbyt dużo prowokacji, więc szkoda czasu na czytanie takich rzeczy, chociaż przyznam, że niektóre teksty wyglądają autentycznie jakby autor był idiotą.Witam wszystkich i dodam raz jeszcze że A v P R = S T O Ż tgz kupa ze stożkiem..stożek roku 2007;) - Strummer - 31-12-2007 Cytat:"Alien" (filmu pełnego bzdur aczkolwiek dla fanów bzdur kultowych...)O mój Boże. Chyba ksywa Slepy51 zobowiązuje bo oceniłeś serię Alien jakbyś rzeczywiście stracił wzrok i nie widział co dzieje się na ekranie. - Martinipl - 02-01-2008 O jej... ale żeście napisali od mojego postu... Ok. Zlepek informacji. Części Aliena 1-4 były bardzo podobne w wymowie: trzeba się uratować, giną prawie wszyscy, Ripley przeżyła ( wg. opisów z tego forum). Ale scenerzyści ubrali tą liniowość w bardzo ładne szaty, jakimi jest sprawca całego zamieszania: Weyland-Yutiani Corp. Cz. 1 - Weyland Yutani (zwana Firmą) wysyła sygnał do Nostromo oraz rozkazy, które posiada Ash. Pozyskać obcą formę życia, zwaną Xenomorphem. Misja kończy się niepowodzeniem. Wiadomość o jej niepowodzeniu Firma uzyskuje w 50 lat później, gdy już na LV452 jest założona kolonia. Cz.2 - Firma traci kontakt z LV452. Zbiega się to z odzyskaniem kapsuły ratunkowej statku Nostromo. Przesłuchana pani porucznik jest oskarżona o zniszczenie cennego ładunku ( chodzi oczewiście o Xenomorpha ). Zostaje wysłany oddział który ma sprawdzić powód utraty łączności ( firma jednak wie, że jest to sprawa Xenomorpha. Przedstawiciel firmy, p. Burke musi dopilnować - wraz z androidem Bishopem, aby Xenomorph ocalał, wszelkim kosztem). Ripley ucieka a reaktor eksploduje. Cz.3 - Pozostałości załogi i ekipy z 2 częsci lądują na Fiorynie "Fury". Firma dowiaduje się że Ripley tam jest. Wysyła oddział z nowym Androidem. W międzyczasie Xenomorph z jaja królowej robi sieczkę w więzieniu. Firma przylatuje i chcą operować Ripley ( wiadomo, że umarłaby po oddaniu Xenomorpha, Ripley postanawia unicestwić tę rase wraz z soba). Cz.4 Firma nie istnieje, ale są jej odłamy, które płacą renegatom aby przeprowadziły badania nad Xenomorphem. Na stastku USS Auriga przeprowadzają operacje klonowania. Operacja się udała, pacjent nie przeżył - Ripley jest mutantem. Ripley wywala statek w powietrze, jak ma to w swoim zwyczaju. Jak widać, wszystkie części mają spójną rzecz w fabule - Firma Weyland Yutani i porucznik Ripley, która jest weteranem i ekseprtem od obcych. Scenerzyści, mimo że prowadzeni przez różne ekipy zgrabnie połączyli wszystkie te elementy w jedną sagę, tworząc wyjątkową serie. Dlaczego to pisze? Bo w AVP2 wykorzystano tylko nazwy Alien i Predator, a reszta to jakaś pomyłką. Słusznie wspomniano, że akcja AVP2 kończy się w miejscu, gdzie w Aliens się rozkręca. Jednak akcja w 3 częściach zaczyna się kolejno: Alien 66 minuta Aliens 63 Minuta Alien 3 55 minuta Alien 4 34 minuta (pisze z pamięci, ostatni raz sagę oglądałem ponad rok temu... ) Dlaczego napisałem o tym, że PredRambo leci statkiem i wydaje mi się to nie na miejscu tak w ogóle? Bo w AVP1 widziałem OGROMNY STATEK PredówRambo, w którym urodził się Predalien. I co... jeden Predalien rozwalił ze 100 Predówrambo? Nowy tytuł tego filmu dla mnie brzmi: PredRambo i Czarne Robaki - zagłada. M - Oconnel - 02-01-2008 Cytat:Dlaczego napisałem o tym, że PredRambo leci statkiem i wydaje mi się to nie na miejscu tak w ogóle? Bo w AVP1 widziałem OGROMNY STATEK PredówRambo, w którym urodził się Predalien. I co... jeden Predalien rozwalił ze 100 Predówrambo? Tu akurat musze sprostować. Tak jak piszesz owszem jest w wersji kinowej (aby przyspieszyć tempo). Colin już zapowiedział że w wersji DVD, zobaczymy statek Predatorów z AVP1, z którego odłącza się statek zwiadowczy, który znamy z AVP2. - Mierzwiak - 02-01-2008 WOW! To będzie super, ocena wzrośnie do 10 :twisted: Wersję unrated oczywiście obejrzę. Ale jak wśród dodanego materiału zobaczę jakąś dodatkową scenkę rodzajową z żałosnego życia jednego z debilnych bohaterów tego filmiku, chyba się potnę. - Mierzwiak - 02-01-2008 Poza tym, "przyspieszyć tempo" :?: :!: To jeden z bardziej przeszarżowanych filmów jakie ostatnio widziałem. To tylko potwierdza że ci cali Strause to nieźli idioci, zresztą jak przypomnę sobie ich gadki, i jak one się mają do gotowego filmu, to głowa boli. - wierzbowski - 02-01-2008 Z tą gwardią narodową to wogole była komedia..wysłali młokosów, wyglądało to jak rzeż niewiniątek :) Jak by to nakrecili w Polsce to pewnie zobaczylibysmy Rosomaka i Stara 6x6 heh - Wawrzyniec - 02-01-2008 No to i ja poszedłem na AVP 2, pomimo wielu głosów niezadowolenia, bo wiedziałem, że nielogiczności tego filmu i tak nie będą mi przeszkadzały. Uczucie żalu z powodu wydanych kilkunastu złotych na bilet mówi samo za siebie - wymęczyłem się na tym filmie jak na żadnym innym. I naprawdę nie chodzi o scenariuszowe głupoty, idiotyczne teksty (chociaż w niektórych momentach i ja wymiękłem), czy mierne aktorstwo. Miałem nadzieję, że skupiając uwagę tylko na sieczce wyjdę z kina z czystym sumieniem i myślą: "Może film wszechczasów to nie jest, ale da się oglądać". Błąd. Sceny, w których coś się dzieje można jedynie opisać w jeden sposób - "coś się dzieje". A co się tam wyrabia? Cholera wie, bo jest ciemno (pewnie miało być "mhroczno") i czasami kompletnie nic nie widać. Reszta scen jest ledwo widoczna. W błąd wprowadzają dodatkowo te cholerne tryby widzenia Preda, których tu jest zdecydowanie za dużo! No i to co zauważyli wszyscy - film jest tak szybko nakręcony, że... szkoda gadać. W sumie był jeden moment, który przypadł mi do gustu - moment przyszpilenia laski pizza-boya (gra słowna rulez) do ściany. Było to takie nagłe i niespodziewane, że autentycznie mi się spodobało. Ale co z tego, skoro nawet obecność Predatora mnie nie ruszała. Kurna, nawet brutalność w tym filmie jest do kitu! I tak wszedłem do kina starając się być maksymalnie pozytywnie nastawionym, a wyszedłem autentycznie zmęczony. Sam się sobie dziwię, że wytrzymałem do końca seansu. - Anonymous - 02-01-2008 Cytat:Było to takie nagłe i niespodziewaneNie widziałeś pierwszego trailera? - D'mooN - 02-01-2008 Obejrzałem (tak, w kinie). Muszę wam powiedzieć jedno - zupełnie nie zrozumieliście zamiarów braci Whatever. Ilość klisz fabularnych, skrótowość narracji (a więc charakterystyczny, 'porwany' montaż kolejnych scen), idealnie schematyczny casting, liczne nawiązania do poprzedników (np. Predator co chwilę zeskakujący z drzewka/kamyczka/skarpy/dachu), ciekawe rozwiązania scenograficzne (lotniskowiec tak nowoczesny, że wystarczy jedna osoba do jego obsługi), zamierzona groteska (niemowlaki vs predalien) i przesada (Predator strzelałby z 3 działek jednocześnie, gdyby miał gdzie je zamocować), przełomowe pojmowanie czasoprzestrzeni (tunele obcych 'wybudowane' w ciągu paru minut)... Długo by wymieniać. Jak na dłoni widać, że reżyserzy chcieli nakręcić pastisz, parodię wyśmiewającą zarówno banalne rozwiązania fabularne obu serii, ale i rzecz grającą na nosie widzów. Bo jeśli zaczniecie ją wychwalać, to skazujecie się na epitety typu 'smarkacz', z kolei krytykowanie filmu _celowo_ złego za jego oczywiste wady, to coś z dziedziny upośledzenia percepcyjnego połączonego z totalnym sztywniactwem. Zagrali, oj zagrali wam na nosie panowie reżyserowie... ...NOT. Ta żałosna kupa filmowego ścierwa nie zasługuje na więcej niż 2/10 (przy 0/10 dla AvP). A to tylko dzięki dwóm scenom: bohaterskiej szarży blondyneczki i delikatnej sugestii dotyczącej losu noworodków w szpitalu;) Dobrze, że obejrzałem to za darmo. - Mental - 02-01-2008 Cytat:Dobrze, że obejrzałem to za darmo. tata stawiał bilet? :) - Mierzwiak - 02-01-2008 D'mooN napisał(a):Dobrze, że obejrzałem to za darmo.Jeśli oglądałeś jakiegoś cam divxa to współczuję. Ja w kinie niewiele widziałem :lol: - Mierzwiak - 02-01-2008 :P Ale ze mnie głupia norka. Albo ślepa. Albo jedno i drugie. A wiesz D'mooN, że to co piszesz nie jest wcale takie głupie? W sensie nie zdziwiłbym się, gdyby w jakimś wywiadzie bracia Sztraus zapytani o krytykę ich kupencji odpowiedzieli, że ludzie nie zrozumieli ich intencji :lol: - D'mooN - 02-01-2008 Mental napisał(a):Cytat:Dobrze, że obejrzałem to za darmo. W sumie zgadłeś. Po mieszkaniu walało się parę niewykorzystanych wejściówek... Mierzwiak napisał(a):A wiesz D'mooN, że to co piszesz nie jest wcale takie głupie? Zaraz się zarumienię... Mierzwiak napisał(a):W sensie nie zdziwiłbym się, gdyby w jakimś wywiadzie bracia Sztraus zapytani o krytykę ich kupencji odpowiedzieli, że ludzie nie zrozumieli ich intencji :lol: Kilka ulotnych chwil w trakcie seansu naznaczonych było myślą 'nie, to musi być przemyślane i celowe, za dużo w tym czystego szajsu'. Koniec końców...to wszystko było jednak niezamierzone;) - Mierzwiak - 02-01-2008 Ciekawe czy po obejrzeniu AVP-R są jeszcze jacyś popaprańcy, którzy chcieliby żeby ci ludzie wzięli się za Terminatora :lol: - Martinipl - 03-01-2008 Tak przemyślałem jedną scenę, pod kątem tego co pisze D'moon, i kurka wymyśliłem coś: D'moon MUSI mieć rację- to jest parodia!!! Ta scena, w której PredRambo odrzuca sprzęt aby walczyć z Predalienem. No jak to wytłumaczyć? Predalien trzykrotnie pomiatał już PredemRambo, i nie pomogły działka Jonowe, Bicz laserowy, Miny Ppanc z laserem, Strzelba, i inne takie, wiec jak to wytłumaczyć? Proste: PredRambo stanał niczym w Hot Shots i powiedział: No, dam ci większe szanse! Dokop MIIIII! Bracia Whatever , pan Mistake i Crap zamietli wszystko, co mogli. Jak nastepną część nakręca jacyś bracia Kaczyńscy, to spale wszystkie kina.... M - Oconnel - 03-01-2008 Wygląda na to że jest bardzo prawdopodobne, iż Bracia Strausse znów dorwą się tym razem do AVP3. Ratuj się kto może :/ Cytat:So âAliens Vs. Predator : Requiemâ didn't exactly set the box office on fire â like most assumed it would; seems 'word of mouth' might've played a part in that â but that doesn't mean the prospects of seeing another tag-team between slimey and the ugly-mo-fo isn't still a strong possibility. - Mierzwiak - 03-01-2008 Kobiety i dzieci do szalup! A nie, zaraz, to nie Titanic. Pieprzyć kobiety i dzieci! - wierzbowski - 03-01-2008 Martinipl napisał(a):Tak przemyślałem jedną scenę, pod kątem tego co pisze D'moon, i kurka wymyśliłem coś: D'moon MUSI mieć rację- to jest parodia!!!AVP R to jest parodia tak tak..smiać mi sie chciało już w scenie kiedy pełzacze wyskoczyły z brzucha mysliwego i jego synalka, jadłem wtedy popcorn i tak sobie pomyslałem jak zobaczyłem te rozdziabione pyszczki że może dam im po jednym cornie ale zaraz..lepiej by to zrobił ICE VENTURA karmiąc je metodą usta usta dzdzownicami hehe |