Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Watchmen (2009) reż. Zack Snyder - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Film a komiks (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-komiks--24)
+--- Wątek: Watchmen (2009) reż. Zack Snyder (/Thread-Watchmen-2009-re%C5%BC-Zack-Snyder--460)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50


RE: Watchmen (Strażnicy) - Paszczak - 17-03-2014

Podkreślanie absurdalności kosmity w ogóle nie ma sensu - on działa dlatego, że jest absurdalny. Wielka ośmiornica spadająca na Nowy Jork - czy ktokolwiek doszukiwałby się w tym jakiegoś spisku? Nie, bo to zwyczajnie zbyt popierdolone. Sam element szoku robi swoje, czegoś takiego nikt się nie spodziewał i dzięki temu wywarło to tak potężny efekt. Działa tu zasada: "to tak chore, że musi być prawdziwe".
Zakończenie Snydera jest debilne, bo:
1. Zniszczenie wielu miast dzieli zamiast jednoczyć. W komiksie Ozymandiasz zapewnia USA bezpieczeństwo dzięki wyzyskaniu współczucia i elementarnej solidarności ludzkiej rasy w obliczu zagrożenia z zewnątrz.
2. W filmie Ozymandiasz trąbi w mediach, że pracuje nad tajnym projektem z Manhattanem. WTF? No, na pewno nikt nigdy nie domyśli się, że to on mógł za tym stać. Jest przecież taaaki subtelny i dyskretny.
Osoby nabijające się z komiksowego zakończenia bez faktycznej znajomości komiksu upraszane są o nie rozmnażanie się.


RE: Watchmen (Strażnicy) - Proteus - 17-03-2014

(17-03-2014, 16:51)Crov napisał(a): Ale "kosmita" nie wiem dlaczego miałby być niefilmowy. W końcu kinematografii kosmici są nieobcy (hi hi). W filmie byłoby to o tyle trudne, że trzeba zaprezentować umiejętnie to, jak świat się zmienił i jak bardzo różni się od naszych lat 80-ych. Bo w komiksie to nie tylko jakieś nowe zespoły czy inne gangi, ale także - a właściwie przede wszystkim - technologia i nauka, która idzie do przodu. W filmie nie ma śladu po elektrycznych autach, a gdy pojawia sie genetycznie zmodyfikowany ryś to jest to kompletnie z dupy, bo nic wcześniej o genetyce nie było, a on sam - przez to, że nie ma 'kosmity' - niczemu nie służy.

W pełni się zgadzam z tym, że tego potwora dało się w filmie przedstawić, gdyby tylko Snyder przywiązał większą uwagę do odwzorowania specyficznego tła i njiu ejdżowego, science'owatego świata, no i gdyby nie popełnił grzechu braku wiary w oryginał i niezrozumienia na czym polegała siła zakończenia.

Pisząc, że kosmita jest "niefilmowy", chodziło mi tylko o jak jego powierzchowna "absurdalność" nie pasuje do dzisiejszych, filmowych trendów. Co by nie mówić, sf'y ala Zakazana Planeta czy Outer Limits nie są dziś popularne, bo przeciętny widz uważa takie pomysły za nieco kiczowate. Nie twierdze jednak, że nie dało się tego ładnie i stylowo przedstawić gdyby Snyder skupił się na wiernym odtworzeniu sensu historii, a nie jedynie wyglądu poszczególnych paneli.


RE: Watchmen (Strażnicy) - Mierzwiak - 17-03-2014

Po tej ilości nasienia Moore przez tydzień nie domyje kudłów.


RE: Watchmen (Strażnicy) - katedra - 17-03-2014

Crov

Spokojnie człowieku, od występów w urwanym filmie ego urosło ci zupełnie jak dupa, od siedzenie na tapczanie
To ja zadałem pytanie o zakończenie,a następnie wyraziłem o tym opinię. To,że nienawidzisz Snydera za to,że popsuł ci dzieciństwo i zniszczył twój domek z krzeseł i prześcieradeł to nie moja wina. Po prostu przyhamuj się, bo to nie jest kolejny odcinek Urwany Film, gdzie z kolegą możesz mówić co chcesz i będzie z was tego rozliczać grono znajomych na fejsie.

btw. jak niby kosmicie wpisują się w konwencję lepiej, niż superbohaterowie spuszczający łomot zbirom, w ciemnej uliczce?


RE: Watchmen (Strażnicy) - Gal Anonim - 17-03-2014

(17-03-2014, 20:35)katedra napisał(a): Crov

Spokojnie człowieku, od występów w urwanym filmie ego urosło ci zupełnie jak dupa, od siedzenie na tapczanie
To ja zadałem pytanie o zakończenie,a następnie wyraziłem o tym opinię. To,że nienawidzisz Snydera za to,że popsuł ci dzieciństwo i zniszczył twój domek z krzeseł i prześcieradeł to nie moja wina. Po prostu przyhamuj się, bo to nie jest kolejny odcinek Urwany Film, gdzie z kolegą możesz mówić co chcesz i będzie z was tego rozliczać grono znajomych na fejsie.
Misiu, moje wielkie ego, mały penis, uczucia do Snydera, czy cokolwiek innego nie maja tu nic do rzeczy. Komentowałem ogół twojej działalności na forum, bo widzę, że masz tendencję przede wszystkim do pisania jednozdaniowych pierdów, które nijak nie rozwijają dyskusji. Zwróciłem ci uwagę, bo żartujemy sobie tutaj i piszemy pierdoły, ale czasem warto, żebyś napisał coś wartościowego. Jesteś tu świeży i nie widziałem żadnego twojego posta, który przedstawiałby jakąś pełnowartościowa opinię, poza zaczepnymi jednozdaniowcami godnymi trolla.

Twojej tyrady na temat Urwanego Filmu natomiast nawet nie zrozumiałem (w Urwanym Filmie mogę mówić co chcę, ale tutaj nie mogę? :D).

Cytat:btw. jak niby kosmicie wpisują się w konwencję lepiej, niż superbohaterowie spuszczający łomot zbirom, w ciemnej uliczce?
Nikt niczego takiego tutaj nie napisał, misiu.




RE: Watchmen (Strażnicy) - katedra - 17-03-2014

Ciężko rozwinąć dyskusję, gdy każdy z każdym "użera się", dogryza sobie i kwituje całodniową wymianę zdań, tekstem w stylu:"ale ty gadasz pierdoły".
Po prostu przyhamuj się z wyrażeniami i jeśli coś ci nie w smak, nie odpisuj, zignoruj, zgłoś, poskarż się, wyzwij na PW na pojedynek na znajomość Gothica II. Nie jestem tu również po to,aby spełniać twoje zachcianki, czy przekomarzać się tylko po to, aby usłyszeć magiczne "nie podoba mi się twoje zdanie, więc go nie uznaję".
Tak, tu powinieneś zachować pozory bycia kulturalnym i cywilizowanym, od gwiazdorzenia i bycia fajnym masz przecież swój "video blog", czy jak to tam nazywacie.

Tak, wspominali o tym użytkownicy parę stron temu, psiocząc,że to nierealistyczne względem komiksu, a Snyder to dziadyga.




RE: Watchmen (Strażnicy) - Gal Anonim - 17-03-2014

Misiu, nie zamierzam cię ignorować, kiedy produkujesz śmieci w tematach, do których zaglądam. Zwracam ci uwagę, więc albo zamiast pisać jednozdaniowce przełam swój strach, przed tym, że "każdy się z kazdym użera" (wystarczy w siebie wierzyć, kolego! :)) i napisz przemyślany post odnoszący się do filmu czy dyskusji, a nie coś, co ma równowartość "LOL, serio, takie jest zakończenie?! :D".

I nie zamierzam zachowywać pozorów bycia kulturalnym. Jestem prostym chamem z ulicy, więc jeżeli pieprzysz i śmiecisz to powiem ci, że pieprzysz i śmiecisz. Zwróciłem ci uwagę z dobrej woli, bo inaczej po prostu skończysz na tym forum z pokaźną liczbą procentów pod avatarem. Ale zrobisz jak ze chcesz :)


RE: Watchmen (Strażnicy) - katedra - 17-03-2014

Chętnie bym napisał coś więcej, ale dopiero teraz wchodzę na kompa i widzę,że automatycznie zostałem wyłączony z dyskusji, bo nie spasowało mi zakończenie legendarnego komiksu, więc jestem cieciem parkingowym i się nie znam.
Więc jaki z tego morał? Nie łaź za mną i nie jęcz. Pogódź się z tym,że niektórzy po prostu tylko śmiechem mogą kwitować twoje wypowiedzi.

I nie strasz mnie procentami, bo to było fajne jakieś 10 lat temu, kiedy grało się jeszcze w plemiona i było się bogiem internetu, jak się miało filmik na YT.
Wiem,ze jesteś chamem, ale nie znaczy to,że możesz nazywać innych chamami i kazać im przestać robić rzeczy, które ci się przywidziały.

Także poklepaliśmy się po odbytach, ty zrobiłeś groźną minę i postraszyłeś świeżaka, że go zablokujesz jak będzie śmiecił i wszyscy wracają do tematów, w których można pogadać ze znajomkami o plakatach

-Ale ten plakat do TASM2 jest głupi.
-No.
-I te kolory, masakra.
-No.


Także, nie róbmy syfu i odejdźmy, każdy w swoją stronę. Bo jak na razie dobrego przykładu nie dajesz, jako tutejszy dyktator.


RE: Watchmen (Strażnicy) - Lawrence - 17-03-2014

(17-03-2014, 21:07)katedra napisał(a): Ciężko rozwinąć dyskusję, gdy każdy z każdym "użera się", dogryza sobie i kwituje całodniową wymianę zdań, tekstem w stylu:"ale ty gadasz pierdoły".

Witamy na forum KMF! Można zaakceptować takie reguły gry, albo przegrać ;)


RE: Watchmen (Strażnicy) - katedra - 17-03-2014

A wracając do tematu, skąd do cholery Moore wziął kosmitów w komiksie, który stoi na rękach i nogach twardo na Ziemi? Tylko bez gadki o jakichś nawiązaniach do starych filmów saj faj, bo tego typu teksty są fajne w recenzjach, gdzie nikt nie wie o czym autor mówi, ale brzmi to mądrze.
Snyder zrobił przystępne zakończenie: Dr Manhattan po ucieczce z Ziemi, a dokładniej spod skrzydeł USA rozwala świat. Koniec, kropka. Świat w to wierzy, bo niby czemu ma nie wierzyć? Ruscy uwierzyli i dlatego przemieścili swoje wojska w stronę Stanów Zjednoczonych. Pojawienie się kosmitów to strzał w stopę, dla komiksu, który miał być pozbawiony tego typu bzdur i miał być przykładem na to, że można zrobić dojrzały komiks.


RE: Watchmen (Strażnicy) - Mierzwiak - 17-03-2014

(17-03-2014, 21:37)katedra napisał(a): w komiksie, który stoi na rękach i nogach twardo na Ziemi?
Mówisz o tym samym, w którym niebieski koleś z fujarą na wierzchu ma praktycznie nieograniczone zdolności manipulowania materią, a jego umysł widzi jednocześnie przeszłość, teraźniejszość i przyszłość?




RE: Watchmen (Strażnicy) - katedra - 17-03-2014

To akurat da się kupić, w całej tej otoczce superbohaterskiej, trzyma się to w miarę kupy i konwencji. Powstanie Doktorka jest fajnie wyjaśnione nie jest tak z dupy, jak pojawienie się kosmitów. Kosmici to już przegięcie i raczej ratowanie się czym popadnie. Równie dobrze, mogli zwalić wszystko na ludzi-kretów albo na Avengersów.



RE: Watchmen (Strażnicy) - OGPUEE - 17-03-2014

Jak wspominaliśmy, to nie był stricte kosmita, tylko biologiczna atrapa.

BTW czytałeś komiks?


RE: Watchmen (Strażnicy) - katedra - 17-03-2014

Nie czytałem.
Czy to różnica? Nie wpadajmy w skrajności. Mamy niebieskiego boga, który widzisz przyszłość,przeszłość i teraźniejszość, dajmy jeszcze kosmitów. mamy kosmitów, dajmy jeszcze mordercze mrówki itd. Tak można licytować się do rana.


RE: Watchmen (Strażnicy) - OGPUEE - 17-03-2014

Napisze po raz kolejny - ATRAPA KOSMITY. Tam nie było prawdziwych kosmitów.


RE: Watchmen (Strażnicy) - katedra - 17-03-2014

Nie ważne, już samo wprowadzenie w świat możliwość przybycia obcych jest beznadziejne. Superbohaterowie superbohaterami - to raczej nigdy się nie zmieni, tak jak ich stylistyka, bo to nie maja być normalni ludzie, to maja być symbole, oni mają mieć umiejętności i zdolności, dzięki którym, nie będą zwykłymi facetami w trykotach i maskach. Kosmici to inna bajka, nawet jeśli tylko ktoś "udaje" ich przybycie, powołując do istnienia jakieś cielsko/atrapę obcego.


RE: Watchmen (Strażnicy) - Crash - 17-03-2014

No wiesz, gdy w 1938r, Welles wystawił radiowę wersję "Wojny światów", ludzie rzeczywiście spanikowali wierząc, że to prawda, i świat się kończy "na ich oczach" (heh). Tak więc skoro przeszło to w rzeczywistości (tylko za pomocą radia), to dlaczego nie miałoby przejść w komiksie? Bo konwencja na to nie pozwala? Welles dał do zrozumienia, że uwierzymy we wszystko, jeśli to wszystko będzie wystarczająco przekonujące.


RE: Watchmen (Strażnicy) - Proteus - 17-03-2014

(17-03-2014, 21:29)katedra napisał(a): Chętnie bym napisał coś więcej, ale dopiero teraz wchodzę na kompa i widzę,że automatycznie zostałem wyłączony z dyskusji, bo nie spasowało mi zakończenie legendarnego komiksu

Ciężko powiedzieć by nie spasowało Ci zakończenie skoro go nie znasz. Nie czytałeś komiksu, więc Twoje wypowiedzi w tej kwestii pozbawione są wagi. Sorry, ale wyrwać z kontekstu i przekrzywić to wszystko można.

Opierasz swoją wizję tego co "pasuje, a nie pasuje" do świata Watchemnów na wersji Snyderowskiej, która jednak jest pod pewnymi względami znacząco inna od oryginału. Tak jak wspominano tu już kilkakrotnie, "kosmita" to jedynie powierzchownie absurdalny pomysł, który w kontekście Strażników Moora sprawdza się świetnie.

Cytat:A wracając do tematu, skąd do cholery Moore wziął kosmitów w komiksie, który stoi na rękach i nogach twardo na Ziemi?


Gdybyś czytał to byś wiedział, że fabularnie i tematycznie Watchmeni może i stoją twardo na Ziemi, ale w kwestii stylistyki i świata daleko tej opowieści do "realizmu". Nadal jest tu mnóstwo umowności, sajfajowych pomysłów i popkulturowych odniesień.

A tak poza tym Katedra, jesteś tu zarejestrowany niecałe dwa miesiące, a już widać u Ciebie maniere rzucania absolutami w tematach, w których nie masz większego rozeznania. W wątku o Oscarach zaczynasz dyskusję o tym, że dzisiejsze seriale nie mają startu do kina, mimo tego, że jak sam napisałeś seriali nie oglądasz, a swoją telewizyjną edukację zakończyłeś na Housie i Chucku. W temacie o Warcrafcie piszesz jakieś bzdury o braku historii "bo to tylko RTS" (co ma piernik do wiatraka?), gry oczywiście nie znając, bo gdybyś znał to wiedziałbyś, że ma tak samo rozbudowane uniwersum jak każda porządna, popkulturowa franczyza. I wreszcie w temacie o Watchmenach piszesz co Ci się nie podobało w komiksie KTÓREGO NIE CZYTAŁEŚ. Nigga please.




RE: Watchmen (Strażnicy) - Paszczak - 17-03-2014

Dokładnie, Crov, masz zachować pozory bycia kulturalnym i cywilizowanym. Pociesz się, że pozory posiadania funkcjonującego mózgu najwyraźniej nie są wymogiem.
Świetny przykład, Crash, który właściwie powinien zamknąć całą dyskusję na temat sensowności rozwiązania Moore'a. Sam nie ogarniam zarzutu, że fikcyjni kosmici są bardziej absurdalni od prawdziwego supermana.
Poza tym, szalony pomysł, może by tak katedra, bo ja wiem, PRZECZYTAŁ komiks, który krytykuje.


RE: Watchmen (Strażnicy) - Proteus - 17-03-2014

*strachliwie i niepewnie podnosi ręke do góry*

Wspominałem już o audycji Wellesa kilka postów wcześniej ;)