![]() |
|
Aliens vs. Predator - Requiem (AVP2) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21) +---- Dział: ALIEN & PREDATOR (https://forumkmf.pl/Forum-ALIEN-PREDATOR--20) +---- Wątek: Aliens vs. Predator - Requiem (AVP2) (/Thread-Aliens-vs-Predator-Requiem-AVP2--620) |
- ALIEEN - 22-01-2008 W sumie zapomnialem i tu napisac, ze jest na stronie trzecia (goscinna) recenzja "AVP: Requiem" - maksymalnie negatywna, wiec pewnie przypadnie do gustu wiekszosci wypowiadajacej sie w tym temacie ;) A skoro sa juz 3 recenzje, to okazyjnie zrobilem ladny ekranik wyboru: http://www.film.org.pl/prace/avpr.html - romeck - 23-01-2008 Bardzo ładny ekranik. :) - Mental - 23-01-2008 czy ja wiem, czy taki ładny? maska Predatora po lewej to jakieś nieporozumienie. idealny bonus do zestawu Happy Meal. Alieen, jebnij podobizne Preda z jedynki, ew. dwójki i będzie gites:) EDIT przemyślałem sprawe - nie będzie gites. jaki film, taka podobizna, wiec wszystko jest ok. - ALIEEN - 23-01-2008 Juz pisalem o tym wczesniej - w przypadku AVP:R graficy niestety sie nie popisali, te lby sa po prostu zle sciete / zle wykadrowane, whatever. Dlatego wyglada to jak wyglada... Nie mam zamiaru tego zmieniac, to firmowa grafika ;) - Anonymous - 25-01-2008 Właśnie obejrzałem AVP-R. Kinówkę, ale to wystarczy. Fabularnie ten film leży i kwiczy, po prostu żałość. Pojawiające się co chwilę "nawiązania" mnie autentycznie w***wiały. A to pokazują śmierć gościa w elektrowni jak śmierć Bretta, a to obcy przysuwa łeb do twarzy kobiety jak w A3, o Ripley wannabe już nawet nie wspominam. Muzyka też usiłuje brzmieć jak z poprzednich części co wypada równie żałośnie. Owszem, da się znaleźc parę plusów. Scena z potworem za oknem, scena z przybiciem laski do ściany są całkiem przyjemne, sam Predator jest chwilami nawet ok, choć nie zawsze. Okazuje się też być nie lada frajerem jak wpada i nabija się na jakąś rurkę, poza tym chyba kuloodporny jest... No i zrobili z niego McGyvera co nie jest ani fajne ani zabawne. Rozwaliła mnie scena w której włącza autoestrukcję zamiast od razu sp&^%$#ć zaczyna jeszcze coś tam robić. No tak, musiał pokazać jaki to z niego badass jest. Sceny wykluwania się obcych żałosne, bez wyrazu, zero emocji, wzbudzają jedynie uśmiech politowania. Sami obcy wyglądają po prostu słabo, a predalien jeszcze gorzej. Głowny bohater nabity na ogon predaliena powinien mieć w plecach dziurę wielkoci pięsci, ale gdzie tam, nie widać nawet żeby krwawił... Głupota bohaterów poraża, na basenie zamiast spieprzać do wyjścia odległego o 5 metrów leca w jakiś korytarz. Dwaj gostkowie w sklepie z bronią - po co oni? no tak, żeby Predator miał kogo zabić... Montaż też jakiś lewy jest. W jednym momencie nagle zupełnie się pogubiłem, jesteśmy na basenie, pokazują predatora, nagle jesteśmy w elektrowni, mimo że wciąz mam wrażenie ze to to samo miejsce. Mam wrażenie, że temat jest po prostu wyczerpany, obcy sam w sobie już nie robią wrażenia, predator też już niczym ciekawym nie jest. Żeby z tego tematu coś wycisnąć potrzebna by była jakaś arcyciekawa, fabuła, interesujące ludzkie postacie i przynajmniej 120 minut żeby to pomieścić :P Krótko mówiąc - AVP-R to gówno, ale nie takie jak King Kong Jacksona, przynajmniej się tak nie dłuży :P Ogólnie jeśli najniższą możliwą oceną jest u mnie 1/10, to ten film musi dostać 2/10 - jeden punkt za kilka fajnych scenek, w tym walk, które ogólnie i tak rozczarowują...znowu... - Mierzwiak - 25-01-2008 Wow Gieferg, jak tego dokonałeś? Ja w zeszłym tygodniu dla zabawy ściągnąłem sobie kinówkę, i jak tylko zapadła noc, był czarny ekran, autentycznie nie było NIC widać przez większość kopii :lol: Gieferg napisał(a):Dwaj gostkowie w sklepie z bronią - po co oni? no tak, żeby Predator miał kogo zabić...Chyba raczej po to żeby wygłosić bodaj najbardziej żenujący pseudokomediowy tekst roku. - Anonymous - 25-01-2008 Nie ściągałem, znajomy przyniósł jakąś wersję z wklejonymi na stałe napisami PL, które były fatalne, najczęsciej przesunięte o 2 sekundy w przód lub w tył, 25% tekstu nie było wcale, a ten co był był słabo tłumaczony. W zasadzie często nie było wiele widać, ale to w sumie tak jak w kinie na tym filmie :P, obejrzeć się jakos dało (z naciskiem na "jakoś"). Mam zamiar obejrzeć jeszcze raz w lepszej jakości żeby lepiej się przyjrzeć walkom (i nowym scenom z wersji DVD), ale to że ten film nie znajdzie dla siebie miejsca na mojej półce jest już pewne. I cieszę się, że nie poszedłem na to do kina. Bardzo. btw, jak Alien 5 będzie wyglądał tak - I tak będzie lepszy od AVP-R - Mierzwiak - 28-01-2008 Uwielbiam wywiady z twórcami, a zwłaszcza aktorami grającymi w szmirach. Zawsze gadają takie radosne, głupie rzeczy. Dzisiaj na Hyperze widziałem wywiady z obsadą AVPR. Np. ten koleś, który zagrał pizza boya, opowiadał o tym jakie są etapy rozwoju Obcego :lol: Albo ta aktoreczka grająca klona Ripley bełkotała coś o macierzyństwie. Pffffffffffffffffff. Byli też bracia Strause we własnej osobie. What. A. Morons. - Anonymous - 28-01-2008 I nie wstyd im się pokazywać? Szkoda tylko, że ludzie i tak idą na wszystko co ma plakietkę Alien albo Predator niezależnie od tego jak bardzo to coś jest upośledzone i potem dzięki temu otrzymamy kolejne takie pseudo-filmy jako AVP-R, ehhh. Jeszcze w kwestii nawiązań - w pierwszym AVP nie były one nawet w połowie tak bezczelne jak tutaj. Można pokusić się o stwierdzenie, że momentami były one nawet subtelne i całkiem udane. Tutaj mamy kopiowanie na chama czego się da. A co do brutalnośći - CAŁA brutalnośc tego filmu była w pierwszym trailerze, nie mówiąc już o tym, że było w nim też zakończenie... wszystkie inne sceny, które powinny być brutalne były albo offscreen albo beznadziejne jak wszystkie sceny chestbursteringu :? A co do długości filmu - powinien mieć PRZYNAJMNIEJ o pół godziny więcej, tymczasem na DVD obiecują dodać ile? 5 minut? :lol: :lol: :lol: - Predator895 - 31-01-2008 Nasz Alienowo/Predatorowy stworek ukazał się właśnie na sieci w przyzwoitej jakości. :P - Mierzwiak - 31-01-2008 Wiem. Wczoraj rzuciłem okiem. I ze zgrozą stwierdziłem, że po bodaj 45 minutach tam w dalszym ciągu nic się konkretnego nie dzieje, mimo że "akcja" zapieprza jak szalona. Kuriozum. - Predator895 - 31-01-2008 Czy ty też doszedłeś do wniosku, że ten film jest za ciemno nakręcony ??:P - zombie_sidekick - 31-01-2008 To akurat wina naszych ulubionych braci Strause. Na trailerach widac wszystko lepiej (jasniej) niz w filmie. Bracia uparli sie na koloryzacje w ostatniej chwili no i widac efekty. Ciemno jak w dupie u murzyna, jakbym ogladal znowu Dooma, gdzie tez malo co widac. K.j.p. - Anonymous - 31-01-2008 Predator895 napisał(a):Nasz Alienowo/Predatorowy stworek ukazał się właśnie na sieci w przyzwoitej jakości. :P Czekam na DVDripa, najprawdopodobniej ten film obejrzę jeszcze tylko raz, niech więc ma chociaż te dodatkowe 5 minut, które mieli dodać na DVD. Ewentualnei zrobię sobie wersję skróconą do 20 minut zawierającą tylko sceny z obcymi i predatorem :P - Mierzwiak - 31-01-2008 Predator895 napisał(a):Czy ty też doszedłeś do wniosku, że ten film jest za ciemno nakręcony ??:PDoszedłem do niego siedząc w kinie, kiedy obraz spowijała czerń, i tylko dźwięki dobiegające z głośników sugerowały że to AVPR, a nie eksperymentalne dzieło "Ciemnica". - zombie_sidekick - 31-01-2008 Swoja droga, obejrzalem dzis po raz drugi "Ciemnice" (well I'm a dirty pirate) i naprawde nie uwazam, by byl to jakis wybitne zly film. Nie jest dobry, to fakt. Ale rozjasnilem sobie monitor, wlaczylem tez opcje highlight i nareszcie cos tam widzialem. Ten statek Predatorow z poczatku jest naprawde niezle wypieszczony. Pomieszczenie z trofeami szczegolnie okazale wyglada. - military - 01-02-2008 W nawiazaniuy do filmu, ale nie do konca o nim samym: Wloczac sie po ksiegarniach ostatnio doznalem opadu szczeki, kiedy znalazlem ponizsze tytuly: AVP: Inside the monster shop oraz AVP-R: Inside the monster shop. Autorami sa spece od efektow specjalnych. W skrocie: te ksiazki opisuja (i dokladnie pokazuja) proces tworzenia efektow animatronicznych do AVP 1 i 2. Abstrahujac od jakosci samych filmow - albumy sa przepiekne, wypchane ciekawymi informacjami i naprawde dobrze napisane/zilustrowane. Warto przeczytac ze wzgledu na wartosc informacyjna - dokladnosc informacji niech zobrazuje fakt, ze opisano nawet proces tworzenia dredow predatora. To, co w mojej czy Adiego analizie w FX zamyka sie w zdaniu "nastepnie odlano model z formy", tu jest dokladnie pokazane i objasnione. Wyjasniono, dlaczego Pred z AVP1 wyglada jak wyjety z dupy - Anderson sobie tego zyczyl i juz (bo Pred ial byc tu pozytywnym, wg niego, bohaterem). Widac tez, ile serca i talentu wlozylo kilkuset ludzi, by powstal taki sredni film. :/ Masy ciekawych efektow nawet nie wykorzystano... Np. obdartych ze skory... predatorow w AVPR. Mozna tez zobaczyc swietny, bardzo gigerowski, dokladny projekt mozgu Obcego (ktorego nie zobaczycie w filmie dzieki padaczkowemu montazowi), oraz genitalia Predatora (niezle wybrneli moim zdaniem). Ogolnie - ksiazki polecam, sam sobie wkrotce kupie. Sa grube, wiec czytania jest sporo. Jedyna wada - cena. W przeliczeniu na zlotowki, bedzie to ok. 80-90 zl. - zombie_sidekick - 01-02-2008 ...dla leniwych i mniej zainteresowanych: na AVPGalaxy pojawily sie skany z AVP-R: Inside the monster shop. - Mierzwiak - 01-02-2008 military napisał(a):Wloczac sie po ksiegarniach ostatnio doznalem opadu szczeki, kiedy znalazlem ponizsze tytuly: AVP: Inside the monster shop oraz AVP-R: Inside the monster shop.Ech, dlaczego wydają u nas zawsze to na czym mi nie zależy? [myśli o albumie "The Art of Batman Begins"] - Danus - 02-02-2008 No i obejrzałem dziś w kinie AVPR. I chyba będę drugą osobą na forum której się film spodobał. Sceny z Predatorem były ok. Wreszcie Predator nie jest jakimś lamusem jak te w jedynce. Podobało mi się jak twórcy chcieli oddać hołd poprzednim filmom o Obcym i Predatorze. Wyłapałem wiele nawiązań. I nie uważam, że sceny były wpychane na siłe. Film bardzo dobry, nie żałuję wypadu do kina. Czekam teraz na DVD. Ps: Nawet mojej żonie sie spodobał :D |