Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
21 / 22 Jump Street - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21)
+--- Wątek: 21 / 22 Jump Street (/Thread-21-22-Jump-Street--2741)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10


RE: 21 Jump Street - Tyler Durden - 09-06-2014

No nie wiem... Autorzy chyba za bardzo wzięli sobie do serca zasadę mówiącą, że w sequelu wszystkiego powinno być więcej: wybuchy mają być głośniejsze, żarty częstsze, auto-ironiczne komentarze w większym natężeniu, a Jonah Hill grubszy. Już dawno nie było w kinach tak silnie metatekstualnego filmu. Samoświadome żarty z pierwszej części zostały tutaj zmultiplikowane, tym razem nie drwi się słownie jedynie z hollywoodzkiego recyklingu pomysłów, w dialogach i scenografii (szklane biuro bohatera granego przez Ice Cube'a ma kształt kostki lodu) nawiązuje się również do występujących w nim aktorów (Tatum rozważa zostanie agentem Secret Service ochroniającym prezydenta USA).

Przez pierwsze kilkanaście minut jest to nawet fajne, ale ilość nie idzie w tym wypadku w parze z jakością. Film nie oferuje już tej dawki odżywczej, szalonej, energetycznej zabawy schematami, jaka miała miejsca w pierwszej części. "21 Jump Street" był nierównym filmem, ale za to chwilami bardzo błyskotliwym, bawiącym się oczekiwaniami widza, łamiącym gatunkowe schematy, wyśmiewającym je, wywracającym je do góry nogami i z zaciekawieniem obserwującym co z tego wyniknie.

Dwójka jest bardziej szalona, głośniejsza, a przy tym lepiej dopracowana i oferująca wyrównany poziom filmu, ale nawet przez moment nie zbliża się do świeżej energii poprzednika i ciekawych spostrzeżeń tam zawartych. W efekcie, pomimo ogromnej dawki atrakcji, jest filmem nudniejszym. A może nie tyle nudnym, co mniej atrakcyjnym, słabo angażującym w akcję (mam wrażenie, że nawet nie próbowano zaciekawić widza prowadzonym śledztwem), zupełnie niepobudzającym intelektualnie. Niemniej jednak, oferuje solidną dawkę rozrywki, a Tatum i Hill stanowią zaskakująco udany duet komediowy, łączący ekranową charyzmę z talentem komicznym.


RE: 21 Jump Street - Lawrence - 09-06-2014

Hej, w sumie taki temat znalazłem na forum, który kiedyś został założony. Może jakoś złączyć je oba?

22 Jump Street


RE: 22 Jump Street - Wawrzyniec - 10-06-2014




RE: 22 Jump Street - Gal Anonim - 12-06-2014

93% przy 55 recenzjach: http://www.rottentomatoes.com/m/22_jump_street/

Film zapowiada się równie niewiarygodnie dobrze, co jedynka. :) Nie mogę doczekać się piątku!


RE: 21 Jump Street - Gal Anonim - 12-06-2014

(09-06-2014, 20:39)Tyler Durden napisał(a): "21 Jump Street" był nierównym filmem
Takimi tekstami traci się szacunek powaznych i wybitnych krytyków filmowych, takich jak ja. Jeszcze zrozumiał jakbyś skrytykował tak Bergmana albo Felliniego, ale "21 Jump Street"? Wstyd.




RE: 22 Jump Street - Mefisto - 12-06-2014

dlaczego nie można połączyć tematów, hmm?


RE: 22 Jump Street - simek - 12-06-2014

Bo to dwa różne filmy?


RE: 22 Jump Street - Mefisto - 12-06-2014

tak różne, że aż mi chuj ścierpł - połączyć i przenieść do serii, nie pierdolić :P


RE: 22 Jump Street - Hitch - 12-06-2014

Cytat:Nie mogę doczekać się piątku!

Cichaj, ja w sobotę dopiero :(


RE: 22 Jump Street - Gal Anonim - 13-06-2014

"Why 22 Jump Street Is One of the Best Movies of Summer 2014" -- tak się zaczyna recenzję, a nie "21 Jump Street było nierównym filmem". :P




RE: 22 Jump Street - Gal Anonim - 13-06-2014

Super film, minimalnie słabszy niż jedynka, trochę traci energię po 2/3 filmu i trochę mniej miechą jest w finale. Nie znaczy to, że jest zły, ale po prostu 2/3 filmu są tak kosmicznie dobre, że moglo byc trudno utrzymać ten poziom cały czas.

Tak jak jedynka to niewątpliwe 10/10, tak dwójka to

9/10

Czekam na 2121 Jump Street. :D


RE: 22 Jump Street - Mefisto - 13-06-2014

[Obrazek: orig_539a2711-4890-46d2-82d6-38c80a771fd0.jpg]
[Obrazek: gxxl_539a2690-b9e8-440d-8411-31510a771fd0.jpg]


RE: 22 Jump Street - Gal Anonim - 13-06-2014

Piękne, kocham. Jak zrobią trójkę (taką pełnoprawną ;)) to będzie najlepsza trylogia ever. W ogole pomysl, zeby zaczac film od "previously on" słodki. :)

A tutaj zwiastun zmontowany ze stand-inami aktorów, którzy ktoś z Sony zrobił:




RE: 22 Jump Street - Snuffer - 13-06-2014

Ja mam dokladnie na odwrot Crov, a jedynke odswiezylem tuz przed seansem. Ludzie, do kina! Znaczy dychy nie ma, ale lepiej.

Fuck you, doves!




RE: 22 Jump Street - Gal Anonim - 13-06-2014

"I THOUGHT WE HAD CATE BLANCHETTE!" :D :D :D

Odwrotnie? W sensie, ze dwojka Tobie podobala sie bardziej? Ja bede musial ostatecznie poczekac z zadecydowaniem o tym. Po drugim i trzecim seansie bede pewniejszy, ale jednak finał moze nie tyle zawiódł, co wyraźnie zwolnił w porównaniu z genialnie wybitną resztą.

A jedynke kochasz jak ja, czy tylko lubisz?


RE: 22 Jump Street - Snuffer - 13-06-2014

Jedynkę kocham prawie tak jak Ty. 8,5/10. Dwójka o punkt wyżej, choć może to być jeszcze euforia po wyjściu z kina :)
Tak jak Tyler chyba już wspominał, ilość mrugnięć okiem i zgrywy produkcji z samej siebie zatrważa wręcz, dla kogoś zorientowana w temacie jest idealnie, za to niedzielni widzowie momentami mogą czuć się zdezorientowani. Wiem że mi było głupio kiedy tylko ja i jakiś typ za mną parsknęliśmy na odpowiedź żony Cube'a na to skąd pochodzi "Straight outta compton" :) Chociaż to trochę inny przykład, ale to żartowanie z siebie o którym wspomniałem rozwala - Offerman na początku opowiadający o reaktywacji programu Jump Street, a tak naprawdę o filmie, wspomniany już przez Crova budżet i muzeum robotyki, masa jest w tym filmie fantastycznych żartów w tym stylu.
Zaskakująco fajna jest też w tym filmie Jillian Bell znana z Workaholics, mimo że tam gra zupełnie inną postać - ale podobnie jak tam łapała chemię z każdym, tak tutaj jej nieporozumienia ze Schmidtem w finale porządnie masują przeponę.

Chyba trochę kocham ten film. Ponownie, Crov speaks the truth, bo film zwalnia w 2/3, gdzieś tak w momencie
, ale gdy już chłopaki trafiają na Spring Break, łapie ponownie wiatr w żagle i cały finał jest idealny!

Something cooooool!


RE: 22 Jump Street - Gal Anonim - 13-06-2014

Na "straight outta compton" też śmiałem się w kinie tylko ja, a to bylo piekne. No i cameo Queen Latifa. W ogole cameo w tym filmie fajniutkie. Brakowało mi cameo Vina Diesela w wiadomej scenie bezposrednio nawiazujacej do F&F. :) Wtedy chyba bym padł na zawał ze szczescia. :D

(13-06-2014, 23:28)Snuffer napisał(a): Offerman na początku opowiadający o reaktywacji programu Jump Street
"Rozwiązanie tej sprawy było dokładnie takie samo jak poprzednio. DOKŁADNIE. TAKIE. SAMO."

:D :D :D

(13-06-2014, 23:28)Snuffer napisał(a): Zaskakująco fajna jest też w tym filmie Jillian Bell znana z Workaholics, mimo że tam gra zupełnie inną postać - ale podobniejak tam łapała chemię z każdym, tak tutaj jej nieporozumienia ze Schmidtem w finale porządnie masują przeponę.
W tej scenie najbardziej rozpieprzał mnie ten totalnie zjarany koleś siedzący w tle, wyglądający jakby przypadkowo wpadł na plan. :D Genialne.

W ogole niesamowite jest to, ze mnie mega bawi ta scena:



A ONA JEST JEDNĄ ZE SŁABSZYCH W FILMIE. :D

Jezu, to znowu miłość. CZUJE TO. JEDNAK TO CZUJE. KOCHAM TE FILMY. NOBLA DUETOWI LORD & MILLER. <3



RE: 22 Jump Street - Snuffer - 13-06-2014

Cytat:W tej scenie najbardziej rozpieprzał mnie ten totalnie zjarany koleś siedzący w tle, wyglądający jakby przypadkowo wpadł na plan. :D Genialne.

TAK TAK TAK :D

Już miałem powiedzieć że jakby się czepiać to trochę Stormare niewykorzystany, ale potem przypomniałem sobie jak zapieprza z różowym plecaczkiem i kilka innych akcji.. Nie no, film jest wspaniały, spełnił oczekiwania, ba, przebił sufit! Kilka razy :D Rozwalił anale komedii! ;)

PS Tatuaż Red Herring <3


RE: 22 Jump Street - Proteus - 14-06-2014

"Siur" to słowo dnia po tym seansie.

Co za film. :)

Na początku trochę się martwiłem, bo był to mój pierwszy od lat, wypad do kina na komedię i już zdążyłem zapomnieć jak chujowo tłumaczone są te filmy. Nie dość, że sporo z tych meta żartów i słownych odniesień zatracało się w przekładzie, to na dodatek to co zostało przeniesione często totalnie przelatywało nad głowami widowni, więc przez pierwsze 15 minut, spodziewałem się grobowego seansu. Ale film ma taką energię, że z czasem cała sala się rozkręciła i pod koniec wszyscy byli pod wpływem Jenko i Shmidta. Nawet jeżeli nie czaili takich prostych banałów jak odniesienie do Fast and Furious ;)

U mnie na sali z najlepszym przyjęciem, spotkał się moment, w którym Jenko na komisariacie zapala się lampka w głowie i zaczaja kogo przeleciał Schmidt.

Zupełnie nie rozumiem zarzutu, o nadmierną energię i nieustępliwy ogień zaporowy dowcipów tego filmu. O to chyba właśnie chodzi w takich tytułach. Niet? W każdym razie dawno już nie oglądałem amerykańskiej komedii, od której przez prawie cały seans, miałbym banana na twarzy.

Nie mogę się doczekać powtórki w domu, na porządnie, najlepiej w towarzystwie kogoś, kto jest na tyle ogranięty by zaczaić, że kiedy Ice Qube mówi o kończącej się kasie, to odnosi się do budżetu samego filmu. :) A na razie torrentuję jedynkę.

Mocne, komediowe 8,5/10. Seans na porządnie zweryfikuje ocenę.


RE: 22 Jump Street - Snuffer - 14-06-2014

Proteus napisał(a):U mnie na sali z najlepszym przyjęciem, spotkał się moment, w którym Jenko na komisariacie zapala się lampka w głowie i zaczaja kogo przeleciał Schmidt.

To samo, plus też Ice Cube przy obiedzie, w ogóle cała sekwencja ich spotkania.
Co do żartów o budżecie, o samym filmie, o tym że sprawa jest identyczna prawie nikt nie łapał. Ktoś tylko parsknął przy butach za 800 dolarów których nawet nie widać.