![]() |
|
House of Cards (2013) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Seriale (https://forumkmf.pl/Forum-Seriale--22) +--- Wątek: House of Cards (2013) (/Thread-House-of-Cards-2013--3086) |
RE: House of Cards (2013) - Arahan - 18-12-2014 Koniec pierwszego sezonu. Serial podoba mi się bardzo, dotyka tematyki, która mnie interesuje, ma świetne aktorstwo, ale nie umiem go do końca kupić, nie umiem zaangażować się tak, jak np. w BB. Na finał też oczekiwałem nieco mocniejszego pier***. Niby robi się gęściej, a Frankowi pomimo sukcesu chyba trochę pali się grunt pod nogami, ale liczyłem na coś mocniejszego na koniec. Generalnie pierwsze 13 odcinków jest nieco ... rozwodnionych? Mało mięsa w zupie? Fajnie, że pojawił się ktoś taki jak Tusk, bo na chwilę obecną wydaje się jedynym przeciwnikiem Franka, który potrafi coś więcej. Póki co biorę się za drugi sezon. @PropJoe: ![]() ;) RE: House of Cards (2013) - Arahan - 22-12-2014 Jak nie potrafiłem się wgryźc w pierwszy sezon do końca, tak od 4-5 odcinka II serii nie mogłem się oderwac. To jak gęsto zaczęło się robic, to jaki był klimat i napięcie - no WOW. Serio, uwielbiam Franka, może to źle o mnie świadczy, ale imponuje mi ten koleś. RE: House of Cards (2013) - PropJoe - 12-01-2015 Szkoda, że nawet Kevin musiał smęcić na Globach, ale wybaczam mu, bo... RE: House of Cards (2013) - Mefisto - 20-01-2015 (22-12-2014, 11:09)Arahan napisał(a): Jak nie potrafiłem się wgryźc w pierwszy sezon do końca, tak od 4-5 odcinka II serii nie mogłem się oderwac. To jak gęsto zaczęło się robic, to jaki był klimat i napięcie - no WOW. Podpisuję się, choć im bliżej finału, tym mam wrażenie, że trochę rozbuchali to za mocno. Plus ostatni odcinek dość przewidywalny mimo wszystko. No i chyba im nie wybaczę, że totalnie zjebali mi Robin Wright (czego nie mam np. z Leną po GoT) - nie mogę po prostu na nią patrzeć i aż żal bierze, że w scenie z. Szczęśliwie Molly Parker zdołała trochę ukoić bolące serce - jezu, jaka ona jest masakrycznie zajebista w tym serialu. <3 Trochę popłynęli natomiast z Meechumem - po prostu WTF? To nie GoT właśnie. Tak czy siak solidny dwupak - zobaczymy tylko, co tam wymyślą w trzeciej odsłonie - jak dla mnie totalnie zbędnej na dłuższą metę. RE: House of Cards (2013) - Lawrence - 20-01-2015 Dokładnie wszystko spoilerujcie. Gdyż właśnie jestem po pierwszym sezonie i teraz wciągam drugi. I nie ukrywam, że niektóre śmierci nawet trochę mnie zaskoczyły. Jedyna rzecz, która mi może lekko przeszkadza, to jak Frankowi to wszystko łatwo przychodzi. Każda jego intryga, wszystkie zagrania polityczne od razu się udają. Przynajmniej piszę tak po pierwszym sezonie i początku drugiego. Molly Parker dopiero się pojawiła i już mi się podoba. A Robin Wright na razie jeszcze trzyma poziom, więc trochę z niepokojem czekam na to co Mefisto napisał. A w ogóle to przez to wciąganie House of Cards, dzisiaj nie wytrzymałem i obżarłem się żeberkami :) RE: House of Cards (2013) - Mefisto - 20-01-2015 (20-01-2015, 21:32)Lawrence napisał(a): A Robin Wright na razie jeszcze trzyma poziom, więc trochę z niepokojem czekam na to co Mefisto napisał. Chodzi mi o charakter postaci - tak, jak Franka idzie jeszcze lubić do samego końca, choć to kanciarz, manipulator, zabójca, etc., tak jej nie mogę, po prostu. Bo aktorsko nie ma lipy w żadnym wypadku. Inna sprawa, że Robin ani specjalnie nie gra innych dużych ról ostatnimi czasy (a jak już, to są bardzo podobne do HoC - patrz: Most wanted man), a i gdzie się nie pojawi publicznie, to czyni to z podobną posągową naturą, jak jej Claire, podczas gdy przywołana Lena jest po prostu słitaśna jako Lena RE: House of Cards (2013) - Gal Anonim - 20-01-2015 (20-01-2015, 21:11)Mefisto napisał(a): Trochę popłynęli natomiast z Meechumem - po prostu WTF? To nie GoT właśnie.Czy na pewno? Bo jezeli GOT cos pokazuje to wlasnie to, ze w innym swiecie, nawet 'sredniowiecznym' ludzie kierowali sie podobnymi rzeczami, co teraz - moim zdaniem pod wieloma wzgledami GoT i HoC są podobne - takze tematyka i postaciami. RE: House of Cards (2013) - Mefisto - 21-01-2015 Chodzi mi raczej, że w GoT było to na porządku dziennym, a tu wydaje się wciśnięte tylko po to, by zaszokować i względem świata przedstawionego jest mało prawdopodobne. No i jeśli nie zostanie to jakoś wykorzystane w trzeciej serii, to nijak ma się do ogólnych wydarzeń - w sumie cały wątek tego kolesia uważam za najsłabszy ze wszystkich, głównie dlatego, że jego motywacja nie istnieje (a już przecież pierwszy ochroniarz poruszał kwestie podobnej natury). RE: House of Cards (2013) - Gal Anonim - 21-01-2015 Ja nie wiem. Dla mnie to wyglada jak wspólne polowanie, dla uspokojenia, relaksu obojga łowców, i tyle. Jak dla mnie to troche jak ze zwiazkiem Franka i Zoe, ktory tez opieral sie na władzy i instynkcie, a nie na jakims uczuciu. Na wykorzystaniu tego, kto jest pod reka. RE: House of Cards (2013) - Mefisto - 21-01-2015 Wiesz, to czaję - chodzi mi raczej o mocno niesprzyjające warunki i ewentualne reperkusje czegoś takiego. Biorąc pod uwagę, że jeszcze . Nie kupuję tego po prostu - a i wydaje mi się zbędne fabularnie. Ale spoko, niech się bawią :) RE: House of Cards (2013) - Mental - 22-01-2015 Zbliża się 3 sezon, więc otwieram nowy cykl "Klasyka myśli humanistycznej": Możesz mieć wszystkie pieniądze świata, ale to ja mam wszystkich ludzi z bronią. -- Frank Underwood Siła polityczna wypływa z lufy karabinu. Partia musi zarządzać całą bronią, żadna broń nie może służyć do zarządzania partią. -- Mao Zedong RE: House of Cards (2013) - nawrocki - 22-01-2015 Sugerujesz, że HoC, oprócz adaptowania brytyjskiej wersji, reinterpretuje także Czerwoną Książeczkę? ;) RE: House of Cards (2013) - SonnyCrockett - 22-01-2015 Mental raczej sugeruje że każda myśl pozytywnie nastawiona do posiadania broni to dobra myśl, choćby komunistyczna. ;) RE: House of Cards (2013) - Mental - 22-01-2015 Cytat:Sugerujesz, że HoC, oprócz adaptowania brytyjskiej wersji, reinterpretuje także Czerwoną Książeczkę? ;) Serio nie widzisz związku między cytatami? I nie chodzi o żadną reinterpretację czegokolwiek. To prostu szczera polityczna prawda zapodana prosto w ryj. RE: House of Cards (2013) - nawrocki - 22-01-2015 To był żart, oparty właśnie na tym, że widzę bardzo duży związek między obydwoma cytatami. :) RE: House of Cards (2013) - Pelivaron - 12-02-2015 This is Washington. There's always a leak. All 13 episodes will launch February 27. :D http://naekranie.pl/aktualnosci/blad-netflixa-3-sezon-house-of-cards-udostepniony-szybciej RE: House of Cards (2013) - simek - 12-02-2015 Śmigałem wczoraj po Netflixie, ale niestety nie zauważyłem tego. Tak w ogóle to nadrobiłem sobie jednak drugi sezon i przychylam się do opinii większości osób w temacie, że jest po prostu ciekawszy niż pierwszy. Według mnie nadal jest za prosto (tak jak ktoś pisał, że to taka Gra o Tron w wersji single player - z jednym lobbystom na cały Waszyngton, jednym miliarderem, samymi Chinczykami oraz 3 osobową administracją prezydenta), jednak w tym sezonie nie uznaję tego za taką wadę jak w pierwszym, tam było to zbyt dotkliwe, a teraz machnąłem ręką, bo pokazanie w realistyczny sposób przygód Franka Underwooda byłoby dosyć kłopotliwe, żeby to zrobić uczciwie, to sezon serialu musiałby się skupiać na jakimś tygodniu pracy. Pierwszemu sezonowi dałbym 7/10, a drugiemu 8/10. Małżeństwo Underwoodów i większość scen z nimi - 10/10. Nie mogę się doczekać trzeciego sezonu i polityki zagranicznej w wykonaniu Franka :) RE: House of Cards (2013) - und3r - 24-02-2015 Obejrzałem właśnie dwa sezony i zgadzam się z zarzutami, że Frank jedzie na kodach cały czas - zdecydowanie za łatwo mu wchodzą te wszystkie intrygi. Liczę jednak, że od trzeciego sezonu będzie ciekawiej, ponieważ z tego co rozumiem, istotą pierwszych dwóch było po prostu obsadzenie FU w roli prezydenta i dopiero teraz rozpocznie się prawdziwa jazda. Ale jeśli nie uświadczę jakiegoś hardcoru do max 3 odcinka to nie oglądam dalej. RE: House of Cards (2013) - Super8 - 24-02-2015 > Nie mogę się doczekać trzeciego sezonu i polityki zagranicznej w wykonaniu Franka :) To! RE: House of Cards (2013) - simek - 27-02-2015 Pierwszy odcinek spoko, skupiony wokół Douga, wiec stosunkowo mało Franka i Claire, ale to nic. Trochę szkoda 6 miesięcznego przeskoku, lubię gdy kolejny sezon serialu zaczyna się tam gdzie skończył poprzedni. Napięcia między Frankiem a Claire były do przewidzenia - to logiczny rozwój wypadków. Pierwsza scena - chyba trochę kontrowersyjna na siłę. |