![]() |
|
Ekranizacje prozy Stephena Kinga (temat ogólny) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +---- Dział: Forum wewnętrzne: HORRORY, KINO WAMPIRYCZNE, GORE (https://forumkmf.pl/Forum-Forum-wewn%C4%99trzne-HORRORY-KINO-WAMPIRYCZNE-GORE--19) +---- Wątek: Ekranizacje prozy Stephena Kinga (temat ogólny) (/Thread-Ekranizacje-prozy-Stephena-Kinga-temat-og%C3%B3lny--843) |
RE: Ekranizacje prozy Stephena Kinga (temat ogólny) - Vesper Lynd - 19-05-2019 (05-04-2019, 05:25)Paszczak napisał(a): poprosiłem więc Churcha o komentarz w moim imieniu Nawet z Churchem im nie wyszło. Za każdym razem jak Church pojawiał się na ekranie, myślałam sobie "zaraz, przecież to jest zupełnie inny kot". Mam wrażenie, że sceny kręcenia z kotem wyglądały tak: - Church! Kręcimy sceny z kotem, gdzie jest Church? - Chyba zjadł coś niedobrego, bo zabrali go do weterynarza. - Cholera, ale przy budce ochroniarza kręci się jakiś kot, dawajcie go tu. Na drugi dzień: - Gdzie jest kot ochroniarza? - Nie ma, szukaliśmy wszędzie, gdzieś uciekł. - Kto mieszka blisko i ma kota? - No ja mam. - Dobra, przywieź go. Kolejny dzień: - Gdzie jest kot Eda? - Nie mogłem go zabrać, bo dzieci płakały, ale Melissa ma kota. - No mam kota, ale ja mam maicoona, a wcześniej kręciliśmy z dachowcami, będą się różnić. - Trudno, przywieź go. Ekranizacje prozy Stephena Kinga (temat ogólny) - srebrnik - 19-05-2019 W napisach zresztą są wymienione ze 4 koty RE: Ekranizacje prozy Stephena Kinga (temat ogólny) - shamar - 19-05-2019 haha... grubo RE: Ekranizacje prozy Stephena Kinga (temat ogólny) - Vesper Lynd - 19-05-2019 Najbardziej szkoda występu Ellie, dziewczynka jest genialna, jej potencjał został zmarnowany. Scena Ellie z ojcem po jej powrocie zza grobu jest niesamowita. Byłoby lepiej gdyby film nie był kręcony dla kin i twórcy dostali 20 minut więcej i zamiast pójść w dosłowność i siekankę rozwinęli ten wątek i na przykładzie dziewczynki pokazali jak zachowywali się martwi ludzie po powrocie z cmentarza indiańskiego. Najpierw rodzina próbowałaby żyć normalnie, ale z każdym dniem powoli coraz bardziej zło przejawiałoby się w zachowaniu Ellie, zaczęłaby zagrażać braciszkowi, mogłaby nawet w końcu zabić matkę, wymuszając na ojcu uśmiercenie jej. A potem dalej jak w książce, na wpół obłąkany Louis wmawia sobie, że z Eliie za długo czekał, za długo leżała w grobie, ale jak cmentarz ożywi Rachel od razu po śmierci, to wszystko będzie dobrze. Gdyby się dało to uzasadnić fabularnie, to ostatnia scena z Gagem mogłaby zostać, mimo wszystko była smutna i przerażająca. Tak czy owak filmu nie dałoby się uratować, brak klimatu był tak odczuwalny, że miało się wrażenie, że widać te zielone płachty, przy których grają aktorzy. R.I.P Ellie, byłaś najlepsza
RE: Ekranizacje prozy Stephena Kinga (temat ogólny) - Paszczak - 19-05-2019 Ależ to było nudne. Musiałem oglądać na trzy porcje po 30 minut, inaczej się nie dało. I chyba największym problemem są bohaterowie, którzy pomimo starań przynajmniej części aktorów wypadają doskonale nijako. Tutaj nikt z centralnej trójki nie ma grama osobowości poza przypisanymi im rolami 'ojciec', 'matka' i 'córka'. Serio, spróbujcie przypisać którejkolwiek z tych postaci dowolny przymiotnik określający cechę charakteru - nie da się. Lithgow chyba dostał rolę tylko po to, żeby mogli mrugnąć okiem do fanów The Crown. Ani przez minutę nie byłem w stanie minimalnie zaangażować się w losy tych kukieł. Czytałem spoilery, a i tak nie wiedziałem na końcu czy śmiać się czy płakać. Książkę Kinga można oczywiście różnie interpretować, ale jestem raczej pewien, że nie opowiada ona o Z plusów przyznam, że scena wypadku była bardzo zabawna. nie chce mi się nawet wystawiać/10 RE: Ekranizacje prozy Stephena Kinga (temat ogólny) - Norton - 27-05-2019 Streszczenie fabuły The Stand: Strony 1-400: świetnie przedstawiona zagłada biologiczna. Strony 401-2643: garstka ocalałych z pomoru zaczyna miewać sny - jedni o starej murzynce, drudzy o Mateuszu McConaughey. Przemierzają Amerykę, przemierzają Amerykę, przemierzają Amerykę, przemierzają Amerykę i w końcu trafiają do dwóch miejscówek - Boulder i Las Vegas. Strony 2644-4242: w Boulder tworzy się coś na kształt demokracji, a w Las Vegas ludzie zapieprzają i zbroją się pod butem tyrana. Stara murzynka ma wizje, mówi niezrozumiałe rzeczy, a w wolnym czasie gada z Bogiem, tymczasem Mateusz głównie się śmieje i krzyżuje niesfornych podwładnych. Życie płynie spokojnie, czasem tylko ktoś kogoś wysadzi w powietrze. Strony 4243 wzwyż: czterech gości wybiera się na spotkanie Mateusza, bo Bóg tak chciał. W tym czasie Mateusz okazuje się nie taki znowu wszechwładny i zaczyna tracić zdobyte zastraszaniem i przemocą poparcie. W finale za pomocą niezwykłego zabiegu narracyjnego (tzw. wymuszony zbieg okoliczności) bomba atomowa rozwala tych "złych". W epilogu powraca Mateusz i uznaje, że czas uprzykrzyć życie Stringerowi z The Wire. Podsumowanie: to nie jest dobra książka. Do czasu, kiedy bohaterowie nie ruszają w podróż jest spoko - część związana z działaniem pomoru to kawałek ciekawego post-apo. Później wkradają się dłużyzny, pojawia się utarty motyw walki dobra ze złem oraz mistycyzm, który nie prowadzi do niczego zadowalającego, a wszystko to zamyka finał jeszcze gorszy niż w It (proporcje kiczu zachowano również w serialowej ekranizacji). Zupełnie nie czaję podniety wokól tego tomiszcza. Myśleliście, że Pająk na końcu It jest do dupy? Zapowiadana miniseria od CBS będzie niewiele lepsza. [W razie czego niech mod przeniesie to do działu książkowego] RE: Ekranizacje prozy Stephena Kinga (temat ogólny) - Vesper Lynd - 27-05-2019 ja tą książkę porzuciłam po którejś tam wizji starej murzynki z takich jeszcze mniej znanych ekranizacji Kinga przypomniała mi się całkiem fajna o upiorach z 1991 roku Sometimes They Come Back https://www.imdb.com/title/tt0102960/?ref_=nv_sr_6?ref_=nv_sr_6 RE: Ekranizacje prozy Stephena Kinga (temat ogólny) - Szaman - 21-06-2019 James Marsden, Amber Heard, Greg Kinnear i Whoopi Goldberg blisko nowej ekranizacji Bastionu dla CBS https://www.comingsoon.net/tv/news/1077779-stand-ensemble-cbs-all-access RE: Ekranizacje prozy Stephena Kinga (temat ogólny) - zombie001 - 21-06-2019 Cytat:Amber Heard (Aquaman) is in negotiations to play Nadine Cross, a private school teacher and a virgin who believes she has a unique destiny to be by Flagg’s side. Ona i rola dziewicy. Dobry żart :D RE: Ekranizacje prozy Stephena Kinga (temat ogólny) - Kuba - 22-06-2019 Heard i Goldberg spoko, Marsden jest zdecydowanie zbyt drętwy oraz brakuje mu charyzmy do roli Stu. RE: Ekranizacje prozy Stephena Kinga (temat ogólny) - Szaman - 22-06-2019 Jak dla mnie obsada ma jakiś taki B-klasowy posmak, może robiłaby wrażenie w 2000 roku kiedy Marsden był wschodzącą gwiazdą, Kinnear tuż po nominacji do Oscara, Goldberg już na równi pochyłej, ale jeszcze świeżo w pamięci kinomanów. Co do Heard w roli dziewicy, no właśnie o to chodzi, że każdy by chciał, ale nie daje nikomu :) A nawet jak ją ucharakteryzują na jakąś cnotkę, to niech dziewczyna pogra sobie coś innego niż zwykle. RE: Ekranizacje prozy Stephena Kinga (temat ogólny) - nawrocki - 22-06-2019 Co do roli tej cnotki, to bym nie przesądzał, ta postać ma w książce dość ciekawy wątek, ekspolorujący seksualność. :) A Marsden pasuje na Redmana, bo to w książce był taki typowy, nieskazitelny, przystojny Amerykanin, idealny facet dla każdej dziewczyny, a on się w to nieżle wpisuje ze swoim wyglądem i zdolnościami aktorskimi. Ale generalnie zgadzam się z Szamanem, obsada póki co wygląda mało zachęcająco. RE: Ekranizacje prozy Stephena Kinga (temat ogólny) - Szaman - 22-06-2019 Sinise i San Giacomo pasowali bardziej niż Marsden i Heard? Sinise jest na pewno sto razy lepszym aktorem, jestem zawsze pod wrażeniem tego jak wiele potrafi zrobić walcząc ze swoim największym wrogiem- twarzą pozbawioną rozbudowanej mimiki. RE: Ekranizacje prozy Stephena Kinga (temat ogólny) - nawrocki - 22-06-2019 Oglądałem wersję Garrisa dawno temu, ale Sinise był okej, natomiast San Giacomo to był obsadowy strzał w dziesiątkę, przynajmniej wizualny, aczkolwiek z aktorstwem chyba też nie było najgorzej, przynajmniej jak na standardy amerykańskiej telewizji lat 90. PS. Patrząc na zdjęcia z tamtego miniserialu, uderzyło mnie jej podobieństwo do Anyi Taylor-Joy, mogłyby spokojnie zagrać matkę i córkę. RE: Ekranizacje prozy Stephena Kinga (temat ogólny) - Szaman - 08-07-2019 Marilyn Manson dołączył do obsady The Stand. Teraz już naprawdę rok 2000 pełną gębą :) https://www.comingsoon.net/tv/news/1081371-marilyn-manson-the-stand RE: Ekranizacje prozy Stephena Kinga (temat ogólny) - Kuba - 03-08-2019 http://collider.com/the-stand-tv-series-stephen-king-writing-finale/ King zmieni zakończenie historii na potrzeby serialu. Chwała mu za to, jak strasznie lubie książke, tak jej finał to jakieś nieporozumienie. Liczę jeszcze na rozwinięcie wątku stronnictwa Flagga, też potraktował to pomacoszemu. RE: Ekranizacje prozy Stephena Kinga (temat ogólny) - harlequinade - 25-08-2019 (08-07-2019, 22:27)Szaman napisał(a): Marilyn Manson dołączył do obsady The Stand. Teraz już naprawdę rok 2000 pełną gębą :) On i Amber Heard na jednym planie....znowu będzie się działo RE: Ekranizacje prozy Stephena Kinga (temat ogólny) - Szaman - 25-08-2019 Manson to teraz podtatusiały 50-latek, wątpię aby jeszcze miał tę moc :) RE: Ekranizacje prozy Stephena Kinga (temat ogólny) - Kuba - 11-09-2019 Alexander Skarsgard zagra Flagga Bardzo fajny wybór. RE: Ekranizacje prozy Stephena Kinga (temat ogólny) - zdzichon - 12-09-2019 Po Little bo big lies nie ma co do tego wątpliwości. |