![]() |
|
Szybcy i wściekli - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21) +--- Wątek: Szybcy i wściekli (/Thread-Szybcy-i-w%C5%9Bciekli--1172) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
|
RE: Szybcy i wściekli - simek - 05-04-2015 (05-04-2015, 22:41)Crash napisał(a): jestem już uczulony na to pojęcie, bo ostatnio, kuźwa, wszyscy chcą tworzyć jakieś uniwersa. Już nie tylko Marvel, DC, ale zaraz 'Pogromcy duchów', 'Men in Black'+'21 Jump Street' i pewnie dużo, dużo więcej. Rzygam tym już.Czy ja wiem, czy tak ostatnio? Przecież tworzenie serii takich samych filmów to nic innego, tylko kontynuacja polityki sequeli, która panuje w kinie od ładnych kilkunastu, jeśli nie kilkudziesięciu lat, co więcej, zdaje się, że każdego roku przybiera na sile. RE: Szybcy i wściekli - Gal Anonim - 05-04-2015 (05-04-2015, 22:41)Crash napisał(a): Crov, przesadzasz. 'Tokyo Drift' to część serii, na co wskazuje tytuł 'Fast & Furious'. Bez tego może by można było mówić o uniwersum. Ale z drugiej strony jestem już uczulony na to pojęcie, bo ostatnio, kuźwa, wszyscy chcą tworzyć jakieś uniwersa. Już nie tylko Marvel, DC, ale zaraz 'Pogromcy duchów', 'Men in Black'+'21 Jump Street' i pewnie dużo, dużo więcej. Rzygam tym już.Jezeli bedziemy się opierac na tytulach to Batman Begins to stand alone, a filmy Nolana to uniwerum, a nie seria - w koncu kontyuacja to The Dark Knight i The Dark Knight Rises. (Nie mowiac juz o tym, ze filmy z serii F&F nie nazywaja sie tak samo. ;)) Nie mam zamiaru sie na ten temat wyklocac, bo dla mnie oczywistym jest, ze po prostu seria jest wtedy, kiedy wszystkie filmy sa bezposrednio powiazane jakims watkiem glownym (bohaterem najczesciej). Uniwersum to uniwersum - kiedy jest świat nieograniczony do jednego glownego bohatera (bądź grupy bohaterów) i poza jego przygodami dzieja sie tam tez inne historie. I tak jest w przypadku F&F. Co do uczulenia - dla mnie fajne jest to, ze F&F troche przez przypadek zrobili z tego uniwersum, podczas gdy inne studia specjalnie o tym mysla. To jest duzy plus, ze choc to nie jest zbyt madra seria to calkiem naturalnie przerodzila sie w cos wiekszego. To fajne, bo sprawia wrazenie szczerego, a nie cynicznie zaplanowanego jak np. proba zrobienia uniwersum Potworów Universala albo DC. RE: Szybcy i wściekli - shamar - 05-04-2015 Cytat: Po tak żenującym wyniku finansowym FF7 chcą ratować serię za wszelką cenę! :) Ale ja nie neguje aspektu finansowego tylko artystyczny. Jak gdzieś pisałem - kiedyś, żeby robić sequel czekano kilka lat i liczył się dobry pomysł. Dziś? Taśmówka. Nie skończą jednego filmu a już zapowiadają 3 kolejne. (05-04-2015, 23:25)Juby napisał(a): No tak. Najlepsze jak dotąd recenzje na rottentomatoes, metacritic, oraz najwyższe oceny widzów są nie ważne, bo shamarowi si nie podoba. :P Dobrze wiesz o czym pisałem. O robieniu filmów na siłę bo... da się zarobić. Tak odbieram np. zabijanie i wskrzeszanie postaci, 2 filmy później albo objawianie, że główny złoczyńca z którejś tam części ma brata, wujka, ciotkę od strony matki, która będzie się mścić. Dla mnie DOSKONALE zamknięto serię filmem "Fast Five", w dobrym stylu (nie licząc sceny na napisach) Już widzę, jak brat Walkera zagra w 8 jakiegoś brata O'Connera, który żył w Laosie od 15 lat i postanowił wrócić i dołączyć do wesołej ekipy... RE: Szybcy i wściekli - Crash - 05-04-2015 Ale jest różnica między serią (sequelami), a całym uniwersum. Są tam filmy, które mogłyby się obyć bez crossoverów, bo chyba to pojęcie najlepiej oddaje, na czym polegać ma tworzenie uniwersów. Jak słyszę o tym, żeby poszerzyć uniwersum Transformersów przez dodanie do nich postaci z G.I.Joe to aż mnie skręca. Nie dlatego, że obie serie są niespecjalne, ale dlatego, że jeśli to się uda (finansowo oczywiście), to boję się o to, co będzie dalej. Były już wcześniej takie filmy jak "Freddy vs. Jason", czy "Alien vs. Predator", ale lata minęły od pomysłu na połączenie obu marek do wyprodukowania filmu. Co więcej, akurat na te tytuły czekały miliony fanów. A obecnie mówi się o tym bezwiednie, wydaje mi się, że bez zastanowienia. Robią to, bo jest taka moda. Moda na uniwersa, na samo słowo i nic więcej. RE: Szybcy i wściekli - Perfik - 05-04-2015 (05-04-2015, 23:02)shamar napisał(a): Ta scena wypadła z filmu, tak? Nie, ale nie po to poszedłem do kina, żeby przyglądać się w każdej scenie, czy Walker na trzecim planie to RealWalker, CGIWalker czy BratWalker, także jak ktoś nie będzie wiedział gdzie szukać, to pewnie się nie dopatrzy. RE: Szybcy i wściekli - Mierzwiak - 05-04-2015 (05-04-2015, 23:44)shamar napisał(a): Ale ja nie neguje aspektu finansowego tylko artystyczny. Jak gdzieś pisałem - kiedyś, żeby robić sequel czekano kilka lat i liczył się dobry pomysł. Dziś?Ja tylko wyśmiewam narzekanie na aspekt artystyczny (lol?), który znaczy tyle, co nic. Siódma (!) część serii będzie póki co najbardziej dochodową częścią, uważasz, że kogoś obchodzi poziom scenariusza? Nie, ale z drugiej strony myślę, że Universal będzie po prostu kontynuować serię w duchu części 5-7, bo te widzom podobały się najbardziej. (05-04-2015, 23:44)shamar napisał(a): Dla mnie DOSKONALE zamknięto serię filmem "Fast Five", w dobrym styluWięc traktuj ją jak ostatnią i nie oglądaj kolejnych. Masochizm? RE: Szybcy i wściekli - Crash - 06-04-2015 (05-04-2015, 23:38)Crov napisał(a): Jezeli bedziemy się opierac na tytulach to Batman Begins to stand alone, a filmy Nolana to uniwerum, a nie seria - w koncu kontyuacja to The Dark Knight i The Dark Knight Rises. (Nie mowiac juz o tym, ze filmy z serii F&F nie nazywaja sie tak samo. ;)) Nie mam zamiaru sie na ten temat wyklocac, bo dla mnie oczywistym jest, ze po prostu seria jest wtedy, kiedy wszystkie filmy sa bezposrednio powiazane jakims watkiem glownym (bohaterem najczesciej). Uniwersum to uniwersum - kiedy jest świat nieograniczony do jednego glownego bohatera (bądź grupy bohaterów) i poza jego przygodami dzieja sie tam tez inne historie. I tak jest w przypadku F&F. Każdy wyjątek potwierdza regułę. "Halloween III" to część serii, czy już uniwersum? Michaela Myersa tam brak, ale tytuł cyklu pozostał. Są czasem filmy, które pozostają stand alone'ami bez względu na tytuł, numerację, czy obecność głównego bohatera (bądź jego brak). W przypadku trylogii Mrocznego Rycerza tytuły są drugorzędne, bo wszyscy wiemy, że chodzi o kontynuacje. Jeśli zaś chodzi o F&F i wyjątek w postaci 'Tokyo Drift', przy okazji premiery jakoś nikt nie mówił o poszerzeniu uniwersum, czy innych bzdetach. Sam mówisz, że seria to filmy powiązane głównym wątkiem, ale w tym przypadku chodzi o temat całej serii czyli szybkie samochody i nielegalne uliczne wyścigi. Ciągłość jest zachowana, bo temat pozostał bez zmian - nadal jest szybko i wściekle. Wiem, że od 'piątki' wchodzimy na terytorium kina akcji/caper/mission impossible, ale mamy bohaterów z oryginału (i jedną postać z części trzeciej), więc ciągłość jest nadal zachowana. RE: Szybcy i wściekli - Gal Anonim - 06-04-2015 (06-04-2015, 00:02)Crash napisał(a): Jeśli zaś chodzi o F&F i wyjątek w postaci 'Tokyo Drift', przy okazji premiery jakoś nikt nie mówił o poszerzeniu uniwersum, czy innych bzdetach. Sam mówisz, że seria to filmy powiązane głównym wątkiem, ale w tym przypadku chodzi o temat całej serii czyli szybkie samochody i nielegalne uliczne wyścigi.Nikt nie mowil o poszerzaniu uniwersum, bo po co? No uniwersum jest poszerzone i tyle. Trzeba o tym dodatkowo mowic? Okreslenie filmowego uniwersum nie jest poki co jakos konkretnie zdefiniowane, bo nie bylo popularne, ale uwazam, ze definicja, ktora proponuje jest jasna i pasująca. Uniwersum Marvela też jest połączone tematem - superludzi walczących ze złem; a uniwersum Potworów Universala - potworami. Uniwersum jest niezależne od siebie, a seria nie. W serii przewija się ten sam bohater, albo ten sam przedmiot, albo coś fabularnie laczacego filmy. W Uniwersum dzieja sie rozne historie, ktore moga byc powiazane gatunkiem czy motywami. IMO to dobre rozroznienie, ale nazywajcie sobie to jak chcecie - i tak wiadomo, ze za pare lat nie bedzie watpliwosci, bo na bank powstana spinoffy F&F, w ktorych bedzie pojawial sie Diesel albo The Rock albo Ludacris mowiacy "You think you're the only car driver in the world, Mr. Hero of F&F Spinoff? You just became a part of bigger universe. I'm here to talk to you about Fast & Furious Initiative!". ;) Nie wiem jak jest z "Halloween 3", nie oglądałem, ale jezeli postacie z tego filmu nie mialy zadnego zwiazku z pierwszymi filmami to mysle, ze moznaby to nazwac uniwersum. RE: Szybcy i wściekli - Crash - 06-04-2015 (06-04-2015, 00:25)Crov napisał(a): i tak wiadomo, ze za pare lat nie bedzie watpliwosci, bo na bank powstana spinoffy F&F, w ktorych bedzie pojawial sie Diesel albo The Rock albo Ludacris mowiacy "You think you're the only car driver in the world, Mr. Hero of F&F Spinoff? You just became a part of bigger universe. I'm here to talk to you about Fast & Furious Initiative!". ;) Crov, ale naprawdę nie widzisz różnicy między spinoffem (który z samej definicji nie jest częścią serii, a pewnym odpryskiem), a filmem, o którym oficjalnie mówi się, że jest częścią trzecią cyklu? (06-04-2015, 00:25)Crov napisał(a): Nie wiem jak jest z "Halloween 3", nie oglądałem, ale jezeli postacie z tego filmu nie mialy zadnego zwiazku z pierwszymi filmami to mysle, ze moznaby to nazwac uniwersum. W jednej scenie główny bohater 'trójki' ogląda film w telewizji, którym jest... pierwsze "Halloween";) Pomówmy o meta-uniwersum. RE: Szybcy i wściekli - shamar - 06-04-2015 (05-04-2015, 23:52)Perfik napisał(a): Nie, ale nie po to poszedłem do kina... Gdzie jest ta scena? Gdzie mam jej oczekiwać? Przed lotem między wieżowcami? Po? (05-04-2015, 23:56)Mierzwiak napisał(a): Więc traktuj ją jak ostatnią i nie oglądaj kolejnych. Masochizm? Niezupełnie bo... nienawidzę głownie cz. 6, po 7 niewiele się spodziewam ale chce obejrzeć CGI Ramosa Velasquesa (taka postać na trzecim palnie) :) (05-04-2015, 23:38)Crov napisał(a): ... po prostu seria jest wtedy, kiedy wszystkie filmy sa bezposrednio powiazane jakims watkiem glownym (bohaterem najczesciej). No przecież masz: WYŚCIGI SAMOCHODOWE (przynajmniej do 3 części). Idąc tym tropem należałoby nie uznawać za część serii np. "Piatku 13" albo "Koszmaru" (UPS ...tu się akurat zgadzam)... RE: Szybcy i wściekli - Gal Anonim - 06-04-2015 (06-04-2015, 00:37)Crash napisał(a):No mowi sie dla uproszczenia, ale film przeciez nie jest faktyczną trzecia czescia cyklu. Nie ma w tytule trójeczki, nie opiera się nawet na wątkach z pierwszych dwóch filmów. Nawet bohater nie jest, nie wiem, bratem Dominica Torretto czy kogos tam (tak, jak to jest np. w American Pie, gdzie poboczne filmy opowiadaly o czyimś krewnym i mialy bohaterow z oryginałów). De facto jest spinoffem. Ma wszystkie cechy charakterystyczne dla spinoffa. Czy jezeli powstałby film "Indiana Jones: Tokyo Archeologia" o Hirohito Kurosawie, japońskim archeologu, ktory w czasie II Wojny Swiatowej szuka skarbów na japońskim odludziu to nie byloby jasne, ze to jest spinoff?(06-04-2015, 00:25)Crov napisał(a): i tak wiadomo, ze za pare lat nie bedzie watpliwosci, bo na bank powstana spinoffy F&F, w ktorych bedzie pojawial sie Diesel albo The Rock albo Ludacris mowiacy "You think you're the only car driver in the world, Mr. Hero of F&F Spinoff? You just became a part of bigger universe. I'm here to talk to you about Fast & Furious Initiative!". ;) Cytat:No to to nie jest zadne uniwersum. Z tego co wiem o H3 to technicznie jest to spinoff, co potwierdza to, co piszesz. :)(06-04-2015, 00:25)Crov napisał(a): Nie wiem jak jest z "Halloween 3", nie oglądałem, ale jezeli postacie z tego filmu nie mialy zadnego zwiazku z pierwszymi filmami to mysle, ze moznaby to nazwac uniwersum. RE: Szybcy i wściekli - Crash - 06-04-2015 (06-04-2015, 00:52)Crov napisał(a): No mowi sie dla uproszczenia, ale film przeciez nie jest faktyczną trzecia czescia cyklu. Nie ma w tytule trójeczki, nie opiera się nawet na wątkach z pierwszych dwóch filmów. Nawet bohater nie jest, nie wiem, bratem Dominica Torretto czy kogos tam (tak, jak to jest np. w American Pie, gdzie poboczne filmy opowiadaly o czyimś krewnym i mialy bohaterow z oryginałów). De facto jest spinoffem. Ma wszystkie cechy charakterystyczne dla spinoffa. Tokio Drift ma epizod Diesela, więc argument z 'American Pie' jest słaby. Natomiast jeśli chodzi o cechy charakterystyczne dla spin-offa, to czy fakt, że w nowej odsłonie twórcy wracają do TD i kontynuują tam podjęte wątki, nie unieważnia go jako spin-off? (06-04-2015, 00:52)Crov napisał(a): Czy jezeli powstałby film "Indiana Jones: Tokyo Archeologia" o Hirohito Kurosawie, japońskim archeologu, ktory w czasie II Wojny Swiatowej szuka skarbów na japońskim odludziu to nie byloby jasne, ze to jest spinoff? Wtedy zastanawiałbym się, co 'Indiana Jones' robi w tytule. Ale w przypadku F&F nie mam takich obiekcji, bo tytuł cyklu to nie Dom&Brian. RE: Szybcy i wściekli - shamar - 06-04-2015 Diesel goda coś o rozszerzonej wersji F7. patrząc na to, że ponoć "pogrzeb Hana" został ocenzurowany... RE: Szybcy i wściekli - Gal Anonim - 06-04-2015 (06-04-2015, 01:05)Crash napisał(a):Jak to słaby? A jaki Diesel ma tam wplyw na fabułe? Pojawienie się Diesela to cameo przeciez. A to, ze w Avengers kontynuuje sie watki z Thora oznacza, ze Thor to nie jest osobna czesc cyklu tylko seria Avengers? I nagle Marvel to nie uniwersum tylko seria, bo przeciez w filmach sie kontynuuje watki z innych filmow? F&F i Tokyo Drift to dwie osobne historie. Zreszta nawet Juby napisal, ze to stand-alone i dokaldnie tak jest, bo to film, ktory nie musial byc pod szyldem F&F. A przez to, ze jest i ma potem watki w historii Doma i Paula to znaczy, ze razem tworza uniwersum. :)(06-04-2015, 00:52)Crov napisał(a): No mowi sie dla uproszczenia, ale film przeciez nie jest faktyczną trzecia czescia cyklu. Nie ma w tytule trójeczki, nie opiera się nawet na wątkach z pierwszych dwóch filmów. Nawet bohater nie jest, nie wiem, bratem Dominica Torretto czy kogos tam (tak, jak to jest np. w American Pie, gdzie poboczne filmy opowiadaly o czyimś krewnym i mialy bohaterow z oryginałów). De facto jest spinoffem. Ma wszystkie cechy charakterystyczne dla spinoffa. Cytat:Tytul nie ma tu nic do rzeczy, chodzi o marke. F&F to marka. Tak jak np. Indiana Jones albo Star Trek. Wstaw sobie w takim razie do mojej analogii "Star Trek: Tokyo Trekkin'".(06-04-2015, 00:52)Crov napisał(a): Czy jezeli powstałby film "Indiana Jones: Tokyo Archeologia" o Hirohito Kurosawie, japońskim archeologu, ktory w czasie II Wojny Swiatowej szuka skarbów na japońskim odludziu to nie byloby jasne, ze to jest spinoff? RE: Szybcy i wściekli - Perfik - 06-04-2015 (06-04-2015, 00:38)shamar napisał(a): Gdzie jest ta scena? Gdzie mam jej oczekiwać? Przed lotem między wieżowcami? Po? Przed lotem, ale już w wieżowcu. RE: Szybcy i wściekli - Crash - 06-04-2015 (06-04-2015, 01:15)Crov napisał(a): F&F i Tokyo Drift to dwie osobne historie. Zreszta nawet Juby napisal, ze to stand-alone i dokaldnie tak jest, bo to film, ktory nie musial byc pod szyldem F&F. A przez to, ze jest i ma potem watki w historii Doma i Paula to znaczy, ze razem tworza uniwersum. :) Trudno się nie zgodzić, że to dwie osobne historie, co nie zmienia faktu, że jest to oficjalna część trzecia i w chwili powstania nikt jej jakoś nie traktował jako spin-off. Cała ta dyskusja jest zresztą bojem o semantykę - ja uważam, że to pełnoprawna część serii, Ty że jest to spin-off tworzący uniwersum. Ostatecznie zarówno bohaterowie oryginału, jak i wątki z TD spotykają się w części siódmej. Podejrzewam, że gdyby doszło do tego spotkania już w części czwartej, nikt by się nie dopatrywał żadnego poszerzania uniwersum. (06-04-2015, 00:52)Crov napisał(a): Tytul nie ma tu nic do rzeczy, chodzi o marke. F&F to marka. Tak jak np. Indiana Jones albo Star Trek. Wstaw sobie w takim razie do mojej analogii "Star Trek: Tokyo Trekkin'". Marka marką, ale znów wybrałeś przykład, który nieco odbiega od F&F, bo Star Trek ma swoje uniwersum od hen hen lat, więc każdy kolejny film jest traktowany jako poszerzanie tego świata. TD natomiast wydaje mi się filmem, który miał zacząć coś nowego, iść w innym kierunku, ale temat zarzucono, bo nie sprzedał się tak dobrze, jak chciano. Pozostaje zatem czarną owcą cyklu, ale nadal jego częścią, nawet jeżeli (dobra, przyznaję!) posiada cechy spin-offu. RE: Szybcy i wściekli - Gal Anonim - 06-04-2015 (06-04-2015, 01:37)Crash napisał(a):Nie bardzo rozumiem, jak ty definiujesz uniwersum. Bo dla mnie to po prostu informacja, ze dany swiat jest wiekszy niż bohaterowie i nieogranicza sie do jednej historii. To bardzo prosta definicja, wiec nie wiem, dlaczego masz z nia problem i Tobie nie odpowiada: "Die Hard" to seria, bo ogranicza sie do McClane'a. "Indiana Jones" to seria, bo ogranicza się do Indiany Jonesa. "Lethal Weapon" to seria, bo ogranicza się do duetu bohaterów. "Star Trek" to uniwersum, bo to, co laczy wszystkie filmy i seriale to fakt, ze dzieje sie w jednym swiecie, a nie ma tych samych bohaterów.(06-04-2015, 01:15)Crov napisał(a): F&F i Tokyo Drift to dwie osobne historie. Zreszta nawet Juby napisal, ze to stand-alone i dokaldnie tak jest, bo to film, ktory nie musial byc pod szyldem F&F. A przez to, ze jest i ma potem watki w historii Doma i Paula to znaczy, ze razem tworza uniwersum. :) (Uprzedzajac ewentualne pytanie: moim zdaniem "Star Wars" to seria, bo w filmach ogranicza sie do jednej rodziny w roli glownej. Zwlaszcza teraz, gdy EU zostalo skasowane.) Cytat:Tak, wlasnie tak - Tokyo Drift mialo isc w inna strone i byc nowa seria. SPINOFFEM. :)(06-04-2015, 00:52)Crov napisał(a): Tytul nie ma tu nic do rzeczy, chodzi o marke. F&F to marka. Tak jak np. Indiana Jones albo Star Trek. Wstaw sobie w takim razie do mojej analogii "Star Trek: Tokyo Trekkin'". RE: Szybcy i wściekli - Crash - 06-04-2015 (06-04-2015, 01:47)Crov napisał(a): Nie bardzo rozumiem, jak ty definiujesz uniwersum. W tym rzecz - ja nie chcę definiować, ani słyszeć o uniwersum. Przez lata nikt nie tłumaczył fabuł i ich przecinania się tym zwrotem (jakoś nie kojarzę rozmów o uniwersum filmów Kevina Smitha, choć teraz już pewnie tak jest), więc dlatego nie chcę o nim słyszeć. Również przy okazji F&F, które - jak już mówiłem - przy premierze TD nie miało etykiet spinoff i poszerzanie uniwersum. Twoja definicja jest jednak bardzo ładna, czytelna i nawet jeżeli można znaleźć do niej wyjątki, to chyba lepszej nie będzie. (06-04-2015, 00:52)Crov napisał(a): Tak, wlasnie tak - Tokyo Drift mialo isc w inna strone i byc nowa seria. SPINOFFEM. :) Miało, ale nie poszło. Miało, ale nie było nową serią. Miało, ale nie było spin-offem. Dobra, idę spać;) RE: Szybcy i wściekli - Gal Anonim - 06-04-2015 (06-04-2015, 01:56)Crash napisał(a):No ale definiuje sie rzeczy, które juz są, a nie które będą. :) Tak jak mowilem - F&F to dobry przykład uniwersum, bo ono zbudowało się samo, naturalnie. Nie było specjalnie planowane i nastawione na robienie 'uniwersum". Chcieli po ludzku zarobic kupe mamony robiac serie, a wyszlo im coś, co z definicji jest po prostu uniwersum. :)(06-04-2015, 01:47)Crov napisał(a): Nie bardzo rozumiem, jak ty definiujesz uniwersum. Cytat:(jakoś nie kojarzę rozmów o uniwersum filmów Kevina Smitha, choć teraz już pewnie tak jest)To słabo kojarzysz. ;) Zawsze byla mowa o uniwersum Kevina Smitha i ma ono nawet wlasna nazwe - View Askewniverse. :) (Pamietam zreszta, ze to byla jedna z rzeczy, ktora mnie jarała u Smitha, bo to byla dla mnie nowość w kinie. Nawet jak polecałem znajomym filmy to czasem w chronologicznej kolejnosci - bo chronologicznie Mallrats jest przed Clerks na przyklad.) Uniwersum Potworów Universala to tez nie jest wymysl ostatnich lat. RE: Szybcy i wściekli - Motoduf - 06-04-2015 shamar napisał(a):Jak? Jakościowo? Jakościowo ta seria nigdy nie była wysokich lotów a teraz już ryje w glebie. Debilizmy w stylu latynoskich telenowel i niedorzeczne, przegięte akcje nie mają nic wspólnego z jakością a... z totalną miernotą scenarzystów, którzy uciekają się do takich prymitywnych zagrań. Ale... to jest telenowela. Wysokooktanowa, z wielkim budżetem i znanymi twarzami, z odcinkami wychodzącymi co dwa lata, ale nadal telenowela. Co więcej, przegięte akcje były już w części drugiej. Take it or leave it. shamar napisał(a):Z tym, że wiele osób nie pójdzie już na film bez Walkera więc żeby się nie zesrali zawczasu. Nie robiłem żadnych badań, ale jestem w stanie się założyć, że w ankiecie "Dlaczego kupiłeś/aś bilet na nową część F&F" nawet 2% widzów nie odpowiedziałoby, że z powodu Paula Walkera :) |