![]() |
|
Aliens vs. Predator - Requiem (AVP2) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21) +---- Dział: ALIEN & PREDATOR (https://forumkmf.pl/Forum-ALIEN-PREDATOR--20) +---- Wątek: Aliens vs. Predator - Requiem (AVP2) (/Thread-Aliens-vs-Predator-Requiem-AVP2--620) |
- military - 22-08-2008 Wlasnie obejrzalem po raz kolejny dvd - pierwszy raz z wlasciwie ustawionym wygladem obrazu (dotad sie dziwilem ze takie to wydanie wyblakle, inne niz pamietam z divxa, a nie pomyslalem jakos "podkrec qrwa kolory" :) ) i podtrzymuje zdanie, ze to zarabisty film akcji. Wszystko mi tu po prostu gra, tak jak niektorym w Suspirii. :) Gra tak dobrze, ze az musialem napisac tego posta, ha. - Snappik - 22-08-2008 A po Transformers to pojechać umiecie :cry: I gdzie tu sprawiedliwość... - Anonymous - 21-02-2009 Obejrzałem sobie to coś po raz drugi, pierwszy był jeszcze przed premierą DVD i w marnej jakości, wiele zapomniałem więc podchodziłem z nastawieniem że będzie spoko, wystarczy dobre nastawienie, wystarczy dobre nastawienie, wystarczy dobre....a takiego! Ten film to kpina w żywe oczy. Nie ma w nim absolutnie nic poza kilkoma, w miarę, powtarzam w miarę udanymi sekwencjami z udziałem predatora i obcych. Nic poza tym. Zlepek przypadkowych, w sporej części debilnych pomysłów i kopii scen z poprzednich filmów serii tyle że w "wersji dla ubogich", polany krwawym sosem, niestety zupełnie niestrawnym. Eksplodujące brzuchy kobiet w ciąży? Naprawdę nie da się zrobić filmu bez uciekania się do takich chwytów? Widać nie. Postacie - jakie postacie? Tu nie ma postaci, tu jest tylko mięso armatnie. Aktorzy - tu nie ma aktorów, zresztą po co mieliby być, do zagrania samobieżnych kawałków mięsa nie potrzeba żadnych umiejętności. Scenariusz - kosmici wpadają do miasteczka, szlachtują biegające wokół mięso armatnie po czym z braku na jakiekolwiek sensowne zakończenie filmu ze strony scenarzysty łykają bombkę, której zrzucenia nie da się sensownie uzasadnić. To wygląda jakby w połowie kręcenia filmu okazało się, że brakło kasy na nakręcenie całej drugiej połowy i postanowiono w to miejsce wkleić samolot z atomówką na pokładzie. A co, będzie fajnie. Efekty - nie wiem, może były dobre, niestety niewiele było widać. Military napisał(a):to zarabisty film akcjiPowiedział naczelny hater Transformers, które ponoć zabija kino... :roll: PS. czy wiadomo cokolwiek o potencjalnej kontynuacji? Oby nie. PS2 - szkoda że nie natknąłem się na to wcześniej: http://img117.imageshack.us/img117/1821/rr3sa7.jpg Zamiast pisać tego posta wkleiłbym po prostu link :lol: - Akaki - 11-06-2009 Nie wiem co mnie naszło, ale toto dziś oglądałem. Bosz, co za bzdura. Ale za to przynajmniej jest dużo lasek w mokrych podkoszulkach. "That's crazy, the government doesn't lie to people!" :mrgreen: - Martinipl - 13-06-2009 Obejrzałem przez weekend. Film BYŁBY dobry, gdyby wyciąć aktorów. Ot, co - wywalić obsadę i dokrętkę zrobić z Predkiem (!Tak, więcej scen w elektrowni). Po drugim seansie w dużym odstępie czasowym widać, że kilka motywów zostało dopracowanych w scenariuszu - widać też, że ktoś nad tym pomyślał. Jednak nie wiem, dlaczego nie naprawił wszystkiego, jeżeli mógł zaplanować "ciemność w mieście". Budżetowo też wszystko kuleje, a potencjał był - np. podczas akcji poszukiwawczej myśliwego i syna - a tak, to pokroili to w diabły. Po drugim seansie moja ocena z 1/10 leci na 4/10. Jest gdzieś klimat... - shamar - 15-03-2010 Może mi coś ktoś wyjasnic ( a raczej rozjasnic SIC ! ). Czemu oficjalna wersja Unrated jest tak tragicznie zaciemniona w porównaniu do pięknie, kolorowego i jasnego screenera ? Ja podejrzewam , ze mailo to ( te przyciemnione filtry ) nadać mroczniejszy klimat ale wg. mnie spowodowało to głownie to , ze na ekranie niewiele widać. - Wolf 01 - 04-04-2010 Napewno lepszy niż AVP 1. Ostatnio tak dobrego filmu nie widziałem. A i są efekty ,,naturalne'' a nie cyfrowe. ! Polecam ! - Joe Chip - 21-11-2010 Oględnie mówiąc to daleki od doskonałości lecz podobał mi się jednak bardziej od części poprzedniej i w sumie nie uważam tego za zupełnego gniota. Zdziwiło mnie, że się braciom nie chciało wyjaśniać co stało się z murzynką co przeżyła w pierwszej części ( może w trójce ktoś to zrobi? ). Te rzekome nawiązania do poprzednich filmów obu serii jakoś nie wydały mi się nachalne i nie zwracałem na nie uwagi może z wyjątkiem końcowego pojedynku Preda z PredAlienem gdzie już było jednak przegięcie. PredAlien to jednak groźniejszy rywal niż Arni by się tak pojedynkować. Film ma tam różne wady ale oglądało mi się dobrze. Mimo wszelakich nonsensów daleki jestem od zupełnego wieszania psów na AVP: Requiem. 5/10 - Anielski_Pyl - 24-01-2011 Nie ma scenariusza, nie ma aktorów, klimat podchodzi pod parodię filmów o obcym. A najlepsze, że bracia Strause zamiast reżyserować, bawią się odwołaniami do Aliens i Predatora 2. Nie ma bata: 1/10. Ich najnowsze dzieło, to "inwazyjne s-f", to z pewnością ich ostatnia przygoda z kinem. No chyba że skumają się z Uwe Boll'em ;) RE: Aliens vs. Predator - Requiem (AVP2) - military - 07-09-2011 Niech wam będzie, nie jest to dobry film.:) 9/10 po pierwszym seansie było sumą dwóch czynników: 1. są tu Obcy 2. jest tu Predator. Co więcej, Predator wygląda tak dobrze, jak w pierwszym filmie. Obcy wyszli pokracznie, ale co tam. I tak ich nie widać.:) Dopiero po długiej przerwie uderzyło mnie, jak absolutnie beznadziejni są bohaterowie tego filmu. To są osoby tak nieinteresujące, że nie sprawdzają się nawet w roli rozrywanego mięsa. Nie chodzi nawet o fakt, że jeden z nich jest dostawcą pizzy - a niech se będzie, ale niech ma jakąkolwiek osobowość. Strausowie potraktowali ten film jak standardowego slashera - Piątek 13-ego part 17. Sorry, ale potwory to nie wszystko. Predator nie byłby tak dobrym filmem, gdyby zamiast Dutcha, Maca i Dillona występował w nim jakiś papierowy komando grany przez, powiedzmy, Adriena Brody'ego. Nadal nie sądzę, że jest to absolutnie zły film. Co więcej, uważam że jest 100000x lepszy od wypierdka Andersona. Ale to akurat żadna sztuka. Gdyby Strausowie wyreżyserowali jedynkę AVP, mogłoby z tego coś wyjść. W końcu tam grał Henriksen, a to już jeden powód do optymizmu. W przypadku AVPR zawinił scenariusz, na który ostatnio rzuciłem okiem - był po prostu KOSZMARNY. Uwierzcie, że bracia wykonali naprawdę solidną robotę, mając za podstawę taką śmierdzącą kupę. Że autor otrzymał za niego jakieś pieniądze - jest to rzecz niezrozumiała. Gimnazjalista spłodziłby coś lepszego na okienku między religią a wuefem. Sumując, AVPR ma u mnie 5/10. Totalny przeciętniak. Slasher jakich mnóstwo. Tak się tylko składa, że są w nim Obcy i Predator. RE: Aliens vs. Predator - Requiem (AVP2) - Gieferg - 07-09-2011 Cytat:Co więcej, uważam że jest 100000x lepszy od wypierdka Andersona No nie wiem, film Andersona da się obejrzeć. Fakt że z bólem i zgrzytaniem zębami, ale się da. Jest tam jakiś szczątkowy klimat, jest parę wartych zapamiętania scen i choć całość zasysa okrutnie, to jednak jest w tym coś co sprawia, że jako zagorzały miłośnik obcego i predatora raz na jakiś czas sobie do tego wracam, a po zakończonym seansie kręcę głową z niedowierzaniem jak można było to tak spi*****ć. AVP-R nie potrafię zdzierżyć w całości, jedynie kilka fragmentów z Obceym i Predatorem sobie od czasu do czasu zapuszczam i to tyle. Całość najzwyczajniej w świecie puka w dno od spodu i drażni mnie tam prawie wszystko. RE: Aliens vs. Predator - Requiem (AVP2) - military - 08-09-2011 Niestety, ale film Andersona jest po prostu zbyt dziecinny na mój gust. I nie chodzi o PG-13, a o mega-totalnie-absolutnie naiwny sposób przedstawienia naukowców i całej ekspedycji. "Moi eksperci mówią mi, że to piramida". "Pana eksperci mają rację". AAAAAAARGH, dialogi w AVPR to po prostu Szekspir w porównaniu do dziadostwa z AVP. Tak samo postaci - o ile w AVPR żadna z nich nie jest godna zapamiętania, to przynajmniej nie irytują, a w AVP NIE ZNOSZĘ głównej bohaterki, NIE POTRAFIĘ ŚCIERPIEĆ tego drewnianego Włocha i jego głupiego akcentu, ani Ewena Bremnera, który pasuje do filmów o Alienach jak Adrien Brody do Predatora. Poza tym wygląd predatorów... wygląd ich statku i termowizja... CGI-obcy... 20-metrowy ogon obcego... walka wrestlerska... współpraca babki z predem... dzida z ogona obcego... nie, po prostu nie mogę znieść tego gówna. 0/10 to za wysoka ocena. RE: Aliens vs. Predator - Requiem (AVP2) - Mierzwiak - 08-09-2011 AVP jakkolwiek kiepskie by nie było, oparte jest na jakimś pomyśle i nie jest to pomysł zły jeśli tylko pominie się fakt, że setki (tysiące?) [patrz: scena retrospekcji] Obcych były na ziemi tak długo przed akcją pierwszego Aliena. Strasznie mnie to irytuje, dlatego lepiej nie próbować łączyć tych wszystkich filmów jedną linią czasową. AVPR? To jest nic. Zero. Ani pomysłu, ani historii, jedno wielkie nic. Na dodatek to, co sam military napisałeś - "slasher jakich mnóstwo". Już sam fakt że Alien i Predator zostali sprowadzeni do takiego poziomu zasługuje na najwyższą pogardę. RE: Aliens vs. Predator - Requiem (AVP2) - Gieferg - 08-09-2011 Cytat:Niestety, ale film Andersona jest po prostu zbyt dziecinny na mój gust. Pewnie jest, tyle że jesli AVP to dziecko, to AVP-R to ciężki niedorozwój. Cytat:który pasuje do filmów o Alienach jak Adrien Brody do Predatora. A cóż się tak uczepiłeś tego Brody'ego. Jak dla mnie gość się sprawdził bardzo dobrze, choć sam go z góry skreślałem. Cytat:współpraca babki z predem... So what? W najbardziej zajebistym komiksie z obcymi z jakim kiedykolwiek miałem dol czynienia też był ten motyw (Fakt, że przedstawiony o niebo lepiej) ale idea sama w sobie jest jak dla mnie ok. Poza tym AVP-R ma te swoje "nawiązania" do pozostałych filmów (w tym szczególnie Aliens i Predatora) którymi częstuje widza w odstępach 15 sekundowych z subtelnością młota pneumatycznego. Cały film sprawia wrażenia nakręconego przez nastoletnich fanbojów, którym ktoś jakimś cudem dał na to pieniądze. RE: Aliens vs. Predator - Requiem (AVP2) - military - 08-09-2011 (08-09-2011, 11:07)Gieferg napisał(a): A cóż się tak uczepiłeś tego Brody'ego. Jak dla mnie gość się sprawdził bardzo dobrze, choć sam go z góry skreślałem. Gość ma 0 (słownie: zero) charyzmy czy charakteru. Mroczny głos to nie charakter. Zresztą cała obsada do jedna wielka pomyłka, a jedyny pasujący tu osobnik ginie jako pierwszy. Potrzebujesz największych maderfakerów, którzy mają grać najniebezpieczniejszą zwierzynę w kosmosie? Zatrudnij Tophera Grace'a, jakiegoś niedorozwiniętego Ruska, kolesia w okularach i Brody'ego. Potrzebujesz faceta, który ma wygladać jakby spędził 10 lat na obcej planecie, żywiąc się korzonkami i uciekając przed potworami z kosmosu? Zatrudnij wypasionego jak świnia Fishburne'a. Czy Rodriguez stracił rozum? Cytat:So what? W najbardziej zajebistym komiksie z obcymi z jakim kiedykolwiek miałem dol czynienia też był ten motyw (Fakt, że przedstawiony o niebo lepiej) ale idea sama w sobie jest jak dla mnie ok. W komiksie też mnie to wkurza, ale ma taką zaletę, że stanowi samą jego końcówkę, a ostatni panel to obrazek babki polującej z Predami. Można założyć, że gdyby komiks miał jeszcze jedną stronę, to właśnie na niej Obcy rozszarpaliby panią Noguchi na strzępy.:) Sorry, ale jakiejkolwiek współpracy Predów i ludzi mówię stanowcze NIE. Cytat:Poza tym AVP-R ma te swoje "nawiązania" do pozostałych filmów (w tym szczególnie Aliens i Predatora) którymi częstuje widza w odstępach 15 sekundowych z subtelnością młota pneumatycznego. Cały film sprawia wrażenia nakręconego przez nastoletnich fanbojów, którym ktoś jakimś cudem dał na to pieniądze. Tak samo AVP1. Tak samo Predators. Zwłaszcza Predators, który kopiuje miejsce akcji, liczbę bohaterów i ich specjalizacje, a nawet płcie, ma IDENTYCZNY soundtrack (serio, oni tam cokolwiek zmienili?), a na dodatek kopiuje ujęcie po ujęciu całe sceny. Wkurza mnie to w każdym przypadku. Jakoś A2, A3, A4 i P2 nie musiały kopiować jeden drugiego, czy co minutę "puszczać oka" do fanów poprzednich części. No ale mimo wszystko nie jest to dla mnie powód, żeby całkowicie przekreślić jakiś film. AVP 1 i 2 mają o wiele większe wady niż naśladownictwo. Jeszcze co do AVP1 - wystarczyłoby, żeby Anderson na samym początku dał planszę z napisem "Rok 2170" - NICZEGO INNEGO NIE ZMIENIAJĄC - i absolutnie nikt nie czepiałby się osadzenia akcji na Ziemi. RE: Aliens vs. Predator - Requiem (AVP2) - Gieferg - 08-09-2011 Military napisał(a):Można założyć, że gdyby komiks miał jeszcze jedną stronę, to właśnie na niej Obcy rozszarpaliby panią Noguchi na strzępy.:) Nie czytałeś AVP:WAR? Jak dla mnie tylko pierwsza z czterech części tej kontynuacji do czegokolwiek się nadaje (przedstawia polowanie predów - i Noguchi - na alien queen z jeszcze lepszymi rysunkami niż w oryginalnym AVP choć raczej ten sam rysownik), potem się robią z tego jakieś jaja, tak fabularnie jak i graficznie. Phil napisał(a):Z tym, że bracia Whatever przekroczyli nastoletni wiek : ). Ale umysłowo chyba w nim pozostali. Cytat:Tak samo AVP1. Tak samo Predators. Zwłaszcza Predators AVP1 owszem ma, ale nie tak samo. Co do Predators - to jak dla mnie jeden z największych problemów tego filmu, ale jeśli film się dobrze ogląda to takie rzeczy można wybaczyć, a Predators się ogląda nieporównywalnie lepiej niż AVP-R. Cytat:ma IDENTYCZNY soundtrack (serio, oni tam cokolwiek zmienili?) Dodali gitary w paru miejscach :P Cytat:Jakoś A2, A3, A4 i P2 nie musiały kopiować jeden drugiego Aliens jedynkę w końcówce kopiował dośc mocno (uciekanie przed wybuchem, który powinien zabić obcego, a nie zabił, a potem wywalanie go ze statku przez śluzę itd.) RE: Aliens vs. Predator - Requiem (AVP2) - military - 08-09-2011 Cytat:Nie czytałeś AVP:WAR? Nawet nie wspominaj o tym rzygu.:) Równie dobrze możesz uznawać Deadliest of Species, czy jak to szło, za kolejną kontynuację - bo chyba i tam pojawia się Machiko. Tyle, że ten komiks bije astronomiczne rekordy głupoty, nieosiągalne nawet dla War. Cytat:Aliens jedynkę w końcówce kopiował dośc mocno To jednak kopiowanie innego rodzaju - nie "scena w scenę", nie cytowanie ujęć, nie powtarzanie dialogów. RE: Aliens vs. Predator - Requiem (AVP2) - Megaloceros_____ - 13-01-2014 https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=10&cad=rja&ved=0CE0QtwIwCQ&url=http%3A%2F%2Fvimeo.com%2F11569380&ei=5VXsUqvKC-vNygOSt4EI&usg=AFQjCNH5eafFhi79KZF7QBGFE3OhHWYPzg Jak dla mnie autor tego niskobudżetowca ośmieszył Andersona i braci Strause. Film oczywiście nie jest idealny ale jest o niebo lepszy od szmir wyprodukowanych za grube miliony :) RE: Aliens vs. Predator - Requiem (AVP2) - Hitch - 13-01-2014 Cytat:Jak dla mnie autor tego niskobudżetowca ośmieszył Andersona i braci Strause. Chyba rozśmieszył... RE: Aliens vs. Predator - Requiem (AVP2) - Hitch - 03-10-2014 Miłe zaskoczenie. Zapamiętałem tę pozycję jako ścierwo niewiele lepsze od pierwszej części. Seans upłynął bezboleśnie, co oczywiście nie znaczy, że to dobry film. Posiada jednak plusy, które ewidentnie ciągną poziom w górę. Bluzgi, przemoc i klimat wróciły. Szkoda tylko bawienia się w pokazywanie planety Predków, kiepskich efektów specjalnych (mam na myśli generowanie całych scen w kompie), naleciałości z nurtu teen-slasher, długości i tempa filmu. Ogólnie można obejrzeć i nie obawiać się zgniecenia miernością całości w przeciwieństwie do pierwszej części. 5/10 |