![]() |
|
Gone Girl (2014) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +---- Dział: Filmy Davida Finchera (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-Davida-Finchera--64) +---- Wątek: Gone Girl (2014) (/Thread-Gone-Girl-2014--3501) |
RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - Mental - 12-10-2014 Oczywiście że śmiechowa mogłaby być (gdyby na stołku reżyserskim siedział jakiś leszcz), wystarczył jeden nie taki gest i już część osób na sali wpadłaby w śmiech. Było blisko, ale Fincher spokojnie kontrolował sytuację. RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - Pelivaron - 13-10-2014 Napiasłem do wszystkich trzech kin (!) w Koninie czy mają zamiar puszczać Gone Girl. Z Heliosu odpisali mi, że na razie nie mają, ale nie wykluczają bo może dostaną kopie w późniejszym terminie. Z Kina Oskard natomiast dostałem maila o treści: "Witam, niestety nie będziemy grać tego filmu. Ale zapraszamy oczywiście na inne tytuły". Patrze co tam mają w reprertuarze a tam ino Pszczółka Maja, Służby specjalne (które oczywiscie leca w KAZDYM konińskim kinie) i Annabelle Co za chamstwo. I jak tu nie piracić <zly>? RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - Mefisto - 15-10-2014 Dobre, solidne kino - Fincher nie zawodzi, choć może jest nazbyt wierny swojemu zimnemu stylowi, przez jaki film nie angażuje tak mocno, jak powinien. Niby twistów i mocnych scen nie brakuje w tym filmie, ale na żadnej się właściwie nie wzruszyłem specjalnie, większość po mnie spłynęła, choć ogląda się całość mimo wszystko w ogromnym napięciu i oczekiwaniu co dalej. Nie przekonała mnie do końca także cała fabuła - kilka wątków jest słabych (szopa - wtf?), kilka innych nagle się urywa (kochanka - brakowało mi konfrontacji twarzą w twarz; rodzice, policja - fajnej pani detektyw zresztą nigdy za wiele). 8 / 10 RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - Capt. Nascimento - 17-10-2014 Zbieram szczękę z podłogi. Myślałem że to będzie poziom Gry, ale okazał się zdecydowanie lepszy. Przede wszystkim Fincher to geniusz. Ten scenariusz można było bardzo, bardzo łatwo spieprzyć. Gdy jest thriller, to jesteśmy zaintrygowani i w napięciu, gdy film chce być zabawny - jest zabawny. Gdy komentuje media to jest ciekawy, a gdy chce być creepy - to cholernie dobrze mu się to udaje. Doskonałe zdjęcia, rewelacyjny scenariusz, oryginalność, czyste mistrzostwo ze strony Finchera... i bardzo dobre aktorstwo. Oczywiście najlepsza jest Rosamund Pike, a Affleck chyba zagrał rolę życia. Oscara za to nie wygra - ale zagrał naprawdę dobrze. Pozytywny Tyler Perry i Neil Patrick Harris. Jest w tym filmie coś takiego, że wszystko mi idealnie współgra. Ironia, satyra, ze znacznie bardziej ponurym filmem. Ze wszystkich filmów Finchera ten spodobał mi się najbardziej. Czy jest najlepszy? Być może nie. Nie wiem. Przydałby się drugi seans. W Siedem choć to arcydzieło, scenariusz wydawał mi się naciągany, brakło mi treści (mimo interesującego zabiegu z mordercą każącym za grzechy), a zakończenie było przewidywalne. W Podziemnym Kręgu największą wartość stanowiła zaskakująca końcówka, podnosząca film o dwie poprzeczki, ale cała reszta choć oryginalna i klimatyczna nie powaliła mnie na kolana. Tutaj gra wszystko, a film odniósł miażdżący efekt. Absolutne 10/10. RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - Mefisto - 17-10-2014 (17-10-2014, 00:14)Capt. Nascimento napisał(a): Myślałem że to będzie poziom Gry Przecież Gra jest wykurwista - co się dzieje z tym forum? RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - Capt. Nascimento - 17-10-2014 Gra jest po prostu bardzo dobra. 8/10 ma u mnie. Wykurwisty jest Siedem czy Podziemny Krąg. Te filmy zrobiły na mnie bardzo duże wrażenie, nawet skłonny jestem dać 10/10 za to co sobą prezentują. Jednak w top25 wszechczasów się nie mieszczą, bo... W Siedem brak treści, przesłania, a scenariusz wydaje się bardziej sztuczką, zagrywką niż kompletnym dziełem. Seryjny morderca zabijający według grzechów głównych - to pomysł który mógł wymyślić licealista. Sam prowadziłem kilka sesji z podobnym schematem, jakieś 8 lat temu. O własnie - dobry schemat, niekoniecznie wybitna treść. Choć oczywiście stanowi rewelacyjną rozrywkę. I zakończenie nie zaskakuje choć jest bardzo fajne. W Podziemnym Kręgu. W sumie o nim wystarczająco napisałem w poprzednim komentarzu. Natomiast "Gone Girl" to jest właśnie to. Film wszedł do mojego top25 filmów wszechczasów i to od razu na 12 miejsce. Może na chłodno zobaczę w nim jakieś wady, ale póki co po prostu uwielbiam tą mieszankę thrilleru z groteską, kryminału z satyrą. Co za fenomenalna mieszanka, co za mistrzostwo Finchera. RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - patyczak - 17-10-2014 Cytat:W Siedem brak treści, przesłania, a scenariusz wydaje się bardziej sztuczką, zagrywką niż kompletnym dziełem. Seryjny morderca zabijający według grzechów głównych - to pomysł który mógł wymyślić licealista. Sam prowadziłem kilka sesji z podobnym schematem, jakieś 8 lat temu. Powtórzę za Mefisto: Cytat:co się dzieje z tym forum? RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - Capt. Nascimento - 17-10-2014 Ewoluuje, a co.
RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - Gal Anonim - 17-10-2014 (17-10-2014, 01:31)patyczak napisał(a): Powtórzę za Mefisto:To, co z każdym forum: zrzesza wielu ludzi, którzy prezentują różne opinie. OBOŻECOZAZASKOCZENIELUDZIENAFORUMMAJAROZNEOPINIEMĄDRZEJSZEIGLUPSZE. ![]() (17-10-2014, 01:21)Capt. Nascimento napisał(a): Seryjny morderca zabijający według grzechów głównych - to pomysł który mógł wymyślić licealista. Sam prowadziłem kilka sesji z podobnym schematem, jakieś 8 lat temu.Czyli grubo po premierze "Seven". ![]() RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - Mental - 17-10-2014 Cytat:Seryjny morderca zabijający według grzechów głównych - to pomysł który mógł wymyślić licealista Potwór z kosmosu zabijający komandosów w dżungli - to pomysł, który mógłby wymyślić chyba tylko jakiś niedorozwój. Ale spoko - szanuję twoje opinię hihihi ![]() Co się dzieje z tym forum? RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - Capt. Nascimento - 17-10-2014 Nie wiedziałem że licealista z definicji oznacza niedorozwoja. Predator na szczęście ma dużą dawkę poczucia humoru i Schwarzeneggera w obsadzie, no i nieśmiertelne one-linery. ![]() Jest nawet coś co go łączy z "Siedem" - doskonała reżyseria. I nie mówię tutaj, że scenariusz Siedem jest do kitu (bo sam w sobie jest dobry), a jedynie że pomysł jest banalny. RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - patyczak - 17-10-2014 Co w nim jest banalnego? Przecież największe arcydzieła można streścić jako jednozdaniowe banały (chociaż i to jednozdaniowe streszczenie filmu Finchera nie brzmi dla mnie banalnie) i o niczym to nie świadczy, bo takie coś jest po prostu głupie. Film byłby lepszy gdyby John Doe zabijał inspirując się zgonami kojota w kreskówce o Strusiu Pędziwiatrze, bo to takie niebanalne? Już abstrahując od samego Se7en, mam wrażenie, że ludzie często nie doceniają prostoty, a skomplikowanie i udziwnianie utożsamiają z głębią. Filmy zazwyczaj są najlepsze wtedy gdy najlepiej odzwierciedlają życie, a życie jest proste. To, że wpadłeś na podobny pomysł w liceum (nie znałeś wcześniej filmu?!) świadczy tylko o tym, jak wspaniały to koncept, bo religia jest efektowną i jakby naturalną pożywką dla różnej maści psycholi
RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - Capt. Nascimento - 17-10-2014 Właściwie w gimnazjum. To jakieś 9-10 lat temu, ale ten czas leci. Nie mam nic przeciwko prostocie. W "Siedem" widziałem taki cool thriller który z zamierzenia miał być właśnie "cool", a brakowało mi treści. "Zróbmy jakiś naprawdę cool thriller, musi być naprawdę ostry pomysł żeby przyciągnąć widzów. Seryjny morderca ale co dalej? O, niech morduje według grzechów głównych!" Potem gimbusy mogą mówić "ej ale zajebisty schemat seryjny morderca zabija według grzechów głównych, no zajebisty film na pewno trzeba obejrzeć". Ot, pomysł który przyciąga uwagę, ale skupia się tylko na rozrywce, nie próbuje przemycić żadnej treści. 3/4 filmu szokowanie kolejnymi brutalnymi morderstwami. Zakończenie już jak oglądałem pierwszy raz w liceum (na TVNie leciał. Nic nie wiedziałem o tym filmie. Damn poziom mojej niewiedzy z gimnazjum/1 klasy liceum był porażający), razem z kuzynem jak tylko pojawiło się pudełko od razu wiedzieliśmy co będzie w środku - nawet wtedy wydawało mi się oczywiste, że żona Pitta nie była tak często pokazywana bez powodu. A nie byłem wtedy nadto bystrym kinomanem. ![]() Po seansie pomyślałem sobie "no zajebisty film", ale nie wgniótł mnie w fotel, nie zmusił do przemyśleń. A w kategorii filmów rozrywkowych też znalazłbym trochę lepszych od "Siedem", choćby "Szklana Pułapka" czy "Żądło". Czegoś tam brakowało mimo wszystko bym mógł go uznać kompletnym arcydziełem. "Gone Girl" oprócz szokowania ma choćby tą satyrę na media i opinię publiczną która bardzo mi się spodobała. Świetne twisty fabularne. Zrobił na mnie wrażenie większe niż "Siedem" i "Podziemny Krąg". Ps. Jedna kumpela, która ostatnio zachwalała mi pod niebiosa pierwszy "The Purge" i "Lucy" jako doskonałe filmy, gdy powiedziałem jej że nie mogę się doczekać na "Gone Girl" Finchera, odparła że ten film na pewno będzie bardzo słaby. I nudny. Bo zwiastun taki nieciekawy, nic się nie dzieje. Na pewno kiepski film będzie - na nic moje sugestie, że dobry reżyser, że ciekawa fabuła. Uh. Ps.2 Ostatnio zwiastuny zdradzają zdecydowanie zbyt dużą część fabuły. I są zdecydowanie zbyt dobrze robione - ile razy napaliłem się na jakiś film po zwiastunie, żeby się przekonać że sam film lekko mówiąc nie dorównuje do tego co obiecywał zwiastun. RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - patyczak - 17-10-2014 Nie będę polemizował, bo Cię nie rozumiem Se7en to nie dość, że wybitne kino gatunkowe i znakomity kryminał noir, co już wystarczy, żebym uznał film za arcydzieło, to jest również moralitetem, z którego można wydestylować jakieś prawdy o społeczeństwie, jeżeli ktoś już potrzebuje takich łopatologicznych dowodów na potwierdzenie głębi filmu.
RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - Gal Anonim - 17-10-2014 Co sie dzieje z tym forum? RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - Capt. Nascimento - 17-10-2014 patyczak napisał(a):to jest również moralitetem, z którego można wydestylować jakieś prawdy o społeczeństwie, jeżeli ktoś już potrzebuje takich łopatologicznych dowodów na potwierdzenie głębi filmu. Mnie akurat ta strona filmu niezbyt przekonała. Ten cały "master plan" Spacey'a raczej brzmiał dla mnie jak brednie psychopaty niż jak głębokie przemyślenia o społeczeństwie. ![]() Coś jak plan Jokera w Mrocznym Rycerzu. Jeśli nawet uznać że Seven próbuje jakieś moralne przemyślenia przemycać to ja ich akurat nie kupuję. A z thrillerów choćby Milczenie Owiec podobało mi się odrobinę bardziej. Ps. Rozumiem że ocena dla Siedem może się zawierać tylko w przedziale od 10 do 10, bo 9+ byłoby już świętokradztwem?
RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - patyczak - 17-10-2014 Jasne, że możesz ocenić na mniej niż 10/10 i nie chciałbym, żeby to wyglądało tak, jakbym nie mógł akceptuję żadnej innej oceny, po prostu twoje argumenty mnie nie przekonują Gdybyś napisał, że Se7en to dno i miał ciekawą teorię, to spoko. I też chodzi o to, że od pewnego czasu, nie wiem czemu, irytuje mnie (choć przez lata sam tak robiłem) takie ograniczanie treści - w sensie głębi - filmu do łatwo definiowalnych formułek, jakie można z niego wyciąć. Przykładowo i hipotetycznie: ktoś pisze, że Gone Girl jest głębokie, bo zawiera satyrę na media. A ja sobie myślę, że sama relacja między małżonkami też jest wartościowa i treściwa mimo, że nie da się jej sprowadzić do prostej formułki. I tak sobie myślę, że gdyby nawet John Doe gadał największe bzdury, to można uznać, że Se7en traktuje o świecie, w którym taki religijny świr z idiotycznym planem ma rację bytu. I to chyba całkiem ciekawa myśl
RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - Mefisto - 17-10-2014 (17-10-2014, 11:41)Capt. Nascimento napisał(a): Damn poziom mojej niewiedzy z gimnazjum/1 klasy liceum był porażający Ja myślę, że dalej jest. To, że przewidziałeś, co było w pudełku, a całość uważasz za "cool" oznacza jedynie, że w taki czy inny sposób nie pojmujesz tego filmu. Po prostu. Gone girl jest zajebiste, bo jest satyrą na media? C'mon - przecież to tylko 1/3 filmu - w dodatku ta końcowa, podczas gdy fabuła oscyluje wokół czegoś zupełnie innego. No, ale skoro twisty Cię zaskoczyły... Eh. RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - Capt. Nascimento - 17-10-2014 Mefisto napisał(a):Ja myślę, że dalej jest. Co za głupi, niepotrzebny i obraźliwy komentarz. Mefisto napisał(a):Gone girl jest zajebiste, bo jest satyrą na media? C'mon - przecież to tylko 1/3 filmu - w dodatku ta końcowa, podczas gdy fabuła oscyluje wokół czegoś zupełnie innego. No, ale skoro twisty Cię zaskoczyły... Eh. Znowu wyciągasz jedno zdanie z kontekstu i pomijasz resztę komentarza. Nieco się rozpisałem na temat tego filmu. Coś tam wspominałem o geniuszu Finchera któremu udało się połączyć kilka gatunków w jeden, zachowując klimat i spójność - a w dodatku każdy gatunek oddziaływał na widza. Coś wspominałem o świetnych zdjęciach, coś o wywyższej satyrze na media, o humorze, o całej części thrillera, o grze aktorskiej. O tym że seans mnie wgniótł w fotel. Cały ten psychologiczny aspekt, twisty fabularne, emocjonalne tło - zrobiło na mnie większe wrażenie niż "jak zabić kogoś w najbardziej szokujący sposób" i głowa w pudełku. Mefisto napisał(a):To, że przewidziałeś, co było w pudełku, a całość uważasz za "cool" oznacza jedynie, że w taki czy inny sposób nie pojmujesz tego filmu. Czego można nie zrozumieć w Siedem? Czyżby scenariusz był tak skomplikowany? O seryjnym mordercy który zabija (każe) grzeszników według grzechów głównych. Może to jego przemowa jest tak porażająca głębią? Są ludzie doszukujący się wielkiej głębi w Incepcji, albo w Mrocznym Rycerzu. Jeśli naprawdę Siedem uważasz za porażające głębią i przesłaniem dzieło które nieliczni mogą tylko zrozumieć to co ja mogę powiedzieć? Poza tym najwyraźniej zrozumiałeś mnie nieco na opak. Nie daję filmom 9+ lub 10/10 "bo są cool". Nadal uważam Siedem za fenomenalny thriller. Jednak sam pomysł uważam za zbyt efekciarski i usiłujący być cool/szokujący, żeby stawiać go na samym szczycie najlepszych dzieł kinematografii. ![]() Gone Girl widzę jako bardziej wartościowy i zwyczajnie lepszy film. RE: Gone Girl ( 2014, reż. David Fincher) - Mefisto - 17-10-2014 (17-10-2014, 16:14)Capt. Nascimento napisał(a): Znowu wyciągasz jedno zdanie z kontekstu i pomijasz resztę komentarza. Nie, bo cytowałem konkretną wypowiedź, a nie wszystkie Twoje wpisy. Zresztą argumenty w stylu "brakło w Siedem treści" trudno brać na poważnie, więc myśl o tym, co piszesz, a nie miej pretensje, że ktoś Cię otwarcie krytykuje. Cytat:Nieco się rozpisałem na temat tego filmu. O Siedem? Nie bardzo właśnie. Poza powtarzaniem jak mantry, że nie ma treści i jest cool (w jaki sposób w ogóle?), jakichś poważnych zarzutów jeszcze nie usłyszałem. Po Gone Girl zresztą też przejechałeś się po łebkach - zdjęcia, klimat, śmo, owo, a pod koniec i tak wyszło, że chyba nie ogarniasz tematu, skoro skupiasz się głównie na nagonce na media. Więc może spytam wprost: o czym jest GG wg Ciebie? Jaki jest jego przekaz ogólny? Cytat:niż "jak zabić kogoś w najbardziej szokujący sposób" i głowa w pudełku. Nie o tym jest Siedem - skoro tak je traktujesz, nawet używając "", to świadczy jedynie, iż miałem rację. Cytat:O seryjnym mordercy który zabija (każe) grzeszników według grzechów głównych. Może to jego przemowa jest tak porażająca głębią? A może jednak coś się za tym kryje? Nie sądzisz? Gra nie jest o Grze. Alien 3 nie jest o ganianiu się po korytarzach, a Fight Club nie jest o laniu się po mordach. Tak samo Siedem nie prawi jedynie o seryjnym mordercy. Cytat:Jednak sam pomysł uważam za zbyt efekciarski i usiłujący być cool/szokujący Ponieważ...? To samo mogę powiedzieć o GG, które ma widowiskową scenę podżynania gardła, pozbawioną jednak emocji i bagażu morderstw w Siedem (jakich zresztą - w przeciwieństwie do GG - nie widzimy na żywo). I co teraz? Cytat:Gone Girl widzę jako bardziej wartościowy i zwyczajnie lepszy film. Ponieważ...? Tylko nie wyskakuj tu z łączeniem w sobie kilku gatunków i takich tam. |