![]() |
|
Her (reż. Spike Jonze) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +--- Wątek: Her (reż. Spike Jonze) (/Thread-Her-re%C5%BC-Spike-Jonze--3513) |
RE: Her (reż. Spike Jonze) - military - 17-08-2015 Ta dyskusja jest ciekawsza niż film. RE: Her (reż. Spike Jonze) - simek - 17-08-2015 Odbicie jest dobre, widać tylko szczyt budynku po prawej, jest wyraźnie węższy niż fragment, który widać bezpośrednio przez okno. RE: Her (reż. Spike Jonze) - Danus - 17-08-2015 (17-08-2015, 21:48)vast napisał(a):Ja jednak będę stał przy tym, ze zapomnieli dodać odbicia, być może z lenistwa. Dwa budynki po lewej które stoją najbliżej nie odbijają się w parkiecie.(17-08-2015, 21:38)Danus napisał(a): Nie prawda, bo w parkiecie odbija się jeden z budynków po prawej a budynek niższy który stoi bliżej już się nie odbija, już nie mówiąc o tych najwyższych wieżowcach:P RE: Her (reż. Spike Jonze) - military - 17-08-2015 Nie zapomnieli, Danus.:) Prawdziwy widok:
RE: Her (reż. Spike Jonze) - Gal Anonim - 17-08-2015 military tak się znudził filmem, że popsuł mu się wzrok. ;) RE: Her (reż. Spike Jonze) - shamar - 18-08-2015 Właśnie se przypomniałem, że miałem ocenić ten film i napisać coś ale... kiedy dowiedziałem się, że "kompem" nie jest E. Stone a Scarlett postanowiłem milczeć... RE: Her (reż. Spike Jonze) - shamar - 18-08-2015 Wiesz. To dziwne uczucie, kiedy okazuje się, że, przez cały film, oglądałeś znanego aktora a dopiero napisy końcowe uświadamiają ci: hej, to był on? Nie poznałem. Tu miałem podobne - zakodowane, że głosem jest E. Stone (choć przecież był zupełnie inny) i niestety miałem też nastawienie (nie czytając nic, nie oglądając zwiastuna), że film będzie o... robocie a nie "systemie". Więc poczułem się zawiedziony. Do tego, jak dla mnie zbyt "życiowy". No ileż można słuchać "nasz związek to, nasz związek tamto". Ma swoje plusy ale ogólnie - nie me klimaty. Właściwie ocenią to osoby, które takie kino znają. Choć jakbym miał porównać do jakiegoś filmu to chyba najbliżej do "Lost in translation" a ten uważam, za bardzo dobry i nigdy mnie nie męczył... Więc może to nie kwestia mojej wrażliwości na dany gatunek? RE: Her (reż. Spike Jonze) - simek - 18-08-2015 military napisał(a):Nikt tu nie jest prawdziwym człowiekiem, dlatego nie kupuję tej historii miłosnej shamar napisał(a):Do tego, jak dla mnie zbyt "życiowy"Forum KNF - nie dogodzisz nikomu :) Ja w pełni rozumiem zarzuty wojskowego, jednak ani o jotę nie zmieniam oceny, bo zupełni mi ten brak przyziemności nie przeszkadzał w śledzeniu historii. RE: Her (reż. Spike Jonze) - Mierzwiak - 18-08-2015 Niektórym tutaj polecam poczytanie sobie, jak działa perspektywa i odbicia, ewentualnie potem pierdolenie głupot, bo potem mamy takie kwiatki jak odbicia na tym plakacie TDKa: http://www.impawards.com/2008/dark_knight_ver2.html RE: Her (reż. Spike Jonze) - military - 18-08-2015 Mierzwiak, ty się napij jakichś ziółek, bo wylewu dostaniesz. RE: Her (reż. Spike Jonze) - Mierzwiak - 18-08-2015 Za późno, głupota Reflection Gate od razu teleportowała mnie na odział intensywnej opieki medycznej :) RE: Her (reż. Spike Jonze) - Norton - 18-08-2015 Panie military, proszę o kontynuowanie rozmowy. Jest szansa na kolejną rewię dziecięcej bezsilności, łezki w oczach, żenujący pokaz darcia szat i emigrację (tym razem może nawet na stałe) z forum. ;) RE: Her (reż. Spike Jonze) - Mierzwiak - 18-08-2015 Przypomnij mi, kim jesteś? RE: Her (reż. Spike Jonze) - Krismeister - 24-04-2018 Bardzo dobry, refleksyjny, nieco depresyjny i melancholijny obraz, czyli dokładnie taki jaki oczekiwałem. Pierwsza sprawa - Phoenix jest rewelacyjny. Każdą emocję odgrywa naturalnie, nie ma w nim krzty sztuczności, jest po prostu prawdziwy w tej swojej samotnej, odrzuconej i odrzucającej otoczce. Sama główna postać to nie jest żaden creep, ani nawet jakaś oferma życiowa. Gość po rozstaniu z żoną po prostu zraził się do ludzi, ale ciekawe są też jego relacje z dwójką przyjaciół. W scenie, gdy siedzi u nich na chacie i Teodor mówi najpierw Amy, potem jej mężowi, że idzie na randkę, od nich nie ma prawie jakiejkolwiek reakcji. Są zajęci tylko sobą, i dopiero po rozstaniu postać Amy Adams zaczęła naprawdę interesować się główną postacią, a dopiero odejście systemów pozwala dwójce bohaterów na pełne zainteresowanie. Na początku bałem się, że znajomy głos Scarlettki będzie mi przeszkadzał, ale szybko mi przeszło i uważam, że sprawiła się bardzo dobrze. Nie spodziewałem się, że padnę ze śmiechu przy takim filmie, a rozwaliły mnie: - "WielkiDrągal" - reakcja Phoenixa na koci ogon - ludek z gry - postać Pratta i tekst, że Teodor jest i mężczyzną i kobietą Czy jest to jakaś futurystyczna przepowiednia, co będzie się działo z ludźmi, gdy dostaną taką sztuczną inteligencję? Nie wydaje mi się. Co prawda problem samotności, depresji jest już teraz powszechny i poważny, ale czy rozwiązaniem byłoby na to głos systemu komputerowego z uczuciami? Cholera wie, temat do dłuższej kontemplacji. Sam film piękny, i obrazowo, i w treści. 9.5/10. |