Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Gladiator (2000) & Gladiator II (2024) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12)
+---- Dział: Filmy Ridleya Scotta (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-Ridleya-Scotta--62)
+---- Wątek: Gladiator (2000) & Gladiator II (2024) (/Thread-Gladiator-2000-Gladiator-II-2024--786)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39


RE: Gladiator - jarod - 17-01-2016

Nigdy nie sadziłeś ziemniaków we własnym gównie na Marsie? Duży uśmiech


RE: Gladiator - Lawrence - 18-01-2016

To forum nigdy nie przestaje mnie zaskakiwać. Człowiek wchodzi do tematu "Gladiator" i ma rozważania rolnicze nad pszenicą i jęczmieniem. Uśmiech


RE: Gladiator (2000) - Snappik - 03-05-2016

Doskonałość. Ten film zawiera w sobie niewyobrażalne pokłady epy. Uwielbiam do niego wracać z wielu powodów, ale wczoraj doszedł kolejny element w którym po prostu się zakochałem - NAMACALNOŚĆ. Obraz przesiąknięty jest meganaturalizmem, syfem, krwią i piachem który wpada prosto w oczy. Nawet tygrysy na arenie są prawdziwe i niemal zabijają Russella, który notabene - zagrał tutaj wybitnie. Śmiało stawiam Maximusa obok Judy Ben Hura, w którego brawurowo wcielił się kilkadziesiąt lat temu Heston - to ten sam kaliber znakomitości. Gdyby dzisiaj Ridleyowi przyszło kręcić Gladiatora - zrobiłby to 3 razy gorzej i 10 razy efektowniej, a to byłby największy grzech. Atutem Gladiatora jest właśnie to, że kiedy trzeba ten film posiada niewiarygodny rozmach, aby w kolejnej scenie zamknąć 2 postacie na 5 metrach kwadratowych i pozwolić im wypowiadać znakomite dialogi.

Arcydzieło. 10/10

[Obrazek: fffc767a0c461b183737bea3d18a09c7.jpg]


RE: Gladiator (2000) - Pitero - 03-05-2016

Snappik, a którą wersję wolisz, tą kinową czy rozszerzoną o 20 minut? Bo ja tą drugą, wydaje mi się pełniejsza i zwyczajnie lepsza. Jeden z najlepszych filmów Scotta. Ulubiony film mojego taty obok "Potopu" Uśmiech


RE: Gladiator (2000) - shamar - 04-05-2016

(03-05-2016, 20:50)Snappik napisał(a): Arcydzieło. 10/10


W życiu nie należy się miano arcydzieła filmom zakłamującym historię (tu na modłę holiłódzką) co nie zmienia faktu, że jest to film świetny i także jeden z moich NAJ.


RE: Gladiator (2000) - Kerev - 04-05-2016

Cytat:W życiu nie należy się miano arcydzieła filmom zakłamującym historię (tu na modłę holiłódzką) co nie zmienia faktu, że jest to film świetny i także jeden z moich NAJ.
Nie rozumiem dlaczego. To, że prawdziwa historia jest inna nie ma żadnego wpływu na jakość filmu. Może w filmach, które propagują coś poprzez kłamstwa, ale to nie przypadek Gladiatora.


RE: Gladiator (2000) - shamar - 04-05-2016

Ano MA - bo mamy tam PRAWDZIWE postaci historyczne, które zachowują się inaczej niż się zachowywały Uśmiech

Czy to, że Marek Aureliusz wspierał swojego syna (wbrew temu co pokazuje holiłódzka propaganda) nie jest wystarczająco wymowne? To jest zwykłe zakłamywanie historii. I to, że odległe o 1500 lat nie ma nic dorzeczy.


RE: Gladiator (2000) - Proteus - 04-05-2016

No i? Te filmy nie służą ani za propagandę historyczną, ani za podręcznik wiedzy. W ocenie filmów liczy się wyłącznie ocena świata przedstawionego, jako własnej autonomicznej całości. Dla tych filmów historia jest jedynei pretekstem, punktem wyjścia do opowiedzenia własnych dramatów.

To jest inny Marek Aureliusz, którego życie potoczyło się inaczej od tego historycznego. Proste.

Ba. Podążając Twoją logiką Shamar (jak zawsze ryzykowna propozycja Oczko, to można wręcz wykluczyć samo istnienie filmów historycznych. Bo stworzenie filmu w 100% zgodnego z realiami historycznymi nigdy nie będzie możliwe, z tego powodu, że nikt z nas tam nie był i kamerą tego nie nagrał, więc nie wiemy dokładnie jak to wyglądało, i zawsze będzie tam jakiś pierwiastek zakłamania.


RE: Gladiator (2000) - Mierzwiak - 04-05-2016

shamar się znowu WC Pikera nawdychał.

Wyjaśnij mi jedno: jeśli nie interesujesz się historią i nie masz o niej pojęcia, a co za tym idzie nie wiesz w jakim stopniu film opowiada o prawdziwych postaciach i wydarzeniach (o ile w ogóle), to co wtedy? Uznajesz film X za arcydzieło i żyjesz sobie w nieświadomości, czy przed obejrzeniem każdego takiego tytułu tygodniami ślęczysz nad książkami żeby przygotować się do seansu a potem móc ogłosić jego zgodność lub nie z historią?


RE: Gladiator (2000) - Corn - 04-05-2016

Czepiacie się gościa, który na filmwebie wystawił 10/10 filmowi, który nawet nie istnieje Oczko


RE: Gladiator (2000) - shamar - 04-05-2016

(04-05-2016, 01:15)Proteus napisał(a): No i? Te filmy nie służą ani za propagandę historyczną, ani za podręcznik wiedzy.


Ale akurat tutaj - to nie jest "jakieś tam przekłamanie" tylko najważniejsza część na której opiera się film, czy nie?
Od czego robi się "cały burdel" i co napędza historię? Ano to, że ojciec "wydziedzicza" syna choć w rzeczywistości właśnie obstawał za nim i go wspierał jako następcę.

Mi takie "małe" kłamstewka wpływają na odbiór Oczko


(04-05-2016, 09:29)Mierzwiak napisał(a): Wyjaśnij mi jedno: jeśli nie interesujesz się historią i nie masz o niej pojęcia, a co za tym idzie nie wiesz w jakim stopniu film opowiada o prawdziwych postaciach i wydarzeniach (o ile w ogóle), to co wtedy?


Nic wtedy. Piszę z perspektywy osoby, która się interesuje. A to, że są ludzie, którzy biorą filmy na popcornowo? No to do nich są widocznie głównie kierowane propagandowe filmy. Bo przecież: i tak nie będą pytać, i tak nie sprawdzą, możemy pokazać co tylko chcemy, mniejsza o fakty.

A więc PONOWNIE - jakbyś nie zauważył - JA nie oceniłbym takiego filmu na arcydzieło. JA.

(04-05-2016, 09:29)Mierzwiak napisał(a): Uznajesz film X za arcydzieło i żyjesz sobie w nieświadomości, czy przed obejrzeniem każdego takiego tytułu tygodniami ślęczysz nad książkami żeby przygotować się do seansu a potem móc ogłosić jego zgodność lub nie z historią?

Jeśli film uważam za wybitny, bardzo dobry to często staram się o nim dowiedzieć więcej. Czy np. czytam później książkę na której powstał. I wtedy może wyjść, przypadkiem, że coś jest "nie tak".


RE: Gladiator (2000) - Snappik - 04-05-2016

(03-05-2016, 22:23)Pitero napisał(a): Snappik, a którą wersję wolisz, tą kinową czy rozszerzoną o 20 minut? Bo ja tą drugą, wydaje mi się pełniejsza i zwyczajnie lepsza. Jeden z najlepszych filmów Scotta. Ulubiony film mojego taty obok "Potopu" Uśmiech

Oglądałem tylko wersję kinową więc nie mam porównania Uśmiech


RE: Gladiator (2000) - Gieferg - 04-05-2016

Cytat: którą wersję wolisz, tą kinową czy rozszerzoną o 20 minut? Bo ja tą drugą, wydaje mi się pełniejsza i zwyczajnie lepsza.

O ile w przypadku Troi i Królestwa Niebieskiego (czyli dwóch filmów do których lubie wracać bardziej niż do Gladiatora), uznaję tylko i wyłącznie wersje rozszerzone, tak w przypadku Gladiatora wolę wersję kinową. Rozszerzona jest za długa, niewiele ciekawego wnosi, za to zaczyna się robić męcząca.

Cytat:W życiu nie należy się miano arcydzieła filmom zakłamującym historię (tu na modłę holiłódzką)

historyk z tej strony:

Idź spać, Shamar. Dla mnie to nie ma nic do rzeczy.

Swoją drogą Gladiatora po raz pierwszy oglądałem w ramach cyklu "historia filmem pisana" na auli WNSu UŚ. Film poprzedzał krótki wykład na temat panowania Marka Aureliusza no i nikt się nie spinał, że film "zakłamuje historię", choć wszyscy wiedzieli, że to robi. Owszem, sam w sobie za podręcznik historii robić nie powinien, ale z odpowiednim komentarzem odnosnie tego w jaki sposób przetwarza znane ze źródeł historycznych wydarzenia, zarówno ten film, jak i inne tego rodzaju (ba, nawet 300), spokojnie mogą się okazać użyteczne w procesie nauczania.

Co prawda Gladiator dychy u mnie nie ma (końcówka i parę innych problemów nie związanych z "zakłamywaniem"), ale Braveheart już tak, a też historię zakłamuje.


RE: Gladiator (2000) - Danus - 17-07-2016

Odświeżone po latach
ARCYDZIEŁO!
Film totalnie znakomity z kapitalnie napisanymi postaciami, rewelacyjnymi dialogami, fantastyczną intrygą. Wzrusza, bawi, generalnie wywołuje wiele pozytywnych emocji.
Mocna dycha, bo nie ma się do czego przyczepić.
Wspaniałe przeżycie oglądać tego typu kino.
10/10


RE: Gladiator (2000) - Juby - 18-07-2016

Dopiero teraz przeczytałem co shamar tutaj wypisywał. XD

Nie wiem czy na jakimkolwiek forum w sieci jest ktoś taki jak on. Na stałe w necie powinno wryć się powiedzenie "co za shamar!". Język

1. Jeżeli to nie film dokumentalny, który ma uczyć faktów = jego zgodność z historią nie ma znaczenia.
2. Nie oceniasz tego filmu jako "arcydzieło", bo ty żadnego tak nie oceniasz. Jesteś jednym z "tych", co mając skalę 1-10 nie wystawiają oceny, która wcale nie oznacza filmu perfekcyjnego/ pozbawionego wad.


RE: Gladiator (2000) - shamar - 18-07-2016

(18-07-2016, 15:57)Juby napisał(a): 1. Jeżeli to nie film dokumentalny, który ma uczyć faktów = jego zgodność z historią nie ma znaczenia.


W takim razie można nakręcić film, w którym to Polskę obarcza się odpowiedzialnością za wybuch II WŚ bo zgodność z historią nie ma znaczenia. Co za bzdury.


RE: Gladiator (2000) - Mush Room - 18-07-2016

A czemu nie można? Jest jakiś zapis, który tego zabrania?


RE: Gladiator (2000) - Juby - 18-07-2016

(18-07-2016, 16:38)shamar napisał(a): W takim razie można nakręcić film, w którym to Polskę obarcza się odpowiedzialnością za wybuch II WŚ bo zgodność z historią nie ma znaczenia. Co za bzdury.

Nie bzdury, tylko myślenie ludzi normalnych.

Jeśli mnie pamięć nie myli, w Liście Schindlera na początku jest tekst o tym, że Polska się poddała Niemcom po kilkunastu dniach, a nie po miesiącu kampanii wrześniowej. Zakłamanie faktów! Jak to się ma do jakości filmu, do płynnie opowiedzianej historii, w którą wplątane są dziesiątki postaci, które rozróżniamy, o których pamiętamy, na których nam zależy, do emocji kipiących z tej historii, do wielkiej reżyserii, wielkiego aktorstwa, przepięknych zdjęć Kamińskiego i muzyki Williamsa, do doskonałego oddania tamtych czasów i wydarzeń, oraz do dziesiątek innych atutów arcydzieła Spielberga? Ano właśnie, nijak. Nawet gdyby na koniec powiedziano, że Schindler uratował 5000 Żydów, a nie 1100, których uratował naprawdę, absolutnie nic w jakości filmu by to nie zmieniało. Tak samo jest z Gladiatorem, Braveheartem, Bękartami wojny i wszystkimi filmami, które zamiast robić za dokładny podręcznik historii, zyskują na przekłamaniach, bo opowiadają dużo lepsza historię i zawierają dużo lepsze postacie niż te "prawdziwe".


RE: Gladiator (2000) - Mierzwiak - 18-07-2016

shamar udaje, jakby miało to dla niego jakieś niesamowite znaczenie, a koniec końców film i tak dostaje 6/10 więc...


RE: Gladiator (2000) - shamar - 18-07-2016

Zmartwię Cię M. Wystawiłem filmowi 9 i mam go w ulubionych. No ale to było jeszcze zanim doczytałem więc... sugerujesz 8?


(18-07-2016, 16:42)Mush Room napisał(a): A czemu nie można? Jest jakiś zapis, który tego zabrania?


Nakręć film "na poważnie" wychwalający rasizm albo nazizm to się przekonasz, czy wszystko można.

Nie pierwszy raz Holiłód fałszuje historię i były już przypadki sprzeciwów wobec "swobody twórczej" czy wręcz kłamstwom (zapewne często celowym). Np. przy "Aleksandrze".

No i zbiega się to z procesem wytoczonym twórcom "Nasze matki, nasi ojcowie".

(18-07-2016, 17:10)Juby napisał(a): Nie bzdury, tylko myślenie ludzi normalnych.

Jeśli mnie pamięć nie myli, w Liście Schindlera na początku jest tekst o tym, że Polska się poddała Niemcom po kilkunastu dniach, a nie po miesiącu kampanii wrześniowej. Zakłamanie faktów! Jak to się ma do jakości filmu....


To był tylko PRZYKŁAD z brzegu, geniuszu.
A tak to się ma do jakości filmu, że skoro EWIDENTNIE KŁAMIE na jakiś temat to powinien dostawać MINUS za scenariusz. Oczywiście są kłamstwa większe czy mniejsze, bardziej lub mniej wykrzywiające czy zakłamujące wręcz rzeczywistość. Tak należałoby to rozpatrywać.

Nie chce mi się znów do tego wracać. Mnie takie rzeczy czasem przeszkadzają. Koniec tematu.

W OGÓLE to nie powinieneś zabierać głosu w sprawach takich jak: zgodność historyczna czy zgodność z materiałem książkowym.
Panie "mam pierwowzory ksiązkowe jednej z moich ulubionych serii filmowych ale nie chce mi się nawet ich przeczytać" Uśmiech