Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Firefly/Serenity Jossa Whedona - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Seriale (https://forumkmf.pl/Forum-Seriale--22)
+--- Wątek: Firefly/Serenity Jossa Whedona (/Thread-Firefly-Serenity-Jossa-Whedona--847)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16


- Mental - 12-02-2010

trudno, żeby Firefly mógł się komuś nie podobać - ja jestem po trzech odcinkach i tez uważam, że serial jest świetny. w necie znalazłem nawet petycje skierowaną do Foxa, żeby natychmiast wznowili produkcje serialu!

http://www.lewrockwell.com/orig6/daniels2.html


- Hitch - 12-02-2010

Corn napisał(a):Jak dla mnie sprytny sposób na ominięcie cenzury.
To jest nic innego jak cenzura. Zastępowanie brzydkich słów niezrozumiałymi dla białego człowieka jest równoważne z przykrywaniem ich pipnięciami. Tyle, że w tym drugim, jestem w stanie stwierdzić, co mówi postać. Przy chińskich wtrąceniach już nie.


- Corn - 12-02-2010

Cytat:w necie znalazłem nawet petycje skierowaną do Foxa, żeby natychmiast wznowili produkcje serialu!
Nie wznowią, bo teraz prawa do postaci ma Universal, a po klapie jaką zrobił film raczej nic nowego już nie powstanie. Nie licząc książek i komiksów, ale to ciebie raczej nie interesuje.

Cytat:To jest nic innego jak cenzura. Zastępowanie brzydkich słów niezrozumiałymi dla białego człowieka jest równoważne z przykrywaniem ich pipnięciami. Tyle, że w tym drugim, jestem w stanie stwierdzić, co mówi postać. Przy chińskich wtrąceniach już nie.
Ale nie było by pipnięć. Nie było by tekstów w stylu "Jebiący żaby idioto", bo to by nie przeszło. Whedon sprytnie obmyślił, że w przyszłości chińczycy staną się największą światową (kosmiczną) potęgą bo jest ich najwięcej i wtedy wszyscy ludzie będą musieli umieć mówić po chińsku, tak jak teraz jest to z angielskim. W sumie chyba niewiele się pomylił jak się patrzy na dzisiejszy kryzys w USA i rośnięcie w siłę Chin.

No i jeszcze jeden wielki plus dla serialu - brak dźwięku i punktów odniesienia (znaczy, ze górna może być dołem) w kosmosie.


- Hitch - 12-02-2010

Corn napisał(a):Nie było by tekstów w stylu "Jebiący żaby idioto"
Co z tego, że są? To niezrozumiały język jest!


- Hitch - 13-02-2010

Pochopnie wystawiłem tej produkcji 7/10. To przykre, że muszę zmienić tę wysoką notę. Niezbyt często mi się to zdarza. Sądziłem, że była adekwatna, jednak myliłem się. Co najmniej dwa oczka w górę. Rewelacja. Czysty przygodowy ekstrakt. Ostatecznie wypowiem się po filmie.


- Craven - 13-02-2010

film smakuje dużo lepiej po serialu. pierwszym razem obejrzałem przed serialem i było średnio, bo nie znałem postaci. Po było dużo lepiej.

Kurka od jakiegoś czasu mam smaka na powtórkę z Bebopa, ale może wpierw odświeżę Firefly... A przynajmniej dr Horrible Sing-Along blog :P


- Hitch - 13-02-2010

Tak właśnie zamierzam zrobić. Został mi już tylko jeden odcinek, a potem film.


- Corn - 13-02-2010

Czy wy też uważacie Out of Gas za najlepszy odcinek?


- Snuffer - 13-02-2010

Tak. I Our Mrs Reynolds ; )


- Craven - 13-02-2010

Hitch napisał(a):Tak właśnie zamierzam zrobić. Został mi już tylko jeden odcinek, a potem film.

Tzn do którego fragmentu to przytaknięcie? :)



Snuffer napisał(a):Tak. I Our Mrs Reynolds ; )

Odcinków nie ma zbyt wiele więc zastanówmy się... Taki wewnątrzserialowy ranking:

Our Mrs. Reynolds 10/10 ("What's it say in there about divorce?")
Jaynestown 10/10 (PIOSENKA!)
Out of Gas 10/10 ("Ship like this, be with you 'til the day you die." / "'Cause it's a deathtrap.")
Ariel 10/10
Objects in Space 10/10 (Mal wpada na Jubala)
Shindig 9/10 ("Mercy is the mark of a great man... Guess I'm just a good man.")
Bushwhacked 9/10
War Stories 9/10 ("Wanna meet the real me now?")
Heart of Gold 9/10 ("You're my kind of stupid.")
Trash 9/10
Train Job 8/10 ("Darn")
Safe 8/10 ("What does that make us?" / "Big damn heroes, sir.")
Serenity 8/10 ("Curse your sudden but inevitable betrayal!")
The Message 8/10


- Corn - 14-02-2010

Cytat:Bushwhacked 9/10 ("And, if we're very, very lucky, they'll do it in that order.")
To jest tekst z ok. 50 minuty pilota. Taki ze mnie geek :D

Cytat:("What does that make us?" / "Big damn heroes, sir.")
"Ain't we just..."


- Craven - 14-02-2010

ups... racja. Jakoś scena jak mijają ich Reaversi przeniosła mi się do tego odcinka...


- Hitch - 14-02-2010

Czadowy serialik i film. Nie wiem jak posranym kretynem trzeba być, żeby nie kręcić kolejnych sezonów. "Firefly" to samograj, który można ciągnąć bardzo długo bez straty na jakości. Joss Whedon musiał kogoś ostro wkurzyć, skoro odwołali serial. Pełny metraż jako finał lekko rozczarowuje. Odbiega nieco klimatem, zmienia się charakter przygód bohaterów, a wszystko kończy się dość smutno, co jak na przygodówkę nie jest dobrym pomysłem.

Szkoda, że wszystko skończyło się tak, a nie inaczej. Mówię o zarówno fabule całości, jak i losie produkcji. Mimo wszystko, jednak stawiam "Firefly" tuż obok "Mumii", zaraz za Indianą Jonesem. Rzekłem.

9+/10


- Negrin - 14-02-2010

Hitch napisał(a):Joss Whedon musiał kogoś ostro wkurzyć, skoro odwołali serial.
Nie musiał. Wystarczyły kiepskie ratingi. A FOX potrafi z tego powodu zdjąć z anteny serial nawet po dosłownie kilku odcinkach.

No ale dzięki statusowi, jaki osiągnęło dzieło Whedona, FOX bał się ciachnąć tak szybko jego następne dziecko, czyli "Dollhouse", pomimo podobnie niskich ratingów, i w ten sposób ten serial (całkiem fajny, choć oczywiście poziomu "Firefly" pewnie nic nie powtórzy) doczekał się dwóch pełnych sezonów i dopiero wtedy zszedł z anteny.

Hitch napisał(a):
Trzymajcie mnie! Żeby Hitch narzekał na takie rozwiązania! ;)

A pisałem tutaj już, jak przed seansem "Serenity" przypadkowo kliknąłem na środek paska postępu (chyba po to, żeby sprawdzić, czy wszystko działa - nie pamiętam już, trauma zatarła przyczynę) i trafiłem...
Oczywiście natychmiast zamknąłem i nigdy wcześniej tak żywiołowo nie próbowałem sobie wmówić, że nie widziałem tego, co widziałem :)


- Snuffer - 14-02-2010

Ten z retrospekcjami i z dryfującym statkiem.
Ja filmu jeszcze nie widziałem, ale niestety teraz wiem kto zginie. Ale może i tak kiedyś obejrzę : )


- Negrin - 14-02-2010

Snuffer napisał(a):Ja filmu jeszcze nie widziałem, ale niestety teraz wiem kto zginie.
Bo guziki "spoiler" to zbyt duża pokusa, by na nie nie klikać? :>


- Snuffer - 14-02-2010

Bo Hitch myślał że widziałem film i się ze mną pewnymi przemyśleniami podzielił na privie : )


- Corn - 14-02-2010

1.
2.
Naprawdę, jeżeliby przeanalizować skrypt filmu - scena po scenie pod kątem zrozumienia dla fana i nowego widza oraz niezbędności dla reszty filmu można dojść do wniosku, że to skrypt perfekcyjny.

Wielka szkoda, że Whedon nie przyłożył się do Indyego IV. Gdzieś kiedyś czytałem, że według niego Indianę powinen zagrać Fillion a akcja powinna się toczyć znów w latach 30tych.


- Hitch - 14-02-2010

Hola, hola. Snufferowi niechcący palnąłem spojlera na GG, ale to co tu dałem w odpowiednim znaczniku nie musi być cytowane, Corn!

Fillonowi do Forda bardzo daleko i Indiany tykać się nie powinień. Ale nowemu projektowi przygodowemu od Whedona i tego aktora nie miałbym nic przeciwko. Wiedzą o co lotto i jak budować odpowiednią atmosferę, idealnie dawkując akcję, humor i rozwój postaci.


- Negrin - 14-02-2010

Wiecie, po czym poznać jakość "Firefly"? Że kolesie tacy jak Hitch i Mental łykają tę lajtową przecież serię (mimo omawianych rozwiązań fabularnych z filmu) jak młode pelikany ;)