![]() |
|
House of Cards (2013) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Seriale (https://forumkmf.pl/Forum-Seriale--22) +--- Wątek: House of Cards (2013) (/Thread-House-of-Cards-2013--3086) |
RE: House of Cards (2013) - Gal Anonim - 05-03-2015 (05-03-2015, 14:16)simek napisał(a): Ciekawym jak to rozwiązano do końca sezonu, skoro nawet Crov w końcu przyznał, że jest zbyt łatwo :)Przede wszystkim koniec sezonu w sumie wlasciwie niczego nie rozwiązuje. :) IMO tylko Putin sie broni na koniec, ale to dlatego, ze sie jeszcze pojawi. I nie tyle, ze jest latwiej niz poprzednio - bardziej chodzi o to, ze ciagle nie ma jakichs wiekszych konsekwencji. Gdyby w Waszyngtonie byl drugi Frank Underwood to tego by juz mogl rozniesc. :) A poki co zapowiada sie, ze w sumie chu wie co, bo konkurencje w USA ma srednia... Oznaczylem jako spoiler, ale wlasciwie zaspoilowalem Ci to wczesniej mowiac, ze bedize dobrze. :P W ogole chyba teraz wolalbym obejrzec House of Cards: Moscow z Larsem Mikkelsenem w roli glownej. :) RE: House of Cards (2013) - Mefisto - 06-03-2015 Niby sezon w porządku, trochę nowych, w miarę ciekawych postaci. Ale potencjał spuszczony w kiblu - za dużo lania wody (pisarz), za dużo rozmieniania się na drobne (romans pisarza / haker udający geja i robiący podchody - da fak po prostu!) i niekiedy przesadnie kontrowersyjnie (opening pierwszego odcinka). Dobrze się to w miarę ogląda, ale można było oczekiwać znacznie więcej, zwłaszcza po konfrontacji z Rosją. A tu chuj. RE: House of Cards (2013) - Gal Anonim - 06-03-2015 Haker nie udawal geja chyba, mowil przeciez, ze go dziewczyna opuscila. Gdyby sezon skupil sie tylko na wyborach i konfrontacji z Putinem (z rozwinieciem watku Rosji w nastepnym sezonie) to byloby dobrze. RE: House of Cards (2013) - Mefisto - 06-03-2015 (06-03-2015, 19:53)Crov napisał(a): Haker nie udawal geja chyba, mowil przeciez, ze go dziewczyna opuscila. fakt, my bad - nie moja wina, że gość zachowuje się i wygląda gejowsko :P a wątek tak czy siak z dupy, bo on przez ileśtam odcinków dowiaduje się właściwie tylko jednej rzeczy, a ciągną to, jakby chuj wie, jak ważne było RE: House of Cards (2013) - Gal Anonim - 06-03-2015 wiadomo. taki to sezon zapychaczowy. RE: House of Cards (2013) - PropJoe - 08-03-2015 Skończyłem. Niby pod koniec trochę przyspieszyli, ale ogólnie słabe to było. Tak, jak pisaliście, wątki poboczne nudne, Frank bez błysku, kontrowersje na siłę. Na plus Putin, ale zgadzam się, że sam wątek też taki sobie. Spacey oczywiście niesie całość i choćby dla niego warto oglądać, ale poza tym ten serial to zmarnowany potencjał. Hype i te wszystkie towarzyszące premierze tego sezonu teksty w sieci i nie tylko o czarnej stronie polityki trochę mnie śmieszą, bo tak naprawdę tej bezwzględności było w tym sezonie więcej właśnie w materiałach promocyjnych. No i nadal będę czepiał się realizmu - no kurwa, Frank wybierający kolor włosów Claire albo ucinający sobie pogawędkę z Murzynem od żeberek albo dyskutujący o tym czy zrobią takie badania opinii publicznej, czy inne. Kaman. Ale to chyba też wina drugiego planu, którego albo nie ma albo równie dobrze mogłoby nie być - Remmy to w tym sezonie grał ochroniarza, czy jak? Sorkin może koloruje, ale przynajmniej inteligentnie, ciekawie i chyba dużo dużo bardziej realistycznie. A z okołopolitycznych rzeczy w tym sezonie lepsza była choćby Honourable Woman. RE: House of Cards (2013) - simek - 09-03-2015 Cytat:Spacey oczywiście niesie całość i choćby dla niego warto oglądać, ale poza tym ten serial to zmarnowany potencjał. Hype i te wszystkie towarzyszące premierze tego sezonu teksty w sieci i nie tylko o czarnej stronie polityki trochę mnie śmiesząW żadnym momencie HoC to nie były cuda, tylko przyjemny serial wyróżniający się pierwszoligowym hollywoodzkim aktorem w roli głównej i świetnym wyglądem nad którym czuwał Fincher. Poza tym ciekawe łamanie 4. ściany. Hype wziął się nie z samej jakości, co z tego, że to pierwszy duży sukces serialu wyprodukowanego nie przez telewizję, poza tym wypuszczanie od razu całego sezonu zamiast co tydzień - to sprawia, że jest o czym pisać w zalewie lepszych i gorszych produktów. RE: House of Cards (2013) - Super8 - 09-03-2015 Obejrzałem póki co 7 odcinków. Najlepszy jak na razie jest wątek Douga Stampera. :) Uwielbiam gościa. RE: House of Cards (2013) - simek - 14-03-2015 Mówcie co chcecie, ale mi się ten sezon najbardziej podobał, z tym, że chyba pasowałoby obniżyć poprzednim oceny, bo tak sobie myślę, że przy powtórce naprawdę nieznośne byłoby obserwowanie jak Frank ma całą politykę wewnętrzną USA w garści, ma poukładane domino, popycha pierwszą kostkę i z satysfakcją obserwuje jak wszystko (z malutkimi tylko turbulencjami) prowadzi do tego, żeby został prezydentem. Droga na szczyt była banalna, dopiero gdy się na nim dobrze ulokował, to zaczęły się problemy - w końcu! Absolutnie nie nazwałbym tego sezonu zapychaczem, przecież rdzeń fabularny: jest konkretny, dobrze poprowadzony, dla mnie super. Szkoda tylko, że właściwie wszystkie wątki poboczne strasznie słabe: Doug+haker+lasia, Freddy, pisarz, dziennikarka - to są zapychacze, które niczego nie zmieniają, jedyny, który był w miarę i bym go zostawił to Remy+Jackie. Jakby to skrócić do, powiedzmy, 8, albo 10 odcinków wyrzucając wszystkie śmieci, to byłoby bardzo dobrze, a tak miejscami jest super, a miejscami chciało się przewijać. Czekam na 4. sezon, mam tylko nadzieję, że nie zrobią przeskoku czasowego na tuż przed właściwymi wyborami, albo nie daj boże już podczas kolejnej kadencji. Takie pytanko: czy zastąpienie prezydenta tak jak Frank liczy się jako cała kadencja i on może startować tylko raz, czy ma prawo do dwóch pełnych kadencji jeśli go wybiorą? RE: House of Cards (2013) - bloonus - 14-03-2015 (14-03-2015, 00:50)simek napisał(a): Takie pytanko: czy zastąpienie prezydenta tak jak Frank liczy się jako cała kadencja i on może startować tylko raz, czy ma prawo do dwóch pełnych kadencji jeśli go wybiorą?No 22 "No person shall be elected to the office of the President more than twice, and no person who has held the office of President, or acted as President, for more than two years of a term to which some other person was elected President shall be elected to the office of the President more than once...." RE: House of Cards (2013) - Mental - 14-03-2015 Nie mogę. W 11 odcinku debata między Underwoodem, Dunbar i Sharp jest tak lewacka, że ukradła mi wszystkie pieniądze z kieszeni :) RE: House of Cards (2013) - Arahan - 20-03-2015 Obejrzałem pierwszy odcinek 3 sezonu i oprócz początku to ... MEH. Jakoś średnio mnie interesuje rehabilitacja Stampera i jego powrót do nałogu, perypetie Claire i Franka też raczej rozwodnione, no, ale to pierwszy epizod. Czekam na resztę. RE: House of Cards (2013) - Craven - 20-03-2015 Taki bez szału ten sezon. Serial stracił magię a jeszcze po nim obejrzałem 3 sezon Newsroom, który zupełnie pozamiatał. RE: House of Cards (2013) - Pelivaron - 26-03-2015 jestem na 9 odcinku i ogolnie te polityczne gierku oglada sie dobrze, ale momenty kiedy przerywaja je watkami ryczacego Stampera sa nie do zniesienia. Co za zjebany watek, lepiej jakby go ubili to nie, rehabilitacja.. RE: House of Cards (2013) - f.lamer - 14-04-2015 http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/hillary-clinton-startuje-w-wyborach-prezydenckich,532769.html i tak sobie myślę - biorąc pod uwagę zakończenie 3 serii - czy claire nie stanie się przypadkiem konkurentem francisa w wyścigu do białego domu? RE: House of Cards (2013) - simek - 14-04-2015 Nie zdziwiłbym się, bo było to już delikatnie sugerowane pod koniec 3 sezonu - Claire była przedstawiana jako bardzo ważna dla wizerunku Franka, ktoś nawet powiedział wprost, że wolałbym zagłosować na nią niż na męża. Problem w tym, że Claire chyba by miała małe szanse, rozdzielenie głosów na Franka i ją sprawiłoby, że wygrałby ich najmocniejszy konkurent. Najrozsądniej by zrobiła jakby następnego dnia powiedziała, że udają parę do wyborów, a w zamian Claire chce jakichś frykasów. RE: House of Cards (2013) - Albertino - 14-04-2015 No właśnie chyba nie muszą rozdzielać głosów na Franka i ją, bo mi się wydaje, że koniec końców Frank odstąpi jej tę prezydenturę... O ile na tym etapie jeszcze może to zrobić. RE: House of Cards (2013) - simek - 14-04-2015 Też by to było dobre rozwiązanie, tylko dwa problemy: Frank dostał już nominację swojej partii, więc chyba już średnio może powiedzieć, że żona wskakuje za niego, poza tym jest kwestia jego ambicji - po tym jak już był prezydentem miałby teraz dostać jakieś tam, dużo niższe stanowisko od żony, albo być szarą eminencją? I to taką, której właściwa prezydent się postawi, bo w każdej chwili może mu pokazać drzwi, a sama dociągnąć sobie kadencję. Tak czy siak, Frank jest w ciemnej dupie :) RE: House of Cards (2013) - Albertino - 14-04-2015 Wiem, że jest dużo ale... ale na tym prawdopodobnie skupi się czwarty sezon, jak rozłożą klocki, się okaże ;) RE: House of Cards (2013) - Pelivaron - 14-04-2015 ![]() Polski Frank. |