![]() |
|
Alien 3 (1992) reż. David Fincher - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21) +---- Dział: ALIEN & PREDATOR (https://forumkmf.pl/Forum-ALIEN-PREDATOR--20) +---- Wątek: Alien 3 (1992) reż. David Fincher (/Thread-Alien-3-1992-re%C5%BC-David-Fincher--89) |
- Craven - 09-07-2009 military napisał(a):to musi być android, nie ma bata NO WAI :P Kto w Aliens okazał się synem Rambo, bo mi umknęło? - Mierzwiak - 09-07-2009 Ripley. Powinna zostawić Newt na pewną śmierć, ale ona wolała wrócić i przez 40 minut strzelać z 3 giwer jednocześnie rozpieprzając tysiąc obcych. Dobrze pamiętam? - Bucho - 09-07-2009 Hmm nie do konca, Ripley naspidowana silnym instynktem macierzynskim rusza na odsiecz - banal, bo banal, ale nie bierze sie to z niczego 5 minut przed koncem flmu. Przy okazji okazuje sie slabym Rambo, bo wywala na dwoch obcych/krolowa to caly magazynek oraz pozbywa sie granatow. Jest to mocno naciagane, ale jak to u Camerona bywa nie, az tak durne jakby sie to moglo wydawac. Co do Aliena 3, to jeszce pare lat temu stawialem trojke nizej nz film Camerona. Teraz zdecydowanie znajduje sie na miejscu pierwszym. Dlaczego? Bo jest to najbardziej dojebana do pieca czesc ze wszystkich :cool: - military - 09-07-2009 Mnie bardziej od ruszenia na odsiecz wkurza fakt, że Ripley potrafi po szybkim odwróceniu się idealnie przycelować z biodra w poruszającego się obcego. No i utrzymać na nodze królową kiedy wszystko jest wysysane w próżnię. - Bucho - 09-07-2009 Lamania praw fizyki na koncu "Aliens" nie ma nawet co bronic, jednak nie robmy offtopa. Dzisiaj narobilem sobie smaka na powtorke trojeczki - bedzie sie dzialo ;) - Paszczak - 22-10-2009 Wujcio Paszczak odświeżył sobie ostatnio całą serię Obcych, w tym obydwie wersje trójeczki i naszły go refleksje. Nie ma wątpliwości, że Ripley I Banda Łysego to najlepsza część Aliena: mamy tu najbardziej udaną sekwencję akcji (wabienie i zalewanie), najciekawszych bohaterów (Dillon i Morse), najpiękniejszego Xenomorpha... cnoty filmu można by wyliczać bez końca. Nie ma też wątpliwości, że Extended Cut jest tą lepszą wersją. Chciałbym jednak przez chwilę rozważyć jej najbardziej kontrowersyjne aspekty: scenę narodzin obcego i śmierci Ripley. Scena z wołem jest oczywiście efektowniejsza, bogatsza plastycznie, bardziej filmowa. A jednak wersja z psem nadal wydaje mi się bardziej dramatyczna i mocniejsza, z prostego powodu. DILLON: Dlaczego? Dlaczego niewinni muszą cierpieć? Po co ta ofiara? Po co ból? Wersja kinowa: Nieszczęsny pies wije się w agonii. EC: Martwa krowa wisi sobie. DILLON: Albowiem każda śmierć, nieważne jak mała, niesie z sobą nowe życie. Wersja kinowa: Obcy wyrywa się z konającego psa, jedno życie przechodzi w drugie. EC: Obcy wypada se z martwej krowy. Przemowa Dillona jest idealnie zgrana z psią sceną. W połączeniu dają miażdżący efekt. Zdechły wół już tu tak nie pasuje. Pewnie swoje wycierpiał, ale poza ekranem i szczerze mówiąc nikogo to za bardzo nie obchodzi. A psia ofiara budzi autentyczny smutek. Co do finału, mamy odwrotną sytuację. To wersja kinowa jest tą efektowniejszą, dłuższą, bardziej filmową. W powszechnej opinii alternatywa z EC w ypada mizernie. Ale - zastanówmy się nad znaczeniem tej sceny. Ripley się zabija, królowa nie wychodzi. Poświęcenie bohaterki nabiera innego wymiaru. Bo może faktycznie można było ją uratować? Może mogliby wyciąć jej maleństwo i łaskawie pozostawić biedaczkę przy życiu? W kinówce Ripley i tak miała przerąbane. Tym samym finał EC staje się o wiele bardziej tragiczny i z każdym kolejnym obejrzeniem coraz bardziej go doceniam. W najnowszym Empire znalazł się duży feature o Obcych. Część poświęcona trójce ma najwyraźniej potwierdzić tezę: "Obcy 3 jest do bani, ale to nie wina Finchera". Ale głupi ci Brytyjczycy. Powinno być: Obcy 3 to arcydzieło, a biorąc pod uwagę, w jakich bólach film powstawał, Fincher dokonał prawdziwego cudu." - Craven - 22-10-2009 Paszczak napisał(a):Tym samym finał EC staje się o wiele bardziej tragiczny i z każdym kolejnym obejrzeniem coraz bardziej go doceniam.IMO nawet nie kuca przy oryginalnym. Pomijając efektowność, tamten był bardziej tragiczny - Ripley, które straciła niejako dwie córki zabija "trzecią" w ostatniej chwili przyciskając ją do siebie. Nie tylko się poświęca ale jeszcze zabija małe stworzonko. - Paszczak - 22-10-2009 Craven napisał(a):małe stworzonko.Craven, człek o wielkim sercu, obejmuje swą miłością wszystkie stworzenia duże i małe. Nic dziwnego, że tak do niego przemawia hipisowski duch Avatara. :wink: - Craven - 22-10-2009 Ojtam, może się rozpędziłem. :P Ale wciąż jak dla mnie ten wariant jest po prostu znacznie bogatszy. Więc najlepsza wersja A3 byłaby z psem + scena nowordoka obcego biegnącego korytarzem z wersji EC, no i skok do metalu z orginalnej wersji. Pełnia zadowolenia, najdoskonalszy film o obcym... Na równi z Aliens :P - Paszczak - 22-10-2009 Ba, nie twierdzę przecież, że nie jest bogatsza. Uważam po prostu, że to co zaserwowano nam w EC nie jest całkiem do dupy. Ogólnie rzecz biorąc ja też chyba wolę wyłażącego z Ripley bobaska, bo to po prostu spektakularna scena., A Aliens to rzecz jasna świetny film, ale słowo "doskonały" nie całkiem do niego pasuje. O kurde, setny post. Czuję się taki stary. - simek - 25-12-2009 Heh, obejrzałem pierwszy raz. Wszystkie cztery części obcego zaliczone. Widziałem krótszą wersję, z dłuższą pewnie poczekam aż wyjdzie blu. Jak wrażenia? Krótko - Alien3 to synonim epy 10/10. - Anonymous - 25-12-2009 simek napisał(a):teraz muszą zobaczyć Predatora:D Widziałem krótszą wersję, z dłuższą pewnie poczekam aż wyjdzie blu. To jest jakaś wydłużona wersja "Predatora"? - Mierzwiak - 25-12-2009 Nie ma. Może simek oglądał tylko ocenzurowaną wersję w niemieckiej tv :) - Albertino - 25-12-2009 O ile się orientuję to Simkowi się coś pomyliło :) - Anonymous - 25-12-2009 To raczej proste: na naszych DVD jest wersja ocenzurowana, np. bez ujęcia z odstrzeloną ręką Dillona i paroma drobiazgami. Ileś tam lat temu ściągałem sobie z Australii wersję 2DVD, żeby tylko mieć "pełną" wersję filmu, czyli taką jaką widziałem w kinie. Pewnie ta wersja, to wersja "wydłużona". - simek - 26-12-2009 Sorry, tak troche z niczego o tym Predatorze napisałem. Chodziło mi o to, że A3 widziałem krótszą wersję, a Predatora jeszcze w ogóle. - shamar - 16-03-2010 Nie wiem czy ktoś śledził Fanedit ale tam się roji od połączonych Zwykłej i Assambly edycji Aliena 3. - vast - 16-03-2010 tak, wiemy o tym. - koronex1989 - 23-10-2010 Jako że niedługo pojawi się nowe wydanie wszystkich czterech części obcego, znalazłem przetłumaczony artykuł na jednej z polskich stron- Fragmenty tekstu dotyczące Obcego 3: "Obcemu 3" także poświęcono dużo czasu i pracy. Poprawiano przede wszystkim ścieżkę dźwiękową. Jak wyjaśnia de Lauzirika: "Ludzie mówili, że dźwięk był zły. Faktycznie był, lecz nie byliśmy w stanie osiągnąć wtedy więcej. Tym razem stworzyliśmy całkowicie nowy miks, sprowadzając niektórych aktorów, by ponownie nagrali swoje kwestie w studio. Wrócili Lance Henriksen i Charles Dance, więc poprawione zostało wiele z zaszumionych i niezrozumiałych dialogów, szczególnie tam, gdzie do tej pory było słychać tylko wentylatory. To kolejna wersja specjalnej edycji Obcego 3, z jeszcze lepszą jakością obrazu i dźwięku." De Laurizika przyznaje, że tylko kilka wywiadów na temat "Obcego 3" było szczerych aż do bólu. Ale w dokumencie tym nie chodzi tylko o gadające głowy. Wśród nieopublikowanych wcześniej materiałów można zobaczyć ujęcia Finchera na planie zdjęciowym. Jest wyraźnie niezadowolony i nawet wypowiada się na ten temat, wstając z krzesła i łapiąc mikrofon: "Jestem zdumiony tym, że Fox jest studiem numer jeden w kraju, ponieważ są wszyscy bandą kretynów". Dziwi fakt, że studio pozwoliło na wydanie czegoś takiego. De Laurizika w obawie o cenzorskie cięcia złagodził trochę efekt dodając także inne sceny, lecz zdziwił się faktem, że Fox nie wyciął niczego: "To, co wydajemy teraz to materiał o wiele mocniejszy niż to, co odrzucili parę lat temu". Film pierwotnie zatytułowano "Wreckage and Rape" ["Gwałt i zniszczenie"] (jest to tytuł jednej ze ścieżek dźwiękowych "Obcego 3"). Na wydaniu Quadrilogy ocenzurowana wersja nosiła tytuł "Jak powstawał Obcy 3". Tym razem nazywać się będzie "Wreckage and Rage". ["Wściekłość i zniszczenie"]. Tytuły poszczególnych podczęści również wracają do pierwotnych wersji: "Development Hell", "The Colour of Blood", "Requiem for a Scream". Więc jak to możliwe, że udało się zamieścić tak szczere rzeczy po wszystkich pertubacjach związanych z filmem? "Czas leczy rany" - odpowiada de Laurizika. Po prostu. Rany zaleczone zostały chyba jednak tylko z jednej strony. Fincher odrzucił bowiem zaproszenie do udziału w pracach zarówno nad Quadrilogy i nad Anthology. Występuje tylko w materiałach nagranych na planie filmu. Co więcej, nie nadzorował prac nad edycją rozszerzoną, która jest raczej czymś zbliżonym do tego, co mogłoby być jego pierwotną wizją. "Fincher w zasadzie nie miał z tym nic wspólnego, oprócz tego, że dał Foxowi błogosławieństwo na robienie z filmem, co tylko chcą". Sam reżyser stwierdził, że "jedyną metodą na stworzenie wersji reżyserskiej Obcego 3 byłoby spalenie negatywu i nakręcenie filmu od nowa". Cały tekst: http://www.avpzone.pl/index.php?id=dane/arty_aa_dvdbr.php - Craven - 23-10-2010 k...a "Wreckage" to wrak a nie "zniszczenie" do wafla... A że FOX nie wyciął niczego... czołówka Simpsonów też jakoś przeszła ostatnio. IMO Alien ma taką pozycję, że akurat takie fragmenty to ciekawostka a nie coś co miałby zaszkodzić wizerunkowi tego studia. Szkoda jednak, że Fincher jest tak wściekły na film, który w moim rankingu jest na drugim miejscu w jego filmografii. |