Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Masters of the Universe - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Zagadki (https://forumkmf.pl/Forum-Zagadki--15)
+--- Wątek: Masters of the Universe (/Thread-Masters-of-the-Universe--1506)



- massif - 19-02-2010

16 gotowe.


- massif - 19-02-2010

Koniec zagadki. Snuffer 1 pkt. Wyniki do 21:30.

Ciuniek - 4
Mefisto - 2
Snuffer - 1

Odpowiedz: The Dark Knight.

[Obrazek: motu50.jpg]


- majlo - 19-02-2010

Mefisto napisał(a):gdyby padła 17-18 wszyscy by zgadli :D
So true. :/


- Cassel - 19-02-2010

Dobra, to ja pierwszy: gratuluję Solowi zwycięstwa i składam podziękowania massifowi za zorganizowanie fajnej zabawy. Reszta towarzystwa... no cóż, miło mi było pograć z wami. :smile:


- Negrin - 19-02-2010

A Tylerowi nie gratulujesz? :P

Ja gratuluję tym, co nade mną; tym, co pode mną, zresztą też - wytrwałości :) I dziękuję massifowi za obnażanie moich filmowych braków, tudzież słabej pamięci :)


- massif - 19-02-2010

W finalowej rozgrywce Tyler oddalil sie od Cassa o 1 punkt. Mefisto zblizyl sie do Cassa o 3 punkty i o tylez samo oddalil sie od Negrina. Roznica miedzy Ciunkiem i Negrinem zmniejszyla sie o 4 punkty.

To juz koniec moi drodzy. Nie bedzie juz wiecej zagadek, wyczekiwania 20:45, satysfakcji ze zdobytych punktow, ani goryczy po kolejnej straconej szansie.

Konkurs wygral Solo, bylo jednak o tym wiadomo juz od jakiegos czasu ;) Drugie miejsce zajal Tyler Durden. Trzecie przypadlo Cassowi. Mamy wiec zatem trojke najlepszych graczy i do kolejnej edycji MotU to oni pozostana Masters of the Universe.

Mam nadzieje, ze gra przypadla wam do gustu, i jesli choc troche doceniacie moj wklad w jej prowadzenie, prosilbym o podzielenie sie swoja opinia :) Dziekuje wszystkim za udzial.

1) Solo - 169/250
2) Tyler Durden - 144/250
3) Cass - 123/250

[Obrazek: punktacja.jpg]

Edit: Poprawione, 19:45 mojego czasu ;)


- Cassel - 19-02-2010

Negrin napisał(a):A Tylerowi nie gratulujesz?
Przecież on nie wygrał. A ja włażę w tyłek tylko zwycięzcom. :razz:


- majlo - 19-02-2010

Mam nadzieję, że Cass to zrozumie, ale MotU bardziej przypadł mi do gustu niż AVTAK. ;) Brak nerwówki związanej z jak najszybszym podaniem odpowiedzi jest zdecydowanie na +. Żałuję tylko, że nie spiąłem się i nie zacząłem grać od początku. Sama gra zorganizowana perfekcyjnie, zagadki świetne. Gratulacje dla Solo. :)


- Ciuniek - 19-02-2010

Chciałbym w tym miejscu pochwalić massifa za organizację, pogratulować zwycięzcom ich miejsc, podziękować współzawodnikom za świetną zabawę i pozdrowić TPSA za pozbawienie mnie na tydzień dostępu do internetu ;). Pozostaje mi jedynie czekać na kolejną edycję i liczyć na wyższe miejsce ;).


- Negrin - 19-02-2010

massif napisał(a):i jesli choc troche doceniacie moj wklad w jej prowadzenie, prosilbym o podzielenie sie swoja opinia
Było dobrze :)


- Snuffer - 19-02-2010

Gratuluję massifowi świetnego prowadzenia konkursu, i zawodnikom świetnej gry. Z racji mojego roztrzepania i lenistwa nie zaglądałem tu codziennie - żałuję :)


- Cassel - 19-02-2010

majlo napisał(a):Mam nadzieję, że Cass to zrozumie
Spokojnie, majlo, i tak dzięki, że próbowałeś u mnie coś ugrać. :wink:
Jak mówiłem, MotU jako gra oczywiście mi się podobała, nie mam też żadnych zastrzeżeń do prowadzenia jej przez massifa – było szybko, sprawnie i przejrzyście.
Jeszcze tylko porównam obie gry, używając terminologii sportowej. MotU nie jest, w przeciwieństwie do Avtaka, sportem kontaktowym. W Avtaku zawodnicy ścierali się w bezpośrednich starciach, z których aż iskry leciały, a zwycięzca mógł być tylko jeden. W MotU nie dochodzi do kontaktu zawodników, ba, każdy ma swój kawałek boiska i własną piłkę, gracze spokojnie zdobywają punkty bez oglądania się na rywali. Jednym słowem: dla każdego coś miłego. :smile:


- Tyler Durden - 19-02-2010

Solo gratuluję zwycięstwa, massifowi fajnego pomysłu na grę, a samemu się cieszę z wywalczenia silnej pozycji drugiej, której nie byłem wcale pewien na początku gry.


- Cassel - 19-02-2010

Ano, pamiętam, że po kilku kolejkach byłem wiceliderem, ale tylko przez jedną rundę. Potem już bez przerwy trzeci. :wink:


- Tyler Durden - 19-02-2010

Cass napisał(a):gracze spokojnie zdobywają punkty bez oglądania się na rywali.
Powiedz to Negrinowi, który mocno przeżywał na GG aktualizowane co kolejkę wyniki punktowe innych :)


- Cassel - 19-02-2010

I to jest wada MotU: nie można na czas gry wyłączyć GG... :mrgreen:

Jeszcze jedno małe podsumowanie z mojej strony.
Nie mam żadnych wątpliwości, że gdyby Mefisto grał systematycznie (na początku gry nie pojawiał się zbyt często), to ja nie miałbym teraz medalowego miejsca, a on sam walczyłby o drugie z Tylerem.
Z kolei szkoda, że Ciuniek wypadł z gry na tydzień. Szliśmy łeb w łeb, a w momencie, kiedy zniknął, miałem do niego jednopunktową stratę. Kiedy wrócił, ugrał 26 punktów, a ja 23 (zniszczył mnie The Dark Knightem), sądzę więc, że to on by ze mną wygrał, z przewagą kilku punktów. :wink:
Na koniec: tylko 5 razy udało mi się odgadnąć zdjęcie wcześniej od Solo (Robbins, Kilmer, Pesci, Joker, Blanchett), a oprócz tego zaledwie dwa razy szybciej od całej reszty graczy (Robbins za 5 pkt. i Kilmer za 3).


- massif - 19-02-2010

Wiadomosc od zwyciezcy:

"Milo mi bylo znowu wygrac :)"


- Negrin - 22-02-2010

Cass napisał(a):Ano, pamiętam, że po kilku kolejkach byłem wiceliderem, ale tylko przez jedną rundę.
To i tak nic, ja byłem liderem. Poza Solo nie może tego powiedzieć nikt z was :P


- Snuffer - 22-02-2010

A ja zdobyłem dychę w rundzie w której nikt poza mną jej nie zdobył. Właściwie żadne osiągnięcie, ale też się pochwale, a co mi tam : )


- majlo - 22-02-2010

A ja jeszcze chciałem podziękować Snufferowi za bezpośrednią walkę. ;)