Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
House of Cards (2013) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Seriale (https://forumkmf.pl/Forum-Seriale--22)
+--- Wątek: House of Cards (2013) (/Thread-House-of-Cards-2013--3086)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11


RE: House of Cards (2013) - Phlogiston2 - 14-04-2015

Raczej polska Claire. Duda z japy bardziej przypomina Eliego Thomspona.
[Obrazek: shea-whigham-large-picture.jpg]





RE: House of Cards (2013) - f.lamer - 15-04-2015

(14-04-2015, 14:55)simek napisał(a): Najrozsądniej by zrobiła jakby następnego dnia powiedziała, że udają parę do wyborów, a w zamian Claire chce jakichś frykasów.

no ale czym się taki układ różni od sytuacji z większości odcinków 3 sezonu? a przecież właśnie w takich warunkach claire czuła się na tyle źle, że zabrała torebkę i wyszła.

(14-04-2015, 20:18)simek napisał(a): poza tym jest kwestia jego ambicji - po tym jak już był prezydentem miałby teraz dostać jakieś tam, dużo niższe stanowisko od żony, albo być szarą eminencją?
no właśnie był. on już nasiedział się w fotelu gabinetu owalnego. zakładając że underwoodowie będą stosować związek prawdziwie partnerski - czas na żonę.

ogółem wątek relacji w tym związku jest moim numero uno w serialu. wciąga mnie dużo bardziej niż sam proces zdobywania władzy.




RE: House of Cards (2013) - simek - 15-04-2015

Cytat:no ale czym się taki układ różni od sytuacji z większości odcinków 3 sezonu?
Trochę by się różnił, raz, że nie byliby prawdziwą parą, tylko udawaliby do wyborów, dwa, że Claire ma przewagę negocjacyjną i może od Franka żądać wszystkiego, bo bez niej jest przegrany. Sytuacja jest taka, że tym rozstaniem oboje tracą, bo najmocniejsi są razem.
Cytat:on już nasiedział się w fotelu gabinetu owalnego. zakładając że underwoodowie będą stosować związek prawdziwie partnerski - czas na żonę.
Niby posiedział, ale tylko na chwilę, przegrana w 2016 byłaby dla niego taką samą porażką jakby nigdy nie był prezydentem, prawdziwa władza jest wtedy jak się posiedzi w Białym Domu pełne dwie kadencje. Idealną przyszłością byłoby dla nich wygranie najbliższych wyborów przez Franka, a później dwie kadencje Claire.
Cytat:wątek relacji w tym związku jest moim numero uno w serialu
U mnie tak samo, jakby Frank nie miał Claire to skończyłbym oglądanie po pierwszym sezonie.


RE: House of Cards (2013)rankiem - Quay - 18-06-2015

UWAGA NA SPOJLERY Z TRZECH SEZONÓW!

Jedyny serial, który upływa mi na radosnym nienawidzeniu bohaterów :) Miałam dać sobie spokój już po pierwszym sezonie -- F.U. budził we mnie odrazę, jego miny i teksty do kamery w stylu "Patrzcie, jakim jestem przechujem" wywoływały parsknięcia irytacji, jego żonę darzyłam podobną antypatią, a najbardziej frustrujące było to, że tak łatwo im wszystko idzie. Przy dalszym sezonie przytrzymała mnie możliwość, że być może wreszcie ktoś mu tę grę rozwali -- co nie tylko nie nastąpiło, ale przyniosło skutek odwrotny do zamierzonego. Na domiar złego bohater, którego nie znoszę nawet jeszcze bardziej, czyli służalczy pies Underwooda, Doug (czy raczej Dog) Stamper po tym, jak był bardzo martwy (co ogromnie mnie ucieszyło), jednak ożył (co sprawiło mi ogromną przykrość).

No i tak dotarłam do trzeciego sezonu... który naprawdę mi się podobał. Mimo początkowych na siłę kontrowersyjnych i dość żenujących scen typu lanie na grób ojca czy plucie na figurę Chrystusa, która potem spada i się rozbija (nawet Jezus pęka przed Frankiem... aw Jeez :) naprawdę przyjemnie było wreszcie popatrzeć, jak niedościgły mistrz politycznej gry i manipulacji pogrąża się beznadziejną polityką zagraniczną i jeszcze bardziej beznadziejną polityką wewnętrzną, zraża do siebie współpracowników, a nawet jak dopadają go poważne kłopoty w zimnym raju, czyli małżeństwie z Claire. Poza tym w 3. sezonie jest bardzo fajny bonus w postaci Mikkelsenowej interpretacji alter ego Wielkiego Władzia. Co prawda nie wydaje mi się, żeby prawdziwy Putin na wyjazdach zagranicznych odstawiał wiochę w postaci całowania cudzych pierwszych dam i śpiewania na całe gardło pieśni ludowych, ale zagrany jest kapitalnie :)

W ogóle to bardzo fajny polityczno-szekspirowski teatrzyk, ze świetnym aktorstwem i dekoracjami, który dobrze pokazuje istotę bestii znanej jako Naturalucka. Jak przeczytałam gdzieś w komentarzu, sezon 4. powinien być ostatnim, jako że w talii są 52 karty, a 4 x 13 to własnie 52. Myślę, że F.U. jednak zostanie wybrany, ale liczę również na to, że zapłaci za to wysoką cenę.

(BTW -- gdyby te wybory były naprawdę i miałabym do wyboru takich kandydatów, machnęłabym ręką na patriotyczny obowiązek :)


RE: House of Cards (2013) - Pelivaron - 16-12-2015

Franky rozpoczyna kampania



http://www.fu2016.com/

[Obrazek: underwood2016.jpg]


RE: House of Cards (2013) - Mental - 07-03-2016

Widzieliście scenę otwierającą pierwszy ep 4 sezonu? W celi więziennej? Masakra, jakie dobre :)


RE: House of Cards (2013) - hanys - 07-03-2016

Ogólnie pierwsza dwa odcinki bardzo dobre i chcę się oglądać dalej.


RE: House of Cards (2013) - Norton - 07-03-2016

Olałem serial po 2 sezonie. Niby spoko, Spacey rewelacyjny, ale nie chce mi się oglądać tylko dla niego, stąd pytanie - czy w trzecim sezonie (i czwartym, jeśli ktoś zaliczy/ł) Francis dalej jest superbohaterem w garniturze, który niszczy wszystkich przeciwników, ustawia wszystko wedle własnego widzimisie i generalnie nie ma dla niego realnego zagrożenia?


RE: House of Cards (2013) - simek - 07-03-2016

W 3. sezonie już mu się więcej rzeczy sypie (zwłaszcza w końcówce), ale raczej to dalej superbohater, tylko z trochę większymi problemami.


RE: House of Cards (2013) - Gal Anonim - 07-03-2016

Recenzje donosza, ze ten sezon lepszy niz poprzedni, ale ja kompletnie nie mam serca by sie za to zabrac. Pewnie aktorsko super, ale kompletnie nie czuje zainteresowania. Jak będzie sie dzialo cos naprawde poprawiajacego jakosc to dajcie znac.


RE: House of Cards (2013) - Quay - 07-03-2016

(07-03-2016, 16:34)Norton napisał(a): czy w trzecim sezonie (i czwartym, jeśli ktoś zaliczy/ł) Francis dalej jest superbohaterem w garniturze, który niszczy wszystkich przeciwników, ustawia wszystko wedle własnego widzimisie i generalnie nie ma dla niego realnego zagrożenia?

Tak.

Cytat: Recenzje donosza, ze ten sezon lepszy niz poprzedni, ale ja kompletnie nie mam serca by sie za to zabrac. Pewnie aktorsko super, ale kompletnie nie czuje zainteresowania.


Mam tak samo. 


RE: House of Cards (2013) - PropJoe - 07-03-2016

A ja co prawda dopiero po dwóch odcinkach, ale mam wrażenie, że mogę mieć mniej powodów do narzekań niż przy poprzednich sezonach.


RE: House of Cards (2013) - Mental - 08-03-2016

W trzecim odcinku niestety wchodzi na pełnym gazie pro-murzyńska zakłamana propaganda. Czy naprawdę już wszędzie muszą wciskać to #blacklivesmattrer bull shit? Cytat z trzeciego epa:

"Kiedy przestanie się bić i strzelać do czarnych, to wtedy będę panu życzliwa, panie prezydencie."

Ja pier kur.


RE: House of Cards (2013) - Super8 - 08-03-2016

Obejrzałem 7 odcinków... za jednym zamachem. Szkoda, że trzeba spać. S4 > S1, S2, S3.
Jeżeli ktoś nie ma jakby zapału/chęci/motywacji... ja też nie miałem. Ale dziś/wczoraj o 19:00 uruchomiłem 1 epizod i wciągnęło jak... :)

PS
Frank jeszcze nigdy nie był tak blisko przekroczenia pewnej granicy.


RE: House of Cards (2013) - Albertino - 08-03-2016

(08-03-2016, 01:31)Mental napisał(a): W trzecim odcinku niestety wchodzi na pełnym gazie pro-murzyńska zakłamana propaganda. Czy naprawdę już wszędzie muszą wciskać to #blacklivesmattrer bull shit? Cytat z trzeciego epa:

"Kiedy przestanie się bić i strzelać do czarnych, to wtedy będę panu życzliwa, panie prezydencie."

Ja pier kur.

No i gdzie ta propaganda? Mówi to jakaśtam bohaterka, której takie a nie inne poglądy Frank instrumentalnie wykorzystuje. Chyba nie zaprzeczysz temu, że nie brakuje wśród amerykańskiej władzy ludków, którzy próbują coś ugrać na bólu dupy Nygusów.

Poza tym powoli kończę sezon i też nie odnotowałem, aby Frank dołączył coś nowego do swojego bogatego repertuaru ;)


RE: House of Cards (2013) - Mental - 09-03-2016

Cytat:No i gdzie ta propaganda? Mówi to jakaśtam bohaterka

Jakaśtam? Kongresmenka z 35 letnim stażem, która szła obok Martina Luthera Kinga w pochodzie na Waszyngton i która walczy z betonem partyjnym o fundusze na szpital leczący raka piersi. Przecież to jest wcielenie Dobra. Poza tym cały wątek w trzecim epie to czytelne odwołanie do wydarzeń z Południowej Karoliny AD 2015, gdy białas wszedł do kościoła i położył trupem 9 czarnych wyznawców Jezusa Zbawiciela, co uruchomiło nagonkę na symbole konfederackie. Trzeci odcinek w całości sponsoruje ruch zatroskanych Murzynów-hipokrytów z BLM.

EDIT

W siódmym odcinku starcie Demokratów z NRA. W sumie zgrabnie to wszystko wyszło, podobało mi się. I ma mocno ironiczny wydźwięk: pozbawiony skrupułów morderca-prezydent i jego ludzie, którzy nie wahają się zabijać/oczerniać/zastraszać/wsadzać do wiezień każdego, kto im za bardzo na odcisk nadepnie, robią podjazd na NRA i Drugą Poprawkę. Nie wiem, czy twórcy to planowali, ale puenta jest zajebiście pokrętna.


RE: House of Cards (2013) - f.lamer - 14-03-2016

(08-03-2016, 02:16)Super8 napisał(a): PS
Frank jeszcze nigdy nie był tak blisko przekroczenia pewnej granicy.

w połowie sezonu widzę bardziej wartką akcję niż w 3 i ciekawe relacje rodzinne
jest dobrze
rozłożyła mnie jedynie scena



RE: House of Cards (2013) - Salto - 18-03-2016

Do czwartego sezonu podchodziłem dosyć letnio i wydawało mi się, że będę go męczył przez pół roku, ale całkiem nieźle im to wyszło i wciągnąłem się na nowo. Podobała mi się pierwsza połowa, w drugiej całość trochę wróciła do standardowych intryg, ale pojedynek Conway vs Underwood miał sporo mocnych momentów.


RE: House of Cards (2013) - Mefisto - 27-03-2016

Dobry sezon, ma trochę WTFkowych momentów, ale daje radę i faktycznie wciąga. W sumie najlepiej podoba mi się relacja Underwoodów, bo wciąż ulega przemianom. Aczkolwiek całościowo wydaje mi się, że stanęliśmy w miejscu, bo masa wątków dojebana, a koniec bez zmian w sumie - niemniej ciekawym, jak to dalej pociągną. 5 sezon powinien być już chyba ostatnim.


RE: House of Cards (2013) - Albertino - 29-03-2016

W planach są chyba jeszcze dwa sezony, a od następnego zmienia się showrunner.