![]() |
|
Penny Dreadful [Showtime] - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Seriale (https://forumkmf.pl/Forum-Seriale--22) +--- Wątek: Penny Dreadful [Showtime] (/Thread-Penny-Dreadful-Showtime--3628) |
RE: Penny Dreadful [Showtime] - Pelivaron - 24-04-2020 Oficjalna premiera za kilka dni, ale na HBO Go pojawił się pierwszy odcinek spin-offu. RE: Penny Dreadful [Showtime] - SonnyCrockett - 31-08-2021 Kolejny serial w drodze. Wybrałem bo lubię te klimaty, szkoda że z dobrze zapowiadającego się wiktoriańskiego, klimatycznego horroru-przygodowego robią się emo kluchy. Jestem po 1 sezonie i gdyby nie cudnie szarżująca Eva to olałbym temat. Serial cierpi na masakryczne marnowanie materiału. Mając w ręku wszystko z flakami, kurwami i cyckami na czele robi mdłe romantyczne filozoficzne pierdololo. Trochę dorosłego podejścia a nie serialu dla młodzieży i mogło to być coś zajebistego. Oglądam dalej chyba tylko dla opętanej Evy. RE: Penny Dreadful [Showtime] - michax - 01-09-2021 Serial jest super z tymi filozoficzno literacki dialogami, które dodają mu klimatu. No i idealnie pasują do serialu o postaciach, które narodziły się w książkach. Choć zakończenie jest wkurzające. Nie uwierzę nigdy, że twórca zaplanował skończyć na 3 sezonie. Ostatni odcinek to definitywny finał historii, ale widać w ostatnich odcinkach, że albo Green się nie chciało już grać, albo miała inne zobowiązania, bo w ostatniej serii jest jej mniej i w ostatnich odcinkach mocno przyśpieszyli fabułę, którą definitywnie zamknęli w ostatnim odcinku. Ale nie zmienia to faktu, że nawet jak jest jej mniej w 3 serii to i tak Eva Green gra cudownie przez 3 sezony. Dla mnie to jej najlepsza rola, choć bardzo fizyczna (i nie mam na myśli wcale tego, że się rozbiera, co akurat w jej przypadku to żadne zaskoczenie). Aktorka wystarczy, że zmieni wyraz twarzy i głosu i od razu wiadomo, kiedy mamy do czynienia z dobrą Vanessą a kiedy opętaną. Bez żadnych efektów specjalnych, wystarczyło granie mimiką twarzy i całym ciałem, żeby budzić przerażenie. Oczywiście dla niej oglądałem, ale też dla Daltona, pięknych zdjęć, kostiumów, scenografii i cudownej muzyki Korzeniowskiego, który pewnie inspirował się muzyką Kilara z Draculi Coppoli. W PD nawet aktorzy których miałem za słabych i drewnianych wypadają dobrze, np. Billie Piper, którą po Doktorze Who uważałem za dziewczynę bez talentu. Tak mi jej gra nie podobała się w Dr Who, tak odstawała od Ecclestona i Tennanta, a w PD przeżyłem duże zaskoczenie, bo gra naprawdę dobrze. Z podobnych klimatów polecam dwa sezony The Frankenstein Chronicles z Seanem Beanem (chyba na Netflixie jest całość), na który widać, że poszło o wiele mniej kasy, ale też dobra produkcja. No i twórcy serialu to większe żartownisie jak twórcy Gry o Tron, gdy zaangażowali Beana do głównej roli:) RE: Penny Dreadful [Showtime] - SonnyCrockett - 01-09-2021 Serial jest przeciętny. Ma super wizualia (scenografia, kostiumy, charakteryzacja) jak na swój budżet (4 miejscówki na krzyż) ale fabularnie to marnotrawstwo. Z zapowiadanego motywu pradawnych potworów, stowarzyszeń itp. motywów wyszła kicha w postaci krótkiej strzelaniny na koniec sezonu. Bieda. Ukrywanie "tajemnic" Chandlera i Greya to śmiech na sali. Motyw krwawych akcji wilko-Chandlera jest zresztą beznadziejnie prowadzony. W pierwszych dwóch odcinkach coś tam pokazują, niby tym interesuje się Malcolma ale później zupełnie zostaje to porzucone. Jego związek z Wielkoustą też niby ważny itd. ale nagle potrafi ją zostawić w łóżku na kilka tygodni (chyba że były to ledwie dni w których Grey potrafił odbyć podróż samolotem do Włoch) żeby pilnować opętanej Vanessy. Grey pierdoli te romantyczne smęty ale cała jego długowieczna męka to biseksualizm i kilka orgii. Marnie, po nieśmiertelnym gościu żyjącym już od wielu lat wymagam więcej charakteru lub choćby popieprzenia. Frankenstein też nudny i miałki. Niepotrzebnie wrzucono to jego monstrum od razu. Dużo ciekawiej byłoby gdyby dopiero zaczynał tworzyć albo skoro chcą pokazać coś nowego to powinien odstrzelić stwora bez mrugnięcia okiem. Byłby choć trochę bardziej poważny a tak mamy Beverly Hills 1892. Nawet kwestia opętania Vanessy wychodzi że była niczym lekka grypa bo ten cały demon to małe miki w porównaniu do jej nagle pojawiającego się motywu wiedźmiej przeszłości w drugim sezonie którego śladu pomimo pokazania orginu nie widziałem w pierwszym. Genaralnie rozczarowanie. Oglądam 2 sezon skoro już zacząłem ale jeżeli nagle poziom nie skoczy to 3 nie ruszam bo szkoda czasu. RE: Penny Dreadful [Showtime] - raven.second - 01-09-2021 Cytat:Oglądam 2 sezon skoro już zacząłem ale jeżeli nagle poziom nie skoczy to 3 nie ruszam bo szkoda czasu.Ja do tej pory nie skończyłem całości :) przepiękne to, ale mimo wszystko serial to wydmuszka. RE: Penny Dreadful [Showtime] - SonnyCrockett - 06-09-2021 Skończyłem całość i zarzuty nie zmieniły się, ciągle każdy sezon to obietnica czegoś wielkiego w finale który zawsze okazuje się biedackim rozwiązaniem. 3/4 postaci kręci się w kółko bez ładu i składu a taki Dorian Grey to nawet nie jest postać tylko na siłę kontrowersyjny upychacz czasu. Najgorszy jest 3 sezon, które ewidentnie zbiedniał finansowo bo już nawet klimat XIX w. Londynu uciekł a wątek w USA nakręcili chyba w tydzień w dwóch lokacjach. Do tego nieudolnie prowadzone wątki i ich przeplatanie (historia monstrum mega siłowo doklejana). Cała akcja w USA to materiał na 1-2 odcinki, gdzie do wycięcia jest połowa postaci w tym uczestnicząca (szkoda Coxa na takie gówno). Ogólnie cały motyw wilkołactwa Chandlera okazał się bez znaczenia, w niczym nie był przydatny w żadnym sezonie pomimo tego ciągłego pierdolenia o Lupus dei. Właściwie to szkoda strzępić ryja, serial do pewnego czasu ciągnie szarżująca Eva Green ale już w 3 sezonie zaczęło to być nużące. Reszta to masturbacja wiktoriańską poezją w dialogach postawioną ponad interesującą fabułą i jakimś wartościowym prowadzeniem postaci, okraszone to obowiązkowymi dziś motywami LGBT, rasizmu i równouprawnienia kobiet. |