Penny Dreadful [Showtime]
#1
[Obrazek: 1000323_1_0_prm-evavid_1024x640.jpg]

imdb napisał(a):Some of literature's most famously terrifying characters, including Dr. Frankenstein and his creature, Dorian Gray and iconic figures from the novel Dracula. become embroiled in Victorian London.


Pierwszy odcinek już krąży po sieci i... jest co najmniej dobry. W rolach głównych Eva Green, Timothy Dalton i Josh Hartnett, całkiem zacnie wyszli, Eva jak zwykle piękna i hipnotyzująca (zwłaszcza, gdy modli się na klęczkach albo uśmiecha), Dalton jako szef wszystkiego który chce znaleźć swoją córkę, a Hartnett jako amerykański hired gun.

Odpowiednia dawka krwi, nagości i przemocy w dziewiętnastowiecznym Londynie - serial na dzień dobry zaczyna się bowiem zebraniem ekipy i polowaniem na wampira czy innego ghula w londyńskich slumsach. Przypomina to trochę Supernatural na poważnie oraz Ligę Niezwykłych Dżentelmenów w nieco innym wydaniu. Będą oglądał, kręcą mnie takie creepy klimaty po prostu.

Odpowiedz
#2
Bardzo fajny i zachęcający pilot, świetna rozrywka z tego może być. Klimat całkiem sugestywny, obsada boska, zdjęcia, muzyka (Korzeniowski!!!) wymiatają. Może doczekamy się w końcu solidnej (choć nieoficjalnej) ekranizacji LXG, tym bardziej że w dalszych odcinkach Dorian Grey i Dracula mają się pojawić...
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#3
Końcówka drugiego odcinka bezcenna xD
@jarod, też się zdziwiłem, bo o ile kontrolowany wyciek pierwszego odcinka to norma w Showtime, to już drugi przed premierą to jakaś ekstrawagancja.


Odpowiedz
#4
JEST JUŻ DRUGI ODCINEK???
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#5
(12-05-2014, 21:31)Gambit napisał(a): Końcówka drugiego odcinka bezcenna xD
@jarod, też się zdziwiłem, bo o ile kontrolowany wyciek pierwszego odcinka to norma w Showtime, to już drugi przed premierą to jakaś ekstrawagancja.
a tam, dextery, cali tez wyciekaly po trzy odcinki. Californication ostatnio wycieklo przeciez dwoma.

Odpowiedz
#6
Tam to co tydzień coś cieknie...
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
#7
Wrażenia po pilocie: wtórne, ograne, przeciętne. Nie było nic, czego nie widzieliśmy w "Lidze Niezwykłych Dżentelmenów", "Sherlocku Holmesie" od Ritchiego, "Sweeneyu Toddzie" Burtona, czyli tych wszystkich filmów ukazujących sztuczny, estetyczny wiktoriański Londyn, którego nigdy nie było i w którym bohaterowie, choć w historycznych kostiumach, mają współczesny sposób myślenia, a któryś z nich prędzej czy później zakłada ciemne okrągłe okulary przeciwsłoneczne. Ci z pilota są tyleż wyraziści, co schematyczni, akcja jak na razie nie porywa (znowu wampiry...), a podczas oglądania towarzyszyło mi uczucie, że już to wszystko widziałam setki razy.

Może będzie z tego zresztą niezła rozrywka, z rodzaju tych, które przyjemnie obejrzeć, kiedy człowiek nie ma siły na nic innego. Zakładam, że pierwszy odcinek to było kompletowanie drużyny i przedstawienie ich wszystkich widzom, a w następnym zacznie się już ciekawsza akcja. Obejrzę jeszcze 2-3 odcinki, i jeśli będą jednak wyglądać tak jak pierwszy, odpuszczę sobie ten serial.

Odpowiedz
#8
Cytat:Nie było nic, czego nie widzieliśmy w "Lidze Niezwykłych Dżentelmenów", "Sherlocku Holmesie" od Ritchiego, "Sweeneyu Toddzie" Burtona
Ale można to zrobić w stylu niedawnego serialu o Draculi, gdzie aż zęby zgrzytają z bólu i mózg wycieka uszami, albo właśnie jak w Penny Dreadful, czyli fajnym, acz nie genialnym przedstawieniu pewnej idei (no i jest tutaj Eva, więc serial od razu ma na start ogromny plus). Drugi odcinek jest w drodze, niebawem się podzielę wrażeniami.

Odpowiedz
#9
Ja czekam na angielskie napisy na razie... I nie przesadzałbym z zarzucaniem anachronizmów, ani ich ani cool zagrywek pod publiczkę chwilowo nie dostrzegam.

A zabawa ogranymi motywami leży przecież u podstaw założeń tej produkcji więc tym bardziej nie rozumiem zarzutów.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#10
Ojej, no pierwszy odcinek nudny w chu. Takie typowe mambo-dżambo magiczne w jakimś dawnym okresie. Ani jednego intrygującego, wyjątkowego motywu. Również ani jednego bohatera interesującego tutaj nie widzę, wszyscy bardzo poważni o bardzo powaznych rzeczach tutaj mówią, co może do pewnego stopnia jest spoko, ale nie kiedy zupełnie nie czuję tutaj autentycznego dramatyzmu czy interesującej tajemnicy. Wszystko takie oczywiste, że trudno bardziej. "Uff, to tylko szczur... A NIE, TO POTWÓR OJEZUSMARJAA!!!!!". I tak dalej.

Myslalem, ze postać Hartnetta będzie ciekawsza i jakoś to pociągnie, ale jednak nie. Na początku sprawia wrażenie klasycznego awanturnika, który będzie zadziorny i będzie dodawał iskry tej mega poważnej grupie filozofów wiktoriańskich, ale potem staje sie taki jak oni.

NUUUDA. Przejrze drugi odcinek, bo widze, ze jest, ale to pewnie bedzie koniec mojej przygody z tym serialem.

Nota bene, nikt tu się nie przedstawia, tak jakby twórcy chcieli zbudowac tajemnice i imiona postaci miałyby nam cos powiedziec. Moze to efekt tego, ze wiedzialem, że jeszcze w pre-produkcji ta seria to mialo być LEAGUE OF EXTRAORDINARY GENTLEMEN, i od razu skumałem, że typek grzebiący przy ciałach to Frankenstein, ale sory, to dość oczywiste, gdy mowi, ze zajmuje sie nauka krojąc ciała i chce sie dowiedziec o elektrycznosci w zwiazku z tym.

EDIT:
Dobra, po jakichś 10-15 minutach drugiego odcinka złapałem sie na tym, że nawet nie zauważyłem jak przestałem oglądać i przeglądam internet. Tylko Billie Piper mnie zainteresowała, bo "to Billie Piper, kiedy pojawi się Doctor i doda trochę osobowości temu serialikowi?!". Życie jest za krótkie dla takich seriali.

Cytat:A zabawa ogranymi motywami leży przecież u podstaw założeń tej produkcji więc tym bardziej nie rozumiem zarzutów.
Zabawa ogranymi motywami polega mniej na ogranych motywach, a bardziej na zabawie nimi. ;)

Odpowiedz
#11
Cytat:Dobra, po jakichś 10-15 minutach drugiego odcinka złapałem sie na tym, że nawet nie zauważyłem jak przestałem oglądać i przeglądam internet.
Przegapiłeś więc seans spirytystyczny z Evą. Mi się odcinek podobał, Dorian Grey nawet intrygujący, tak samo jak panna Croft. Motyw egipskiej księgi umarłych oraz końcówka to coś, co lubię po prostu i kręcą takie klimaty. Jestem w stanie naprawdę wiele wybaczyć, ot co, będę oglądał i czekam na kolejny odcinek.

Odpowiedz
#12
Widzialem seans. Tj. przejrzalem ten odcinek skokami, bo nie mialem sily ogladac w calosci. W seansie spirytystycznym nie widzę niczego szczegolnego (też dlatego, że sfilmowane to wszystko jest jakoś bez jaj i ikry). Ale spoko, nie bede was meczyl moim hejtem, co odcinek. :)

Odpowiedz
#13
Pierwszy odcinek zaliczony i jestem jak najbardziej na tak. Co prawda jestem w stanie zrozumiec niektore krytyczne uwagi moich szanowanych przedmowcow i sam je tez dostrzegam, ale nie zawaza to w ogole na przyjemnosci obcowania z tym serialem.

Wiadomo, ze jezeli chodzi o historie to nic tutaj nowego nie ma. I jezeli chodzi o horrorowe zagrywki to mamy niby te juz troche przetarte i schematyczne. Ale w pewnym sensie jest tez w tym cos pieknego.

A zreszta sila tego serialu/pierwszego odcinka jest jego strona audiowizualna. Po pierwsze jest Eva Green, ktorej widok zawsze cieszy oczy. Po drugie serial ma swietny klimat. Wykorzystany i zeprezentowany wiele razy? I co z tego skoro klimat to klimat. Po trzecie hipnotyczna Eva Green, po czwarte sugestywne zdjecia, po piate Eva Green, po szoste muzyka Abla Korzeniowskiego, ktora tez tworzy odpowiedni klimat. I w sumie nie wiem czy wspominalem o Evie Green?

Jedyne co moze bym troche zmienil, to postac Doktora Frankensteina. Nie twierdze, ze gra ja zly aktor, ale skoro ja bym wybral jakiegos niemieckiego aktora. Wiem, wiem Peter Cushing tez nie byl Niemcem. Ale skoro jeden z tych naukowcow tak sie silil z tym akcentem, to troche dziwnie widziec i slyszec Doktora Frankensteina z pieknym angielskiem akcentem. Ale to jest takie moje czepianie sie.

Jakby co niedlugo zabiore sie za drugi odcinek.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#14
Pierwszy odcinek raczej taki-se. Przede wszystkim przeładowany atrakcjami - zamiast budować napięcie i bohaterów, oni już skaczą to tu, to tam. Dzieje się więc dużo, a jednocześnie nie dzieje się nic. Ale zdjęcia ładne. No i Eva.

[Obrazek: tumblr_n5m1zoVvex1rf29u9o1_400.gif]
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#15
Drugi odcinek zaliczony i dalej zamierzam oglądać ten serial.
Co prawda narracja dość powolna, to jednak ma to swój styl, plus w powietrzu unosi się trochę nostalgia za produkcjami Hammera.
I muszę przyznać, że tak jak swego czasu Hammer niektórych szokował brutalnością, tak i Penny Dreadful nie szczędzi mocnych widoków z pogranicza gore.
Na razie łykam za świetny klimat, bardzo dobrze ukazany Londyn. Miejscami wręcz kojarzy mi się z jakże przeze mnie uwielbianą grą "Alice: Madness Returns". Obsada też prezentuje się dobrze. W drugim epizodzie opętana Eva Green naprawdę zaszalała. Doriana Grey i Pannę Croft chyba też kupuję.
A do tego dochodzi jeszcze dobrze dopasowana muzyka Abla Korzeniowskiego.
Scena na mieście/targu w połączeniu z muzyką, naprawdę ładna.
Tylko właśnie, na razie chłonę klimat, ale mam nadzieję, że jednak nie tylko nim serial ten będzie stał i historia też mnie wciągnie.
Na razie ciągle jestem na TAK.

[Obrazek: tumblr_inline_n5l7b9Ktm41sb2720.gif]
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#16
No fakt, ta scena przy stole zagrana rewelacyjnie, ale poza tym szału dalej nie ma.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#17
Niby nie ma, ale serial jest ok, więc ja tam oglądam - a jakoś wielu więcej seriali na bieżąco nie ogarniam (w tej chwili w sumie tylko GoT, Fargo i Hannibala).

Potwierdzam - scena przy stole przefajna. Wyciąłbym tylko tego całego Frankensteina, wątek nudny i ograny (choć końcówka drugiego odcinka fajna), ten Dorian Gray też mocno taki se.

Odpowiedz
#18
Cytat:Cytat:
Cytat:A zabawa ogranymi motywami leży przecież u podstaw założeń tej produkcji więc tym bardziej nie rozumiem zarzutów.
Zabawa ogranymi motywami polega mniej na ogranych motywach, a bardziej na zabawie nimi. ;)

Albo na przedstawieniu znanej historii w nowy sposób. Tutaj była po po prostu przewidywalna, surowa sztampa - wiedziałam, jak się skończą niektóre sceny, jak tylko się zaczęły.
Wrażenia po drugim odcinku mam pół na pół - w połowie się wynudziłam, w połowie całkiem nieźle mi się oglądało. Czyli jest lepiej.

Z nowych postaci na plus: fajna ta Brona Croft. Pierwsza postać w tej Śmiertelnie Poważnej Lidze Śmiertelnie Poważnych Dżentelmenów mająca w sobie trochę ciepła i humoru, czuć fajną chemię między nią a Amerykaninem. Gdybym miała to oglądać dla jednej bohaterki, to raczej dla niej niż dla Evy Green, grającej po raz kolejny Tajemniczą Kobietę o Magnetycznym Spojrzeniu (sorry, ale ziew).
Z nowych postaci na minus: do dupy ten Dorian Gray. Do hipsterskiej fryzurki i wdzianka brakuje mu tylko twarzowego szaliczka, kubka starbucksa w łapce i stoliczka w jakiejś galerii handlowej, na którym mógłby postawić swojego McBooka Air. Wiem, że on miał być dandysem, ale oprócz tego powinien mieć w sobie coś, co przyciąga do niego ludzi, jakąś charyzmę, a tutaj tego nie widzę.

Scena seansu -- był pełen zestaw: wyginanie całego ciała, wywracanie białek oczu, przemawianie głosami w obcych językach, gaszenie świateł itp. Jak sobie to oglądałam, co chwila parskając śmiechem, zrozumiałam, że w poprzednim poście podałam złe przykłady filmów, bo w "Penny Dreadful" nie ma odrobiny humoru, tu wszystko jest na poważnie. To ma być chyba prawdziwy horror, który tymi ogranymi chwytami naprawdę próbuje straszyć. Dlatego serial chyba bardziej podoba się widzom, którzy mało oglądali/czytali tych wszystkich gotyckich straszaków.

Cytat:końcówka drugiego odcinka fajna

Końcówka drugiego odcinka to jeden wielki idiotyzm -- okazuje się, że potwór Frankensteina to tak naprawdę
F*cking awesome :D

BTW brakuje mi w lidze Sherlocka Holmesa, zwłaszcza że jest Kuba Rozpruwacz. Tutaj jego zdolności dedukcji zostały chyba przeniesione na Evę Green. Z jednej strony rozumiem taką decyzję, bo ostatnio na ekranach jest dużo Holmesa w różnych wersjach, ale jednak trochę szkoda.

Odpowiedz
#19
Jejku jej, jaki fajny serial.

Odpowiedz
#20
Prawda? A te zrzędy się czepiają :D
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Twin Peaks - serial (ABC / Showtime, 1990-2017) i film Fire Walk With Me (1992) military 1,261 218,437 04-05-2026, 01:29
Ostatni post: michax
  Escape at Dannemora (SHOWTIME) Mental 18 8,670 19-02-2026, 10:20
Ostatni post: Spoilerowo
  Douglas is Cancelled (ITV, Sky Showtime) michax 1 456 21-10-2024, 12:04
Ostatni post: PropJoe
Gwiazdka The Curse (Showtime, 2023) Kryst_007 3 1,194 24-10-2023, 12:52
Ostatni post: Derelict Machine
  Ray Donovan (Showtime, 2013-) Hannibal 6 3,319 22-11-2021, 20:07
Ostatni post: Trailery Srailery
  Homeland [Showtime] joozeek 396 111,980 26-05-2021, 22:13
Ostatni post: michax
  Kidding (Showtime) f.lamer 24 7,094 16-07-2020, 17:27
Ostatni post: Krismeister
  The Affair [Showtime] Snuffer 62 20,756 26-08-2019, 19:01
Ostatni post: michax



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości