![]() |
|
Justice League (2017) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Film a komiks (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-komiks--24) +---- Dział: DC EXTENDED UNIVERSE (https://forumkmf.pl/Forum-DC-EXTENDED-UNIVERSE--55) +---- Wątek: Justice League (2017) (/Thread-Justice-League-2017--3624) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
128
129
130
131
132
133
134
135
136
137
138
139
140
141
142
143
144
145
146
147
148
149
150
151
152
153
154
155
156
157
158
159
160
161
162
163
164
165
166
167
168
169
170
171
172
173
174
175
176
|
RE: Justice League (2017) - Kuba - 10-11-2017 Affleck bym się całkiem nie zdziwił gdyby po JL (zwłaszcza przy klesce jak przy BvS) generalnie zniknął na troche. Gość w żadnym filmie po za "The Batman" (a i to teraz nie jest pewne) nie ogłosił wystapienia, ba, zrezygnował nawet z jakis ról. Jego "Świadek oskarżenia" miał być w 2018 a stoi kompletnie w miejscu...plus różne poza-filmowe, nawracające problemy. Zresztą on nawet wygląda troche na zmęczonego. Coś czuje, że długo poczekamy na coś z Affleckiem lub od Afflecka co nie będzie Batmanem. RE: Justice League (2017) - Mierzwiak - 10-11-2017 Superman jest w tym filmie? Eee, fake.
RE: Justice League (2017) - Badus - 10-11-2017 *mem z Hiszpańską Inkwizycją* RE: Justice League (2017) - Kuba - 10-11-2017 Chyba Charles Roven. RE: Justice League (2017) - Gieferg - 10-11-2017 Na SUperheohype totalny, zmasowany ból dupy o muzykę Elfmana i płacz za Zimmerem :) RE: Justice League (2017) - Mierzwiak - 10-11-2017 To forum już chyba skończyło z tym tematem, więc... RE: Justice League (2017) - Gieferg - 10-11-2017 Obawiam się, że ten temat się dopiero teraz naprawdę zaczyna bo od dzisiaj oficjalnie można posłuchać całego soundtracku. Poniżej bodaj najciekawszy kawałek: A tu theme Wonder Woman w ujęciu Elfmana: Cała reszta dostepna na tym samym kanale. RE: Justice League (2017) - al_jarid - 10-11-2017 Zawsze słuchacie muzyki przed wizytą w kinie? Tak tylko pytam z ciekawości, bo dla mnie muzyka jest integralną częścią filmu i nie wyobrażam sobie, żebym miał przed obejrzeniem słuchać jakichś kawałków. Wolę doświadczyć danego filmu w pełni na świeżo. Odseparowanie konkretnego elementu (w tym wypadku muzyki) nie wchodzi dla mnie w grę. Przecież to musi grać wszystko ze sobą, a muzyka ma się sprawdzać jako podkład, nierozerwalny element jakiejś konkretnej sceny. Tak samo nie ogarniam np. czytania w necie scenariusza do filmu, który zamierza się obejrzeć. PS. Aczkolwiek owszem, zdarza mi się słuchać osobno muzyki ze znanych mi już filmów, ale przeważnie robię to w przypadku, kiedy podoba mi się ścieżka dźwiękowa, ale nie podoba mi się sam film. A w każdym razie nie podoba mi się na tyle, bym miał do niego kiedyś wracać. RE: Justice League (2017) - Mierzwiak - 10-11-2017 Zależy. W większości filmów muzyka i tak jest do tego stopnia nieodróżnialna od siebie że nie robi mi to żadnej różnicy, stwierdzenie że jest nierozerwalnym elementem to niezły żart patrząc na taśmówkę odwalaną przez kompozytorów :) Scenariusz Batman Begins czytałem przed kinem, w absolutnie żaden sposób nie wpłynął na radość z filmu. RE: Justice League (2017) - Kuba - 10-11-2017 Brzmi tak samo nieciekawie jak reszta. Zobaczymy jak będzie działac w filmie. Ktoś wie kiedy schodzi embargo? RE: Justice League (2017) - Gieferg - 10-11-2017 Cytat:Zawsze słuchacie muzyki przed wizytą w kinie? Nie. Zdarza się w przypadku tych najbardziej mnie interesujących (w tym od strony muzycznej) filmów, tak jak w tym przypadku. No i zawsze poprawia mi to potem odbiór filmu - muzyka słuchana po raz kolejny bardziej działa niż słuchana po raz pierwszy. Np przed pierwszym seansem Drużyny Pierścienia soundtrack znałem na pamięć i w filmie działał jak mało która muzyka. Ta sama sytuacja z Braveheart i Ostatnim Mohikaninem. Zresztą: http://forumkmf.pl/Thread-Lepiej-pozna%C4%87-muzyk%C4%99-z-filmu-PRZED-obejrzeniem-czy-w-trakcie--3773 Soundtrack z JL słucham od wczoraj nieprzerwanie. Nie robiłem tego z żadnym wcześniejszym filmem DCEU (ani MCU). RE: Justice League (2017) - Kuba - 10-11-2017 (Zapomniałem wspomniec) Ja raczej pierwszy raz całego soundtracku słucham w kinie. Ewentualnie tak jak teraz zerkam na jakies fragmenty. A potem umiem męczyc całe sciezki (LOTR, Gladiator, Mohikanin, La Lala Land) lub poszczególne utwory (BvS, The Leftovers (wiem, serial), War for the Planet of the Apes). Mimo to uważam ze muzyka przede wszystkim musi działac w filmie. Np. Muzy z Dunkierki/Wind River nie słucham i nie bede, ale w filmach sa one kluczowe i bardzo dobrze pasuja do filmu. Ale słuchanie oddzielne? Nie. Czasami zdażają sie takie delicje jak wspominany LOTR który brzmi tak samo dobrze zawsze i w każdej sytuacjj. RE: Justice League (2017) - harlequinade - 10-11-2017 Embargo podniesione i reakcje pozytywne :) RE: Justice League (2017) - Badus - 10-11-2017 Kogo obchodzą reakcje po embargo, skoro przez ostatnie lata za każdym razem są hurra optymistyczne? :) Mimo obrzydzenia tym DCEU, to fajnie by było, gdyby film okazał się (aż) dobry. RE: Justice League (2017) - Proteus - 10-11-2017 Z tą różnicą, że te reakcje są głównie od krytyków filmowych, a nie od randomowej widowni, która krzyczy po seansach przedpremierowych, że Covenant to hit, a BvS to arcydzieło i mega frajda. No i ich reakcje wydają się właśnie wyważone. Konsensus jaki się z nich wyłania, jest taki, że film ma dużo funu, humoru i dobrze działających bohaterów, choć jak można się było spodziewać, jest też w huj bałaganiarski, koślawy i ma beznadziejnego villaina. "looks like a Snyder film, plays and sounds like a Whedon one" http://birthmoviesdeath.com/2017/11/10/the-first-reactions-to-justice-league-are-here RE: Justice League (2017) - shamar - 10-11-2017 (10-11-2017, 16:03)Gieferg napisał(a): Obawiam się, że ten temat się dopiero teraz naprawdę zaczyna bo od dzisiaj oficjalnie można posłuchać całego soundtracku. Słuchałem wczoraj. Raz. Słabizna taka, że żaden motyw nie wpada. RE: Justice League (2017) - Mierzwiak - 10-11-2017 Przesłuchałem tę muzykę w jakieś 20 minut przeskakując co chwila tę kolekcję generycznej i wtórnej do bólu nudy. Gdy wchodzi wklejka z 1989 roku... brzmi to wręcz parodystycznie i nijak nie pasuje do klimatu filmów Snydera. RE: Justice League (2017) - zombie001 - 10-11-2017 (10-11-2017, 19:30)Badus napisał(a): Kogo obchodzą reakcje po embargo, skoro przez ostatnie lata za każdym razem są hurra optymistyczne? :) Te są akurat dość wyważone. W najlepszym razie mógłbym je nazwać mieszanymi, ale bardziej w stylu "podobało mi się, choć nie było idealne", a nie jak to było w przypadku "BvS" - "ssało, ale miało fajne pomysły/elementy". :D Co do soundtracku Elfmana - toż to Mount Everest lenistwa... Jedyna rzecz jaka mi się podobała*, za dużo z samym Elfmanem wspólnego nie ma, ale to w ogóle mnie nie dziwi. Za to absolutny brak motywu eSa z "MoS"? WTF Whedon. W.T.F.??? * RE: Justice League (2017) - Gieferg - 10-11-2017 Cytat:Co do soundtracku Elfmana - toż to Mount Everest lenistwa... Bo na 90 minut jest łącznie może z 10 do 15 sekund Williamsa i kilka razy theme B'89 i to zazwyczaj dawkowany bardzo oszczędnie? Jaja sobie robisz? Ciekawe jak to jest, że na forum FilmMusic wszyscy zachwyceni, a tu tylko samo narzekanie. Widzę też jasnowidzów, którzy już wiedzą, że muzyka nie pasuje do filmu, którego jeszcze nie widzieli. Cytat:And Henry Cavill's mustache is an actual issue; they gave him Uncanny Valley Face. Ups. Cytat:Cyborg and villain are the weak links. No kto by przypuszczał... RE: Justice League (2017) - Juby - 10-11-2017 (10-11-2017, 16:28)Kuba napisał(a): Ktoś wie kiedy schodzi embargo? 14 listopada Na razie najbardziej przykuwająca moje oko opinia Cytat:JUSTICE LEAGUE! It's okay. Narratively it's a mess, the stakes don't work & the villain isn't great. HOWEVER, the heroes ARE great, it's funny, & there's some surprisingly effective character work. I didn't love it, but there are enough good pieces to excite me for the future. Inna opinia mówi, że to bardzo mały kroczek w dobrym kierunku po BvS. Mam nadzieję. Reszta w większości głosi, że: Steppenwolf ssie, scenariusz ssie, efekty ssą, ale bohaterowie dają radę i jak się wyłączy mózg to można się na tym dobrze bawić. Zobaczymy... Przesłucham soundtrack wieczorem, ale już ma u mnie gigantycznego minusa za brak nuty z MoS. >:( A co do fotki z całą ekipą - WOW, ale ten Dżef Dżons jest mały. Nawet przy Snyderze wygląda na krasnoludka, a Snyder ma z 170 cm. :P |